Reklama

Jerycho Różańcowe trwa

2018-01-31 10:18

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 5/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Wspólna modlitwa w Obrazowie

Już blisko półmetek modlitwy, która została zainicjowana 7 października 2017 r. w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bogorii. Jerycho Różańcowe wpisuje się w obchody 200-lecia powstania naszej diecezji

Jerycho Różańcowe swym zasięgiem będzie obejmowało każdą parafię naszej diecezji, wszystkie domy zakonne oraz instytucje kościelne. Codziennie w innym miejscu do Boga przez przyczynę Matki Najświętszej jest zanoszona całodobowa intensywna modlitwa różańcowa. Jerycho Różańcowe to nieprzerwane czuwanie przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie.

– Rozpoczyna się ono w danej parafii Mszą św. oraz modlitwą różańcową, która podejmowana jest przez grupy parafialne, rodziny i osoby indywidualne. W każdej parafii jest odprawiana Msza św. o północy w intencji powołań kapłańskich. Następnie trwa całonocne czuwanie. O godz. 15. jest odmawiana parafialna Koronka do Miłosierdzia Bożego i dalsze czuwanie do godz. 18., o której rozpoczyna się Msza św. kończąca Jerycho Różańcowe w danej parafii. Jerycho Różańcowe jest duchową formą świętowania Jubileuszu 200-lecia powstania Diecezji Sandomierskiej i obejmuje swym zasięgiem wszystkie wspólnoty parafialne diecezji. We wspólną modlitwę włączają się także wspólnoty zakonne na terenie naszej diecezji – informuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Jak podkreślają duszpasterze, ta forma duchowego przeżywania jubileuszu przynosi wspaniałe owoce duchowego umocnienia wiernych i kapłanów. Powstają kolejne Koła Żywego Różańca oraz grupy modlitewne „Magaretka” obejmujące swoją modlitwą księży. W kilku parafiach zawiązały się także grupy modlitewne wspierające ludzi chorych i samotnych. Podczas Jerycha Różańcowego wierni szczególnie modlą się o powołania kapłańskie i o dar świętość dla kapłanów. Wzrosła także znacząco liczba osób przystępujących do spowiedzi. Dzisiaj posłuchajmy kilku duszpasterzy, którzy w swoich parafiach przeżyli obficie dar modlitwy jubileuszowej.

Reklama

Gawłuszowice

– Klika tygodni przed planowanym Jerychem Różańcowym w czasie niedzielnych kazań przypomnieliśmy idee tej inicjatywy oraz jej łączność z trwającym jubileuszem diecezji. Pokazaliśmy także historię diecezji i jej stan obecny. Przez kolejne niedziele zachęcaliśmy wiernych od udziału w modlitwie i świętowaniu jubileuszu, wskazując na ten czas jako szczególny dar dla naszej parafii. Jerycho rozpoczęliśmy wieczorną Mszą św. 19 października 2017 r. Następnie była adoracja Najświętszego Sakramentu prowadzona przez Róże Różańcowe. W Apel Jasnogórski włączyła się młodzież, a jego przedłużeniem była adoracja. O północy Mszę św. sprawowali księża rodacy, dziękując za dar powołania i jednocześnie prosząc o powołania z naszej parafii. Po północy adorację Najświętszego Sakramentu i modlitwę prowadzili mieszkańcy poszczególnych miejscowości w parafii. Modlitwa trwała nieustannie do Mszy św. porannej, po której do adoracji włączyły się dzieci i młodzież z gimnazjum. Uczniowie poszczególnych klas wraz ze swoimi wychowawcami i katechetami przychodzili na modlitwę. Adorację w kościele parafialnym zakończyliśmy Koronką do Bożego Miłosierdzia. Następnie modlitewne czuwanie rozpoczęło się w kaplicach dojazdowych w Brzyściu i w Rożniatach. Jerycho Różańcowe zakończyliśmy Mszą św. i aktem zawierzenia rodzin Matce Bożej. Jerycho Różańcowe potraktowaliśmy jako dar dla naszej parafii i jednocześnie nasz dar dla diecezji. Modlitwa ta była okazją do ożywienia i pobudzenia do aktywności Róż Różańcowych, zachętą do adoracji Najświętszego Sakramentu, czynnym włączeniem się parafii w przeżywany jubileusz. Złączenie Jerycha Różańcowego z jubileuszem było przypomnieniem i uczeniem naszej odpowiedzialności nie tylko za wspólnotę parafialną, ale także za całą diecezję. To dobry czas, który zapewne przyniesie błogosławione owoce – mówi ks. Witold Szczur, proboszcz parafii Gawłuszowice.

Linów

– Zauważam, że frekwencja na modlitwie różańcowej i podczas Mszy św. – jak na tak małą wspólnotę parafialną – była dość duża. Mieliśmy również dość liczną procesję z figurą Matki Bożej dookoła świątyni parafialnej. Podczas całodobowej adoracji prawie cały czas były osoby modlące się na różańcu. Niewątpliwymi owocami Jerycha Różańcowego była duża liczba osób, które skorzystały ze spowiedzi adwentowej oraz liczny udział parafian w obchodach świąt Bożego Narodzenia – relacjonuje ks. Ryszard Podlewski, proboszcz parafii Linów.

Błażek

– Wczoraj na rozpoczęcie Jerycha Różańcowego przybyło bardzo wielu parafian. We Mszy św. inaugurującej parafialne czuwanie różańcowe uczestniczyły całe rodziny oraz duża grupa młodzieży szkolnej. Przez całą noc odbywało się czuwanie, na które przychodziły całe rodziny oraz osoby pracujące w ciągu dnia. W tej chwili modlitwę podejmują Koła Żywego Różańca i grupy parafialne. Po południu swój czas będą miały dzieci szkolne i młodzież. Chciałbym podkreślić, że we wspólnej modlitwie uczestniczą także wierni z pobliskich parafii Archidiecezji Lubelskiej, które graniczą z naszą parafią. Wielu z nich podkreśla, że to wspaniały czas, aby wspólnie z rodziną modlić się na różańcu. Czuwanie naszej parafii zakończy się dziś zawierzeniem parafii Matce Bożej – opowiada ks. Robert Kusiak, proboszcz parafii Błażek.

Obrazów

– Swój czas adoracji i modlitwy różańcowej miały poszczególne wioski, które bardzo licznie przybywały do świątyni na modlitwę. Podczas naszego Jerycha Różańcowego modliliśmy się także w intencji chorych i ludzi starszych, którzy duchowo towarzyszyli modlitwie prowadzonej w kościele. Na to modlitewne wezwanie odpowiedziała także licznie młodzież nie tylko zrzeszona w Oazie, scholi czy grupach ministrantów. Wspólnie modliliśmy się na czuwaniu różańcowym i Drodze Krzyżowej. Jerycho Różańcowe przyniosło bardzo wiele owoców duchowych, spowiedzi i przyjętych Komunii św. Wymiernym owocem było powstanie koła różańcowego w miejscowości Żurawica oraz przyjęcie do grona kandydatów do ministrantów kilkunastu nowych kandydatów – mówi ks. Łukasz Turzyński, wikariusz z parafii Obrazów.

Kunów

– Na wspólne czuwanie przybyło naprawdę wielu młodych. Poprowadzili oni modlitwę różańcową i przygotowali rozważania Drogi Krzyżowej. Bardzo licznie odpowiedzieli także parafianie, którzy włączali się całymi rodzinami w całodobowe czuwanie modlitwy różańcowej – dodaje ks. Damian Zieliński, wikariusz parafii Kunów.

Tagi:
Jerycho Różańcowe

Modlitwa za młodych

2018-09-05 12:15

(buk)

W piątek, 21 września, w kościele oo. Kapucynów na Poczekajce w Lublinie, odbędzie się wieczór modlitewny „Jerycho - młodzież”. To ważny element przygotowań przed rzymskim Synodem Biskupów na temat młodzieży. Adresatami spotkania są nie tylko ludzie młodzi, ale nade wszystko ludzie starsi: rodzice i dziadkowie, którzy czują się odpowiedzialni za przekaz wiary młodemu pokoleniu.

Jerycho wpisuje się w kilkuletnią tradycję spotkań modlitewnych i formacyjnych organizowanych przez oo. Kapucynów i wspólnoty gromadzące się w kościele na Poczekajce. Jak wyjaśniają organizatorzy, nazwa czuwania wskazuje, że przedmiotem modlitwy i duchowego zmagania będzie budzenie wiary w to, że z pomocą Ducha Świętego można znaleźć drogę do serc młodych ludzi. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.30 od modlitwy różańcowej, którą Matka Najświętsza proponuje jako skuteczne narzędzie zwyciężania zakusów nieprzyjaciela, który porywa z serc ludzkich ziarno Bożego słowa. Centralnym wydarzeniem będzie Msza św. pod przewodnictwem ks. Adama Baba, wikariusza biskupiego ds. młodzieży. Po Eucharystii zaplanowano uwielbienie Boga śpiewem i modlitwami prowadzonymi przez wspólnotę Kościoła Domowego. W dalszej części wieczoru odbędzie się konferencja o. Andrzeja Derdziuka OFM Cap. i wywiad z duszpasterzem młodzieży ks. Marianem Wyrwą z diecezji zamojsko-lubaczowskiej oraz nabożeństwo podjęcia modlitewnego Jerycha domowego w intencji młodzieży w naszej ojczyźnie i na całym świecie. Odpowiedzią wiernych będzie przyjęcie świecy z wizerunkiem Matki Bożej Fatimskiej i procesja wokół kościoła, w której zostaną poniesione relikwie świętych. Procesji będzie towarzyszyło granie na trąbach; nawiązuje ono do wiary Izraela, który chodząc z trąbami wokół Jerycha wyjednał u Boga zwycięstwo. Na zakończenie zaplanowano Apel Jasnogórski z przypomnieniem nauczania Jana Pawła II nt. odpowiedzialności za przekaz wiary młodemu pokoleniu oraz trwającą do północy adorację Najświętszego Sakramentu. Tydzień później, 28 września, na zakończenie Jerycha odbędzie się koncert zespołu Guadalupe i uwielbienie z Maryją (godz. 19.00).

W zamiarze organizatorów piątkowy wieczór ma pobudzić wiernych do podjęcia siedmiodobowego Jerycha domowego. Polega ono na tym, że osoby deklarujące udział w czuwaniu będą podejmowały praktyki modlitewne w postaci uczestnictwa we Mszy św., odmawiania Różańca i Koronki do Miłosierdzia Bożego, czytania Pisma Świętego czy innej formy modlitwy ofiarowanej w intencji pogłębienia wiary młodzieży i powrotu do Boga tych, którzy utracili więź z Kościołem. Chętni będą mogli wpisać się na wyłożone listy osobiście, bądź za pośrednictwem Internetu https://docs.google.com/document/d/19Fq7BT07XSwGO4PhiuiDMZXa2PA3Jbwh_0nMYhRskco/edit

Jerycho w intencji młodzieży organizują oo. Kapucyni z o. Andrzejem Derdziukiem OFM Cap. wraz wiernymi z parafii pw. św. Franciszka z Asyżu i Niepokalanego Serca Maryi w Lublinie (m.in. z grupy modlitwy o. Pio, duszpasterstwa młodych, Ruchu Światło-Życie oraz Rodziny Serca Miłości Ukrzyżowanej). Inicjatywa jest rozwijana we współpracy z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak chadecja i Platforma torują drogę radykalnej lewicy

2019-12-11 17:18

Jadwiga Wiśniewska
Poseł do Parlamentu Europejskiego

O tym, że ostatnie działania Platformy Obywatelskiej torują drogę radykalnej lewicy wiemy na podwórku krajowym już od dawna. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej dostało się kilku już niemal zapomnianych polityków starej lewicy. Niestety strategia totalnej opozycji otworzyła furtkę dla dużo groźniejszej w dzisiejszych czasach radykalnej lewicy organizowanej przez panów Biedronia i Zandberga. W ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu furtka ta została uchylona jeszcze szerzej.

Informacje prasowe

Przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja w obecnym Parlamencie Europejskim. Do tej pory Parlament był rządzony przez chadecję (EPL) i socjalistów, którzy dzielili między sobą najważniejsze stanowiska i podejmowali wspólnie decyzje, czasami dopuszczając do tego grona liberałów. Po ostatnich wyborach sytuacja się jednak skomplikowała. Zwiększyły swoją obecność siły skrajnie niechętne Unii. W wyniku zawirowań związanych z Brexitem oraz histerii klimatycznej urośli w siłę liberałowie i zieloni. Tradycyjne partie chadeków i socjalistów straciły większość. Musiały się zatem podzielić wpływami. I tu chadecja wpadła w pułapkę.

O ile chadecy od wielu lat przejawiali tendencje lewicujące, o tyle jeszcze w poprzedniej kadencji byli skłonni nawiązywać sojusze z eurorealistami, którzy uważają że Europa może być silna siłą państw członkowskich, a taką frakcją są Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość. Dziś chadecy tworzą już właściwie koalicję z socjalistami, liberałami, zielonymi i komunistami! Ale w tej układance politycznej chadecy będą stawać się coraz bardziej zbędni. Za cenę bycia w większości, będą się coraz bardziej rozpływać. Weszli na prostą drogę prowadzącą do marginalizacji. Jeżeli z niej nie zejdą, to ludzie przestaną na nich w końcu głosować, bo po co głosować na podróbkę, jeżeli można głosować na oryginał, czy to liberalny, zielony czy lewicowy?

Weźmy kilka przykładów. Zacznijmy od polityki klimatycznej. Żeby zdobyć poparcie większości Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leynen niemal zaproponowała program socjalistów w tej dziedzinie, różnice są dosłownie marginalne. Wygląda na to, że obecna Komisja, choć podobnie jak poprzednia rządzona formalnie przez chadeków, będzie de facto wprowadzać agendę socjalistów, a jej twarzą, jeszcze wyraźniejszą niż poprzednio, będzie holenderski socjalista Timmermans. Zamierza on wprowadzić w życie plan redukcji emisji CO2 o 50% do 2030 r., choć już obecny cel 40% uchwalony został dopiero niedawno i nie jest łatwy do osiągnięcia, co potwierdziła ostatnio nawet Europejska Agencja Środowiskowa. Chadecy w Parlamencie zgodzą się z tym, bo inaczej nie potrafią. Ciekawe co zrobi Platforma – choć to pytanie wydaje się retoryczne.

A teraz z innej dziedziny. W Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) koordynatorką EPL jest Irlandka Frances Fitzgerald (która, nawiasem mówiąc, promowała wszystkie ostatnie zmiany obyczajowe w Irlandii). Pomiędzy nią, a koordynatorkami czterech partii panuje pełna symbioza. Do tego stopnia, że na jednym z ostatnich posiedzeń koordynatorów, na którym rozdzielono prace na najbliższe lata, grupa konserwatywna oraz grupa narodowców (ID) nie dostały żadnego sprawozdania, pomimo że gwarantowały nam to procedury. Przewodnicząca (austriacka socjalistka) uznała jednak, że skoro został osiągnięty konsensus, nie ma potrzeby odwoływania się do procedur. Konsensus działa między tymi pięcioma grupami faktycznie bez zarzutu. Szkoda tylko, że zamyka się oczy na coraz większą grupę społeczeństwa, która zupełnie nie rozumie podstaw tego „konsensusu”. W końcu różnice w demokracji są normalne i należy je szanować. Taki „konsensus” znosi demokrację przez jej najbardziej zagorzałych „obrońców”.

Zupełnie ostatnio Parlament Europejski przyjął rezolucję oskarżającą Polskę o chęć zakazania edukacji seksualnej. Pomijając już fakt, że to zupełnie nie jest sprawa UE (co potwierdziła jeszcze odchodząca Komisja Europejska), rezolucja została oparta na kłamstwie, które na sesji plenarnej wygłosił poseł Biedroń, jakoby rząd miał taki plan. Posłowie PO, prowadzeni przez panie Łukacijewską i Hübner, chętnie rzucili się na ten temat i razem ze swoimi sojusznikami wysmażyli durną rezolucję składającą się z nieprawdziwych informacji oraz lewicowych fantasmagorii. Zawierała ona nawet kuriozalne wezwanie, aby kwestię edukacji seksualnej dołączyć do postępowania wobec Polski w ramach art. 7! Rezolucja została przyjęta radykalną większością Parlamentu, ok. 470 głosów było za, a jedynie ok. 130 przeciw. W EPL jedynie 20 posłów było przeciw, głównie Węgrów.

Rezolucja ta zawierała również poparcie dla „bezpiecznej i legalnej aborcji”. Jeszcze kilka lat temu głosowania nad aborcją w PE były mniej więcej wyrównane. Dzisiaj większość za aborcją to 450 do 150. Zdecydowana większość tzw. chadecji z EPL była za. Z obecnych posłów Platformy 8 głosowało za, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się. A jeszcze nie tak dawno jeździli na rekolekcje do Tyńca!

Widać jak na dłoni, że Platforma i cała chadecja stacza się po równi pochyłej na lewo. Można mieć niemal pewność, że jej rola będzie radykalnie maleć. Ale rzeczywistość nie znosi próżni. Obawiam się, że jej miejsce zostanie zajęte przez sfrustrowanych radykałów. Chadecja budzi demony!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uzależnienia jako źródło zagrożeń dla małżeństwa i rodziny

2019-12-12 12:35

Fundacja Mamy i Taty

Uzależnienia są poważnym zagrożeniem dla małżeństwa i rodziny. Chodzi jednak nie tylko o dobrze znane uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków, ale też od pornografii, hazardu, a zwłaszcza od świata internetu (tzw. cyberuzależnienie).

pixabay.com

Gdy słyszymy słowo „uzależnienia” najczęściej utożsamiamy je z uzależnieniem od środków psychoaktywnych jak alkohol, nikotyna czy narkotyki. I rzeczywiście z punktu widzenia funkcjonowania małżeństwa i rodziny największym zagrożeniem od lat jest alkoholizm, wymieniany jako jedna z trzech najczęstszych przyczyn rozwodów (zaraz po niezgodności charakterów i zdradzie małżeńskiej). Alkohol jest również głównym źródłem przemocy domowej.

Nie wolno jednak zapomnieć, że zmieniająca się rzeczywistość, a także rozwój technologii, poza zwiększeniem możliwości stawia dodatkowe wyzwania oraz rodzi nowe zagrożenia. Wśród nich są m.in. znane od wieków, ale dzięki technologii upowszechniające się uzależnienia od pornografii i hazardu, którym można się dziś oddawać bez wychodzenia z domu.

Najmłodszym i najbardziej rozwijającym się uzależnieniem, które (w odróżnieniu do pozostałych) na dodatek zaczyna być udziałem coraz młodszej części społeczeństwa, nawet małych dzieci, jest cyberuzależnienie, czy też inaczej uzależnienie cyfrowe. Cyberuzależnienie to nazwa na określenie problemów związanych z nadmiernym korzystaniem z urządzeń elektronicznych, takich jak komputer, tablet czy smartfon. Ma ono wiele postaci, niszcząc relacje z osobami bliskimi na rzecz wirtualnej rzeczywistości. Jest bardzo realnym zagrożeniem, które może wyrządzić poważniejsze niż alkohol szkody w psychice i wielu dziedzinach życia. W odróżnieniu do pozostałych uzależnień, które są traktowane jednak jako pewien margines zachowań społecznych, urządzenia cyfrowe stały się jednym z najważniejszych źródeł informacji na wszelkie tematy a także źródeł dostarczających rozrywkę. Ponadto uzależnienia cyfrowe są jednym z najniebezpieczniejszych uzależnień, ponieważ dotykają nie tylko dorosłych czy młodzież, ale przede wszystkim młodzież i dzieci, nawet te w wieku przedszkolnym. Umiejętność obsługi tabletu czy telefonu przez dwulatków w tym kontekście nie napawa optymizmem.

Spektrum cyberuzależnienia jest niezwykle szerokie: internet, gry dające coraz większe możliwości funkcjonowania w alternatywnej, wirtualnej rzeczywistości, media społecznościowe w których nasz wizerunek możemy kształtować dowolnie, być lepsi, mądrzejsi, a dwa tysiące znajomych daje poczucie akceptacji i bycia w społeczności. Opinie wirtualnych znajomych, czy liczba polubień kształtują poczucie wartości.

Jednym słowem cyberuzależnienia potrafią zniszczyć wszystko co ważne. Ludzie uzależnieni cyfrowo przestają się komunikować, budować relacje i więzi, tracą zdolność interakcji międzyludzkiej, zaburzają aktywność społeczną. Uzależnienia cyfrowe prowadzą do zaburzeń koncentracji, bezsenności, nadpobudliwości czy depresji, wpływają na wady postawy, choroby i bóle kręgosłupa i wiele innych… To uzależnienie nie ma praktycznie granicy wiekowej. To zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne i wydaje się konieczne podjęcie aktywności badawczej i profilaktycznej. Oczywiście lepiej wcześniej niż później, dla małżeństw, dla rodzin, dla społeczeństwa…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem