Reklama

Po pierwsze – rodzina

2017-12-27 11:10

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 53/2017, str. II

Mateusz Banaszkiewicz

W Europie Zachodniej długo nie było akceptacji dla aborcji czy eutanazji. Państwa respektowały prawa rodziny, strzegły jej stabilności i zasad moralnych, które miały oparcie religijne, bazowały na Dekalogu. Rewolucja moralna lat 60. XX wieku, tzw. dzieci kwiatów, mocno podważyła ten porządek moralny obowiązujący dotychczas w Europie, choć w każdym z jej krajów w różnym stopniu. Po jakimś czasie jasno już było widać, że w wielu narodach zasady życia chrześcijańskiego nie są przestrzegane. W 2006 r. w Bibliotece „Niedzieli” wydaliśmy książkę pt. „Wojna z chrześcijaństwem. ONZ i Unia Europejska jako nowa ideologia” autorstwa włoskich dziennikarek Lucetty Scaraffii i Eugenii Roccelli w tłumaczeniu Karola Klauzy. Zawarte w niej zostały pewne uwagi wskazujące na to, że mamy do czynienia właśnie z taką wojną, że obowiązujące dotychczas normy i zasady moralne zaczęły podlegać zmianom. Wyraźnie wybrzmiewa to w dyspozycjach UE, której urzędnicy zaczęli wprowadzać w życie nową opcję poprawności politycznej w kierunku wdrażania prawa do zabijania nienarodzonych, do eutanazji, do tego doszła legalizacja związków partnerskich, możliwość adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, ideologia gender i inne, które zaburzały dotychczasowy porządek naturalny i uderzyły w wiarę chrześcijańską. W dokumentach unijnych zdecydowanie nie dopuszczano do przyznania chrześcijaństwu jakiegokolwiek znaczenia i akceptacji, wszystko, co przypominało o chrześcijańskich korzeniach kultury europejskiej, także zostało odrzucone.

UE dysponuje wieloma możliwościami dyscyplinującymi inne kraje w kwestiach ideologicznych. Ponadto ma to swoje przełożenie m.in. na biedne kraje afrykańskie – żąda się, by w tych krajach ustanawiano specjalne ministerstwa, które będą dotowane, jeśli będą wprowadzać zalecenia ONZ czy UE. W ten sposób ateizm europejski rozlewa się na kraje pozaeuropejskie, zależne od urzędów i pieniędzy unijnych.

Reklama

Trzeba zdecydowanie stwierdzić, że UE dąży do zniszczenia tradycyjnego modelu rodziny. Jest to uderzenie w samą istotę życia społecznego i podstawowy jego fundament. Tylko rodzina oparta na zasadach wiary chrześcijańskiej i sięgająca do tradycji, broniąca trwałości małżeństwa jest gwarantem tego, że Europa się nie rozpadnie, nie sprzeniewierzy temu, co ją tworzyło.

Zawsze w pierwszą niedzielę po Bożym Narodzeniu w Kościele przeżywamy uroczystość Świętej Rodziny (w tym roku 31 grudnia) – Jezusa, Maryi i Józefa. Kościół ukazuje Świętą Rodzinę po to, żeby pokazać światu, że Bóg zaakceptował ten model, gdzie jest ojciec, matka, dziecko, że on stanowi klucz dla naszego życia społecznego. Polityka państwa powinna zatem być przepełniona troską o małżeństwo i rodzinę, zwłaszcza tę wielodzietną, o jej zdrowy rozwój i zapewnienie jak najlepszych warunków bytowych, a więc godny zarobek dla ojców rodzin oraz docenienie poświęcenia się rodzinie przez matki. Do tego powinniśmy dążyć, bo wskazuje na to logika i nasze wewnętrzne obiektywne potrzeby. Duszpasterstwo zaś winno wykazywać troskę o to, by rodzina była silna Bogiem, bo to stanowi oparcie dla całego naszego życia państwowego i osobistego.

Tagi:
Unia Europejska

Fundacja Schumana: Unia Europejska po wyborach jeszcze silniejsza

2019-05-28 16:38

vaticannews.va / Rzym (KAI)

Pomimo silnej kampanii antyeuropejskiej Europa wychodzi z tych wyborów umocniona – powiedział Radiu Watykańskiemu prezes Fundacji Roberta Schumana. Jego zdaniem wzrośnie rola Komisji Europejskiej, wzmocniona zostanie integracja, będzie można zabiegać o silniejszą rolę Unii na scenie międzynarodowej.

Wikimedia Commons

Jean-Dominique Giuliani zauważa, że przy obecnym rozkładzie mandatów, chadecy i socjaliści nie będą mieli większości. Oznacza to, że spełnił się plan prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Jego ugrupowanie będzie niezbędne dla przejęcia kontroli nad parlamentem.

- Kontekst międzynarodowy zasiał w Europejczykach wiele niepokoju. Destabilizacja, terroryzm, nowe współzawodnictwa, w tym między Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Wszystko to odegrało swoją rolę. Można to dostrzec również w krajach, których rządy afiszują się eurosceptycyzmem, jak Polska czy Węgry. Widzimy, że opinia publiczna bardzo pozytywnie ocenia Unię Europejską, lepiej niż kiedykolwiek dotąd. Być może jest to skutek Brexitu i lęk przed utratą czegoś, co się zyskało, bo w Unii liczy się zasada „W jedności siła”. To jest podstawowa zasada, którą wszyscy rozumieją - mówi Giuliani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O, moi Trzej

2019-06-12 09:02

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 33

Są tacy, co uważają, że łatwiej byłoby wierzyć w jednoosobowego Boga, tak jak to jest u muzułmanów lub żydów, niż w Jednego Boga w trzech Osobach. No bo jak pojąć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są trzema różnymi Osobami, ale jednym Bogiem. Przyznam, że mnie trudniej byłoby wierzyć w Boga jednoosobowego. Dlaczego? Ano dlatego, że taki Bóg byłby odwiecznym samotnikiem. By powiedzieć do kogoś „Ty... kocham cię”, potrzebowałby stworzenia, aniołów lub człowieka. Ale czy taki Bóg byłby rzeczywiście Bogiem doskonałym? Doktryna o Trójcy Świętej pokazuje nam tymczasem, że Bóg nie jest samotnikiem, ale Odwieczną Wspólnotą Miłości.

Są w Bogu samym inność i wzajemność, różnica i jedność, cała gramatyka miłości: ja, ty, on, my, wy. Różnie teolodzy tłumaczą te relacje. Święty Augustyn stwierdził, że Bóg Ojciec jest kochającym, Syn Boży jest kochanym, a Duch Święty to miłość w Osobie. Ryszard od św. Wiktora zaproponował inny obraz, w którym trzecia Osoba nie tyle jest uosobioną miłością, co trzecim współkochanym przez pierwszą i drugą Osobę. Tym rozważaniom o tajemnicy Boga powinna towarzyszyć refleksja na temat naszej relacji do Boga. Niekiedy bowiem się modlimy, jakbyśmy nie byli chrześcijanami ochrzczonymi w imię Ojca, Syna i Ducha. Modlimy się tak ogólnie, mówiąc: Boże... A przecież – jak ukazuje w dzisiejszej Ewangelii apostoł Jan – mamy do czynienia nie z jedną, abstrakcyjną Boską Osobą, ale z trzema konkretnymi Osobami.

Czy w mojej modlitwie zwracam się do Ojca, a potem do Syna oraz do Ducha? Czy moje osobiste wchodzenie w relacje z Bogiem jest trynitarne, tj. chrześcijańskie? Jedną z nauczycielek trynitarnej modlitwy jest św. Elżbieta od Świętej Trójcy, która intensywnie przeżywała tajemnicę zamieszkiwania Trójcy w człowieku i nie wahała się zwracać się do Boga: „O, moi Trzej...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Modlitwa w intencji rodzin przed marszem równości

2019-06-15 21:28

Akcja Katolicka

W imieniu Podmiotów zaangażowanych w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, zapraszam serdecznie Parlamentarzystów, Radnych Miasta Częstochowy, członków ruchów stowarzyszeń, bractw, osoby niezrzeszone na spotkanie modlitewne, które odbędzie się 16 czerwca 2019 r. o godz. 13:00, w Alei Henryka Sienkiewicza, w Częstochowie, przy pomniku Nieznanego Żołnierza.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rozważając tajemnice różańca, zawierzymy ponownie nasze rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem