Reklama

Szczepić się? Zdecydowanie tak!

2017-11-29 10:28

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 49/2017, str. IV

Andrzej Tarwid
Konferencję „Szczepienia – między nauką a ideologią” otworzył abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko-praski i przewodniczący Zespołu ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski

Dojazd autem do ośrodka zdrowia wiąże się z większym ryzykiem wypadku, niż prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań po szczepieniu

Żyjemy w czasach, w których zdobycze nauki coraz bardziej determinują nasze życie. Bez większych zastrzeżeń akceptujemy kolejne wynalazki techniczne ułatwiające nam codzienne wykonywanie obowiązków w pracy i domu. Jednocześnie w państwach najbardziej rozwiniętych rośnie liczba osób podważających wiedzę medyczną, zwłaszcza w zakresie szczepienia. Skutkiem takich zachowań były już lokalne „mini epidemie” odry i polio w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej.

W naszym kraju również nie brakuje ludzi negujących potrzebę szczepień. Ich postawa wywołuje dezorientację u osób niezdecydowanych. Niektórzy z tych ostatnich pytają kapłanów, czy mają szczepić dzieci, czy nie? – Kościół nie jest władny rozstrzygnąć ten spór, ale stwarza przestrzeń do debaty – powiedział abp Henryk Hoser otwierając w ostatnią sobotę listopada konferencję pt. „Szczepienia – między nauką a ideologią”.

W sympozjum zorganizowanym przez Salve.tv w budynku Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej na Tarchominie udział wzięli głównie naukowcy, lekarze oraz kapłani i klerycy. Gościem specjalnym konferencji był minister zdrowia dr Konstanty Radziwiłł.

Reklama

Przewodniczący Zespołu ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski zwrócił uwagę, że obecny brak zaufania do medycyny jest wynikiem rozprzestrzeniania się ideologii rynku, jaki prowadzą firmy farmaceutyczne. A także skutkiem modnej ostatnio ideologii natury obejmującej ekologię i życie człowieka. – Stąd postulat pozostawania przy naturalnej odporności i samowystarczalności organizmu – wyjaśnił abp Hoser oraz podkreślił, że podstawowym prawem i obowiązkiem rodziców jest troska o dobro dziecka, jakim jest jego zdrowie. Z drugiej strony, każde państwo ma obowiązek nadzorowania sytuacji epidemiologicznej w kraju.

Pierwszym państwem w historii, które zorganizowało obowiązkowe szczepienie była Wielka Brytania. Anglicy musieli zaszczepić się przeciwko ospie prawdziwej. Szczepionkę tę w 1796 r. odkrył wiejski lekarz Edward Jenner.

Od prawie 40 lat nikt nie jest już szczepiony przeciwko ospie prawdziwej, ponieważ chorobę udało się „wyrwać z korzeniami”. Zanim ten stan osiągnięto, na ospę prawdziwą umarło na całym świecie 500 mln osób.

Podczas konferencji w seminarium doc. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przypomniał, że również dwa wieki temu w Anglii nie brakowało przeciwników odkrycia Jenner’a. Co ciekawe, najostrzej protestowali lekarze, którzy stosowali inną metodę leczenia ospy prawdziwej. Metoda ta była mniej skuteczna, za to bardziej zyskowna.

Zdaniem prof. Kuchara obecnie obserwowany sceptycyzm wobec szczepionek ma swoje źródło m. in. w warunkach, w których żyjemy. – Ludzie nie dostrzegają chorób zakaźnych – powiedział naukowiec i zaprezentował statystyki zachorowań. Wynika z nich, że w naszym kraju (wyjąwszy grypę) notuje się obecnie poniżej 50 przypadków zachorowań zakaźnych rocznie. Tymczasem na choroby cywilizacyjne, takie jak np. cukrzyca czy nadciśnienie chorują miliony Polaków.

Kolejnym powodem odchodzenia od szczepień jest strach przed powikłaniami. I dzieje się tak mimo że analizy statystyczne są jednoznaczne. Np. powikłania po zaszczepieniu dziecka na krztusiec występują tak rzadko, jak porażenia piorunem czy śmiertelne zakrztuszenia się w trakcie jedzenia. – Jednak ludzie nie patrzą na problem globalnie tylko indywidualnie. Mówią: doktorze proszę mi obiecać, że Jasiowi nic się nie stanie. Ale takiej obietnicy żaden odpowiedzialny lekarz nie może dać – powiedział doc. Kuchar.

Powikłania bowiem się zdarzają. W przypadku podania szczepionki na krztusiec jedno na prawie 1,8 tys. dzieci może mieć drgawki lub omdlenia. Ale gdy tej szczepionki się nie poda, to jedno na sto dzieci umrze!

Dyskusje na temat szczepień koncentrują się zazwyczaj jedynie wokół problemu ochrony dzieci przed chorobami. To błąd. W trakcie konferencji na Tarchominie prof. Andrzej Radzikowski powiedział, że szczepić powinna się również młodzież oraz osoby dorosłe i starsze. – Obowiązkiem powinno być szczepienie przeciwko wszczepiennemu zapaleniu wątroby. A w przypadku osób poniżej 60. roku życia przeciwko tzw. wirusowemu zapaleniu wątroby typu A – radził naukowiec.

***

Nie ulegajmy emocjom!

Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia: – Kiedy przyglądamy się medycynie, to faktem jest, że wiele osób ma do niej stosunek emocjonalny. Ważne jest jednak, aby w ferworze emocji nie ulec iluzji, że wszystkie stanowiska są równorzędne. Tak więc trzeba powiedzieć prosto – szczepionki są dobre. Tam, gdzie są szczepienia, choroby znikają lub są ograniczane. Tam, gdzie szczepień nie ma, ludzie chorują.

at

Tagi:
szczepienie konferencja

Stosunki polsko-żydowskie i ich konteksty

2019-07-16 11:54

A.D.
Edycja kielecka 29/2019, str. 2

TD
W Archiwum Państwowym konferencja o stosunkach polsko-żydowskich

Stało się już kilkuletnim zwyczajem, że w bliskości kolejnej rocznicy pogromu Żydów w Kielcach różne środowiska organizują konferencje naukowe i wydarzenia, mające na celu rozpoznanie wciąż badanych, wciąż kontrowersyjnych i wciąż wzbudzających emocje (polityczne i naukowe) stosunków polsko-żydowskich.

3 lipca tego rodzaju konferencja odbyła się w siedzibie Archiwum Państwowego w Kielcach. Jej celem było przybliżenie różnorodności przejawów życia żydowskiego na Kielecczyźnie i w Małopolsce, przypomnienie wybranych aspektów relacji do II wojny światowej i po, prześledzenie wkładu zgromadzeń zakonnych niosących pomoc Żydom na Kielecczyźnie i w Małopolsce, wreszcie kwestia mienia pożydowskiego. Organizatorem wydarzenia był Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, we współpracy z Archiwum Państwowym.

– Wciąż za mało i wciąż pobieżnie znamy wkład zakonów i zgromadzeń żeńskich w ratowanie Żydów podczas okupacji niemieckiej – mówiła historyk Ewa Kołomańska. Analizowała m.in. ankiety, przeprowadzone wśród 27. zgromadzeń zakonnych żeńskich na temat akcji ratowania Żydów podejmowanych na Kielecczyźnie przez siostry albertynki, duchaczki, szarytki, niepokalanki, franciszkanki, imienia Jezus, m.in. Kielcach, Proszowicach, Klimontowie, Pacanowie, Chmielniku, Busku-Zdroju. Z danych z ankiet wynika, że pomoc uzyskało ponad 700 Żydów dorosłych i dzieci. Badaczka przypomniała, że naukowa kwerenda dotycząca czasów konspiracji, utajnienia danych jest nadal bardzo trudna. – Dotąd np. nie wiemy, siostry z którego zakonu wyprowadzały kobiety w habitach z kieleckiego getta. W Proszowicach bardzo aktywnie wyrabiano dokumenty i metryki chrztu dla ludności żydowskiej, michalitki z Radomia dokarmiały żydowskie dzieci – przypomniała. Część danych na ten temat znajduje się w Archiwum Diecezjalnym w Kielcach, ale są dość ogólnikowe. – Po wojnie tylko 15 zakonnic otrzymało Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – przypomniała Kołomańska, przedstawiając trudne procedury przyznawania odznaczenia i traktowanie przez stronę żydowską pomocy ze strony sióstr jako czyny niejako z definicji, z obowiązku spełniania aktów miłosiernych.

Ponadto, podejmowane na konferencji zagadnienia dotyczyły różnych dziedzin życia, np. gospodarki, religii, pamięci, materialności, literatury oraz wielu obszarów Kielecczyzny w jej przedwojennych granicach, m.in. Chmielnika, Pińczowa, Działoszyc, Lelowa, Wodzisławia, Staszowa, Starachowic i in.

Dr Anita Młynarczyk-Tomczyk z Instytutu Historii UJK wraz z licealistą kieleckim Adamem Jurkiem przedstawili projekt edukacyjny „Pasjonaci Wiedzy. Moduł zajęć z historii: Mniejszości narodowe: goście czy obywatele?”. Uczeń wygłosił referat wzbogacony prezentacją dotyczącą obecności Żydów w polskich formacjach wojskowych. Była także mowa o relacjach polsko-żydowskich w miasteczkach Kielecczyzny w latach 1918-39, o klasycznym sztetlu – ocalonym i zachowanym w literaturze pięknej, jidyszowej i polskiej, z przełomu XIX i XX wieku oraz we wspomnieniowej – w żydowskich księgach pamięci.

Dr Justyna Staszewska nakreśliła stosunek okupantów do własności Polaków i Żydów podczas I wojny światowej na przykładzie Pińczowa. Została także poruszona wzbudzająca wiele kontrowersji kwestia mienia pożydowskiego w Starachowicach-Wierzbniku po 1945 r. (Agnieszka Malinowska) oraz w Wodzisławiu (Michał Kazimierz Nowak).

Celem spotkania konferencyjnego było odkrywanie przejawów obecności i aktywności żydowskiej oraz kontrowersyjnych dylematów powojennych, będących wciąż przedmiotem kwerendy i zainteresowań historyków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci

2019-08-19 15:53

Ordo Iuris

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci (informacja prasowa)

BOŻENA SZTAJNER

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że pozbawienie ojca możliwości kontaktów z córką z powodu fałszywego oskarżenia o przemoc domową stanowi pogwałcenie jego prawa do poszanowania życia rodzinnego. W toku sprawy hiszpańskie sądy pominęły wiele istotnych okoliczności. Władze Hiszpanii powinny teraz ponownie rozpatrzeć sprawę tej rodziny.

W 2012 roku W. Haddad, ojciec trójki dzieci, w tym półtorarocznej córki, został oskarżony przez swoją żonę o rzekome stosowanie przemocy w domu. W odpowiedzi na zarzuty sąd karny wydał zarządzenie tymczasowe, na mocy którego odebrał ojcu prawa rodzicielskie oraz zakazał mu kontaktów z żoną oraz dziećmi. Kilka miesięcy później, małoletni zostali wbrew ich woli odseparowani od ojca oraz skierowani do domu opieki społecznej. W 2013 roku sąd oczyścił mężczyznę ze wszystkich zarzutów. Mimo to synowie wrócili do ojca dopiero w 2016 roku, natomiast córka została przekazana przez sąd rodzinny do pieczy zastępczej. Apelacje obojga rodziców od ostatniego rozstrzygnięcia zostały oddalone.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że działanie sądu rodzinnego było pochopne i stanowiło pogwałcenie prawa ojca do poszanowania jego życia rodzinnego (art. 8 Konwencji). Sąd rodzinny powinien był uwzględnić okoliczność, że zarzuty, które stanowiły podstawę odebrania ojcu prawa kontaktów z córką, okazały się bezzasadne. Trybunał podkreślił, że władze hiszpańskie decydując się na jej umieszczenie w opiece zastępczej ani razu nie rozważyły takich okoliczności jak bardzo młody wiek dziewczynki (półtora roku), istniejąca więź między córką a jej rodzicami, upływ czasu od momentu separacji rodziców, konsekwencje odizolowania dla kontaktów między całą trójką rodzeństwa. Ponadto, sąd oddalający skargę ojca na decyzję o umieszczeniu dziewczynki w rodzinie zastępczej nie zbadał czy występują problemy w relacjach ojca z córką ani też jakie zdolności emocjonalne i edukacyjne reprezentuje mężczyzna. Nie wziął również pod uwagę zdrowia dziecka, sytuacji materialnej, ani warunków w jakich żyje. Trybunał zauważył również, że hiszpańskie władze powinny rozważyć najpierw mniej radykalne środki niż umieszczanie córki w opiece zastępczej.

Trybunał przypomniał, że z art. 8 Konwencji wynika prawo rodzica do ponownego zjednoczenia z dzieckiem, które mu bezprawnie odebrano. Hiszpańskie władze odpowiedzialne za opiekę społeczną nie wywiązały się z obowiązku zagwarantowania mężczyźnie tego prawa. Zdaniem Trybunału urzędnicy są odpowiedzialni za zerwanie kontaktów ojca z córką, co najmniej od momentu kiedy zarzuty o stosowanie przemocy przez ojca okazały się bezzasadne. Ponadto, władze jedynie powielały swoje pierwotne decyzje bez opierania ich na aktualnych okolicznościach sprawy i dostępnych dowodach, ukazując tym samym determinację w umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej z możliwością jej późniejszej adopcji przez rodzinę zastępczą. Trybunał przyznał, że najlepszą formą słusznego zadośćuczynienia dla skarżącego ojca będzie ponowne rozpatrzenie tej sprawy przez hiszpańskie organy w oparciu o ustalenia niniejszego wyroku, zagwarantowanie prawa do życia rodzinnego skarżącego oraz zabezpieczenie dobra dziecka.

„Wyrok Trybunału w Strasburgu potwierdza, że rodzicowi, któremu bezprawnie odebrano dziecko, przysługuje prawo do przywrócenia władzy rodzicielskiej w sytuacji, gdy zarzuty mu stawiane okazały się bezpodstawne. Dodatkowo opisywany wyrok podnosi jeszcze jedną istotną kwestię w sprawach, w których odebranie dziecka zostało zarządzone jako tymczasowy środek. Odmowa przywrócenia kontaktów z dzieckiem oraz decyzja o jego umieszczeniu w opiece zastępczej nie może być poparta tłumaczeniem, że kontakty z dzieckiem nie są już utrzymywane od dłuższego czasu. Inaczej, każde odpowiednio długie odseparowanie dziecka od rodzica prowadziłoby do odebrania mu władzy rodzicielskiej” – skomentowała Rozalia Kielmans-Ratyńska Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/trybunal-w-strasburgu-stanal-po-stronie-ojca-ktoremu-nieslusznie-odebrano-dzieci

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas: Dentystki z Polski będą leczyć Wenezuelczyków

2019-08-20 07:15

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Dzięki wsparciu Caritas Polska, dwie trójmiejskie dentystki – Ewa Piosik i Joanna Wojciechowska wyruszają z misją do Wenezueli, żeby leczyć dzieci i dorosłych. Każda pomoc jest tutaj na wagę złota, bo kraj cały czas walczy z kryzysem. Najgorzej jest w służbie zdrowia.

Archiwum Joanna Wojciechowska

Koszty przelotu finansuje Caritas Polska. Obecnie trwa zbiórka materiałów stomatologicznych niezbędnych do leczenia pacjentów. Lekarki z Trójmiasta chcą zabrać ze sobą ich jak najwięcej by pomóc osobom potrzebującym. Akcję obiecały wesprzeć firmy specjalizujące się w produkcji i sprzedaży stomatologicznych materiałów leczniczych.

„Zaprosił mnie biskup Carlos Alfredo Cabezas Mendoza, który zgłosił się z prośbą o pomoc do Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”– mówi Ewa Piosik. „W podróży i na miejscu towarzyszyć mi będzie Joanna Wojciechowska, młoda dentystka, która lubi usuwać zęby i jest pełna radości oraz energii” – dodaje młoda stomatolożka.

Wylot do Wenezueli planowany jest 18 września. Polki przez sześć tygodni będą pracować w miejscowości Punto Fijo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem