Reklama

Głos z Torunia

Diecezjalny Konkurs Międzyprzedszkolny

2017-11-22 12:46

Niedziela toruńska 48/2017, str. 2

[ TEMATY ]

konkurs

Katolicki Toruń

Hanna Muchewicz, Adriana Starobrat, ks. Mariusz Wojnowski i Monika Kamińska z wyróżnionymi dziećmi

W październiku odbywa się Diecezjalny Konkurs Międzyprzedszkolny „Różaniec – skarb, który trzeba odkryć”. Jest on organizowany przez Przedszkole Miejskie nr 6 w Toruniu, a jego pomysłodawczyniami i koordynatorkami są nauczycielki Monika Kamińska i Hanna Muchewicz.

Konkurs adresowany jest do dzieci w wieku 4-6 lat; ich zadaniem jest wykonanie różańca. W tym roku wzięło w nim udział 31 placówek z Torunia, Osieka n.Wisłą, Złejwsi Wielkiej, Złejwsi Małej, Gruty, Kruszyn, Wrocek, Dąbrowy Chełmińskiej, Nowego Grodziczna, Czarnowa, Łubianki, Małek, Sławkowa i Chełmży. Prace były bardzo ładne, więc jury postanowiło nagrodzić wszystkich 93 laureatów drugiego etapu oraz przyznać dziesięć pierwszych miejsc ex aequo.

W Centrum Dialogu im. Jana Pawła II w Toruniu 29 października odbyło się zakończenie piątej edycji konkursu. Rozpoczęło się ono Mszą św. w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu, której przewodniczył i słowo Boże wygłosił ks. Mariusz Wojnowski, wicedyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Toruńskiej. Liturgię ubogacił śpiew zespołu ze Szkoły Podstawowej nr 24 w Toruniu pod kierunkiem Karoliny Wąsickiej. Do posługi liturgicznej byli włączeni klerycy, katechetka, rodzic oraz dwoje absolwentów z Przedszkola Miejskiego nr 6 w Toruniu.

Reklama

W trakcie kazania dzieci z entuzjazmem uczestniczyły w nowatorskiej, aktywnej nauce. Rodzice z radością przyglądali się i wsłuchiwali w wypowiedzi swoich dzieci i również aktywnie uczestniczyli w tej wyjątkowej katechezie.

Na drugą część uroczystości udano się do Centrum Dialogu im. Jana Pawła II, gdzie obejrzano prezentację „Wspomnienia z poprzednich edycji konkursu”. Organizatorki podziękowały za udział i wysiłek autorom prac oraz nauczycielom, a także osobom, które szczególnie wsparły przedsięwzięcie. Znaleźli się wśród nich: ks. Mariusz Wojnowski, o. Wojciech Zagrodzki CSsR, proboszcz parafii pw. św. Józefa w Toruniu, ks. kan. Bogusław Dygdała, dyrektor Centrum Dialogu i Biblioteki Diecezjalnej w Toruniu oraz pracownicy tegoż centrum, ks. kan. Dariusz Zagórski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu i klerycy, Dorota Pesta, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 6 w Toruniu, Małgorzata Szatkowska, katechetka, a także Anna Daszkowska i jej dzieci, Marta i Bartosz, absolwenci Przedszkola Miejskiego nr 6. Następnie uroczyście wręczono dyplomy i nagrody laureatom konkursu, którzy przybyli na galę finałową ze swoimi rodzinami oraz opiekunami z placówek przedszkolnych i szkolnych. Tę część uroczystości wzbogacił radosny występ dzieci przy akompaniamencie gitary Karoliny Wąsickiej.

Po części oficjalnej goście przeszli do galerii prac, by podziwiać różańce. Na wystawie widać było tradycyjne różańce z koralików, cukierków, żelków, chrupek i kasztanów. Największy zachwyt wzbudzały te wykonane z orzechów, styropianu zdobionego cekinami, kolorowego makaronu, pachnących pierników, śrubek oraz ręcznie robionych kwiatków.

Spotkanie, ku radości dzieci, zwieńczył słodki poczęstunek. Po raz kolejny konkurs zmobilizował do wspólnej pracy i zabawy wiele rodzin z diecezji toruńskiej. Dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam życzliwość, wsparli finansowo i poświęcili swój wolny czas.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najpiękniejsze szopki

2020-01-14 10:46

Niedziela kielecka 3/2020, str. II

[ TEMATY ]

konkurs

szopki

arch

Uczestnicy konkursu

Ponad dwadzieścia szopek bożonarodzeniowych zgłosiły dzieci i młodzież z parafii pw. Świętych Piotra i Pawła do Pierwszego Parafialnego Konkursu Szopek.

Naszym celem było zjednoczenie rodziny. Dużo mówi się dziś o potrzebie spędzania wolnego czasu dzieci z rodzicami. Chcieliśmy, by dzieci oderwały się do komputerów, smartfonów i zrobiły coś razem ze swoimi rodzicami, by podtrzymywać tę bożonarodzeniową tradycję. I myślę, że to się udało – powiedział organizator konkursu ks. Mariusz Chmura z parafii w Piotrkowicach koło Wodzisławia.

CZYTAJ DALEJ

Medjugorie. Miejsce objawienia... Kościoła

2020-01-14 10:24

Niedziela Ogólnopolska 3/2020, str. 19

[ TEMATY ]

Medjugorie

Archiwum autora

Kościół św. Jakuba w Medjugorie

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

Medjugorie komuś przeszkadza. Może nawet nie tyle samo objawienie, ile... jego odbiór. W końcu wiele jest objawień maryjnych, nawet oficjalnie uznanych, a jednak nie mają one tak masowego przełożenia na ludzkie losy. O niektórych z nich właściwie nic nie wiemy. Kto słyszał o Betanii (1976), Cuapie (1980), San Nicolas (1983)... Tymczasem orędzie z Medjugorie znają miliony i dostrzegają w nim zaproszenie do zmiany życia na „według Ewangelii”. Więcej – i to znowu szczególny fenomen – ludzie wracają do domów, a nawrócenie trwa...

Zasłuchanie w to orędzie jest masowe i zmienia (na stałe!) życie milionów osób (aż tylu!). Zauważmy, że po tylu już latach trwania objawień tę ziemię zdążyło opuścić więcej niż jedno pokolenie ludzi nawróconych przez Medjugorie. Ci ludzie nie trafili do piekła, do którego może szli... Czy dla Boga i dla Kościoła jest coś ważniejszego niż to?

Wincenty Łaszewski

GŁOS KOŚCIOŁA: „Medjugorie są to przede wszystkim ludzie, którzy tu przyjeżdżają, którzy się tu modlą, tutaj się przemieniają, stąd wyjeżdżają do swoich krajów i tam niosą ducha Ewangelii” – tłumaczy abp Henryk Hoser. Zdaniem papieskiego wysłannika, w sanktuarium Królowej Pokoju najważniejsi są właśnie ludzie – nie orędzie objawień. A jeśli mówimy o orędziu... słyszymy o orędziu Ewangelii! Piękne to, prawda?

GŁOS ANTY-KOŚCIOŁA: Trudno się dziwić, że komuś Medjugorie przeszkadza. Więc słyszymy, że „to jest od diabła!”, że to „manipulacja”, że „masoneria”, że „dla zysku i sławy”, że „wizjonerzy żyją w luksusach”, że „podróżują po świecie”...

Jeśli to nie wystarcza, by zasiać niepokój, przedstawia się nam inne oskarżenie: Medjugorie ma za zadanie odciągnąć ludzi od Fatimy – jedynego orędzia, które może ocalić świat. Dlatego te przesłania są takie cudowne, niezwykłe, wiarygodne... Mają przykuć ludzi do siebie, tym samym nie dopuścić do triumfu Niepokalanego Serca.

Można jeszcze próbować skompromitować same objawienia. Nie wypowiadamy się o ich prawdziwości, bo to rola kościelnych urzędów, ale abp Hoser potwierdza, że nie ma tu błędów doktrynalnych. Coraz głośniej mówi się też o tym, że do Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho (objawienia w Afryce, uznane w 2001 r.; warto wspomnieć, że w ich zatwierdzeniu dużą rolę odegrał właśnie abp Henryk Hoser, będący wówczas misjonarzem w Rwandzie). Pojawiają się głosy, że taka decyzja może zapaść jeszcze w tym roku... Kościół ogłosiłby wiarygodnymi pierwsze objawienia, ograniczyłby liczbę wizjonerów do dwóch-trzech, bo – podobnie jak w Kibeho – potem treści się powtarzają, a inni wizjonerzy nie wnoszą do objawienia nic nowego.

Gdyby tak się stało, byłoby to kolejne potwierdzenie, że Medjugorie jako „teren objawień” spełniło swą misję.

Już dziś mówi się o Medjugorie nie jako o miejscu ukazywania się Matki Bożej, ale o miejscu... objawiania się mocy sakramentów Kościoła.

PROROCZE MIEJSCE: W tej parafii jest prawdziwy, żywy, napełniony mocą Kościół. Nieważne, czy Msze odprawia święty czy najgorszy kapłan – zawsze jest ona doświadczeniem obecności i miłości Boga, który uzdrawia, nawraca, rodzi nowe życie. Nieważne, kto spowiada: sakrament zawsze ujawnia swą moc. Ludzie mówią o odbytych tam „spowiedziach życia”...

Medjugorie – miejsce modlitwy, liturgii, sakramentów, miejsce nawrócenia. Tak widzi je papieski wysłannik. Tego typu znak – mówiący, że odnowa Kościoła jest na wyciągnięcie ręki! – jest niezwykle potrzebny w czasach obecnego kryzysu. Gdyby prorocka misja Medjugorie rzeczywiście oznaczała bycie zaczynem odnowy Kościoła, a w naszych parafiach zaczęło się ujawniać to, co tam – moc sakramentów, wówczas Medjugorie okazałoby się jednym z najważniejszych miejsc na duchowej mapie świata.

Nie będziemy chyba długo czekać na weryfikację tej tezy.

Wincenty Łaszewski, mariolog, pisarz, tłumacz

CZYTAJ DALEJ

Już w weekend zawody Pucharu Świata w Zakopanem

2020-01-24 10:37

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

youtube.com

W sobotę czeka nas drużynowy konkurs skoków w Zakopanem. Wiadomo, że trener Michal Doležal puści do boju Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyłę. Ale kto będzie czwarty? Przedstawiamy prognozy potalu wpolityce.pl

Poza Kubackim, Stochem i Żyłą pozostali nasi skoczkowie spisują się fatalnie. A w konkursie drużynowym musi wystąpić czterech. Trener Doležal ma twardy orzech do zgryzienia. Oprócz naszych asów w piątkowych kwalifikacjach oprócz nich wystąpią: Stefan Hula, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Wolny, Andrzej Stękała i Adam Niżnik.

Niżnik pierwszy raz będzie miał okazję wystąpić w zawodach o Puchar Świata w Zakopanem. W sezonie zdobył sześć punktów w zawodach o Puchar Interkontynentalny. Na niego trener raczej się nie zdecyduje.

Szansa występu w drużynie 1 proc.

Stękała błysnął formą w zawodach o Puchar Interkontynentalny, bo zajął piąte miejsce. dzień później w Zakopanem był… 30. Dotychczas tylko raz wystąpił w zawodach o Puchar Świata.

Szansa występu w drużynie 1 proc.

Kot skacze coraz gorzej. W miniony weekend w Titisee-Neustadt skakał fatalnie. W niedzielnym konkursie był przedostatni. W sezonie tylko sześć razy zakwalifikował się do drugiej serii. W większości na jego początku.

Szansa występu w drużynie 2 proc.

Zniszczoł dostał szansę występu w zawodach o Puchar Świata kosztem Wolnego. Zaprezentował się lepiej od Huli i Kota, ale również nie awansował do drugiej serii. Pamiętajmy też, że to członek kadry B.

Szansa występu w drużynie 2 proc.

Hula jest najstarszym i najbardziej doświadczonym skoczkiem naszej kadry. Gwarantuje skoki na poziomie miejsc 20-40. Tylko czy to wystarczy do podium?

Szansa występu w drużynie 14 proc.

Wolny nie po to został odesłany do ostrych treningów, żeby trener nie miał w tym ukrytego celu. Wiadomo, że słabo skakał, dużo gorzej niż w poprzednim sezonie, ale w konkursach drużynowych w Wiśle i szczególnie w Klingenthal spisał się na miarę oczekiwań.

Szansa występu w drużynie 80 proc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję