Reklama

Na Krawędzi

Zjazd Dużych Rodzin w Szczecinie

2017-12-06 13:42

Przemysław Fenrych
Edycja szczecińsko-kamieńska 50/2017, str. 8

Dustin J McClure / Foter.com / CC BY-ND

Dobra wiadomość: od 1 do 3 czerwca 2018 r. Szczecin będzie gospodarzem VI Zjazdu Dużych Rodzin, który od kilku lat systematycznie organizuje Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”. Poprzednie odbyły się w Grodzisku Mazowieckim, Lublinie, Łowiczu, Gnieźnie i Nysie. Wszystkie zgromadziły setki rodzin, podczas wszystkich toczyły się fascynujące i owocne dyskusje, wszędzie była znakomita zabawa czasem wspólna, integrująca rodziny, czasem osobna dla różnych grup wiekowych i zainteresowań. Teraz czas na Szczecin. I otwieramy w Szczecinie nową jakość – ten zjazd będzie nie tylko ogólnopolski, ale i europejski, wezmą w nim udział rodziny należące do ELFAC, Europejskiej Konfederacji Dużych Rodzin. Głównym miejscem spotkań będzie szczecińska Łasztownia tak mile nam znana ze Zlotu Dużych Żaglowców, ale poszczególne wydarzenia zjazdowe będą miały miejsce też w innych pięknych zakątkach miasta. Z katedrą św. Jakuba na czele, bo w niej odbędzie się kończąca Zjazd Msza św., a po niej radosny przemarsz rodzin ulicami miasta.

Po co Zjazd? Są trzy dobre powody, by go zorganizować. Po pierwsze trzeba tworzyć pozytywny obraz dużej rodziny. Wbrew stereotypom rodzina wielodzietna to nie problem, lecz rozwiązanie problemu. Tak od początku mówiliśmy, tworząc w 2006 r. Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”. Dzisiaj, gdy problemy demograficzne stanowią jeden z głównych problemów Europy, trzeba o tym mówić szczególnie mocno i jednoznacznie. Któż dostarczy Ojczyźnie dobrych obywateli, a mówiąc brutalniej – odpowiedzialnych płatników podatków? Gdy społeczeństwo w szybkim tempie się starzeje, duże rodziny dają nadzieję, że będzie komu zaopiekować się staruszkami… Ale bycie dużą rodziną łatwe nie jest i dlatego – po drugie – celem Zjazdu jest integracja rodzin wielodzietnych, wyszukiwanie sposobów, w jaki najlepiej mogą realizować swoje cele, jak mogą nawzajem się wspierać, dzielić dobrymi pomysłami, pomagać w biedzie. Wreszcie po trzecie – wspieranie działań w obszarze polityki rodzinnej. W Polsce dużo się w tej dziedzinie dobrego wydarzyło: sprawiedliwsza jest polityka podatkowa, funkcjonują Karty Dużych Rodzin (w Szczecinie znakomity program „Szczecin Przyjazny Rodzinie”), ostatnio program „500 plus”. Nasz Związek powstał przerażony faktem, że polityka wobec rodzin w Polsce jest najgorsza w Europie, dzisiaj już tak nie powiemy. Warto jednak pomyśleć, co jeszcze dobrego dla rodzin można zrobić, naprawdę warto. Zjazd będzie miał wymiar europejski, zatem porozmawiamy o europejskim wspomaganiu dużych rodzin. Może Europejska Karta Dużej Rodziny?

Reklama

Proszę posłuchać: Szczecin będzie gościł, integracja jako cel. Otóż gospodarzami Zjazdu mają być nie tylko władze miasta i nasze prorodzinne organizacje i instytucje. Bardzo organizatorom zależy, by gospodarzami były szczecińskie rodziny. By rodziny z całej Polski i Europy były goszczone przez rodziny miejscowe, tak było we wszystkich dotychczasowych miejscach zjazdów. Chodzi o to, by ważnym elementem Zjazdu były domowe rodzinne spotkania, długie rodaków rozmowy, wspólne śniadanie, radość z poznania nowych osób. Z doświadczenia wiem, że zawarte w takich sytuacjach znajomości trwają jeszcze długo, a nierzadko przekształcają się w trwałą przyjaźń.

Start przygotowań ma miejsce 6 grudnia, w dzień św. Mikołaja. Nie da się ukryć – św. Mikołaj to znakomity patron takiego początku i to właśnie w Szczecinie. Bo najpierw mikołajki to bardzo rodzinne święto, czas ciepłego otwarcia w świąteczną, Bożonarodzeniową atmosferę. Te buty na oknie z włożonymi listami, te prezenty, ta radość obdarowanych dzieciaków. Ale św. Mikołaj to nie tylko ofiarny i skromny biskup – to także Patron żeglarzy i marynarzy. Nieprzypadkowo nieistniejący już kościół na Podzamczu (tuż obok starego ratusza) był pod jego wezwaniem. W mieście słynącym ze zlotu żaglowców to znakomity moment i znakomity Opiekun wydarzenia.

Przemysław Fenrych, historyk, felietonista, dyrektor Centrum Szkoleniowego Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej w Szczecinie

Tagi:
rodzina zjazd

Włocławek: Teologowie fundamentalni wobec obecnej „wojny kulturowej”

2019-09-17 11:34

mp / Włocławek (KAI)

Od jutra do 20 września w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku odbędzie się XV Zjazd Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych w Polsce nt. „Nowa apologia w Polsce. Czego, wobec kogo i jak bronimy?" Członkami stowarzyszenia są wykładowcy tej dyscypliny, pracujący na wydziałach teologicznych i w wyższych seminariach duchownych, a także inni duchowni i świeccy absolwenci bądź doktoranci studiów fundamentalnoteologicznych.

Ks. Mariusz Frukacz

W tym roku jako przedmiot obrad polscy teologowie fundamentalni wybrali temat: „Nowa apologia w Polsce. Czego, wobec kogo i jak bronimy? Zjazd otworzy Eucharystia, sprawowana w katedrze włocławskiej pod przewodnictwem bp. Wiesława Meringa.

Referaty na temat: apologii wczoraj i dziś, apologii w obliczu aktualnej „wojny kulturowej” w Polsce i teologicznych propozycji terapii, a także wymiaru apologijnego współczesnej teologii fundamentalnej przedstawią: Barbara Stanisławczyk Bronisław Wildstein, Michał Szułdrzyński oraz księża profesorowie: Leszek Misiarczyk, Dariusz Kowalczyk SI, Damian Wąsek i Przemysław Artemiuk.

Odbędzie się również debata nad pytaniami: Świat dyktujący czy świat inspirujący? Jak nie zgubić tożsamości, idąc za pytaniami świata? Kiedy naprawdę jesteśmy apologetami? W programie znalazły się nadto: wizyta w katedrze włocławskiej i Zespole Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza, modlitwa i złożenie wieńca w miejscu męczeńskiej śmierci Bł. Księdza Jerzego Popiełuszki, zwiedzanie skansenu w Kłóbce, przedstawienie „Stanisław Kostka - długoszańska pobożna rekreacja” w wykonaniu uczniów szkoły katolickiej. Organizatorem zjazdu jest ks. dr Jacek Kędzierski, teolog fundamentalny i wieloletni dyrektor Zespołu Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza we Włocławku.

A oto szczegółowy program zjazdu: XV Zjazd Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych w Polsce: „NOWA APOLOGIA W POLSCE. CZEGO, WOBEC KOGO I JAK BRONIMY?”

Wyższe Seminarium Duchowne we Włocławku, ul. Prymasa Stanisława Karnkowskiego 3

ŚRODA, 18 września 2019

19.30 – Zebranie Zarządu Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych w Polsce

CZWARTEK, 19 września 2019

7.30 Eucharystia – przewodniczy bp dr Wiesław Mering, Biskup Włocławski. Katedra włocławska. Słowo pozdrowienia – ks. Henryk Seweryniak 9.20 Powitanie – ks. dr hab. Jacek Szymański, Rektor WSD we Włocławku 9.25 Słowo otwarcia – bp dr Wiesław Mering, Biskup Włocławski

SESJA I: APOLOGIA DZIŚ I WCZORAJ

Przewodniczy ks. prof. dr hab. Leonard Fic, prof. UKSW 9.45 – 10.20 Moje zmagania z doliną nicości – Bronisław Wildstein, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, kawaler Orderu Orła Białego 10.20 - 10.55 O co nas pytają starożytni apologeci – ks. prof. dr hab. Leszek Misiarczyk, Prodziekan Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW 10.55 – 11.20 – Dyskusja 11.20 – 11.35 – Przerwa

SESJA II: CZEGO BRONIMY? APOLOGIA AD EXTRA

Przewodniczy ks. prof. dr hab. Łukasz Kamykowski, UPJP II w Krakowie, członek Zarządu STF 11.35 – 12.10 - Kto się boi prawdy? Apologia w obliczu wojny kulturowej w Polsce dzisiaj – dr Barbara Stanisławczyk 12.10 - 12.45 - Apologia ad extra z perspektywy Rzymu – ks. prof. dr hab. Dariusz Kowalczyk SI, dziekan Wydziału Teologii Uniwersytetu Gregoriańskiego 12.45-13. 15 Dyskusja 14.00 - Zwiedzanie katedry, modlitwa i złożenie wieńca w Miejscu męczeńskiej śmierci Bł. Księdza Jerzego Popiełuszki 15.30 - Skansen w Kłóbce – „Kiełbasa przedwyborcza” 17.30 – Wizyta w Zespole Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza we Włocławku – ks. dr Jacek Kędzierski, Długoszański Dyrektor 18. 00 - Św. Stanisław Kostka - długoszańska pobożna rekreacja – przedstawienie w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza we Włocławku, Centrum Kultury Browar B, ul. Łęgska 28 SESJA III: SPRAWOZDANIA I WYBORY ZARZĄDU STF W POLSCE

PIĄTEK, 20 września 2019 7. 30 EUCHARYSTIA – przewodniczy bp dr Stanisław Gębicki, Biskup Pomocniczy Diecezji Włocławskiej; homilia – bp dr hab. Henryk Ciereszko, biskup pomocniczy Archidiecezji Białostockiej. Kaplica WSD we Włocławku

SESJA IV: CZEGO BRONIMY? APOLOGIA AD INTRA Przewodniczy ks. dr hab. Krzysztof Kaucha, prof. KUL 9.30 – 10.05 - Czego oczekuję od Kościoła w Polsce – red. Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” 10.05 – 10.40 - Apologeta wobec kryzysu Kościoła w Polsce, czyli teologiczne propozycje terapii – ks. dr hab. Damian Wąsek, UPJPII 10. 40 – 11.15 Dyskusja 11.15 – 11.45 Przerwa

SESJA V: JAK BRONIMY? APOLOGIA W DIALOGU

Prowadzi Wybrany Przewodniczący STF 11.45-12.20 – Wymiar apologijny współczesnej teologii fundamentalnej – ks. dr hab. Przemysław Artemiuk, UKSW 12.20 – 13.10 Dyskusja podsumowująca - prowadzi Wybrany Przewodniczący STF w Polsce: - Świat dyktujący czy świat inspirujący? Jak nie zgubić tożsamości, idąc za pytaniami świata? - Między tradycją a czytaniem znaków czasu. Czy apologeci podzielą Kościół? - Tylko apologetyka czy także apologia w naszym wykonaniu? A jeśli tak, to kiedy naprawdę jesteśmy apologetami? 13. 10 Zamknięcie Zjazdu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Sprawa” tragicznie zmarłego ks. Palimąki

2012-11-23 13:21

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 48/2012, str. 4-5

Ks. Stanisław Palimąka - pierwszy proboszcz Klimontowa, twórca tamtejszej parafii i budowniczy kościoła, należy do grona tych kapłanów, którzy ponieśli śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach. Tragiczne zdarzenie miało miejsce stosunkowo niedawno - w 1985 r., sprawę badały poważne gremia, m.in. tzw. Komisja Rokity i delegatura krakowska IPN. Postępowanie badawcze nie wniosło zbyt wiele. Faktem jest natomiast, że ks. Palimąka, przejechany ze skutkiem śmiertelnym przez własny samochód, staczający się po pochyłości do garażu, był kaznodzieją i katechetą, który nigdy się komunistom nie kłaniał, a jego kazania i wystąpienia publiczne zaowocowały specjalną teczką w aktach SB

Archiwum
Ks. Stanisław Palimąka

Był 27 lutego 1985 r. Rankiem, tuż po śniadaniu proboszcz ks. Stanisław Palimąka wsiadł w swojego niebieskiego Fiata 125, aby odwieźć katechetę (alumna Stanisława Olesińskiego) do pracy. Prowadząca mu gospodarstwo siostra - Otylia Kaczmarek, nie mogąc doczekać się powrotu brata, wyszła ok. 12.30 przed dom. Ksiądz leżał przy drzwiach garażowych, na których zatrzymał się samochód. Był martwy.

Tragiczne zdarzenie

Jak pisze ks. Daniel Wojciechowski w „Księża niezłomni. Diecezja kielecka” („Print”, Włoszczowa-Kurzelów 2011) „Według oficjalnej wersji auto staczając się do garażu z podjazdu o długości 12 m i o nachyleniu 12 stopni, najechało na ks. Palimąkę, powodując jego śmierć. Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Krakowie musiał się bardzo spieszyć z ustaleniem przyczyny zgonu kapłana, skoro już 30 marca 1985 r. umorzył dochodzenie, nie stwierdzając przestępstwa. Sekcja zwłok wykazała złamanie podstawy czaszki, stłuczenie mózgu, krwiak podpajęczynkowy, rany tłuczone twarzy po stronie prawej i złamanie prawego uda”.

Z Kroniki parafii Klimontów: „Ciało księdza spoczywało wbite w nowe, masywne drzwi garażowe Został przygnieciony przez półtoratonowego fiata. Zszokowana tym widokiem [siostra - przyp. red] najprawdopodobniej wykonała telefony na milicję, do Kurii w Kielcach i do brata Mieczysława do Kielc. Na miejscu tragedii szybko zjawił się tłum ludzi. Plac przed plebanią zapełnili nie tylko zrozpaczeni parafianie, ale także milicja, pogotowie, brat księdza i biskup kielecki. Śledztwo przejęła komenda krakowska. Oględziny wykonywali eksperci z Krakowa i Warszawy”. Sekcja została przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Krakowie.

Pogrzeb ks. Stanisława Palimąki odbył się 2 marca 1985 r. w Klimontowie. Liturgii pogrzebowej przewodniczył bp Stanisław Szymecki, który wygłosił homilię, kończąc ją słowami św. Pawła Apostoła: „Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze, bądźcie mężni i umacniajcie się. Wszystkie wasze sprawy niech się dokonują w miłości” (1Kor 16, 13-14). Uczestniczyło około 290 kapłanów i tłumy wiernych nie tylko z parafii, ale i z okolicznych miejscowości.

Co na to śledztwo i Komisja?

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do badania działań MSW, którą kierował poseł Jan Maria Rokita (zwana Komisją Rokity), dopatrzyła się wielu wątpliwości w orzeczeniach Urzędu ds. Wyznań. W raporcie napisano m.in.: „Postępowanie zostało ukierunkowane na niestwierdzenie przestępstwa już w momencie dokonywania pierwszych czynności procesowych. Dopuszczono do utraty (na skutek niezabezpieczenia) wielu istotnych dowodów (m.in. nie dokonano badań, czy na monecie blokującej dźwignię hamulca ręcznego znajdują się odciski palców). Nie przesłuchano wszystkich świadków, wykonane przez biegłych ekspertyzy są obarczone uchybieniami, nie odpowiadają na podstawowe pytania. Wreszcie nie przeprowadzono eksperymentu, który miałby określić wielkość siły uderzenia staczającego się samochodu na przeszkodę umieszczoną bezpośrednio pod drzwiami garażu”. Jaki z tego wniosek?

Ks. Daniel Wojciechowski badający tę sprawę uważa, że przyczyna „wypadku” mogła być złożona: patriotyczne, niewygodne dla aparatu władzy homilie ks. Palimąki i wiedza, jaką nabył podczas budowy kościoła i tzw. załatwiania materiałów budowlanych. Działało to, zdaniem księdza, jak katalizator. - To, że Proboszcz Klimontowa wiedział zbyt wiele, potwierdził słuchacz Radia Maryja, który zadzwonił do mnie, gdy byłem gościem „Rozmów niedokończonych”. Dzwonił z Krakowa, ze szpitala, nie chciał jednak podać danych personalnych - opowiada ks. Wojciechowski. Jako krewny zmarłego był na miejscu wypadku i dotąd ma przed oczami tamten tragiczny widok.

Na wniosek Komisji Rokity w 1991 r. sporządzono dodatkowo raport o działalności „grupy D” (do specjalnych działań dezintegracyjnych w walce z Kościołem), utajniony jednak przez MSW… Z kolei prokurator Aleksander Herzog z Prokuratury Generalnej uznał, że śledztwo było prowadzone nieprawidłowo. W „Gazecie Wyborczej” (nr 237/11 października 1990) ukazał się tekst pt. „MSW się spieszyło”, w którym tenże prokurator opiniuje: „Zbyt wcześnie, często przed wpłynięciem opinii biegłych, umarzano sprawy, nie brano pod uwagę wszystkich możliwych wersji popełnienia przestępstwa”. Obok ks. Palimąki wymienia sprawy: Piotra Bartoszcze, Grzegorza Przemyka, ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Stanisława Zycha.

Z Kroniki parafii Klimontów: „W 2008 r. na polecenie IPN krakowska policja ds. kryminalnych przez dwa dni podejmowała czynności dotyczące miejsca i przebiegu tragicznej śmierci ks. Palimąki w Klimontowie. Istotnych zmian w tej sprawie do dzisiaj nie stwierdzono. Od czasu do czasu ukazują się jakieś artykuły w prasie małopolskiej dotyczące tej śmierci, które powielają uprzednie wersje i opinie, a jest ich tyle, ilu ludzi, a każdy uważa siebie za eksperta. Wydaje się, że tajemnicę okoliczności śmieci zabrał ks. Stanisław ze sobą. Być może, że nadejdzie taki czas, kiedy poznamy prawdę o tej śmierci”. Tak więc sprawa nadal pozostaje niewyjaśniona.

Zanim został księdzem

Kim był tragicznie zmarły ks. Palimąka i w jaki sposób sprawował kapłańską posługę? Czy styl jego pracy mógł spowodować zabójstwo, jeśli wykluczy się tezę wypadku? Choć „sprawa nadal pozostaje niewyjaśniona”, warto przyjrzeć się nie tylko okolicznościom „sprawy”, ale również tak tragicznie przerwanemu życiu ks. Stanisława Palimąki.

Urodził się 1 grudnia 1933 r. w Rębiechowie, należącym do parafii Węgleszyn, w rolniczej rodzinie. Gdyby żył, wkrótce świętowałby 79. urodziny. Rodzice - Piotr i Marianna z Dąbrowskich byli autentycznymi świadkami żywej wiary i w tym duchu wychowywali dzieci. Zawsze, pomimo odległości od kościoła, musiała być coniedzielna Msza św., a rano i wieczorem wspólny pacierz. Niewielu pozostało świadków tamtych lat; w Rębiechowie wciąż mieszka siostra śp. ks. Palimąki, w Kielcach żyje brat. - Pamiętamy o nim w wypominkach, w rocznicę tragicznej śmierci jest zawsze zamawiana Msza św. - mówi proboszcz z Węgleszyna, ks. Andrzej Żuber.

Po zdaniu matury w Liceum Ogólnokształcącym w Jędrzejowie (1954 r.) Stanisław Palimąka zdecydował się wstąpić na drogę kapłaństwa, rozpoczynając naukę i formację w WSD w Kielcach. Czas był szczególny - aresztowanie i proces bp. Czesława Kaczmarka musiały zapisać się w pamięci kleryka i odcisnąć ślad na kształcie późniejszej kapłańskiej posługi. Równie mocno utrwaliły się rozmowy w grupie szkolnych kolegów i nauczyciela historii z liceum w Jędrzejowie, gdzie potajemnie poznawano prawdę o Katyniu i innych zdarzeniach, o których milczała wówczas historia. Kleryk Palimąka zainteresowania historią Polski wyniósł także z domu rodzinnego. To był jeden aspekt jego dojrzewania, doroślenia. Poza tym koledzy kursowi z Seminarium zapamiętali go jako radosnego, pełnego optymizmu człowieka. Święcenia kapłańskie ks. Palimąka otrzymał z rąk bp. Czesława Kaczmarka 11 czerwca 1960 r. - Zawsze cechował go niesamowity humor. Był pełen energii, prędki - mówił, co myślał. Tę energię przekładał na duszpasterstwo - wspomina ks. Wojciechowski.

Odważne kazania w parafiach diecezji

Najpierw był wikariat w Łopusznie - trzy lata w rozległej terytorialnie parafii, z katechizacją dzieci w punktach dojazdowych, z głoszeniem odważnych kazań, co skutkowało nachodzeniem księdza przez ludzi w mundurach lub w cywilu i zadawaniem pytań, głównie o stosunek do PRL i jej władz. Potem był (krótko) Słaboszów k. Miechowa.

W Archiwum Diecezjalnym w Kielcach zachował się list do bp. Jana Jaroszewicza, dotyczący tamtego okresu, napisany przez 48-letniego rolnika ze Słaboszowa, który pisze m.in.: „Bardzo a bardzo pragnę podziękować za tak dobrego kaznodzieję, jakim jest ks. Palimąka, wikary parafii Słaboszów (…). Słyszę często, co ludzie mówią o jego kazaniach i co na nich działa i na mnie samego (…). Ksiądz wikary chce naprawdę dużo pracować i dużo może zrobić” (Akta personalne XP -56). W liście była także mowa o obowiązkowości księdza w doprowadzaniu dzieci na religię, szczególnie tych, które unikały katechezy.

W grudniu 1963 r. ks. Palimąka zainstalował się w Pierzchnicy. W związku z wygłoszonym przezeń kazaniem (z 11 kwietnia 1966 r.) Wojewódzki Urząd ds. Wyznań skierował do Kurii w Kielcach pismo o wszczęciu postępowania w sprawie działalności ks. Palimąki „szkodliwej dla państwa ludowego”. Wytoczony zarzut dotyczył „publicznego piętnowania historyków polskich za rzekome zniekształcanie prawdy historycznej narodu i Ojczyzny”. Ks. Palimąka nie zaprzeczał; ponadto nie chciał dopuścić świeckich władz oświatowych do wizytacji katechezy w punktach katechetycznych. SB przyglądała się coraz uważniej młodemu wikariuszowi...

W 1966 r. ks. Palimąka został mianowany wikariuszem w Białogonie k. Kielc. Po trzech latach przeniesiono go do Kazimierzy Wielkiej. Od 1972 r. jest już w Proszowicach, gdzie daje się poznać jako aktywny, zaradny i przedsiębiorczy kapłan.

Na probostwie w Klimontowie

Bp Jan Jaroszewicz w porozumieniu z ks. kan. Janem Kurczabem - proboszczem w Proszowicach zlecił ks. Stanisławowi Palimące organizację parafii i budowę kościoła w Klimontowie. - Do tego dzieła przystąpił z wiarą i entuzjazmem, mając nadzieję, że z pomocą Bożą i ludzi wykona zadanie - uważa ks. Daniel Wojciechowski. Zakupiono plac pod budowę, a 3 lipca 1977 r. została odprawiona pierwsza Msza św. na placu budowy kościoła. Sama budowa świątyni ruszyła wiosną 1978 r., a jesienią bp Jaroszewicz dokonał wmurowania kamienia węgielnego. Tempo pracy było szybkie, ksiądz dwoił się i troił, nie żałował zdrowia, które zaczynało szwankować, tym bardziej że budowa w tamtych czasach to było wyzwanie wymykające się normom, połączone z karkołomnymi zabiegami i tzw. „załatwieniami” wszystkiego, od pozwoleń po materiały.

Proboszcz był lubiany przez swoich parafian w Klimontowie i cieszył się ich szacunkiem. „Przyjaźnie nastawiony do każdego człowieka, wzbudzał zaufanie i łatwo nawiązywał kontakty. Był lubiany przez młodzież i dzieci. Te cechy jego charakteru pomagały mu przy budowie kościoła oraz tworzenia wspólnoty parafialnej. Parafianie podziwiali jego zaangażowanie w budowę i chętnie mu pomagali. Trud budowy kościoła i plebanii bez wytchnienia i wypoczynku przypłacił zawałem serca” - pisze w swej książce ks. Daniel Wojciechowski. Proboszcz dbał też o Kościół duchowy. Katechizacja, przepowiadanie Ewangelii - pozostawały na dobrym, ambitnym, zaangażowanym poziomie.

Od 1978 r. ks. Palimąka został samodzielnym duszpasterzem w Klimontowie. Równolegle z budową kościoła stawiano plebanię. Parafię pw. NMP Królowej Polski erygował bp Stanisław Szymecki 4 stycznia 1983 r. W tym samym roku bp Mieczysław Jaworski poświęcił cmentarz grzebalny. Od maja 1984 r. Proboszcz mieszkał już u siebie, na plebanii.

Życie parafialne potoczyło się wartkim, stabilnym nurtem, umacniały się więzi wspólnoty, parafia powoli krzepła. Proces w miarę spokojnego budowania wspólnoty przerwała nagła, tragiczna śmierć Księdza Proboszcza, 27 lutego 1985.

Ks. Palimąka został pochowany na cmentarzu, ale wkrótce ciało jego złożono w nowym grobie obok kościoła. Napis na nagrobku brzmi: „Oto miejsce mego odpoczynku na wieki” (Ps 131, 14). Bp Jan Gurda w 1990 r. poświęcił w kościele tablicę upamiętniającą postać tragicznie zmarłego kapłana. W czerwcu 2004 r. uporządkowano grób ks. Stanisława Palimąki wykonując nowe podesty granitowe i odkrywając mogiłę z zarośli. Teraz widnieje obok nowo wybudowanej kaplicy przedpogrzebowej. - Pamiętamy o kolejnych rocznicach śmierci, zamawiane są Msze św. 8 maja w dniu jego imienin czy we Wszystkich Świętych. Pozostaje nam obowiązek pamięci o nim - wyjaśnia proboszcz Klimontowa ks. Jan Kukowski. Postać tragicznie zmarłego Proboszcza przypominano m.in. w numerach pisma parafialnego „Klimontowska wspólnota”.

Dziękuję ks. Janowi Kukowskiemu za pomoc w zebraniu materiału do artykułu i udostępnienie zdjęcia.

W następnym numerze sylwetka Jadwigi Stano, wdowy konsekrowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitewne popołudnie u św. Barbary w Wieluniu

2019-10-22 21:49

Zofia Białas

22 października w parafii św. Barbary w Wieluniu stał się dniem szczególnym. W tym dniu zbiegły się tu trzy ważne ewangelizacyjne wydarzenia: Różaniec Święty dla dzieci, wspomnienie św. Jana Pawła II i inauguracji jego pontyfikatu oraz comiesięczne nabożeństwo i Eucharystia ku czci św. Rity.

Zofia Białas

Wszystkim modlitwom towarzyszyły Relikwie św. Rity i św. Jana Pawła II oraz wiele róż, w tym jeden bukiet szczególny - bukiet wdzięczności dla św. Rity od młodej matki za cud narodzenia dziecka i decyzji narzeczonego o zawarciu sakramentalnego małżeństwa.

Nabożeństwo różańcowe dla dzieci zakończyło się mini sprawdzianem wiadomości na temat tajemnic światła. Pomocą były piękne ilustracje ze scenami chrztu w Jordanie, cudu w Kanie, nauczania Pana Jezusa, przemienienia na Górze Tabor i ustanowienia Eucharystii. Mini sprawdzian przeprowadziła jedna z matek, która przed każdą tajemnicą czytała proste rozważania wyjaśniające tajemnice życia Jezusa i Jego Matki.

Tuż po Różańcu rozpoczęło się nabożeństwo do św. Rity połączone Litanią, koronką, prośbami i podziękowaniami. Było to już 10. Nabożeństwo w tym roku i 11. od chwili uroczystego wprowadzenia Jej Relikwii do kościoła w grudniu 2018 roku.

Ilość wiernych na nabożeństwie i Eucharystii ku Jej czci z miesiąca na miesiąc jest coraz większa. Coraz więcej czcicieli świętej od spraw beznadziejnych przybywa z różami, które po Eucharystii są uroczyście poświęcane.

Coraz więcej czcicieli świętej Rity zabiera do domów książeczki z modlitwami na każdy miesiąc i coraz więcej z nich wie, że trzeba mieć silną wiarę, modlić się sercem i być w modlitwie wytrwałym, bo tylko taką ufną modlitwę święta zaniesie przed Boży tron.

Eucharystia zakończyła się błogosławieństwem relikwiami św. Jana Pawła II i ucałowaniem Relikwii świętej Rity.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem