Reklama

Jasełka szkolne w Szczawnie-Zdroju

2017-12-27 11:10

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 53/2017, str. IV

Ryszard Wyszyński
Dzieci wystąpiły w Teatrze Zdrojowym im. H. Wieniawskiego w Szczawnie-Zdroju

Pastuszkowie siedzący przy ognisku, a potem wyrwani ze snu – dziwujący się znakom na niebie – to pierwsza ze scenek, która otwierała 14 grudnia br. zaprezentowane szerokiej publiczności na deskach Teatru Zdrojowego im. H. Wieniawskiego w Szczawnie-Zdroju – przepiękne „Jasełka szkolne” w wykonaniu uczniów miejscowej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Gimnazjalnymi oraz scholi przy parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Muzyczną część tego spektaklu stanowiły najpiękniejsze polskie i szeroko znane zagraniczne kolędy, którymi przepleciono przygotowane jasełkowe scenki – odgrywane przez uczniów z najmłodszych klas. Można było dzięki nim poczuć atmosferę dworu króla Heroda, którego informowano o wprowadzonym w państwie spisie ludności, poznać szukających Bożego Dzieciątka Mędrców ze Wschodu, którzy rozpytywali Heroda o nowo narodzonego w jego państwie Króla, a w finale postaci Świętej Rodziny, która została w końcu odnaleziona przez pastuszków i Trzech Królów, dzięki prowadzącej ich do groty gwieździe na niebie. Przed rozpoczęciem „Jasełek” dyrektor szkoły Sylwia Kotarba oraz starsi uczniowie bardzo uroczyście powitali zgromadzoną w Teatrze publiczność przybyłą na ten pokaz: mieszkańców, kuracjuszy i gości honorowych, a wśród nich: proboszcza parafii ks. Jarosława Żmudę, wikariuszy – ks. Pawła Siwka i ks. Pawła Kuriatę, zastępcę burmistrza Szczawna-Zdroju Urszulę Burek, przewodniczącą Rady Miejskiej Ramonę Bukowską oraz radnych miasta. W szkolnych „Jasełkach” wystąpiło 40 uczniów, których do występu przygotowali katecheci siostra Augustyna i ks. Paweł Siwek oraz p. Joanna Szymańska, nauczycielka SP, która też prowadzi na co dzień parafialną scholę. Na zakończenie spektaklu siostra Augustyna z chórem zaśpiewali przepiękną pastorałkę „Tylko jedna jest taka noc”.

Uczniowskie „Jasełka” były piękne i wzruszające. Wykonawcy z wielkim przejęciem odegrali powierzone im role, mimo swojego bardzo młodego wieku, za co zebrali w finale ogromne brawa. – Zależało nam na tym, aby spektakl był tradycyjny i żeby jak najprościej docierała do wszystkich jego głęboka religijna treść z tajemnicą Betlejemskiej Nocy – mówił ks. Paweł Siwek. Kostiumy do spektaklu przygotowała z pomocą rodziców i nauczycieli siostra Augustyna – podkreślił.

Reklama

Po widowisku za przybycie do teatru na „Jasełka szkolne” podziękowała jeszcze raz gorąco dyrektor Sylwia Kotarba, oddając głos ks. proboszczowi Jarosławowi Żmudzie. – Gratuluję wszystkim wykonawcom „Jasełek” oraz tym, którzy was tak doskonale przygotowali do tego występu – mówił, zwracając się do uczniów. Następnie ksiądz proboszcz, korzystając z okazji tego spotkania i czasu, w jakim to wszystko się działo, czyli jeszcze pory Adwentu, złożył na ręce zastępcy burmistrza Urszuli Burek oraz przewodniczącej Rady Miasta Ramony Bukowskiej życzenia dla mieszkańców i kuracjuszy związane z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia. Życzył, aby ten czas wyczekiwania na narodziny Jezusa, który wspominamy, był wyrazem naszego oczekiwania miłości, w którą wcielił się Bóg, schodząc na ziemię pośród nas, ponieważ Bóg stał się jednym z nas i życzył wszystkim, abyśmy dotknięci tą Bożą miłością w wigilijny wieczór starali się w tej cichości, dobroci i życzliwości, jaką on daje – trwali przez cały kolejny rok. Aby ta Boża miłość was wszystkich tu zgromadzonych uświęcała, przemieniała i prowadziła do Boga i drugiego człowieka. Na koniec wszystkim mieszkańcom z okazji zbliżających się świąt życzył wiele radości pokoju serca i Bożego błogosławieństwa.

– Drodzy uczniowie, byliście wspaniali, brakuje słów uznania dla waszego wysiłku, dziękuję wam za to i waszym opiekunom – mówiła po spektaklu zastępca burmistrza Urszula Burek, a co publiczność podchwyciła, nagradzając jeszcze raz wykonawców długimi brawami. Korzystając z okazji, złożyła w imieniu własnym oraz przewodniczącej Rady Miejskiej obecnym na sali życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia. Życzyła, aby dla wszystkich święta były spokojne i rodzinne i żeby ten czas mijał na samych przyjemnościach, w pięknej świątecznej atmosferze, jaką zapoczątkowały szkolne „Jasełka”, zaprezentowane przez szczawieńskich uczniów.

Tagi:
jasełka

11. Przegląd Grup Kolędniczych – Herody 2019

2019-02-06 11:52

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 6/2019, str. II

W niedzielne popołudnie 27 stycznia w sali teatralnej lubaczowskiej konkatedry odbyła się 11. edycja Przeglądu Grup Kolędniczych pod nazwą Herody 2019

Adam Łazar
Na scenie wystąpiły m.in. dzieci z Przedszkola w Krowicy Samej

W zamyśle organizatorów jest podtrzymanie i pielęgnowanie zwyczaju i tradycji rodzinnej i kościelnej kolędowania z gwiazdą, składania wierszowanych życzeń bożonarodzeniowych i noworocznych domownikom, oraz przedstawianie w formie teatru scen z narodzenia i życia Bożego Dzieciątka. Chodzi także i o to, by młodzi od swoich dziadków wydobyli te teksty, poetyckie słowa, które stanowią piękno ziemi lubaczowskiej i istotny składnik naszej kultury. Zachęcają również do pisania nowych scenariuszy przedstawień – powiedział podczas otwarcia przeglądu dziekan i proboszcz konkatedry, ks. kan. Andrzej Stopyra. On też zabawił się w tym roku w konferansjera.

Występy grup kolędniczych oceniało jury pod przewodnictwem wikariusza, ks. Sławomira Skowrońskiego. Brano pod uwagę wiele elementów, takich jak: scenariusze prezentacji, ich treść i zgodność z tradycją, oryginalność, pomysłowość, zdolności aktorskie wykonawców, wykorzystywane rekwizyty i stroje, czystość brzmienia śpiewanych kolęd i pastorałek. Jury zdecydowało przyznać pierwsze miejsce dzieciom z Niepublicznego Przedszkola z Krowicy Samej, przygotowanym przez nauczycielkę wychowania przedszkolnego Annę Hawrylak. – W przeglądzie grup kolędniczych w Lubaczowie w tym roku uczestniczymy po raz trzeci. Byliśmy nagradzani również wcześniej. Co roku grupa przedszkolna przyjmuję nazwę. Ta dziś występująca jest odważna, lubiąca poszaleć, dlatego nazwała się Piraci. Scenariusze piszę sama, szukam inspiracji w Internecie, od osób starszych – wyjaśniła Anna Hawrylak.

Drugie miejsce zajął teatr młodych działający przy parafii pw. Opieki Matki Bożej w Załużu, a prowadzony od dawna z sukcesami przez Jolantę Szczerbinin. Spoza powiatu w tym roku pojawiła się spontaniczna, 17-osobowa grupa kolędnicza z Biłgoraja, prowadzona przez ks. Krystiana Bordzania, a działająca przy parafii św. Jana Pawła II. Członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i harcerze zaprezentowali się w przedstawieniu na podstawie godów zamojskich i zdobyli trzecie miejsce. Jurorzy przyznali także dwa wyróżnienia, dla teatru dziecięcego Lentylki, prowadzonego od 30 lat przez Krystynę Czurę, instruktora teatralnego z Miejskiego Domu Kultury, oraz dla Kolędników z gwiazdą ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Lubaczowie pod opieką siostry katechetki.

Wszystkie grupy kolędnicze otrzymały od organizatorów kosze cukierków. Gościem specjalnym był zespół wokalno-instrumentalny Cztery Pory Roku z Oleszyc, który wystąpił z koncertem kolęd i pastorałek. Organizację przeglądu grup kolędniczych przez parafię konkatedralną wsparli: Urząd Miejski, Urząd Gminy Lubaczów, Starostwo Powiatowe i Powiatowe Centrum Kultury w Lubaczowie. O oświetlenie i nagłośnienie zadbali pracownicy Miejskiego Domu Kultury w Lubaczowie.

Ze sceny od grup kolędniczych płynęły życzenia noworoczne, nie tylko dla uczestników, ale i dla wszystkich diecezjan, czytelników „Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bieniądzice: konkurs recytatorski poświęcony św. Janowi Pawłowi II

2019-10-18 14:59

Zofia Białas

Dokładnie 41 lat temu, 16 października 1978 r., cały świat obiegła wiadomość, że polski kard. Karol Wojtyła został papieżem Janem Pawłem II. Z tej okazji w Szkole im. Władysława Bełzy w Bieniądzicach odbył się X Gminny Konkurs Recytatorski Poezji i Prozy poświęcony naszemu rodakowi. Hasło tegorocznego konkursu nawiązywało do XIX Ogólnopolskiego Dnia Papieskiego „Wstańcie, chodźmy”.

Gabriel Wyględacz Radio ZW

Uczestników konkursu wraz z opiekunami powitała dyrektor szkoły Marzena Kowalska. Gościem honorowym wydarzenia był biskup Andrzej Przybylski, który opowiedział o swoim doświadczeniu „znajomości” Papieża Polaka. Konkurs skierowany był do grup: przedszkolaków i uczniów klas I-III szkół podstawowych.

Jury w składzie: Magdalena Wicher – dyrektor Powiatowej Biblioteki Publicznej w Wieluniu, Barbara Stępień – starszy bibliotekarz Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Wieluniu, prezes Radia ZW Gabriel Wyględacz przyznało wyróżnienia najmłodszym, bo sześcioletnim uczestniczkom, które pięknie recytowały wiersze w swojej grupie.

Natomiast w kategorii klas I – III jury zdecydowało, że miejsce I zajęła Małgorzata Łacina, uczennica klasy II Szkoły Podstawowej nr 2 w Wieluniu. Miejsce II zajęły dwie uczennice szkoły organizującej konkurs: Daria Ziobro z klasy III i Lena Jastrząbek z klasy II. Na miejscu III znalazły się również 2 osoby: Stefan Jurdziński, uczeń klasy 3 Szkoły Podstawowej nr 4 w Wieluniu i Jakub Szeliga, uczeń klasy III Szkoły Podstawowej w Sieńcu.

Zarówno laureaci konkursu, jaki i pozostali uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i nagrody za udział w konkursie. W sumie zaprezentowało się 26 dzieci z przedszkoli i szkół: z Kurowa, Masłowic, Sieńca, Kadłuba, Wielunia i Bieniądzic.

Za przygotowanie konkursu i jego przebieg odpowiadali nauczyciele: p. Małgorzata Dudzińska i p. Daniel Janecki.

Dziękujemy wszystkim za przybycie i piękne recytowanie poezji, która sprawiła, że mogliśmy poczuć się jak „w niebie”, gdzie już przebywa nasz ukochany Papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem