Reklama

między nami

Między kobietą a mężczyzną

2018-02-28 10:37

Beata Włoga
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 54-55

Maksym/fotolia.com

W ciekawym momencie, bo w dniu rozpoczęcia Wielkiego Postu, a jednocześnie w dniu, w którym wielu obchodzi walentynki, bo 14 lutego, odbyło się w Duszpasterstwie Akademickim „Emaus” w Częstochowie kolejne spotkanie w ramach cyklu „Mężczyzną i Kobietą stworzył ich”

Tym razem gościem spotkania ze studentami był ks. dr Marek Dziewiecki z konferencją „Psychika Kobiety a Mężczyzny”. Zatem wiele par zaraz po Mszy św. w Środę Popielcową mogło przyjrzeć się swojej relacji przez pryzmat tego, co mówił ks. Dziewiecki, doświadczony duszpasterz i psycholog.

Świadomość różnic

Ks. Marek Dziewiecki zapytany, jak oceniłby wpływ braku wiedzy na temat różnic psychologicznych między kobietą a mężczyzną na jakość związku, odpowiedział, że niestety większość par nie ma świadomości, że istnieją naturalne różnice między kobietą a mężczyzną. Te różnice sprawiają, że odbieramy inaczej świat, z tego powodu – nie mając tej świadomości – wiele par źle przeżywa swój związek, niepotrzebnie się rani, oskarżając drugą stronę o złą wolę. Każdy z nas przyjmuje i komunikuje miłość na sposób właściwy swojej płci. Dorastanie do miłości – lub oddalanie się od miłości – zależy głównie od tego, co dzieje się między mężczyzną a kobietą.

Świat osób i świat przedmiotów

Podstawowa różnica między mężczyzną a kobietą wynika z faktu, że kobiety są bardziej wrażliwe na świat osób i mają w tym kierunku zwykle większe predyspozycje, podczas gdy mężczyznom łatwiej jest funkcjonować w świecie rzeczy i czasem nawet osoby traktują jak przedmioty. Cała sfera przeżyć związana jest z budową mózgu. Lewa półkula odpowiada za myślenie, prawa za wrażliwość. Połączenie neurologiczne bogatsze jest u kobiet. Wszystko zatem, co jest w kobiecie: ciało, postrzeganie rzeczywistości, emocje, sposoby komunikowania, przeżywanie więzi – wszystko to ułatwia nastawienie na świat osób i kontakt z osobami. Dlatego to kobiety z reguły dbają o więzi i wychowanie. Mężczyźni natomiast z reguły w większym stopniu poświęcają się pracy zawodowej, działalności społecznej, hobby.

Reklama

Emocje i myślenie

Ze względu na wspomnianą wyżej budowę mózgu, mężczyznom łatwiej oddzielić myślenie od emocji. Może to mieć pozytywne, jak i negatywne skutki. Studenci np. w podobnych okolicznościach lepiej wypadną na egzaminie, bo skupią się tylko na zadaniu, studentka nie odetnie się od emocji i np. będzie roztrząsać to, że wcześniej lepiej się przygotowała, nie powtórzyła jakiegoś rozdziału itp. Emocje będą mieć wpływ na to, jak wypadnie na egzaminie. Umiejętność oddzielenia emocji od myślenia może nieść pułapki. Mężczyzna, jeśli będzie niedojrzały emocjonalnie, w momencie trudności wyłączy myślenie. Pójdzie za emocjami, czyli w wyniku zagrożenia ucieknie od rzeczywistości, np. w alkohol czy narkotyki. W tym przypadku kobiety lepiej sobie poradzą, ponieważ rozum podpowie im myślenie typu: – chętnie uciekłabym w zapomnienie, no ale to nie rozwiąże moich problemów; albo: – wyszłabym, ale co z dziećmi mam zrobić itp. Dlatego obiektywnie kobiety robią mniej błędów życiowych niż mężczyźni. Minusem nie oddzielania myślenia od emocji u kobiet może być to, że bardzo łatwo swoje myślenie uzależniają od nastroju. Kobieta może przeżywać jednocześnie wiele emocji, dlatego może wydawać się, że jest zmienna w odbieraniu świata.

Waga emocji

Po co są emocje? – To drugi obieg informacji o nas, mówią nam o tym, co się z nami dzieje – tłumaczył ks. Dziewiecki. Pan Bóg dał nam wolność myślenia, możemy oszukiwać się w myśleniu (to dotyczy więzi, relacji), ale emocje wykrzyczą prawdę o nas, możemy zaprzeczać rozumowo, emocje nas nie oszukają. Ważne jest też, abyśmy nie oceniali emocji, one nie mają wartości moralnej. Inaczej jest z naszą postawą, możemy z powodu naszych emocji niewłaściwie się zachować i to już podlega ocenie.

Mężczyźni uciekają od emocji, dlatego wśród nich więcej jest osób uzależnionych od hazardu, seksu, alkoholu, narkotyków czy pracy. Kobiety poddają się emocjom, stąd 4 razy więcej wśród kobiet prób samobójczych, nerwic i depresji.

Miłość ponad wszystko

Tylko mądrze kochający się ludzie umieją się wspierać, ale miłości trzeba pomóc.

Takie spotkania jak to w DA „Emaus” mają służyć bliższemu poznaniu przede wszystkim siebie, zaakceptowaniu różnic, przyjmowaniu siebie i drugiego ze zrozumieniem. Warto korzystać z dobrej literatury i interesujących wykładów, które nas ubogacą, poszerzą świadomość, by lepiej, mądrzej, bez uprzedzeń do kochanej osoby przeżywać swoje związki.

PS Zapraszamy na stronę www.niedziela.pl , gdzie można znaleźć wiele artykułów ks. dr. Marka Dziewieckiego i wywiady z nim.

Tagi:
kobieta

Bp Szlachetka: Kościół w Polsce musi odpowiedzieć na potrzeby duszpasterskie kobiet

2019-06-13 19:27

st (KAI) / Wałbrzych

Na konieczność odpowiedzi Kościoła w Polsce na przemiany społeczne dotykające świat kobiet zwrócił uwagę podczas obradującego w Wałbrzychu 383. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski bp Wiesław Szlachetka.

pyrozenko13/fotolia.com

Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Kobiet zaznajomił księży biskupów z postulatami, uwagami, spostrzeżeniami, które przedłożyła Krajowa Rada ds. Duszpasterstwa Kobiet. Jest to organ powołany w 2013 roku przez Konferencję Episkopatu Polski, który wspomaga biskupa-delegata KEP ds. Duszpasterstwa Kobiet.

W wypowiedzi dla KAI bp Szlachetka dodał, że zostały również przedstawione wartościowe inicjatywy duszpasterskie wysunięte przez same kobiety, które są realizowane w niektórych diecezjach. Zaznaczył, że obserwujemy poważny wpływ zmian cywilizacyjnych. Widzialnym tego przejawem jest fakt, że według badań przeprowadzonych przez GUS cztery lata temu - ponad 3 miliony kobiet żyje samotnie – są to tzw. singielki. Wiele z nich wybiera taki stan życia.

Delegat KEP ds. duszpasterstwa kobiet dostrzega też poważny wpływ ideologii, jak np. gender czy nowych tendencji zmierzających do przebudowania mentalności kobiety. Podkreślił, że zjawiska te stanowią nowe wyzwania dla duszpasterstwa, aby dotrzeć z przekazem ewangelicznym do kobiet znajdujących się w różnych sytuacjach życiowych.

Bp Szlachetka przypomniał, że istnieją różne programy organizowane przez środowiska kobiece. Wymienił bardzo ciekawy program przygotowany przez dwie panie: Ewelinę Chełstowską i Emilię Szotę „Być kobietą urzekającą". Gromadzi on około 50 tys. kobiet, w wieku od 25 do 50 lat. Korzystają one w znacznej mierze z mediów społecznościowych i kobiety organizują się, komunikują, wymieniają swoje doświadczenia, dzielą się swoimi problemami. Organizowane są cykliczne spotkania w różnych miastach. Ruch ten cieszy się ogromnym zainteresowaniem kobiet, także niewierzących – podkreślił Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Kobiet.

Inną inicjatywą są spotkania młodych matek w Warszawie, odbywające się w godzinach przedpołudniowych, gdy dysponują one wolnym czasem. Takich programów jest więcej – a ich wartość polega na tym, że ich inicjatorkami są same kobiety – powiedział KAI bp Wiesław Szlachetka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kanada: w parlamencie Quebecu usunięto ze ściany krzyż

2019-07-14 16:14

vaticannews.va / Quebec (KAI)

W sali obrad zgromadzenia parlamentarnego Quebecu usunięto ze ściany krzyż. Jest to jeden ze skutków przyjętego w marcu nowego prawa o świeckości państwa. Krzyż nie zniknie jednak z parlamentu. Ze względu na rolę chrześcijaństwa w historii tej francuskojęzycznej prowincji Kanady, krucyfiks trafi do muzealnej gabloty.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Głównym celem kontrowersyjnego prawa były muzułmańskie nakrycia głowy. Wraz z nimi zakazano też innych symboli religijnych. Nie mogą ich nosić niektóre kategorie pracowników państwowych, w tym sędziowie, policjanci, adwokaci czy nauczyciele. Nowe prawo o świeckości nie przewiduje natomiast wycofania się państwa z finansowania kościelnego szkolnictwa.

Na zagrożenia wypływające z nowych rozporządzeń wskazywali kanadyjscy biskupi. Ich zdaniem zakaz noszenia symboli religijnych nie przyczyni się do budowania pokoju społecznego. Wręcz przeciwnie może zachęcać do nietolerancji i lęku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czerna: rozpoczęły się uroczystości odpustowe w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej

2019-07-16 18:00

md / Czerna (KAI)

Mszą św. pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa OFM rozpoczęły się w Czernej ogólnopolskie obchody uroczystości Matki Bożej Szkaplerznej. Na polskiej Górze Karmel potrwają one do niedzieli.

polskieszlaki.pl
Karmelitański klasztor w Czernej k. Krakowa

Święto Matki Bożej z Góry Karmel zgromadziło w klasztorze ojców karmelitów tysiące pielgrzymów. W wygłoszonej do nich homilii bp Muskus wymieniał trzy konsekwencje Jezusowego testamentu z krzyża: dojrzałość chrześcijańską, wspólnotę Kościoła i naśladowanie maryjnego stylu życia.

Zwracał uwagę na to, że w „Bożym akcie adopcji”, który dokonał się na Golgocie, nie zostaliśmy dziećmi Maryi tylko po to, by szukać u Niej ciepła i akceptującej macierzyńskiej miłości. - Radością każdej matki jest dojrzewanie jej dzieci, ich dorastanie i stopniowe podejmowanie kolejnych zadań, aż do osiągnięcia samodzielności i wejścia w dorosłe życie – wyjaśniał hierarcha. Jak podkreślał, aktem dojrzałej, mądrej miłości jest umiejętność ofiarowania wolności dorosłemu dziecku. - Taka jest miłość Maryi. Nie zniewala, nie chowa pod kloszem, ale uczy odpowiedzialnego życia i podejmowania wyborów w duchu miłości – mówił.

- Nasza Matka nie oczekuje od nas, że będziemy uciekać od świata w Jej ramiona. Nie oczekuje też tego, że w Jej obronie będziemy jak chłopcy bawić się w Jej wojowników. Największą radością Matki jest nasza ludzka i chrześcijańska dojrzałość, wyrażająca się w najprostszych rzeczach, w spójności życia i modlitwy, wiary i codzienności, w konsekwentnym i wytrwałym wypełnianiu zadań, do których zostaliśmy powołani – nauczał kaznodzieja. Podkreślał, że wyrazem miłości do Maryi nie jest „toczenie wojen z rzeczywistymi lub wyimaginowanymi wrogami”, ale bycie światłem przed ludźmi.

Drugą konsekwencją testamentu z krzyża jest wspólnota Kościoła, którego Matką jest Maryja. - Nie jesteśmy samotnymi wyspami, ale rodziną, która wciąż uczy się kochać i przyjmować miłość, troszczyć się o siebie wzajemnie, akceptować to, że każdy z nas jest inny i nikogo z tego powodu nie wykluczać – wyjaśniał bp Muskus. - Zbyt często o tym zapominamy, gdy toczymy swoje wojenki, gdy z taką łatwością przychodzi nam oceniać i potępiać zagubione owce i marnotrawnych synów. Zapominamy o tym, gdy angażujemy się w spory wewnątrz wspólnoty, krytykując tych, którzy swoją wiarę wyrażają inaczej niż my, wyrokując, kto jest ważniejszy w oczach Boga, nadając etykietki postępowych bądź konserwatywnych, wiernych bądź liberalnych, i okopując się w nieprzyjaznych obozach lepiej i gorzej wierzących – ubolewał. Apelował, by patrzeć oczami Maryi na inaczej myślących, bo Ona jest Matką wszystkich, również zagubionych czy żyjących na obrzeżach Kościoła.

Trzecią konsekwencją Jezusowego testamentu z krzyża jest zaproszenie do naśladowania Matki Bożej. – Jej droga nie była triumfalnym pochodem przez życie. Maryja nie afiszowała się tym, że została wybrana przez Boga na Matkę Jego Syna. Nie patrzyła z moralną wyższością ani na tłumy, które za Nim chodziły, ani na odrzucające Go elity. Nie wykorzystywała swojej pozycji do uzyskania jakichkolwiek przywilejów – zaznaczył biskup. Zwrócił uwagę na to, że była zwyczajną kobietą, która żyła w ukryciu, w cichym posłuszeństwie Bogu. - Maryjny styl bycia jest zupełnie inny od propozycji świata. Więcej, czasem nasze ludzkie sposoby okazywania Jej miłości i przywiązania stoją w sprzeczności z tym, w jaki sposób żyła i kochała Niewiasta z Nazaretu – zaznaczył hierarcha. Podkreślał, że najdoskonalszym sposobem oddania Jej czci i naśladowania tego maryjnego stylu jest pokora i miłość w codziennych relacjach z Bogiem i drugim człowiekiem.

Biskup mówił ponadto, że szkaplerz jest nie tylko przywilejem, ale i zadaniem. - Jest przyjęciem odpowiedzialności za Kościół, zwłaszcza w czasie kryzysu i zamętu. Jest wreszcie deklaracją wierności i wytrwania przy Matce – podsumował.

Uroczystości w Czernej potrwają do niedzieli, wypełniając sanktuarium pielgrzymami z całej Polski. Pani Ewa przyjechała z Zabrza. Szkaplerz przyjęła jako studentka. – Jestem już matką i babcią, i mogę zaświadczyć, że szata Maryi chroni moją rodzinę. Bez Niej nie przetrwalibyśmy kryzysów i nieszczęść – deklaruje. Pan Zdzisław przywędrował pieszo z Krakowa, jak co roku od dwudziestu lat. – Te dni w Czernej są najważniejsze w całym roku. Tu się duchowo odnawiam – mówi.

Lipcowe obchody święta Patronki Karmelu ściągają do Czernej członków Rodziny Szkaplerznej, która ciągle się powiększa. - Co roku wpisujemy do naszej księgi szkaplerznej ok. 4 tys. osób. Do tego doliczyć należałoby wszystkich przyjętych przy innych klasztorach karmelitańskich, podczas rekolekcji czy w parafiach pw. Matki Bożej Szkaplerznej, których jest w całej Polsce ponad 70 – wylicza moderator Bractw Szkaplerznych, o. Włodzimierz Tochmański OCD. Według jego szacunków, w sumie ponad pół miliona Polaków nosi szkaplerz.

Klasztor karmelitów bosych w Czernej został ufundowany w 1629 r. przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową. Klasztorny kościół św. Eliasza konsekrowano w 1644 roku. Aż do 1805 r. klasztor był pustelnią i wierni nie mieli do niego wstępu. Po wyłączeniu kościoła spod klauzury Czerna stała się miejscem kultu Matki Boskiej Szkaplerznej. Rozpoczęły się pielgrzymki do Matki Bożej, zwłaszcza spośród mieszkańców Małopolski i Śląska. Świadectwem licznych łask, jakich doznawali, były wota, z których wykonano ozdobną sukienkę i korony.

Z klasztorem w Czernej związany był św. Rafał Kalinowski, kanonizowany przez Jana Pawła II w 1991 roku. Tutaj również żył i służył wiernym o. Alfons Mazurek. Był przeorem i ekonomem klasztoru. Zginął rozstrzelany przez hitlerowców 28 sierpnia 1944 r. w Nawojowej Górze koło Krzeszowic. Beatyfikował go, w gronie 108 męczenników, papież Jan Paweł II 13 czerwca 1999 roku. W Czernej znajduje się nowicjat zakonny, prężnie działa Dom Pielgrzyma oraz Sekretariat Rodziny Szkaplerznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem