Reklama

Czy PiS stanie po stronie życia?

2018-04-25 11:30

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 42-43

Obywatelski projekt „Zatrzymaj Aborcję” jest wstrzymywany przez koalicję PiS, PO i .Nowoczesnej. Czy istnieje szansa na uchwalenie życiodajnego prawa?

Codziennie zgodnie z obowiązującym prawem w polskich szpitalach publicznych zabijanych jest troje dzieci. Polacy wyrazili swój sprzeciw wobec tego masowego dzieciobójstwa i zebrali rekordową w historii inicjatyw ustawodawczych pro-life liczbę podpisów – blisko milion. Od dnia złożenia podpisów w Sejmie zabito już prawie 450 niewinnych dzieci. – Dlatego zaczęliśmy akcję informacyjną w okręgach wyborczych członków sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Będziemy pikietować, bo obywatele mają prawo wiedzieć, że ich reprezentanci w Sejmie głosowali przeciwko projektowi, który ratuje ludzkie życie. Na początku będziemy pikietować przed biurem przewodniczącej komisji poseł Bożeny Borys-Szopy z Prawa i Sprawiedliwości – powiedziała „Niedzieli” Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy obywatelskiej #ZatrzymajAborcje.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości przez długie lata bycia w opozycji zawsze głosowali za ustawami pro-life. Dlatego ich wyborcy są dziś zaskoczeni zmianą postawy. – Jesteśmy za całkowitym zakazem aborcji, ale po nieudanej próbie w 2016 r. chcieliśmy, by w końcu w Polsce coś ruszyło do przodu. Przygotowaliśmy więc ustawę zakazującą tylko aborcji eugenicznej, która ma bardzo szerokie poparcie społeczne – wyjaśnił Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina.

Ustawa pod prezesa

O tym, że aborcja eugeniczna jest nieludzka, słyszeliśmy wielokrotnie z ust prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Fundacja Życie i Rodzina po różnych konsultacjach przygotowała projekt, który ma największą szansę na uchwalenie.

Reklama

Można powiedzieć, że licząc na szybki sukces projektu „Zatrzymaj Aborcję”, jego autorzy przygotowali ustawę pod Jarosława Kaczyńskiego. – Nie wiem, co się stało, że prezes Prawa i Sprawiedliwości zmienił zdanie. Przecież wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej, a partia rządząca pokazała, iż potrafi skutecznie przeprowadzać przez Sejm dużo trudniejsze ustawy – podkreśliła Kaja Godek.

Do tej pory posłowie PiS mówili, że są za życiem. Prawda wyszła jednak na jaw podczas ostatniego posiedzenia sejmowej komisji, gdy poseł Jan Klawiter złożył wniosek, aby posłowie niezwłocznie zajęli się projektem „Zatrzymaj Aborcję”. Dla konserwatywnego elektoratu PiS wstrząsający był widok głosowania, gdy za procedowaniem ustawy ratującej ludzkie życie był jedynie poseł Klawiter, a partia rządząca głosowała ramię w ramię z Platformą Obywatelską i .Nowoczesną. – Cały czas trwa obstrukcja wobec prac nad ustawą, która może uratować troje dzieci dziennie. Uchwalenie tej ustawy powinno być reakcją na tragedię dziejącą się cały czas – powiedział „Niedzieli” europoseł Marek Jurek. – Tego nie można odkładać na później. To tak, jakby rząd powiedział, że teraz nie ma przyzwolenia na korupcję, ale walką z nią zajmie się za pięć lat. Nie można się zgodzić na okradanie państwa, a tym bardziej nie można tolerować zabijania ludzi w polskich szpitalach – dodał.

Choć w szeregach komisji ze strony PiS są osoby bardzo mocno podkreślające swoją wiarę, a nawet wywodzące się z ruchów katolickich, to one również zagłosowały przeciwko ustawie lub wstrzymały się od głosu. Najgorsze jest jednak to, że gdy przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina zaczęli krytykować postawę posłów PiS, spotkali się z atakiem. – Jesteśmy przyzwyczajeni, że atakuje nas lewa strona sceny politycznej. Ale gdy atakuje nas strona, która odwołuje się do chrześcijańskich wartości, to boli podwójnie – przyznał Krzysztof Kasprzak.

Atak na Kościół

Prawo i Sprawiedliwość stąpa po bardzo cienkim lodzie, bo gra na emocjach i szafuje sprawami życia i śmierci. Poprzedni projekt, w 2016 r., posłowie odrzucili i wylali całą masę krytyki na jego twórców. Tym razem tak łatwo nie pójdzie, bo muszą zdawać sobie sprawę, że projekt „Zatrzymaj Aborcję” był konsultowany z biskupami i ma pełne poparcie Konferencji Episkopatu Polski. Politycy, krytykując jego twórców i członków Fundacji Życie i Rodzina, krytykują swoich wyborców, którzy podpisali się pod projektem, ale także atakują Kościół instytucjonalny. – Żadnemu z projektów Episkopat nie poświęcił tyle miejsca i uwagi. Nasze stanowisko jest wyraźne, stanowcze i jednoznaczne w tej sprawie – powiedział „Niedzieli” ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP.

Oczywiście, biskupi popierają całkowity zakaz aborcji, który byłby w pełni zgodny z nauczaniem Kościoła. Dlatego też projekt Fundacji Życie i Rodzina byłby tylko krokiem, ale krokiem w bardzo dobrym kierunku. – Za tym, by prace w komisji były podjęte, stoi głos ponad 830 tys. obywateli. Ten głos nie może być ignorowany, bo za nim stoi głos samego Pana Boga, który w V przykazaniu mówi nam:

Nie zabijaj – podkreślił abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski i wiceprzewodniczący KEP. Jego zdaniem, ochrona życia mogłaby być najszlachetniejszym ukoronowaniem obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Stanowisko Kościoła w tej kwestii jest jasne. Dlatego też zwlekanie z uchwalaniem ustawy może się okazać problematyczne dla partii w najbliższych wyborach samorządowych, do europarlamentu i później do Sejmu, bo odwoływanie się do wartości katolickich i np. nauczania św. Jana Pawła II będzie już tylko niewiarygodnym sloganem. – PiS idzie drogą europejskiej chadecji. Jeśli oderwie się od uniwersalnych katolickich wartości, to czekają nas kurs na lewo i realizacja lewicowych postulatów. Jeżeli tak dalej pójdzie, to PiS niczym nie będzie się różnić od Platformy Obywatelskiej – powiedział „Niedzieli” europoseł Marek Jurek.

Eugenika w Trybunale

Politycy Prawa i Sprawiedliwości często mówią, że czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że wniosek w tej sprawie trafił do TK w październiku 2017 r., czyli na kilka tygodni przed tym, jak przyniesiono do Sejmu 830 tys. podpisów pod projektem „Zatrzymaj Aborcję”.

Dopiero wówczas na złożenie wniosku zielone światło dał prezes Jarosław Kaczyński. Posłowie zaskarżyli przesłankę eugeniczną, powołując się m.in. na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r. – Nie ma wątpliwości, że życie dzieci chorych czy niepełnosprawnych powinno być tak samo chronione jak życie dzieci zdrowych. Orzeczenie z 1997 r. jest jednoznaczne, a Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie odwoływał się do niego w następnych latach – powiedział „Niedzieli” mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.

Podobnie jak ustawy „Zatrzymaj Aborcję” orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego boją się środowiska feministyczne. Żeby zalegalizować prawo aborcyjne w przyszłości, środowiska lewicowe musiałyby mieć konstytucyjną większość w Sejmie. Orzeczenie z 1997 r. ma jeszcze jedną zaletę, bo wówczas prezesem TK był prof. Andrzej Zoll, który jest dziś autorytetem również w środowiskach lewicowych. – Praktycznie wszyscy, którzy interesują się tą kwestią, doskonale wiedzą, że obecne prawo aborcyjne w Polsce jest niekonstytucyjne. I niestety, przez tyle lat nikt nic z tym nie zrobił. A przecież to prawo jest typowym przykładem dyskryminacji – wskazuje Kwaśniewski.

Celowa blokada?

Obrońcy życia boją się jednak, że Trybunał jest kolejnym krokiem gry na zwłokę, bo sędziowie nie są zobligowani żadnymi terminami. Marszałek Sejmu 1 marca br. wysłał do TK bardzo dobrze rokującą opinię w tej sprawie, ale ciągle brakuje opinii prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, co zostało potwierdzone w biurze prasowym Trybunału. Do chwili zamknięcia bieżącego numeru „Niedzieli” nie udało nam się uzyskać odpowiedzi na pytania: Dlaczego opinia pisana jest tak długo (wniosek wpłynął jesienią) i kiedy możemy się spodziewać przesłania jej do TK?

Jak udało nam się ustalić w kilku źródłach, dokument prokuratora generalnego jest gotowy przynajmniej od kilku tygodni, ale nie został wysłany do Trybunału. Choć opinia prokuratora generalnego nie jest konieczna do rozstrzygnięcia o konstytucyjności, to jednak z uwagi na rangę tej sprawy prezes TK nie wyznaczyła jeszcze terminu rozprawy. Sędziowie, którzy będą orzekać w pełnym składzie, czekają na opinię prokuratora generalnego.

– Na pewno nasz projekt ustawy zmienia prawo tak, by było ono bardziej zgodne z konstytucją – powiedziała Kaja Godek. – Polityków do Sejmu wybieramy bezpośrednio i możemy informować obywateli o ich poczynaniach. Natomiast na sędziów TK nie mamy większego wpływu. Obawiamy się więc, że jest to kolejna wymówka, by sprawę obywatelskiego projektu nadal przeciągać. Nasz projekt jest w parlamencie i bezzwłocznie trzeba się nim zająć, bez oglądania się na Trybunał, a później sędziowie TK pewnie potwierdzą, że mieliśmy rację.

Walka o PiS

Politycy PiS nieoficjalnie tłumaczą się sondażami i brakiem poparcia społecznego, by zająć się ochroną życia. Zachowują się tak, jakby byli sterroryzowani przez grupę feministek, a jednocześnie lekceważyli swój elektorat i apele Kościoła. – Agresja skrajnie feministycznych środowisk nie może usprawiedliwiać zaniechania działań na rzecz prawa do życia każdego człowieka – uważa abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP.

Należy też przypomnieć, że mówienie o sondażach nie ma pokrycia w faktach. Przecież PiS we wrześniu 2015 r. jednogłośnie poparł całkowity zakaz aborcji, a kilka tygodni później uzyskał najlepszy wynik w historii III RP i może dziś samodzielnie rządzić. Gdy w styczniu 2018 r. posłowie PiS jednogłośnie poparli projekt „Zatrzymaj Aborcję”, notowania partii sięgały prawie 50 proc. Wiele osób popierało PiS, choć nie we wszystkim się z rządem zgadzało. Polacy cenili PiS za polityczną wyrazistość i przede wszystkim za ideowość. Jeśli obecny kurs PiS będzie się utrzymywał, to w niedalekiej przyszłości czeka nas realizacja jedynie lewicowych pomysłów politycznych, a wartości chrześcijańskie pozostaną pustosłowiem. – Walka toczy się o życie ludzkie, ale także o to, jaka będzie Polska i jaką partią ma być Prawo i Sprawiedliwość. Sam wzrost gospodarczy, socjal i patriotyzm oderwany od chrześcijańskich ideałów nie wystarczą, bo bez trwałych wartości nie uda się przetrwać w Europie, co polska historia dobitnie pokazuje – stwierdził Krzysztof Kasprzak.

Celem bezpardonowych ataków i gróźb stały się Kaja Godek oraz jej rodzina. Kilka dni po tym, jak posłowie na komisji odrzucili wniosek o procedowanie projektu „Zatrzymaj Aborcję”, kobieta trafiła do szpitala. – Lekarze nie byli w stanie jednoznacznie zdiagnozować przyczyny niepokojących objawów. Psychicznie nadal czuję się silna, ale ataki aborcjonistów i ciągłe szykany dają się we znaki – powiedziała Kaja Godek. – Ja nie jestem politykiem, więc taką nieczystą grę, która się wobec mnie toczy, bardzo przeżywam.

Tagi:
aborcja

Reklama

Nowa Zelandia liberalizuje aborcję

2019-08-18 13:01

vaticannews.va / Wellington (KAI)

Nowa Zelandia liberalizuje prawo dotyczące aborcji. Dotychczas przerywanie ciąży w tym kraju było traktowane jako przestępstwo. Zmiany w ustawie wprowadzają aborcję na życzenie do 20. tygodnia ciąży.

Zffoto/fotolia.com

Nowozelandzki parlament przyjął zmiany w ustawie o antykoncepcji, sterylizacji i aborcji przy 94 głosach za i 23 przeciw. Największe modyfikacje dotyczą właśnie aborcji. Jak dotąd zabiegów dokonywano w tzw. szarej strefie i wymagały one zatwierdzenia przez dwóch niezależnych lekarzy. Teraz matka ma możliwość zabicia dziecka, bez jakichkolwiek badań, do 20. tygodnia, a więc do momentu kiedy zazwyczaj odczuwalne już jest jego kopanie. Później do uzyskania aborcji potrzebna będzie opinia lekarza.

Episkopat Nowej Zelandii wyraził swój sprzeciw wobec nowego prawa, jak i braku szczerego i uczciwego dialogu wobec tej kwestii. W imieniu biskupów wypowiedziała się Cynthia Piper z diecezjalnej komisji ds. sprawiedliwości społecznej, zwracając uwagę na powody jakimi kierują się kobiety przy wybieraniu aborcji. Wśród głównych wskazała biedę, napiętnowanie społeczne, brak wsparcia wspólnoty, wymuszanie ze strony partnera, czy rodziny oraz izolację.

Propozycją episkopatu jest większe skupienie się na umocnieniu polityki wspierającej kobiety i wspieraniu organizacji niosących im pomoc. Mówienie o „wyborze” jest bowiem bez sensu, kiedy kobiety nie mają praktycznie wyjścia z sytuacji i przymuszone są przez środowisko, czy sytuację ekonomiczną. Nowe prawo zupełnie nie podejmuje tych kwestii i nie próbuje ich rozwiązać. Strona kościelna przypomina również o bezpośrednich i długoterminowych problemach psychologicznych i emocjonalnych jakie spotykają kobiety dokonujące aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Film "Tajemnica Ojca Pio" wchodzi do kin

2019-08-12 10:39

O św. Ojcu Pio wiele już napisano i powiedziano. Czy są jeszcze fakty, które powinny ujrzeć światło dzienne?

Materiały prasowe

Tajemnica Ojca Pio to udana próba ukazania prawdziwego oblicza Stygmatyka. Pokazuje również trudną drogę jaką przeszedł, by na jej końcu stać się jednym z największych świętych Kościoła. Twórcy zadbali o niepublikowane dotąd materiały. W filmie ukazane zostały zeznania świadków życia świętego, jego duchowych dzieci, osób, które doświadczyły nawrócenia i uzdrowienia.

Pokazano również zdjęcia, nagrania i wypowiedzi współbraci z San Giovanni Rotondo. Film bez ogródek ujawnia, jak niewyobrażalnemu ogromowi prób został poddany skromny zakonnik z Pietrelciny. Należą do nich m.in: oszczerstwa i poddawanie w wątpliwość stygmatów, podsłuchy zakładane nawet w konfesjonale, posądzanie o intymne kontakty z kobietami, kary i prześladowania także ze strony osób związanych z Kościołem. Niezwykłe emocje towarzyszą widzowi, gdy śledzi on autentyczne nagrania Ojca Pio i słyszy jego charakterystyczny, jakby niepasujący do wizerunku głos. Całości dopełnia sprawiający ogromne wrażenie ekskluzywny materiał dokumentujący niedawną ekshumację ciała św. Ojca Pio.

Stygmatyk z Pietrelciny to nie tylko surowy zakonnik. Film odkrywa go dla wiernych jako osobę pełną radości, poczucia humoru, a nade wszystko wypełnioną miłością do Boga i ludzi. Tajemnica Ojca Pio pozwala widzowi autentycznie „dotknąć” świętości, co stanowi ogromny atut filmu.

TAJEMNICA OJCA PIO (El Misterio del Padre Pio)

GATUNEK: dokument

CZAS TRWANIA: 80 min

SCENARIUSZ I REŻYSERIA: José Maria Zavala

MUZYKA: Javier de la Cruz

ZDJĘCIA: Pablo Burmann

PRODUCENT: Juanlo Prada Garruro

PRODUCENT WYKONAWCZY: Paloma Fernandez-Gasset

Patronat nad filmem objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sokołów Podlaski: ingres bp. Piotra Sawczuka do konkatedry

2019-08-18 19:09

xmg / Sokołów Podlaski (KAI)

- Chcemy pokornie prosić św. Rocha o wstawiennictwo w zmaganiu się z zarazą naszej doby, zatruwającą ludzkie myślenie i próbującą doprowadzić do ruiny rodziny – mówił bp Piotr Sawczuk podczas Mszy św. odprawionej w Sokołowie Podlaskim ku czci św. Rocha, patrona tego miasta. Eucharystia powiązana była z ingresem biskupa do miejscowej konkatedry pw. Niepokalanego Serca NMP.

Episkopat.pl
Bp Piotr Sawczuk

W symbolicznym geście przekazania kluczy, w progu do świątyni ks. Biskupa powitał miejscowy proboszcz ks. prał. Andrzej Krupa. Słowa powitania skierowali również przedstawiciele parafii, młodzieży oraz władz samorządowych.

W homilii bp Sawczuk nawiązał do postaci św. Rocha. Jak zauważył, w cztery tygodnie po objęciu posługi w diecezji drohiczyńskiej przybywa do Sokołowa Podlaskiego, aby uczcić tak przemożnego Patrona i swoją pasterską posługę powierzyć Bogu przez jego wstawiennictwo.

Przypominając życie św. Rocha zwrócił uwagę na jego cechy i cnoty. Jak zauważył, możemy uczyć się od niego, jak wielkim i wspaniałym cudem są narodziny człowieka. Św. Roch zawstydza nas swoim zapałem apostolskim. Uczy również miłości do bliźnich. „Ilu to ludzi skupia się dzisiaj wyłącznie na sobie, na własnej wygodzie, oddaje się w niewolę złego ducha, w niewolę namiętności, pod władzę pieniądza. Jedyną niewolą św. Rocha byłą miłość miłosierna. Nie wyobrażał sobie życia bez miłości” – stwierdził. Nawiązał do ofiarnej służby św. Rocha na rzecz chorych na dżumę - czarną śmierć, która w czasach Świętego zdziesiątkowała ludność Europy. W tym kontekście odniósł się do niedawnych słów abp. Marka Jędraszewskiego mówiących również o zarazie. Jak wyjaśnił, słowo to było użyte w sensie przenośnym, by podkreślić skalę niebezpieczeństwa, jakie płynie z ideologii komunistycznej – co wiemy, i z ideologii LGBT, czego do końca nie wiemy, bo zjawisko jest dość nowe, jednak oparte o fałszywą i niebezpieczną antropologię. "Chcemy pokornie prosić św. Rocha o wstawiennictwo w zmaganiu się z zarazą naszej doby, zatruwającą ludzkie myślenie i próbującą doprowadzić do ruiny rodziny" – powiedział bp Sawczuk.

Eucharystię zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz procesja Eucharystyczna. Udano się również pod pomnik św. Rocha. Bp Sawczuk oraz przybyłe delegacje złożyli kwiaty.

Jak przypomniał ks. Prał. Andrzej Krupa, św. Roch jest związany z historią Sokołowa Podlaskiego. Odbierał cześć w nieistniejącym już dziś kościele. Pozostałe po świątyni kolumny stanowią część ufundowanego pomnika ku czci Świętego.

W roku 2015, na prośbę lokalnej społeczności oraz biskupa drohiczyńskiego, Ojciec Święty Franciszek ustanowił św. Rocha patronem miasta Sokołów Podlaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem