Reklama

Niedziela Łódzka

Potężni świadkowie Jezusa

Niedziela łódzka 1/2018, str. I

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Maria Niedziela

Abp Grzegorz Ryś poświęcił pomnik św. Brata Alberta

Trzy klucze do tajemnicy życia św. Szczepana i św. Brata Alberta to podobieństwo do Jezusa, słowo „służba” i słowo „radykalizm”. Od odpowiedzi na pytania: kim jest dla ciebie Jezus Chrystus, co znaczy słowo „służba” i na ile idziesz w swym życiu na całość, zależy, czy będziesz spokojnie umierać i zasypiać, czy będziesz w dniu śmierci przerażony. Dostajemy jednak dwóch potężnych świadków, którzy swoim życiem pokazują, że to, co wydaje nam się w życiu niemożliwe, w oparciu o Bożą łaskę staje się możliwe i osiągalne. Musimy tylko nauczyć się pić ze źródła, a nie z konewki i poznać Boga, by chcieć stawać się takim jak On. O takiej postawie, o radykalizmie wiary w męczeństwie i ubóstwie objawiającym się w poświęceniu się dla drugiego człowieka mówił w homilii podczas Mszy św. kończącej Rok św. Brata Alberta w naszej archidiecezji abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. W parafii św. Alberta na łódzkim Widzewie zgromadzili się licznie wierni, wśród których obecne były osoby ze Stowarzyszenia „Dom Wschodni – Domus Orientalis” i przedstawiciele Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.

Witając obecnych na Eucharystii, proboszcz ks. Zygmunt Łukomski, przypomniał historię powstania parafii i obrania za patrona Brata Alberta. Mówił o niezwykłej zbieżności dat, relikwiach i zaangażowaniu parafian.

Abp Grzegorz Ryś przypomniał dwie postaci świętych: św. Szczepana – diakona i męczennika, którego wspomnienie obchodziliśmy 26 grudnia i św. Brata Alberta – patrona mijającego roku i parafii, którego 101. rocznica śmierci minęła dzień wcześniej. Podkreślił, że żadnego z nich nie da się zrozumieć, jeśli nie zna się Chrystusa – oni odbijają sobą Jezusa Chrystusa. – Jeśli chcesz zrozumieć św. Szczepana, musisz znać Jezusa, podobnie jest z Bratem Albertem – aby go zrozumieć, trzeba patrzeć na Ecce Homo – mówił. Wskazał na zapis w jednej z biografii św. Alberta Chmielowskiego, gdzie napisano, że takich obrazów, jak Ecce Homo nie maluje się bezkarnie – to znaczy: bez konsekwencji dla swojego życia – mówił Pasterz łódzki – Ecce Homo to obraz Bożego serca. – Albert już nie mógł inaczej, bo jeśli poznajesz Boga, chcesz być takim jak On – dodał.

Reklama

Ksiądz Arcybiskup mówił o św. Albercie i wszystkich, którzy w Kościele zajmują się posługą miłosierdzia jako o ludziach pełnych ducha, bo – to nie bierze się z człowieka, to musi się brać z Boga i z Ducha Świętego. – To posługa, w której patrzysz na człowieka oczyma Boga, a nie swoimi – podkreślał. Zwrócił też uwagę na radykalizm obydwu świętych, na niezadowalanie się przeciętnością, nieakceptowanie półśrodków – one objawiają się u św. Szczepana – męczeństwem, a u św. Alberta – ubóstwem, takim, które oznacza rezygnację z własności. – To dwaj potężni świadkowie, którzy pokazują nam, że to, co wydaje się niemożliwe, gdy ma się oparcie w łasce, jest możliwe – powiedział abp Ryś.

Na zakończenie abp Grzegorz Ryś poświęcił ufundowany przez jedną z rodzin z parafii pomnik św. Alberta Chmielowskiego, którego postać widzi każdy wchodzący do świątyni.

2018-01-03 12:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje

2020-07-05 08:25

[ TEMATY ]

list

abp Grzegorz Ryś

youtube.com/archidiecezjalodzka

Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - napisał administrator apostolski abp Grzegorz Ryś w liście skierowanym do wiernych diecezji kaliskiej.

Jak podkreślił, człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw - zaznaczył w liście, który zostanie w niedzielę odczytany w kościołach całej diecezji.

W specjalnym słowie do diecezjan abp Grzegorz Ryś odwołał się do Ewangelii św. Mateusza o rozterkach św. Jana Chrzciciela i wskazał na problemy Kościoła we współczesnych czasach.

- Myślę, że w ostatnim czasie wielu z nas znalazło się w podobnej do Jana sytuacji. Konfrontowani raz po raz z czynami ludzi Kościoła, musimy się zmagać z narastającymi w nas wątpliwościami, a na usta ciśnie się Janowe pytanie: „Czy to naprawdę ty? Czy nie innego mamy prawo oczekiwać?!”

Nasze pytanie jest pewnie nawet boleśniejsze: Jan zmagał się z niezrozumieniem jakoś kontrowersyjnych, ale dobrych czynów Jezusa. My zderzamy się z grzechem - ciężkim i skrywanym, dramatycznie uderzającym w dzieci i młodzież, gorszącym i deprawującym Kościół „od środka” – zaznacza administrator apostolski diecezji kaliskiej.

Arcybiskup przekonuje, że wierni mają prawo zadawać pytania dotyczące Kościoła. - Macie więc prawo pytać: „Kościele Święty, czy to naprawdę Ty?”. Macie to prawo zwłaszcza Wy, którzy podobnie jak Jan postawiliście w życiu wszystko na Kościół, utrzymujecie go swoją ofiarnością, budujecie gorliwością i radykalizmem wiary, świadczycie o chrześcijaństwie w świecie, który mu wcale nie sprzyja, a nie rzadko czyni przedmiotem drwin i ataków – czytamy w liście.

Abp Ryś wskazuje na Jezusa, który pokrzepia i daje pokój. - Jezus mówi: przyjdźcie do Mnie! To nie zachęta do zdystansowania się do Kościoła, tylko mocne wskazanie na to, po co jest Kościół! „Żyjąc w Kościele - przyjdźcie do Mnie!” Na nowo odkryjcie Mnie w Kościele, i skupcie się wokół Mnie. Więcej, „weźcie na siebie Moje jarzmo!”, to znaczy uznajcie we Mnie Pana i bądźcie mi posłuszni! To wezwanie do nas wszystkich: przyznać w Kościele pierwszeństwo Jezusowi! Oddać Mu je na nowo! Być może, za dużo w Kościele jest nas, a za mało Jezusa – zaznacza.

Administrator apostolski podkreśla, że człowiek jest ważniejszy niż przepisy prawne czy instytucje. - To drugi klucz, który otrzymujemy w dzisiejszej Ewangelii od Jezusa: skupić się na dobru osoby. Przyznać pierwszeństwo osobie przed przepisem, prawem i instytucją. Najpierw osoba i jej rzeczywiste dobro! Zwłaszcza osoba skrzywdzona i wykorzystana. Zwłaszcza osoba, która nie ma możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw. Dobro osoby jest najwłaściwszym uzasadnieniem poddania się najpierw Bożym przykazaniom, a potem także wszystkim przepisom i regulacjom ustanowionym przez Kościół - w szczególności tych także, które są zawarte w motu proprio papieża Franciszka "Vos estis lux mundi" – akcentuje hierarcha.

Arcybiskup wyjaśnia, że 27 czerwca objął w diecezji kaliskiej władzę biskupią jako administrator z nadania Ojca Świętego Franciszka. - Tak długo, jak długo będzie to potrzebne, jestem do waszej dyspozycji. Wyznaczyłem do końca grudnia br. 16 dni, kiedy będę w Kaliszu - tu proszę o zrozumienie: na co dzień muszę pozostawać w archidiecezji łódzkiej, która przygotowuje się właśnie do Jubileuszu 100-lecia powstania. Oczywiście, w ciągu tych 16 dni będę przyjmował wszystkich, którzy potrzebują się ze mną spotkać; w sprawach bardzo pilnych zawsze można także poprosić o takie spotkanie w Łodzi – czytamy w liście.

Abp Ryś informuje także, że w najbliższym czasie wystąpi do Nuncjatury apostolskiej w Polsce o przywrócenie mu kompetencji w sprawach oskarżeń o nadużycia seksualne, wysuwanych wobec duchownych diecezji kaliskiej.
Duchowieństwo diecezji kaliskiej zaprasza na rekolekcje, które wygłosi w dniach 21-23 września w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

- Ufam - jak zapewne Wy wszyscy - iż moja nadzwyczajna posługa w Kaliskim Kościele nie potrwa długo, i że w niedługim czasie Kościół ten na nowo będzie się cieszył swoim diecezjalnym biskupem. Znam swoją rolę z natury przejściową; w tej jednak mierze, jaka jest mi wyznaczona chcę Wam wszystkim posłużyć. I takim mnie przyjmijcie – napisał do wiernych.

List zostanie odczytany w niedzielę 5 lipca we wszystkich kościołach i kaplicach diecezji kaliskiej.

CZYTAJ DALEJ

Jak zadbać o szczęście w klasztorze karmelitanek w Częstochowie?

2020-07-13 12:20

[ TEMATY ]

Częstochowa

szkaplerz

Karmel

Beata Pieczykura/Niedziela

Matka Boża noszącym szkaplerz obiecała, że zostaną wyzwoleni z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci oraz to, że nie zaznają ognia piekielnego. Okazja do zatroszczenia o własne szczęście na wieki już niedługo, ponieważ 16 lipca w klasztorze pw. Miłosierdzia Bożego w Częstochowie przy ul. św. Jadwigi 83.

Tego dnia siostry karmelitanki świętują uroczystość Najświętszej Maryi Panny Matki Bożej z Góry Karmel.

Z tej okazji Mszę św. o godz. 8.00 odprawi o. Jakub Przybylski, karmelita, pochodzący z parafii św. Franciszka z Asyżu w Częstochowie, a o godz. 18.00 bp Andrzej Przybylski. Podczas Liturgii chętni będą mogli przyjąć szkaplerz.

W tym roku uroczystość będzie przebiegać zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego. W Mszach św. może uczestniczyć 50 osób, oczywiście zdrowych i w maseczkach. Z powodu tego limitu dla chętnych siostry zapewniły transmisję Mszy św. za żywo przez pośrednictwo Radia Fiat.

Beata Pieczykura

CZYTAJ DALEJ

Broń nas od moru, zdrowaś Maryja!

2020-07-14 07:40

Joanna Ferens

Procesja z Najświętszym Sakramentem i figurą Matki Bożej Fatimskiej

O ustanie epidemii koronawirusa oraz nadzieję na każdy dzień życia – w tych intencjach w kościele św. Jerzego w Biłgoraju sprawowano (13.07) nabożeństwo fatimskie, celebrowane na pamiątkę objawień Matki Bożej w Fatimie w 1917 roku. Odprawiane jest ono trzynastego dnia miesiąca od maja do października, gdyż to właśnie wtedy Matka Boża objawiła się trójce portugalskich dzieci, Łucji dos Santos oraz Franciszkowi i Hiacyncie Marto.

Nabożeństwo w biłgorajskim ‘Kościółku’ rozpoczęło się od modlitwy różańcowej przed wystawionym Najświętszym Sakramencie, zaś bezpośrednio po niej została odprawiona msza św., której przewodniczył wikariusz parafii katedralnej w Zamościu, ks. Krzysztof Hawro. Na wstępie wszystkich powitał ks. proboszcz Stanisław Budzyński: – Bardzo serdecznie i gorąco witam was w naszym Kościółku, na trzecim już w tym roku nabożeństwie fatimskim. Chcemy modlić się o ustanie epidemii, a także o Boże błogosławieństwo dla wszystkich naszych dobroczyńców. Niech Matka Boża otacza was płaszczem swojej matczynej opieki – powiedział.

W homilii ks. Krzysztof Hawro podkreślał, jak bardzo Polacy potrzebują dziś, w dobie epidemii, opieki Matki Najświętszej: – Drodzy czciciele Matki Bożej! Dziś ten biłgorajski „Kościółek” jest miejscem naszego pięknego spotkania z Matką Bożą. Czasem przychodzą tu skryci ,,Nikodemowie” pod osłoną ciszy, w samotności, by wyrzec swoje trudne pacierze nawrócenia. Przychodzi niejedna matka prosząc o nawrócenie dla swoich dzieci, przychodzi mężczyzna dziękując za wyrwanie go z uzależnienia alkoholowego. I przyjdzie i klęknie też matka kapłana i siostry zakonnej, prosząc o siłę dla swojego dziecka. My Polacy cieszmy się, że to Serce Matki potrafi tak kochać, słuchać, co nasze serce chce powiedzieć. I wiele razy Maryja przejawiała troskę o swoje dzieci, wsłuchiwała się w wołanie dzieci i przedstawiała ich prośby Bogu. Ratowała je z zagubienia, wypraszała zdrowie i przywracała wolność. Dzisiaj, gdy wspominamy Twoje objawienia w Fatimie chcemy złożyć w Twoje dłonie całe nasze życie i wszystkie obowiązki, którymi jest ono wypełnione. Nade wszystko chcemy Ci złożyć nasze niepokoje i lęki, spowodowane pandemią koronawirusa. Zawierzamy Ci chorych i tych, którzy się nimi opiekują – zaznaczał.

Kapłan przywołał również słowa wielkiego czciciela Maryi – Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, na beatyfikację którego oczekujemy: – Gdy Prymas Wyszyński koronował maryjny wizerunek w Starej Wsi koło Brzozowa mówił: Matko Miłosierdzia, Ty jedyna po Bogu nadziejo nasza. Zbliżamy się do Ciebie, jak dzieci do najlepszej Matki. Z ufnością padamy przed Tobą i błagamy Cię pokornie, byś wyjednała nam u Syna swojego przebaczenie wszystkich naszych grzechów i łaski, o które Cię szczególnie prosimy. Tyle cudów za Twoim pośrednictwem Bóg dokonał na tym miejscu, tylu chorym wyprosiłaś zdrowie, tylu strapionym otarłaś łzy i pocieszyłaś ich zbolałe serca! Przeto i my mamy tę niezłomną nadzieję, że nas nie opuścisz. Trzeba dziś nam Matczynej pomocy, dlatego wpatrzeni w znak fatimskiej figury wołamy: Matko, przyjdź do nas. Prosimy cię słowami Czcigodnego Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego: „Święta Boża Rodzicielko, Święta Boża Karmicielko, Święta Panno nad Pannami, Matko Kościoła spojrzyj nam nas, przyjmij lud Twój, który z ufnością ku Tobie patrzy – mówił.

Ks. Krzysztof Hawro w rozmowie wyjaśniał, iż nabożeństwo fatimskie to przede wszystkim orędzie nadziei dla świata: – Nabożeństwo fatimskie jest wypełnieniem prośby Matki Bożej, która w 1917 roku trójce dzieci w Fatimie poleciła i prosiła, by takie nabożeństwa wynagradzające miały miejsce. I to samo nabożeństwo trzynastego dnia miesiąca jest wspomnieniem tego objawienia z lipca, kiedy dzieci miały wizję piekła, gdy dostrzegały cały ogrom okrucieństwa i cierpienia, które na ludzkość może spaść, jeśli się nie nawróci. Pamiętajmy, ze całe to orędzie, które przyniosła Matka Boża to jest orędzie nadziei, a nie tragedii. Fatima jest orędziem nadziei i pamiętajmy tu również o słowach Ojca Świętego Benedykta XVI, który podczas pielgrzymki do Fatimy powiedział, że łudziłby się ten, kto myślałby, że prorocka misja Fatimy zakończyła się, a ona wciąż trwa. I te nabożeństwa, które odbywają się tu, w biłgorajskim ‘Kościółku’ i w wielu świątyniach naszej diecezji, są świadectwem na aktualność tego fatimskiego objawienia – wyjaśniał.

Nabożeństwo fatimskie w szczególny sposób wpisuje się w polską pobożność i cześć okazywaną Maryi: – Pamiętajmy o tym, że nasz rodak, św. Jan Paweł II był wielkim czcicielem Matki Bożej Fatimskiej i to on dał świadectwo, że w czasie zamachu na jego życie 13 maja 1981 roku to sama Matka Boża go ochroniła. Dlatego w duchu wdzięczności odbył swoją pielgrzymkę do Fatimy, by tam Matce Bożej podziękować. I właśnie w setną rocznicę jego urodzin warto sobie o tym przypomnieć, że na polskiej ziemi znajduje się szczególne sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, wybudowane na zakopiańskich Krzeptówkach jako wotum wdzięczności za uratowanie życia św. Jana Pawła II. To jest też przejaw naszej narodowej, maryjnej pobożności, która nas na całym świecie cechuje – tłumaczył ks. Hawro.

Nabożeństwo zakończyła procesja eucharystyczna z Najświętszym Sakramentem i figurą Matki Bożej Fatimskiej oraz odśpiewanie litanii loretańskiej. Był to czas modlitwy o ustanie epidemii, a także wynagrodzenia Panu Bogu za grzechy i wszelkie zniewagi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję