Reklama

Mazowiecko-Podlaski Hubertus

2017-11-08 11:46

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 46/2017, str. 56

Ani ulewny deszcz, ani bardzo silny wiatr nie przestraszyły pszczelarzy, rolników, leśników, myśliwych i jeźdźców, którzy licznie przybyli do Węgrowa na 9. mazowiecko-podlaski Hubertus, który odbywał się w dniach 28-29 października br.

Głównym punktem uroczystości była Msza św. sprawowana 29 października br. w kościele św. Ojca Pio, której przewodniczył biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Pacyfik Dydycz OFMCap. Wśród uczestników Liturgii byli m.in. prof. Jan Szyszko – minister środowiska, Maria Koc – wicemarszałek Senatu, posłowie, samorządowcy i kilkadziesiąt pocztów sztandarowych.

– Dzisiaj jawi się przed nami św. Hubert. Przez tyle wieków jest on niestrudzonym patronem leśników i myśliwych. Pod jego wpływem i pod jego imieniem powstały bractwa i stowarzyszenia myśliwskie – powiedział w homilii bp Dydycz. Podkreślił, że św. Hubert w ikonografii jest często przedstawiany jako mężczyzna w sile wieku z kapeluszem i ze strzelbą w ręku, zaś jako biskup jawi się w stroju właściwym następcom Apostołów. – Jego atrybutem jest jeleń z krzyżem jaśniejącym w porożu. Jego szczególnej opiece powierzamy wszystkich, którzy dbają o przyszłość polskich lasów i ją zabezpieczają – powiedział ksiądz biskup. Zaznaczył, że nasze lasy to także ważna część historii Polski. – W niektórych latach powojennych to przecież koszary, to rezydencje przedstawicieli polskich instytucji w okresie powstań i prześladowań – powiedział i podkreślił, że lasy wymagają ogromnej pracy chroniącej je przed szkodnikami i nadmiarem zwierząt, dlatego nie do przecenienia jest zaangażowanie leśników i myśliwych.

– Zastanawia nas, dlaczego w porożu jelenia mieści się krzyż. Otóż świecący krzyż miał wszystkim przypominać o potrzebie mądrej gospodarki leśnej i szacunku dla tego środowiska przyrodniczego – zwrócił uwagę bp Dydycz. Zauważył, że to właśnie w naszych czasach powraca pogaństwo. – Wszystkie wojny, np. I i II wojna światowa, są tego potwierdzeniem. W czasach II wojny światowej Niemcy wycinali wielkie obszary leśne, aby po takim drzewnym podkładzie mogły się przemieszczać armaty. – Jakże bardzo zmniejszył się wówczas nasz drzewostan! Wytężonej pracy służb leśnych i Ministerstwa Środowiska zawdzięczamy to, że zbliżamy się do 30 proc. zalesienia naszej przestrzeni – zauważył ksiądz biskup.

Reklama

Kaznodzieja podkreślił, że powinniśmy upowszechniać kult św. Huberta, modlić się za jego wstawiennictwem i chronić nasze lasy przed różnymi manipulacjami. – Nigdy nie zapominajmy, że otrzymaliśmy szczególne pozwolenie, a jednocześnie polecenie ze strony Pana Boga, aby czyniąc sobie ziemię poddaną, czuć się odpowiedzialnymi za wszelką roślinę, za wszelkie drzewa – powiedział.

– Ponieważ Stwórca wiedział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre i takie jest w samej istocie. Jesteśmy z woli Bożej użytkownikami i opiekunami także tej przestrzeni stworzonej przez Boga. Niech św. Hubert pomaga nam w odczytywaniu naszej powinności. Pozwólmy drzewom rozwijać się zdrowo, aby mogły pełnić misję zleconą przez Boga – służyć człowiekowi, uczciwemu i mądremu, Bożemu człowiekowi. Niech nam nie zabraknie takich Bożych ludzi na polskiej ziemi i w polskich lasach – zaapelował bp Dydycz. W przemówieniu po Mszy św. min. Jan Szyszko podkreślił, że jest dumny z tego, iż Polska jest unikatem w skali nie tylko europejskiej, ale i światowej pod względem różnorodności biologicznej. – Jest tak dzięki polskiemu rolnikowi, który przetrwał to, co się działo po 1945 r., dzięki jego przywiązaniu do ziemi, jego ekstensywnej gospodarce rolnej, która spowodowała, że nasze gleby są niezniszczone biologicznie i dają żywność najwyższej jakości – powiedział. Zaznaczył, że przetrwało także polskie dziedzictwo kulturowe w formie polskich Lasów Państwowych, nastawionych nie na zysk, a na dobro człowieka. – Te lasy powiększyły swoją zasobność i powierzchniowo, i w formie drewna, przy równoczesnej ich eksploatacji, drewno służyło człowiekowi i tworzyło miejsca pracy – przypomniał prof. Szyszko. – Dziękuję za to, że mogę reprezentować naszą Ojczyznę i być dumny z polskiego modelu łowiectwa i leśnictwa, współdziałającego świetnie z polskim rolnictwem – podkreślił.

Wspólne świętowanie zakończyło się Jarmarkiem Hubertowskim i koncertem muzyki myśliwskiej, a także prezentacją dorobku przyrodniczego Lasów Państwowych i Kół Łowieckich Podlasia i Mazowsza.

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert z okazji 35-lecie męczeństwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:32

Marian Florek

Z okazji 35 lecia męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki 16 listopada br. pod stropami jasnogórskiej bazyliki wybrzmiały przenikliwe dźwięki instrumentów i ludzkich głosów, w ramach kompozytorskiego koncertu Grzegorza Majki.

Marek Kępiński Biuro Jasna Góra

Urszula Borzęcka (sopran), Stanisław Duda (baryton), akordeonowy duet DUO ACCOSPHERE w składzie Alena Budziňáková-Palus i Grzegorz Palus oraz sam kompozytor przekazali licznie zgromadzonej widowni głębokie treści zawarte w poetyckich strofach zmarłego w tym roku Tadeusza Szymy, a będące hołdem poety wobec kapłana ludzkiej wolności ks. Jerzego Popiełuszki.

Jako pierwszy wybrzmiał utwór utwór do tekstu Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej pt. „Czarny portret” na sopran i akordeon; swoista kontemplacja oblicza Madonny. Całość wydarzenia muzycznego zwieńczyło prawykonanie „Testamentu ran”, dzieła w formie poematu wokalnego na sopran, baryton, dwa akordeony i realizatora-sonorystę.

Warstwa tekstowa złożona z 5 wierszy Tadusza Szymy, osnuta wokół postaci bł. Jerzego Popiełuszki, jego działalności, męczeństwa, wstawiennictwa, współczesnej czci, stała się nie tyle pretekstem do zbudowania muzycznej formy, ale tę formę wypełniła i dodała do warstwy dźwiękowej swoistą autonomię słowa, fundowaną na artystycznej i etycznej uczciwości poety. Choć poszczególne wiersze łączy wspólny temat, to odróżnia je od siebie perspektywa podmiotu lirycznego.

Raz jest on bacznym obserwatorem bieżących wydarzeń, relacjonującym je w czasie rzeczywistym i rzucającym na nie poetyckie światło osobistego przeżycia, a innym razem (po upływie mniej więcej 35. lat) jest autorem modlitewnych refleksji. Te wymienione i pozostale utwory, składające się na koncert, zmusiły słuchaczy do „uważności”. Do tej uważności do jakiej nawoływał zamordowany ks. Popiełuszko, aby nie zagubić się w trudnych czasach. Świadkami artystycznego wydarzenia, zorganizowanego pod patronatem „Niedzieli” przez Stowarzyszenie Wspólnota „Gaude Mater” byli m.in. przedstawiciele województwa śląskiego i śląskiego samorządu, znakomity kompozytor - prof. Juliusz Łuciuk, Lidia Dudkiewicz, członek Rady Programowej TVP i inni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem