Reklama

Drogowskazy

Drogowskazy

„Jam jest Pan, Bóg twój”...

Niedziela Ogólnopolska 12/2018, str. 3

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

handel w Niedzielę

satura_/fotolia.com

W ostatnim czasie miałem szczęście spotkać ludzi bardzo ożywionych swoją wiarą. Odwiedził mnie pewien Czech, który po odbyciu katechumenatu przyjął chrzest św. Podarował mi obrazek św. Rafała Archanioła – tym imieniem został obdarowany. Ten elegancki i wykształcony człowiek potraktował swój chrzest w sposób bardzo odpowiedzialny i niezwykle radosny – widziałem jego wielką radość z obecności Chrystusa w jego życiu. Przyszedł też do mnie niedawno człowiek w sile wieku, który został uzdrowiony z choroby nowotworowej za wstawiennictwem św. Ojca Pio. W życiu obu tych ludzi zajaśniało nowe słońce, które determinuje ich do głoszenia innym Chrystusa Zmartwychwstałego.

Tymczasem jeśli popatrzeć m.in. na trwające wciąż dyskusje na temat wolnej niedzieli, zauważymy, że motywacja dotycząca tego wolnego dnia jest bardzo zeświecczona. Podkreśla się, że wolna od handlu niedziela jest potrzebna, by i klienci, i ludzie pracujący w handlu mieli czas dla rodziny, żeby można było odpocząć, gdzieś wyjechać itp. Wszystko to prawda, ale brakuje tu podstawowej, chrześcijańskiej motywacji. Rządzący państwem są ludźmi ochrzczonymi, chodzą do kościoła, przyjmują sakramenty św., muszą zatem znać zasadniczy motyw – III przykazanie Boże: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. To uszanowaniu Pana Boga powinniśmy poświęcić niedzielę.

Reklama

Bóg mówi o sobie: „Jam jest Pan, Bóg twój”. On chce być obecny w naszym życiu. Mieszka w sumieniu człowieka i nawet ci, którzy twierdzą, że w Boga nie wierzą, jeżeli tylko nie pozwolą zagospodarować swoich sumień szatanowi, to zauważą w nich Bożą obecność.

Dlatego tak ważny jest czas na spokojne przyjrzenie się swojemu wnętrzu, na wsłuchanie się w głos Boga przemawiającego w kościele i przez sumienie człowieka, czyli – motywacja religijna.

Ale świadomość nas, wierzących, została już jakoś wyprana z faktu obecności Boga w naszym życiu. Przykładem jest ociąganie się parlamentarzystów katolików z podjęciem decyzji o obronie życia. Ciągle zapominamy, że Bóg jest i że jasno powiedział, o co Mu chodzi w kwestii życia człowieka.

W ostatnich dniach Wielkiego Postu pomyślmy o motywacji wiary, która płynie z dobrze uformowanego sumienia, z ewangelicznej nauki i modlitwy. Smutno jest kapłanowi, gdy zauważa, że w sytuacjach ważnych przytaczane są wszystkie motywacje, tylko nie to, że czynimy coś ze względu na cześć dla samego Pana Boga, z miłości do Niego...

2018-03-21 09:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup Shrewsbury: musimy sprzeciwić się handlowi w niedzielę

[ TEMATY ]

handel

handel w Niedzielę

Adobe Stock

Chrześcijanie powinni wyrazić sprzeciw wobec propozycji brytyjskiego rządu, aby złagodzić ograniczenia w niedzielnym handlu - uważa biskup Shrewsbury. Propozycja gabinetu Borisa Johnsona jest kluczowym elementem planu ożywienia gospodarki Wielkiej Brytanii po kryzysie związanym z pandemią.

Bp Mark Davies zaznaczył, że korzyści ekonomiczne nie mogą być stawiane wyżej od dobra ludzi, którzy w razie wprowadzenia zmian będą zmuszeni do pracy w niedzielę. Jego zdaniem niedziela powinna pozostać dniem odpoczynku dla wszystkich Brytyjczyków. „Jej świętowanie jest kluczowym elementem chrześcijańskiej tożsamości naszego kraju od szesnastu stuleci” - zaznaczył hierarcha.

Bp Davies wezwał tysiące wiernych, którzy uczestniczyli w niedzielnej Mszy za pośrednictwem transmisji, do sprzeciwu wobec planów rządu, które „dążą do odebrania Brytyjczykom świętowania i odpoczynku, który jest tak kluczowy dla naszych relacji w rodzinach i wspólnotach”.

Premier Boris Johnson zapowiedział, że chce wzmocnić gospodarkę kraju, pozwalając supermarketom na otwarcie dłużej niż ustawowe sześć godzin w każdą niedzielę przez okres jednego roku.

Ostatnia próba zniesienia ograniczeń w niedzielnym handlu została podjęta w 2016 roku, ale nie powiodła się, gdy 27 deputowanych w rządzie Davida Camerona zbuntowało się przeciwko tym propozycjom.

CZYTAJ DALEJ

W Anglii chrześcijanie schodzą do podziemia

2020-11-23 14:49

[ TEMATY ]

Anglia

Adobe. Stock

Chrześcijanie spotykający się w ukryciu, to nie tylko historyczna ciekawostka z czasów starożytnego Rzymu, ale rzeczywistość angielskich kościołów XXI wieku. Coraz więcej wspólnot na Wyspach decyduje się na nielegalne nabożeństwa i świadome łamanie zasad lockdownu.

Zaproszenia na nielegalne nabożeństwa przekazywane są ustnie, od zaufanych ludzi. Uczestnicy otrzymują wyłącznie niezbędne informacje, by w razie „wpadki” nie wsypać całej „organizacji”. Większość zna tylko czas i miejsce, gdzie mają się spotkać, a następnie wspólnie idą na miejsce nabożeństwa. Zbierają się w zaufanych kawiarniach, księgarniach, a nawet stodołach należących przyjaciół. Zdaniem jednego z organizatorów, protestanckiego pastora, który chce zachować anonimowość, to jeszcze bardziej tajny kościół niż ten podziemny w Chinach. „Musimy oglądać się za siebie, obawiamy się konsekwencji prawnych, ale chcemy oddawać cześć Bogu, robimy to, co musimy” – powiedział pastor dziennikowi „The Guardian”.

„Tajnych” nabożeństw jest w Anglii coraz więcej, choć nie wszystkie przestrzegają aż tak restrykcyjnie zasad konspiracji. Niektóre po prostu organizują nielegalne nabożeństwa w kościele przy drzwiach zamkniętych. W ostatnią niedzielę policja interweniowała w kościele ewangelickim w Clerkenwell, w północnym Londynie, gdzie miejscowa wspólnota spotkała się na nabożeństwie. Podobna sytuacja miała miejsce w księgarni Mustard Seed Christian, gdzie zebrało się ok. 50 osób.

Andrea Williams, lider jednej z grup ewangelików uważa, że zejście Kościołów pod ziemię nie jest chwilowym epizodem. „Im dłużej będzie trwał lockdown, tym więcej Kościołów dołączy do tego ruchu” – zapewnia. „Obecnie w każdą niedzielę organizujemy kilka nabożeństw, w których uczestniczy w sumie około 160 osób. To była trudna decyzja, nigdy wcześniej nie praktykowałem obywatelskiego nieposłuszeństwa” – dodaje Andrew Williams.

Wielu liderów religijnych uważa, że rząd nie ma prawa zabronić organizacji nabożeństw. Zakaz wspólnotowego kultu w Anglii został zakwestionowany przez zwierzchników Kościoła anglikańskiego, katolickiego i prawosławnego, a także przez przedstawicieli judaizmu, muzułmanów, hinduistów, sikhów i zielonoświątkowców. Napisali oni wspólny list do premiera Borisa Johnsona, w którym stwierdzili, że „nie ma naukowego uzasadnienia dla zawieszenia kultu publicznego”. „Jest ważniejsze prawo niż to, które ustanawia państwo” – uważa Williams. Dodaje, że odkąd ujawnił on, że organizuje nielegalne nabożeństwa, skontaktowało się z nim wielu pastorów, którzy mają podobne plany, ale potrzebują organizacyjnej pomocy.

Pomimo sprzeciwu, większość zwierzchników religijnych nalega na przestrzeganie obostrzeń. Zapewniają, że podczas nielegalnych nabożeństw przestrzegają wytycznych dotyczących dystansu społecznego i noszenia maseczek. Podkreślają, że spotkanie w celach religijnych w kościele nie jest wcale bardziej niebezpieczne niż wizyta w supermarkecie.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: nie ma dialogu religii bez uznania godności człowieka

2020-11-27 20:52

[ TEMATY ]

Watykan

człowiek

godność

dialogu międzyreligijny

Vatican News

„Nie może być dialogu między kulturami i religiami bez poszanowania godności człowieka” – powiedział w Arabii Saudyjskiej stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy agendach ONZ w Genewie. Abp Ivan Jurkovič uczestniczył w prezentacji książki o promowaniu dialogu jako narzędzia pokoju i braterstwa. Jest ona wspólną inicjatywą Stolicy Apostolskiej i Światowej Ligi Muzułmańskiej.

Odwołując się do Deklaracji z Abu Zabi i papieskiej encykliki „Fratelli tutti”, abp Jurkovič zauważył, że skoro wszyscy jesteśmy braćmi, to wszyscy jesteśmy też obywatelami, mającymi te same prawa i obowiązki.

„Watykański dyplomata powołał się na wystąpienie szejka Al-Issy, sekretarza generalnego Ligi Muzułmańskiej, który podczas swej wizyty w Genewie ubiegał się o „totalną sprawiedliwość” jako warunek pokoju na świecie. Abp Jurkovič zauważył, że sprawiedliwość wymaga, aby poszanowane były prawa każdego człowieka, bo każdy ma tę samą naturę, a zatem i godność. Podkreślił, że jest to warunek wszelkiego dialogu, bo tylko wtedy, gdy godność człowieka jest chroniona, może on w wolności sumienia szukać Prawdy. We wzajemnych relacjach nie można się też zadowolić jedynie tolerancją, która ma wydźwięk negatywny, bo oznacza, że znoszę, cierpię obecność innego. Potrzeba jest natomiast wolność religijna. „Każdy człowiek – przypomniał papieski przedstawiciel – jest nosicielem ludzkiej godności i emanuje blaskiem tej Prawdy, która oświeca każdego człowieka. Ludzie stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, należący do Jego zamysłu, nigdy i w żaden sposób nie mogą być pozbawieni swego człowieczeństwa, które jest źródłem ich godności, i przynależącego im prawa do poszukiwania i wyrażania Prawdy” – powiedział w Arabii Saudyjskiej abp Jurkovič.“

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję