Reklama

Pocztówka z parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie-Trzebniowie

W każdym domu i w każdej rodzinie

2018-03-07 11:21

Beata Pieczykura
Edycja częstochowska 10/2018, str. IV

Beata Pieczykura
Wierni ze swym proboszczem ks. kan. Bogumiłem Kowalskim w kościele filialnym w Trzebniowie i w kościele parafi alnym w Gorzkowie Nowym

Święci są najprostszym komentarzem do Ewangelii. Oni odczytali wolę Boga i mieli odwagę odpowiedzieć Mu „tak” swoim życiem. Dziś inspirują, są orędownikami i chętnie służą pomocą, jeżeli są o to poproszeni.

Święci, dary i życie

Słowa św. Jana Berchmansa: „Myśl, żeby Bogu się podobać, a Pan Bóg o tobie myśleć będzie”, św. Stanisława Kostki: „Do wyższych rzeczy jesteś stworzony” i św. Ojca Pio: „Weź udział w Mojej męce”, w obecności św. Dominika Savio oraz św. Maksymiliana Kolbego, który jest patronem tego kościoła, padły na rolę ludzkich serc w parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie (rodzinę parafialną tworzą mieszkańcy Gorzkowa Nowego, Gorzkowa Starego, Ludwinowa, Gór Gorzkowskich, Trzebniowa). W tej wspólnocie 25 lutego w ramach „Niedzieli z «Niedzielą»” przedstawicielki tygodnika pielgrzymowały do parafii pw. św. Jana Berchmansa, aby przez jego wstawiennictwo dziękować, jak również prosić o błogosławieństwo i łaski w codziennej pracy na każdy dzień dla każdego z pracowników, a przede wszystkim wspólnie przeżywać Msze święte, a potem rozmawiać z ks. kan. Bogumiłem Kowalskim, proboszczem parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie, duszpasterzem ministrantów dekanatu żareckiego, i wiernymi. Podczas wszystkich Mszy świętych, także w kościele filialnym pw. Matki Bożej Częstochowskiej, Ksiądz Proboszcz mówił w homilii o darze rozumu. Była to druga katecheza na temat darów Ducha Świętego. Będą one kontynuowane do zakończenia roku duszpasterskiego przeżywanego pod hasłem: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, aby przypomnieć, że jesteśmy napełnieni Duchem Świętym na mocy sakramentów chrztu, a najpełniej bierzmowania. Stąd więc kaznodzieja wyjaśniał:

– Dar rozumu to łaska, którą może tchnąć tylko Duch Święty, rozbudzająca w chrześcijaninie zdolność wyjścia poza zewnętrzny aspekt rzeczywistości. Poznanie głębi myśli Boga o nas i Jego planu zbawienia, czyli wypełniania Jego woli. Ofiaruj swoje życie, rozkochuj się w Bogu.

Reklama

„Niedziela” w niedzielę We właściwym zrozumieniu daru rozumu pomaga również tygodnik „Niedziela”, powołany do istnienia w 1926 r. przez pierwszego biskupa częstochowskiego Teodora Kubinę. Słowa tego biskupa wypowiedziane w 1926 r. w kazaniu na zakończenie roku w katedrze w Częstochowie: „Niedziela jako głos diecezji i biskupa powinna być obecna w każdym domu i w każdej rodzinie” położył jako pieczęć na serca parafian. Ksiądz Proboszcz pragnie uczynić je owocem Roku św. Józefa, Roku św. Stanisława Kostki i Roku św. Ojca Pio. – Kiedy te słowa zastosujemy w praktyce, wtedy powstaniemy z martwych, z naszych grzechów. Niech to pragnienie w naszym sercu się zrodzi. Katolicki tygodnik chce nas uczyć, formować, kształcić, za co mu dziękujemy. Chcemy prosić, aby młodzi redaktorzy znaleźli się także w naszej parafii – mówił ks. Kowalski. W tym kontekście poinformował, że od Świąt Wielkanocnych każda rodzina uczestnicząca we Mszy św. na jej zakończenie otrzyma z rąk Księdza Proboszcza „Niedzielę”. Do tego czasu będzie modlił się w tej intencji i prosił wiernych, aby włączyli się w to wołanie do Pana Boga. Można zapytać: Dlaczego taka inicjatywa? Powodów jest wiele, a najważniejsze to: rozwój życia duchowego, więź z Kościołem, więc dobre relacje między ludźmi i kapłanami, a ponadto piękno ojczystego języka, kultury, sztuki i naszego życia. Dlatego duszpasterz zachęcał rodziców i dziadków do tego, aby przeczytali dzieciom chociażby jeden artykuł z „Niedzieli” lub podarowali pismo w prezencie z racji urodzin, imienin oraz I Komunii św. czy młodzieży w dniu otrzymania sakramentu bierzmowania. W duchu wdzięczności Bogu i ludziom ks. Kowalski powiedział: – Nauczycielu, dobrze, że jesteś tutaj, razem z nami. Dobrze, że jest z nami Katolicki Tygodnik „Niedziela”. Od tylu lat słyszymy te piękne słowa z góry Tabor: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. Proszę, umiłujmy tygodnik „Niedziela”, kochajmy nasze diecezjalne pismo. Pamiętajmy, że w 2010 r. w Niedzielę Miłosierdzia w tym kościele ks. inf. Ireneusz Skubiś poświęcił odnowione tabernakulum i każdego roku przybywa, by wygłosić homilię dla zatrzymujących się tutaj pielgrzymów archidiecezji przemyskiej. Wtedy woła o Polskę sumienia.

Mówił to również jako wieloletni czytelnik. „Niedziela” niejako odmieniła jego życie. W młodości bowiem na łamach pisma znalazł informację, że istnieje Niższe Seminarium Duchowne, do którego wstąpił i potem ukończył. Tak zaczęła się jego droga ku kapłaństwu. I dziś – jak powiedział – nie żałuje.

Wdzięczność i radość

O swej jedności ze zgromadzonymi w świątyni zapewniła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, oraz przekazała ks. kan. Bogumiłowi Kowalskiemu i licznym wiernym zgromadzonym w świątyni serdeczne pozdrowienia. Przedstawiciele redakcji zaprezentowali ofertę wydawniczą „Niedzieli” oraz obdarowali, szczególnie najmłodszych, niedzielnymi krówkami z tweetami papieża Franciszka.

Po wspólnej modlitwie przyszedł czas na serdeczne rozmowy z parafianami. Z życzliwością mówili o tym, co dla nich istotne, i dzielili się swoją wiarą. Jedna z pań mówiła o przywiązaniu do „Niedzieli” wyrażającym się w systematycznym czytaniu pisma przez 35 lat. Spotkanie zarówno dla przedstawicieli „Niedzieli”, jak i dla parafian na czele z Księdzem Proboszczem było radością i umocnieniem wiary, nadziei i miłości.

Kolejne spotkanie z udziałem redaktorów „Niedzieli”, również kapłanów pracujących w naszym tygodniku, odbędzie się w maju. Będzie to kolejna „Niedziela z «Niedzielą»”, połączona z piknikiem rodzinnym.

Galeria zdjęć na www.niedziela.pl

Tagi:
parafia

Prawdziwy obraz Kościoła

2019-12-04 07:36

Magda Nowak
Edycja częstochowska 49/2019, str. VI

– W praktykowaniu wiary potrzebujemy wsparcia, dlatego jest „Niedziela”, która ma pomóc w konfrontacji ze światem – mówił ks. Jarosław Grabowski do wiernych w parafii św. Faustyny Dziewicy w Częstochowie podczas spotkania Niedziela z „Niedzielą”

Magda Nowak/Niedziela
Parafia pw. św. Faustyny jest jedną z najmłodszych w naszej archidiecezji

Redaktor naczelny tygodnika głosił homilie podczas Mszy św. odprawianych w parafii 1 grudnia. Przy okazji spotkania opowiadał o historii „Niedzieli”, o tym, jakie treści przekazuje czytelnikom i jak się zmienia, by jeszcze lepiej pełnić funkcję informacyjną i opiniotwórczą wśród mediów. – Chcemy pokazywać prawdziwy obraz Kościoła, nie tylko przez pryzmat tych, którzy topią się w grzechu i są zgorszeni, również wśród ludzi Kościoła, bo to są wyjątki. Ale pokazywać Kościół taki, jaki jest przez pryzmat parafii, gdzie niedziela po niedzieli, dzień po dniu coś się dzieje. Nawet ta zwykła modlitwa to nie jest jakieś nadzwyczajne wydarzenie, ale wyraz stałości w wierze – podkreślił ks. Grabowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony

2019-12-14 08:05

BP KEP / Warszawa (KAI)

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: nie usuwajmy Boga z naszego życia

2019-12-16 14:32

st (KAI) / Watykan

Przed nie liczeniem się z Panem Bogiem w naszym życiu i umywaniem sobie rąk w obliczu wyzwań przestrzegł papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Mt 21, 23-27) przedstawiającego arcykapłanów i starszych ludu, którzy chcieli wystawić Pana Jezusa na próbę i pytali Go o pochodzenie chrztu Janowego.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zaznaczył, że zarówno „stawianie Boga w kącie” jak i obojętność wobec potrzebujących są niebezpieczne, będąc jakby wyzwaniem stawianym Panu Bogu. Przypomniał, że pytanie zadane przez arcykapłanów i starszych ludu wypływało z zazdrości. Widzieli bowiem, że Pan Jezus swoją łagodnością i oddaniem przyciągał wszystkich do siebie. Oni natomiast byli szanowani, ale ludzie im nie ufali i nie zwracali się do nich. Dlatego pragnęli zdyskredytować Jezusa i pytali o władzę, na mocy której dokonywał cudów, nie będąc kapłanem, uczonym w prawie. Tymczasem Pan Jezus odpowiedział im pytaniem: „Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?”. Papież przytoczył rozumowanie arcykapłanów i starszych ludu: „Jeśli powiemy: «z nieba», to nam zarzuci: «dlaczego więc nie uwierzyliście mu?». A jeśli powiemy: «od ludzi», to boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka”. Dlatego obywają ręce i mówią: „Nie wiemy”. Ojciec Święty zauważył, że jest to postawa miernot zakłamujących wiarę.

„Nie tylko Piłat obmył swoje ręce; ci ludzie również obmyli sobie ręce: «Nie wiemy”. Nie wkraczajmy w historię ludzi, nie angażujmy się w problemy, nie zmagajmy się, aby czynić dobro, nie walczmy o uzdrowienie wielu ludzi potrzebujących ... Lepiej nie. Nie brudźmy się” – skomentował Franciszek. Ojciec Święty określił ludzi obmywających sobie ręce, obojętnych na ludzkie potrzeby jako członków Kościoła Piłata.

„Wielu chrześcijan myje sobie ręce przed wyzwaniami kultury, wyzwaniami historii, wyzwaniami ludzi naszych czasów; także w obliczu najmniejszych wyzwań. Ileż razy słyszymy chrześcijanina skąpca przed osobą, która prosi o jałmużnę i jej nie daje: «Nie, nie, nie daję, bo się upiją». Obmywają ręce. Nie chcę, żeby ludzie się upijali i nie daję jałmużny. «Ale nie mam nic do jedzenia ...» - «Jego sprawa: nie chcę, żeby się upił». Słyszymy to wiele razy. Stawianie Boga w kącie i obmywanie sobie rąk to dwie niebezpieczne postawy, bo to jak rzucanie wyzwania Bogu. Pomyślmy, co by się stało, gdyby Pan nas postawił do kąta. Nigdy nie wejdziemy do nieba. A co by się stało, gdyby Pan umył sobie ręce w odniesieniu do nas? Bylibyśmy nieszczęśnikami” – powiedział papież.

Kończąc Franciszek wskazał, że są to dwie obłudne postawy ludzi dobrze wychowanych, zachowujących dystans wobec tych których uważają za „brudnych”, ludzi obmywających sobie ręce.

„Zobaczmy, czy jest w nas coś takiego, a jeśli tak to odpędźmy takie postawy, aby uczynić miejsce dla Pana, który przychodzi” – zachęcił Ojciec Święty kończą swą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem