Reklama

Program stypendialny Caritas

Jak się ma SKRZYDŁA, można szybko dolecieć do celu

2018-04-04 10:33

Magdalena Chomać
Edycja podlaska 14/2018, str. IV-V

Magdalena Chomać
Stypendystki podczas Gali Caritas 2017

Skrzydła to program długoterminowy, obejmujący opieką finansową konkretnych uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i licealnych. Najczęściej pochodzą oni z rodzin ubogich czy dysfunkcyjnych, a ich edukacja jest zagrożona przez trudną sytuację materialną oraz losową. Celem programu jest zwiększenie ich szans edukacyjnych poprzez objęcie ich kompleksową opieką. Inspiracją do powstania programu Skrzydła było przesłanie Jana Pawła II, wypowiedziane na krakowskich Błoniach podczas ostatniej pielgrzymki do Polski: „Potrzeba «wyobraźni miłosierdzia», aby przyjść z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo i materialnie; aby nie odwracać się od chłopca czy dziewczyny”.

Z programem skrzydła mam do czynienia od dwóch lat za sprawą dwójki uczniów, których byłam wychowawcą. Według mnie Skrzydła umożliwiają dzieciom realizację marzeń i pasji. To często są zwykłe, przyziemne marzenia. Czasem człowiek myśli, że te marzenia to jest po prostu coś oczywistego, a dla nich urasta do rangi czegoś nieosiągalnego. Dzięki Skrzydłom mogą je realizować np. przez zakup butów lub sprzętu sportowego. To dzięki Skrzydłom mogą realizować swoje pasje i siebie. Jestem świadoma, że na świecie i w naszym otoczeniu jest bieda i ubóstwo. Jednak gdy patrzę, jak te dzieciaki się cieszą z zakupionych dla nich rzeczy, to po prostu człowiekowi gardło ściska. Czasem się zastanawiam, czy to w ogóle ma sens, czy to dobrze, że tak się pomaga. Rozmawiałam z jednym z księży, mówiąc mu, że dobro wraca, że dlaczego ci ludzie, choć są dobrzy, to nie otrzymują czegoś tam, dlaczego w taki sposób życie się z nimi obeszło. Odpowiedział mi, że nikt nie powiedział, że bycie dobrym jest łatwe. I to jest prawda. Myślę, że te dzieci kiedyś sobie przypomną to otrzymane dobro. Podczas spotkania opłatkowego powiedziano, że Skrzydła mają taką ideę, że skoro dzieciakom się pomaga, to oni kiedyś wrócą jako wolontariusze. Mam nadzieję, że moi uczniowie też kiedyś będą pomagać, że skoro otrzymali pomoc, to sami też będą chcieli i potrafili pomóc.

Aneta – opiekun dzieci

Reklama

Uczniowie potrzebujący wsparcia powinni być zgłaszani do Caritas diecezjalnego przez katechetów, pedagogów szkolnych, dyrektorów, wychowawców, opiekunów Szkolnych Kół Caritas, a także parafie. Stypendium można wykorzystać na przykład na zaspakajanie podstawowych i niezbędnych dla dziecka potrzeb przez: dożywianie, zakup wyprawki szkolnej, odzieży letniej i zimowej, odzieży sportowej, opłacanie korepetycji czy też dojazdów do szkoły (tzw. Skrzydła na codzień), ale również na zapewnienie dziecku tych potrzeb, które bezpośrednio wpływają na jego rozwój i zachęcają do zdobywania wiedzy, czyli na dofinansowanie zajęć dodatkowych, wycieczek oraz materiałów potrzebnych do rozwijania talentów (tzw. Skrzydła na przyszłość). Istnieje również program Dwa talenty, z którego można otrzymać wsparcie potrzebne do rozwijania uzdolnień dziecka.

Skrzydła to jest cicha pomoc od osób bezinteresownych, które chcą podarować cząstkę siebie innym. Chcą pokazać osobom w trudnej sytuacji, że życie nie jest tylko czarne. Pomoc nie kończy się tylko na jakimś dofinansowaniu. Sponsorzy naprawdę się o nas martwią, pytają o nasze oceny, zainteresowania, sukcesy. I też, co jest bardzo ważne, są dumni z nas. Mamy możliwość zwiedzić świat przez uczestnictwo w koloniach i pomoc w wyjazdach. Dobro zawsze wraca. Wystarczy tylko poczekać cierpliwie i dać ludziom 110% siebie.

Kasia, stypendystka programu

Dla osób chcących pomóc (sponsorów) Program Skrzydła polega na comiesięcznych wpłatach przez osoby prywatne lub firmy ustalonej z koordynatorem kwoty stypendium dla określonego dziecka. Pozwala to na wybór pomocy oraz dopasowanie jej do indywidualnych potrzeb ucznia oraz możliwości finansowych sponsora. Minimalny czas deklarowanej opieki to przynajmniej jeden semestr szkolny, choć najbardziej efektywna jest pomoc długofalowa. Możliwa jest również jednorazowa wpłata w ramach „Skarbonki Skrzydeł”, dzięki czemu Caritas Polska regularnie obejmuje wsparciem dzieci z naszej diecezji. Pieniądze przekazane przez sponsorów wypłacane są opiekunowi dziecka, który pomaga w wyborze i zakupie potrzebnych rzeczy. On również składa sprawozdanie – finansowe, ale także z sytuacji dziecka – jego sukcesach, postępach w nauce, sytuacji w domu i szkole.

Skrzydła są do latania, mają je ptaki i aniołowie.

Mateusz, stypendysta programu

Program wsparcia finansowego staje się czymś więcej niż tylko materialnym wsparciem. Dzieci i młodzież szkolna korzystające z programu wiedzą, że gdzieś, czasem nawet daleko od nich, jest osoba lub firma, której na nich zależy i która chce im pomóc w przezwyciężaniu trudów dnia codziennego oraz w realizacji marzeń. Również osoby wpłacające pieniądze w ramach programu za jego największą zaletę często uważają to, iż pomoc trafia do konkretnego, znanego im z imienia dziecka, o którego sytuacji mogą się w każdej chwili dowiedzieć. Dziecko staje sie dla nich bliskie, pomagają więc komuś znanemu.

Z programem Skrzydła mam do czynienia od gimnazjum. Jest on dla mnie wielką pomocą ze względu na trudną sytuację w domu. To, że ktoś się mną zainteresował, że zobaczył we mnie potencjał, znaczy dla mnie bardzo dużo. Dzięki temu sama się zaangażowałam w różnego typu akcje, np. w wolontariat szkolny. Taka pomoc jest potrzebna, choć nie wszyscy to docenią, ale inni wyniosą z tego wiele. Po prostu pomagajmy. Nawet nie chodzi o jakieś wielkie wsparcie, czasem wystarczy dobre słowo lub to, że ktoś się tobą zainteresuje i pokaże tobie, że można żyć inaczej.

Kasia, stypendystka programu

W diecezji drohiczyńskiej, od 3,5 roku, koordynatorem programu Skrzydła jest Maria Smorczewska, sekretarz Caritas diecezjalnego. Wcześniej stypendystami, przez wiele lat, zajmowała się Barbara Konobrodzka. W bieżącym roku szkolnym wsparcie otrzymuje ok. 70 uczniów mieszkających na terenie całej diecezji. Pani Maria jest pośrednikiem między sponsorami a opiekunami i stypendystami. Zna sytuację każdego podopiecznego. Sama mówi, że pomaganie tym dzieciom i młodzieży jest dla niej czymś prostym i logicznym. Dzieciaki mają możliwość realizować swoje pasje, poznawać świat. Pomagamy im odnaleźć sie w trudnym świecie, nawiązać zdrowe relacje, zobaczyć, że może być inaczej. Pani Maria zabiega o pozyskiwanie sponsorów, dba, aby pomoc była dobrze wykorzystana i skuteczna. Pomaga również w organizowaniu wakacyjnych wyjazdów dla „skrzydlatych” dzieci w ramach kolonii Caritas. Dla nich również, w lipcu 2015 r. zorganizowała dziesięciodniowy pobyt w Nurcu-Stacji, w domu Sióstr Urszulanek. Dzieci wraz z opiekunami biorą udział również w spotkaniach Caritas – odbywającym się w przededniu Niedzieli Miłosierdzia oraz spotkaniu opłatkowym. Podczas tych spotkań można również zobaczyć różnorodne talenty dzieci: muzyczne, wokalne, recytatorskie, akrobatyczne czy taneczne.

Wszystkie dzieci, które są objęte pomocą w ramach programu Skrzydła są dla mnie ważne i wyjątkowe. Jedna z dziewczyn jest jednak dla mnie bardzo bliska – ze względu na długość jej uczestnictwa w programie, ale również zaangażowanie w niego. Podobnie jak i większość z tych dzieciaków, pochodzi z domu, gdzie trudno jest oczekiwać wsparcia od dorosłych czy dbałości czasem o podstawowe potrzeby dziecka. Podczas rozmów sama mówi, że dzięki wsparciu zauważyła, że ma po co żyć, że może coś w życiu osiągnąć, że jest człowiekiem wartościowym. Obecnie snuje plany na przyszłość (studia, zdobycie dobrego zawodu), rozwija swoje talenty, chętnie angażuje się w pomoc, jest wolontariuszem. Dziękuje za wsparcie. Mówi, że gdyby nie Skrzydła, to nie wie, gdzie by była i jak potoczyłby się jej losy.

Maria Smorczewska – koordynator programu Skrzydła

Największym sukcesem programu są zmiany, jakie zachodzą w korzystających z pomocy. Dzieci wychodzą z cienia ubóstwa i biedy, wyrównane zostają szanse edukacyjne między nimi a zamożniejszymi rówieśnikami. Widać rozwój nie tylko umiejętności dzieci, ale przede wszystkich zmianę przez nich obrazu własnej osoby i wzrost wiary we własne siły.

Tagi:
stypendium stypendyści program

Dzieło przynosi owoce

2019-11-05 13:08

Ewa Biedroń/diecezja.tarnow.pl
Edycja małopolska 45/2019, str. 5

Ks. Marian Kostrzewa
Nowi stypendyści, tu z bp. Stanisławem Salaterskim, to młodzi, którzy dobrze się uczą i równocześnie angażują się w życie parafii

Od diecezjalnej Fundacji im. Abpa Jerzego Ablewicza 31 młodych, zdolnych uczniów, pochodzących z rodzin mniej zamożnych, otrzymało stypendia. Wręczył je 26 października w Bazylice Katedralnej w Tarnowie bp Stanisław Salaterski, przewodniczący Rady Fundacji. – Stypendium przeznaczę na pomoc w dalszej edukacji. Konkretnie zamierzam opłacić dodatkowe lekcje z języka angielskiego – powiedziała Ola Strączek z Tymowej, uczennica I klasy LO w Brzesku.

Podczas Mszy św. bp Salaterski mówił, że abp Jerzy Ablewicz był człowiekiem wielkiej modlitwy, lubił chodzić na piechotę do sanktuarium tuchowskiego, służył drugiemu człowiekowi. Zaznaczył: – Fundacja przypomina postać abp. Jerzego Ablewicza, rysy jego działania, kontynuuje dzieło miłości i dobroci, którymi wypełnione było jego posługiwanie. Dziękujemy Bogu za to dzieło – przynosi ono błogosławione owoce w życiu młodych ludzi. A zwracając się do stypendystów, apelował: – Troszczcie się o pracę nad sobą, Pan Jezus zaprasza nas do świętości. To także zobowiązanie do apostolskiego zaangażowania w parafii oraz tworzenia lepszego jutra naszej ojczyzny.

W bieżącym roku szkolnym fundacja będzie pomagać 102 uczniom, w tym nowym stypendystom. Sekretarz fundacji ks. Robert Dytko poinformował, że: nowi stypendyści są w większości uczniami szkół średnich, ale jest też kilka osób ze szkół podstawowych. Podkreślił: – To młodzi, którzy dobrze się uczą i angażują się w życie swoich parafii.

Pieniądze na stypendia pochodzą głównie ze składek zbieranych podczas uroczystości udzielania sakramentu bierzmowania oraz wpłat indywidualnych ofiarodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Stella: Papież potrzebuje modlitwy, potraktujmy to poważnie

2019-12-14 15:13

Krzysztof Bronk/vaticannews / Watykan (KAI)

Modlitwa za Papieża jest obowiązkiem każdego katolika. Powinniśmy to potraktować bardzo poważnie, zwłaszcza kapłani, którzy imiennie wspominają Ojca Świętego podczas każdej Mszy św. – apeluje kard. Beniamino Stella, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.

wikipedia.org

Przypomina on, że Franciszek nieustannie prosi o modlitwę w swojej intencji, od samego początku pontyfikatu. Odniósł się również do słów, które Ojciec Święty wypowiedział podczas spotkania z jezuitami na Madagaskarze. Mówiąc o znaczeniu modlitwy za Papieża, przyznał, że jest kuszony, wręcz osaczony i że tylko modlitwa ludu Bożego może go wyzwolić. Kard. Stella przyznał, że są to słowa tajemnicze. Pokazują jednak, jak bardzo Franciszek musi się zmagać z siłami zła.

"Myślę, że Papież często czuje ciężar tego krzyża, bo sprawowanie posługi Piotrowej jest krzyżem. Ponadto niekiedy odnosi się wrażenie, że nie chodzi tu tylko o krzyż, ale że są za tym, w ukryciu, siły zła, które mogą również kusić Papieża, osaczać go, wprowadzać go w ciemność, sprawiać, że odczuwa samotność i zmęczenie - powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Stella. - Papież to też osoba z całym swoim człowieczeństwem, z ciałem i umysłem oraz uczuciami. To człowieczeństwo może być niekiedy wystawione na działanie sił zła. Myślę, że Papież tego doświadcza i odczuwa również ludzką słabość w obliczu tego wielkiego ciężaru i ekstremalnej presji mocy zła przede wszystkim względem jego osoby“.

Zapytany, o co powinniśmy się modlić dla Papieża, kard. Stella przyznał, że on sam modli się dla niego o spokojną noc, o dobry wypoczynek i pogodę ducha.

„Jeśli Papież odpocznie dobrze w nocy, to w ciągu dnia jest bardziej pogodny, odprężony i radosny. A my potrzebujemy żywego spojrzenia Papieża, uśmiechu na twarzy, jasnego umysłu. Chcemy, aby patrzył nam prosto w oczy, był otwarty i uśmiechnięty. Zawsze znaliśmy go właśnie takim. Proszę Boga, aby Papież zawsze miał uśmiechnięte oblicze, pomimo ciężarów i zmęczenia - mówi Radiu Watykańskiemu prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. - Widzę, że niekiedy jest to uśmiech wymuszony, że to pogodne oblicze nie zawsze jest naturalne. Doceniam ten jego wysiłek, bo ważne jest, aby lud Boży wiedział, że Papież czuje się dobrze, potrafi powiedzieć słowa, które trafiają do serca, aby był zawsze taki, jakiego go znaliśmy przez wszystkie te lata. Papież gościnny, uśmiechnięty, biorący w objęcia".

Nawiązując do przypadającej wczoraj 50. rocznicy święceń kapłańskich Papieża, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa zauważył, że wszyscy kapłani powinni się uczyć od niego duchowej dyscypliny. Pomimo licznych obowiązków, zachowuje on stały program dnia. Zawsze, od samego rana, jest w nim miejsce na modlitwę i rozeznawanie, ze Słowem Bożym w ręku – dodał kard. Stella.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do katechetów: Róbcie swoje i zawierzcie Bogu

2019-12-14 21:04

mag / Warszawa (KAI)

Róbcie swoje i zawierzcie Bogu – zachęcał katechetów bp Romuald Kamiński. W auli kurialnej odbył się adwentowy dzień skupienia dla nauczycieli religii z diecezji warszawsko-praskiej. W tym roku naukę rekolekcyjną wygłosił ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei. Mówił w niej o tym jak skutecznie przepowiadać Ewangelię. Oparł się przy tym na adhortacji papieża Franciszka Christus Vivit oraz nauczaniu papież Benedykta XVI.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Duchowny podkreślił, że podstawowym zadaniem nauczyciela religii jest prowadzić dzieci i młodzież do Jezusa Chrystusa. – Wasze przepowiadanie musi być zawsze oparte na prawdzie. Przyznał, że wymaga to mądrości i roztropności, by stać się ofiarą konfliktu. Zwrócił uwagę, że najskuteczniejszą metodą w edukacji jest doprowadzanie młodego człowieka, by sam mógł odkryć wartości. - W praktyce będzie to oznaczało dla nas umiejętne słuchanie, towarzyszenie, wypracowanie przez wielu z nas umiejętność zadawania pytań, tak aby podprowadzać dzieci i młodzież pod różne odpowiedzi, by sama Prawda swoim pięknem i siłą dobra przyciągnęła ich – tłumaczył ks. Moszoro-Dąbrowski.

Przyznał, że droga ucznia Zbawiciela nigdy nie była prosta. – Trzeba będzie nieustannie iść pod prąd będąc mocnym w wierze. Duchowe męstwo nie oznacza jednak hardości czy braku miłości – podkreślił.

- Jan Chrzciciel mówił a tłumy do niego ciągnęły. W jego ostrym nauczaniu było coś co poruszało ludzi i ich przyciągało. Tak więc nauczając trzeba zawsze wychodzić naprzeciw – mówił rekolekcjonista, zachęcając katechetów by sami starali się postawić w sytuacji konkretnego ucznia.

-W dzieciach jest odbicie tego czego doświadczają w swoich domach. Ich bunt i agresja są wynikiem tego, że sobie nie radzą z tym co ich spotyka. Głosząc więc naukę Chrystusa róbcie to z miłością. Niech w waszej postawie będzie empatia i zrozumienie. Pamiętajcie, że lekarz leczy, a nauczyciel naucza prawdy prowadząc do Jezusa – podsumował duchowny.

Składając katechetom świąteczne życzenia ordynariusz warszawsko-praski, bp Romuald Kamiński podziękował nauczycielom za ich oddaną posługę. Zwrócił uwagę na wyjątkowość i ponadczasowość ich pracy.

W ostatecznym rozrachunku, kiedy człowiek staje na progu wieczności, wszystko co doczesne a więc dobra materialne i intelektualne okazują się nieprzydatne. Pozostaje mu tylko to co może pomóc przejść na drugą stronę. Trzeba jednak mieć w życiu kogoś kto będzie nas należycie prowadził do spotkania z Panem. Wy do tej grupy należycie i z tego się cieszcie – zachęcał bp Kamiński.

Życzył im również wewnętrznej równowagi płynącej z życia w bliskości z Bogiem. Bez względu co będzie się działo w waszym otoczeniu, nie zamartwiajcie się. Róbcie swoje, a waszych sercach niech zawsze panuje pokój – podsumował duchowny.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej pracuje około 800 katechetów. W tym 2/3 to osoby świeckie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem