Reklama

Bajka, wiara i szlak św. Jakuba

2017-12-13 11:07

Marianna Mucha
Edycja toruńska 51/2017, str. VI

Archiwum Mikołaja Wyrzykowskiego

Przygodę ze szlakiem św. Jakuba rozpoczął kilka lat temu jako nastolatek, przemierzając Camino Polaco, szlak pielgrzymkowy leżący w województwie kujawsko-pomorskim (relacjonował ją na łamach „Głosu z Torunia”). Kilka razy przeszedł też Camino de Santiago, docierając do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela. Te wędrówki były dla niego inspiracją do napisania książki „Camino de Santiago: O chłopcu, który przeszedł 365 dni”. Nie jest to jednak debiut pisarski młodego podróżnika: ma on już na swoim koncie kilka książek, w tym tomików poezji, opowiadań oraz powieści. Prowadzi również blog autorski pt. „Zastanów się nad tym”.

Marianna Mucha: – W swojej najnowszej książce pt. „Camino de Santiago: O chłopcu, który przeszedł 365 dni” połączyłeś dwie pasje – do pisania i podróży. Powieść ta to nie są jednak Twoje wspomnienia ani dziennik drogi. Co skłoniło Cię do napisania książki o Camino właśnie w takiej postaci?

Mikołaj Wyrzykowski: – Powstało do tej pory wiele książek o szlaku św. Jakuba: niektóre czytałem, o innych słyszałem. W większości są to relacje z podróży: pielgrzymka do Santiago de Compostela jest tak silnym przeżyciem duchowym i fizycznym, że każdy ma ochotę się nim podzielić, bo oprócz rzeczy niewysłowionych pozostało nadal wiele do powiedzenia. Podobnie było ze mną. Nie chciałem jednak odtwarzać na nowo mojej wędrówki, ale w jakiś sposób przekazać esencję tego, co przeżyłem. Wybrałem opowieści o wędrówce chłopca z psem w formie bajki. To zupełna nowość pośród pozycji o Camino.

– Jest to więc fikcja literacka, inspirowana jednak tym, co sam przeżyłeś na pielgrzymich szlakach. Na ile opisane postaci czy rozmowy mają swoje odzwierciedlenie w tym, czego sam doświadczyłeś podczas wędrówek?

– Książka jest w pewnym sensie odbiciem mojej wewnętrznej drogi. Występują w niej postaci, które rzeczywiście spotkałem, lecz, podobnie jak wydarzenia, wszystko zmieszane jest ze światem wyobraźni. W ten sposób staje się to uniwersalną opowieścią: każdy może odnaleźć się w głównym bohaterze.

– Komu poleciłbyś swoją książkę? Dzieciom, dorosłym, nastolatkom…?

– Opowiadam o dojrzewaniu, ale i odnajdywaniu w sobie dziecka, o nieustannym błądzeniu między rzeczywistością a jej wyobrażeniami oraz wyznaczaniu własnej drogi. Można powiedzieć, że to uniwersalna bajka dla dzieci i dorosłych, tak jak choćby „Piotruś Pan” czy „Mały Książę”, w której każdy znajdzie coś dla siebie. To powieść, dzięki której dzieci odkryją bajkowy świat Camino de Santiago. Dorośli, którzy już przeszli szlak, zderzą się z jego zupełnie nową wizją. Dla tych zaś, którzy nie słyszeli i nie zamierzają wyruszyć do Santiago, będzie to po prostu opowieść o odnajdywaniu siebie w drodze.

– Dla bohatera Twojej książki podróż do grobu św. Jakuba jest ważnym krokiem życiowym. Czym dla Ciebie jest piesze wędrowanie do historycznych sanktuariów?

– Kiedy w tym roku wędrowałem szlakiem wiodącym do Rzymu, w schroniskach często pytano nas o cel podróży. Odpowiadałem zawsze, że chodzi mi o szukanie Boga w drodze. Mam na myśli różne małe cuda, historie, spotykanych ludzi oraz samą drogę, po której czasem zdaje się, jakby ktoś nas prowadził. Początkowe poszukiwanie staje się coraz bardziej zwyczajnym „dostrzeganiem”.

– Jakie są Twoje kolejne podróżnicze plany? Może Ziemia Święta albo przejście Camino od progu domu do grobu św. Jakuba? Mogłoby to stanowić inspirację do kolejnej książki…

– Mam różne pomysły, jednak na razie nie będę ich ujawniał. Zapraszam do śledzenia mojego bloga www.mikolajwyrzykowski.pl, gdzie na bieżąco opowiadam o moich wyprawach i nie tylko. Tymczasem, aby odpowiedzieć na pytanie, powtórzę myśl z książki: Ufam i daję się prowadzić drodze.

***

Książka pt. „Camino de Santiago: O chłopcu, który przeszedł 365 dni” do nabycia w księgarni diecezjalnej na Rynku Staromiejskim 18 w Toruniu oraz w sklepie internetowym Wydawnictwa Rudy Smok www.rudysmok.pl . Zapraszamy na spotkanie z autorem i promocję książki, które odbędą się 7 stycznia 2018 r. o godz. 18 w kawiarni Libri e Caffé przy ul. Franciszkańskiej 16 w Toruniu

Tagi:
wywiad książka

Reklama

Silni mocą Ducha

2019-04-16 18:56

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 16/2019, str. VI

Tego człowieczeństwa się od nich uczę i myślę, że coraz bardziej go nabieram, dlatego to doświadczenie uważam za bardzo istotne

Archiwum ks. M. Koperskiego
Ks. Marcin Koperski na Pustyni Judzkiej

Ks. Zbigniew Suchy: – Na początek proszę o kilka słów, które przybliżą Księdza postać naszym Czytelnikom.

Ks. Marcin Koperski: – Urodziłem się w 1980 r., w Przemyślu i po skończeniu III Liceum Ogólnokształcącego wstąpiłem do seminarium. Po święceniach kapłańskich i rocznej posłudze w Sanoku zostałem skierowany na studia specjalistyczne do Rzymu, na kierunek literatury starożytnej chrześcijańskiej i klasycznej. Po zakończonych studiach i po rocznym wikariacie w Przeworsku zacząłem pełnić posługę moderatora diecezjalnego Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Przemyskiej. Zarazem mam przyjemność wykładać łacinę w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Ranjith: zamachowcy celowo wybrali Niedzielę Zmartwychwstania

2019-04-22 15:36

vaticannews / Kolombo (KAI)

Dzień zamachów na Sri Lance został doskonale wybrany. Zamachowcy-samobójcy weszli do kościołów w najważniejszym dla chrześcijan dniu, gdy świątynie były wypełnione po brzegi. Tak niedzielne zamachy, w których zginęło co najmniej 290 osób, a 500 zostało rannych komentuje arcybiskup Kolombo. Kard. Malcom Ranjith podkreśla, że w mieście panuje strach. Ludzie nie czują się bezpieczni.

wikipedia.org

Lankijski hierarcha odwiedził stołeczne kościoły, w których dokonano zamachów. Wyznaje, że jest zszokowany tym, co widział. „Ginęły całe rodziny – rodzice razem z małymi dziećmi. Przyszyli przecież wspólnie do kościoła, by świętować Niedzielę Zmartwychwstania i wspólnie się modlić” – podkreśla kard. Ranjith.

"Jesteśmy zaskoczeni zamachami, ponieważ przez ostatnie 10 lat sytuacja w kraju była w miarę spokojna. Zaczęli wracać turyści, ruszyła gospodarka. Były dobre relacje międzyreligijne – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Ranjith. – Wśród ludzi, także wśród katolików panuje duży strach. Mówi się o możliwości kolejnych araków. Jako pierwszy odwiedziłem kościół, w którym zamachowiec-samobójca zabił ponad 50 osób. Ludzie mówili mi o smutku i lęku o przyszłość. W atakach zginęły całe rodziny – rodzice razem z dziećmi. To jest przerażające. Kolejny kościół praktycznie przestał istnieć. Zginęło w nim ponad 120 osób, które przyszły na modlitwę. Policja i służby bezpieczeństwa podjęły zdecydowane działania. Miejmy nadzieję, że prawdziwi sprawcy szybko zostaną zidentyfikowani".

Kard. Ranjith odwiedził również szpitale, w których przebywają ofiary. Ustawiają się przed nimi kolejki ludzi chcących oddać krew. Arcybiskup Kolombo wyznaje, że stan wielu ofiar jest ciężki i ostateczny bilans tragedii może jeszcze ulec zmianie. Hierarcha odwołał wszystkie wielkanocne Msze w dystrykcie Kolombo. Władze poinformowały, że w całym kraju do środy pozostaną zamknięte wszystkie szkoły.

W sumie dokonano ośmiu samobójczych ataków na kościoły i hotele. Do pierwszych sześciu eksplozji doszło w niedzielę rano w przeciągu 30 minut w trzech kościołach w Kolombo i dwóch innych miastach - Negombo i Batticaloa oraz w trzech luksusowych hotelach w Kolombo. Siódmy wybuch miał miejsce w niewielkim pensjonacie na przedmieściach Kolombo, a ósmy nastąpił w dzielnicy mieszkalnej Dematagoda, również na obrzeżach tego miasta.

Dziewiąty miał być przeprowadzony na lotnisku, ale się nie powiódł. Policja poinformowała o zatrzymaniu 24 osób w związku z zamachami. Wiadomo, że stoją za nimi islamiści, jednak jak dotychczas żadna organizacja nie przyznała się do ich przeprowadzenia. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przypomina, że od lat Wielkanoc szczególnie naznaczona jest antychrześcijańską przemocą, która przekracza wszelkie granice. W ubiegłym roku doszło do krwawych zamachów w Egipcie, a rok wcześniej w Pakistanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Liberalny dziennik portugalski: chrześcijaństwo najbardziej zwalczaną religią na świecie

2019-04-24 20:27

mz (KAI/Publico) / Lizbona

Liberalny dziennik lizboński "Público" zwraca uwagę, że chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej zwalczaną religią na świecie. Nawiązując do wielkanocnych zamachów na Sri Lance gazeta podkreśla, że choć terroryzm dotyka głównie wyznawców islamu, to jednak celowe prześladowania ze strony decydentów politycznych uderzają dziś w wyznawców chrześcijaństwa.

Bożena Sztajner/Niedziela

"Najwięcej aktów terrorystycznych, w których giną ludzie, dokonuje się w państwach muzułmańskich. Z kolei zaplanowane zwalczanie religii prowadzone jest z największą siłą wobec chrześcijaństwa. Programowo zwalczają je liczące się kraje świata, jak Arabia Saudyjska czy Chiny" – odnotował dziennik.

W tym kontekście wskazał na Afrykę i Azję jako kontynenty, na których chrześcijanie są obecnie najbardziej prześladowani. "Wielu dyktatorów, a także radykalnych organizacji atakuje tam chrześcijan, postrzegając ich niekiedy jako przedstawicieli świata zachodniego" – czytamy w gazecie.

Według najnowszych ustaleń w wyniku przeprowadzonych w Niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia zamachów w Sri Lance zginęło co najmniej 359 osób, w większości chrześcijan a ponad 500 zostało rannych. W obu tych grupach było prawie 40 cudzoziemców. Terroryści-samobójcy dokonali serii ataków na dwa kościoły katolickie i jeden protestancki oraz na cztery luksusowe hotele. Po zamachach władze kraju oskarżyły o ich przeprowadzenie miejscową organizację islamistyczną National Thowheeth Jana'ath (NTJ), wskazując, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. 23 bm. odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie Państwo Islamskie (IS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem