Reklama

Postawić na rodzinę

2018-04-25 11:32

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 17/2018, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Modlitwa śpiewem przed spotkaniem dotyczącym duchowości małżeńskiej

Ponad dwadzieścia małżeństw uczestniczyło regularnie we wszystkich spotkaniach w ramach rekolekcji ewangelizacyjnych odbywających się w dniach od 12 do 15 kwietnia w Sandomierzu

Wkolejnym już mieście naszej diecezji można było przeżyć rekolekcje ewangelizacyjne skierowane szczególnie do małżeństw i rodzin. Tym razem spotkania odbywały się w kościele parafialnym św. Józefa w Sandomierzu oraz lokalach tworzących zaplecze parafii, a także w kościele św. Michała Archanioła przy Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Organizatorami ewangelizacyjnego przedsięwzięcia były małżeństwa z Domowego Kościoła, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie, oraz członkowie Diakonii Ewangelizacji.

Organizacja

– Organizacja rekolekcji to bardzo poważne wyzwanie. Trzeba ogarnąć bardzo dużo wielkich i małych spraw. Najpierw wybór odpowiedniego czasu i miejsca. Potem zaproszenia – czy dobrze napisane, czy zrozumiałe, czy zachęcają do przyjścia itd. Następnie zaangażowanie grupy animatorów, przygotowanie materiałów do pracy w grupach, powołanie odpowiedzialnych do poszczególnych posług. Tysiące pytań i drobiazgów, o które trzeba zadbać – podkreślają koordynatorzy akcji Danusia i Jurek Łatka.

– Były momenty, że wydawało się mi, że nie podołamy, że wszystko nas przerasta. Ale mój małżonek wszystkie moje obawy kwitował jednym stwierdzeniem: „Rekolekcje to dzieło Boże i trzeba to oddać Panu Bogu, a On się tym zajmie”. I tak było. Wszystko organizacyjnie szło naprawdę bardzo gładko. Gdy coś mnie niepokoiło, to za chwilę już było na to rozwiązanie. Pan nas w oczywisty sposób wspomagał i wlewał niesamowity pokój w serce – dodaje Danusia. – Dziś chcemy powiedzieć: „Panie z Tobą wszystko jest możliwe” – puentują małżonkowie.

Reklama

Program

Program rekolekcji oparty na kerygmacie, czyli prawach życia duchowego, prowadzący próbowali przekazać nie tylko za pomocą słowa i osobistego świadectwa, ale również filmu, dramy czy pantomimy. Ogromne znaczenie miały również spotkania w małych grupach, podczas których małżonkowie uczestniczący w rekolekcjach mogli podzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz popytać o rozwiązania, które wypływały z doświadczeń innych małżeństw.

Poza codzienną Eucharystią to właśnie poprzez nabożeństwa ewangelizacyjne i konferencje prowadzący ubogacali uczestników swoim świadectwem życia. – Poprzez konferencję i nasze osobiste świadectwo pragnęliśmy ukazać piękno duchowości małżeńskiej, która zbliża małżonków do Pana Boga i zarazem do siebie, cementując ich miłość. Realizując dary – zobowiązania, które mamy w Domowym Kościele, małżeństwo może kroczyć wspólną, piękną drogą do świętości. Dzieląc się naszym świadectwem, staraliśmy się zachęcić małżonków zwłaszcza do czytania Pisma Świętego oraz wspólnej modlitwy małżeńskiej i rodzinnej, dając przykłady, jakie to przynosi owoce w naszym życiu – zaznaczają Halina i Stanisław Pikulowie prowadzący konferencję o duchowości małżeńskiej.

Czas świadectwa

Jak podkreślają uczestnicy:

– Rekolekcje pomogły nam uświadomić sobie, jak przez współmałżonka w zwykłych, prostych słowach przemawia do nas Jezus. Doświadczyliśmy także tego, że nawet jeśli wszystko się sypie i jesteśmy niepewni tego, co będzie jutro, to jeśli tylko ufamy Bogu, On nas zawsze wspiera i o nas nie zapomina. Mąż od pewnego czasu ma problemy zdrowotne i martwi się o naszą przyszłość. Już pierwszego dnia rekolekcji podczas spotkania w grupach pierwszy fragment Pisma Świętego, jaki rzucił się mu w oczy, mówił: „Nie lękaj się” – zaznaczają z radością Magdalena i Jakub Kobierscy.

Świadectwem życia dzielili się również ludzie młodzi zaangażowani w Ruch Światło-Życie, a posługujący w Diakonii Ewangelizacji. Jak można było usłyszeć od uczestniczących małżeństw, to właśnie wiara i zapał młodych robił na nich duże wrażenie. – Był to dla nas cenny czas doświadczenia wspólnoty ludzi, których Panem jest Jezus Chrystus. Szczególnym umocnieniem dla nas było świadectwo młodych ludzi, którzy swoją autentyczną służbą i miłością do Jezusa poruszyli nasze serca, utwierdzając nas, że tylko oddanie swojego życia Jezusowi da nam prawdziwą radość i wolność. A to z kolei zobowiązuje nas, byśmy w codziennym życiu byli odważnymi świadkami naszego Pana i Zbawiciela – dzielą się Lucyna i Józef Klocek.

Czas rekolekcji się zakończył, ale teraz przyszła pora na wdrażanie w życie usłyszanych prawd i korzystanie z doświadczenia innych. – To, co dobre trzeba zabrać ze sobą i pozwolić Bogu systematycznie zmieniać nasze życie – podkreślali na odchodne uczestnicy ewangelizacyjnego spotkania.

Tagi:
rekolekcje małżeństwo

Katowice: rekolekcje dla ministrantów na motywach "Hobbita"

2019-08-09 13:40

ks. sk / Katowice (KAI)

W Bielsku, Rybniku, Brennej oraz Kalnej udało się zorganizować 23 turnusy rekolekcji dla ministrantów. Wzięło w nich udział 784 chłopców, którym posługiwało 148 animatorów, w tym klerycy śląskiego seminarium. W tym roku tematyka rekolekcji oparta została o motywy obecne w książce J.R.R. Tolkiena "Hobbit".

Ks. Cezariusz Wala, diecezjalny moderator Liturgicznej Służby Ołtarza podkreśla, że w tym roku nastąpiła pewna zmiana w formie i treściach rekolekcji ministranckich. – Dotychczasowe tematy na rekolekcjach wakacyjnych ministrantów były tworzone w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego – stwierdza.

– Tematy spotkań w grupach i rekolekcji dotyczyły m.in. wyznania wiary, sakramentów świętych, życia wiarą czy też modlitwy chrześcijańskiej – wymienia ks. Wala. – W tym roku chcieliśmy zmienić formułę spotkań w grupach i tematykę rekolekcji. Oparliśmy je o książkę J.R.R. Tolkiena pt. „Hobbit” – dodaje.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że Tolkien był głęboko wierzącym katolikiem i że podejmowane są nawet starania o rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego. – Chcieliśmy pokazać, jak bardzo wiara kształtowała jego życie, szczególnie umiłowanie Eucharystii, co dla ministrantów ma wielkie znaczenie – podkreśla ks. Wala.

- Wśród wielu podejmowanych przez niego tematów istotnymi były nieustanne motywy walki dobra ze złem, walki często nierównej, czy też konieczności współpracy, umiejętności przebaczenia, przyjaźni, poświęcenia, konieczności cierpienia dla wyższych celów… To tematy uniwersalne, a zarazem obecne nieustannie w życiu młodych ludzi – wskazuje.

Podczas rekolekcji ministranci mieli okazję uczestniczyć w zabawach integracyjnych, zagrać w piłkę nożną, a nawet zostać… astronautami. Podczas jednego z turnusów udali się do Sopotni Wielkiej, gdzie na pokładzie stacji kosmicznej YSS – Stowarzyszenia Polaris-OPP mierzyli się z trudnościami pojawiającymi się w kosmosie.

– Dla wszystkich rekolekcje były czasem oddanym Bogu ale także drugiemu człowiekowi – stwierdza ks. Dorian Figołuszka, prowadzący jeden z turnusów. – Młodzi rozważali tematykę dialogu w różnych płaszczyznach ludzkiego życia. Szukali recepty na niszczący społeczność XXI wieku kryzys relacyjności – dodaje.

Rekolekcje ministranckie w archidiecezji katowickiej rozpoczęły się 23 czerwca. Potrwają do 15 sierpnia. W tym czasie odbywają się w sumie 23 turnusy, w których bierze udział blisko 800 uczestników. W prowadzeniu rekolekcji moderatorom pomagają alumni śląskiego seminarium, animatorzy parafialnych wspólnot ministranckich oraz ceremoniarze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski przekazał relikwie św. Faustyny węgierskiej parafii

2019-08-17 18:55

bp ak / Ruzsa (KAI)

- Święta Faustyna zastanawiała się nad Chrystusem, wchodziła w głębię Jego cierpienia, które przyjął dla naszego zbawienia. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski w miejscowości Ruzsa na Węgrzech, gdzie brał udział w uroczystościach umieszczenia relikwii św. Siostry Faustyny. Eucharystię, sprawowaną przy ołtarzu polowym, poprzedziła Koronka do Bożego Miłosierdzia.

W homilii, metropolita przywołał historię proroka Jeremiasza, który napominał Izraelitów, aby słuchali Boga. Przywódcy wojsk, broniących wtedy Jerozolimę, uważali, że słowa proroka obniżają morale żołnierzy i postanowili go zgładzić. Jeremiasz został ocalony przez kuszyckiego króla Ebedmeleka.

– Minęły wieki. Na ziemię palestyńską zstąpił Boży Syn, rodząc się z przeczystego łona Najświętszej Dziewicy – Jezus Chrystus. Głosił prawdę o Bogu, który jest miłością i który chce zbawić wszystkich. Izraelici czekali na przyjście Mesjasza, ale kiedy przyszedł – został odrzucony nawet przez swoich bliskich z Nazaretu.

Arcybiskup zaznaczył, że Chrystus do końca realizował Boży zamysł, przynosząc ziemi ogień miłosiernej miłości: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął”. Podkreślił, że obowiązkiem Chrystusowych uczniów jest odkrywanie głębi Bożego miłosierdzia, które Zbawiciel przyniósł światu za cenę swojego cierpienia. Przypomniał, że na początku XX wieku urodziła się Helena Kowalska – św. Siostra Faustyna.

– 7 lat temu zostałem powołany na urząd metropolity łódzkiego – tam, gdzie zaczęło się dzieło Siostry Faustyny. Natomiast, dwa i pół roku temu, Ojciec Święty powołał mnie do Krakowa – tam, gdzie skończyło się jej dzieło. Czuję się szczególnie powołany, aby być świadkiem tajemnicy Bożego Miłosierdzia, objawionej przez św. Siostrę Faustynę.

W 1924 roku Pan Jezus po raz pierwszy ukazał się Siostrze Faustynie: „W pewnej chwili byłam z jedną sióstr na balu. Kiedy się wszyscy najlepiej bawili, dusza moja doznawała wewnętrznych udręczeń. W chwili, kiedy zaczęłam tańczy, nagle ujrzałam Jezusa obok, Jezusa umęczonego, obnażonego z szat, okrytego całego ranami, którymi powiedział te słowa: dokąd cię będę cierpiał i dokąd mnie zwodzić będziesz? W tej chwili umilkła wdzięczna muzyka, znikło sprzed oczu moich towarzystwo, w którym się znajdowałam, pozostał Jezus i ja”. Po tym wydarzeniu, Faustyna pobiegła do najbliższego kościoła, prosząc Boga o rozeznanie. Usłyszała, że ma wstąpić do klasztoru. 12 lat później, będąc w Krakowie, we wrześniu 1936 roku, Pan Jezus prosił ją, aby odmawiała koronkę: „W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku.”

– Te zapiski z jej „Dzienniczka” stanowią szczególny testament także dla nas, a jednocześnie świadectwo tego, jak blisko związana była z bogatym w miłosierdzie Jezusem.

Arcybiskup zacytował słowa ostatniej modlitwy Siostry Faustyny: „Niechaj łaska Twoja, która spływa na mnie z litościwego Serca Twego umocni mnie do walki i cierpień, bym pozostała Ci wierna, a choć taką nędzą jestem, nie lękam się Ciebie, bo znam dobrze miłosierdzie Twoje. Nic mnie nie odstraszy od Ciebie Boże, bo wszystko jest mniejsze nad poznanie moje – widzę to jasno.”

– W świetle jej świadectwa o Chrystusie zmartwychwstałym, który umierając na krzyżu okazał nam ogrom swojego miłosierdzia, jeszcze głębiej wczytujemy się w słowa Listu do Hebrajczyków: „Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, zła mani na duchu”. Jesteśmy w czasie wielkich zmagań o chrześcijańską Europę. Te zmagania każą nam umacniać siebie, wpatrywać się w Chrystusa miłosiernego i nie pozwolić, byśmy dali się złamać na duchu.

Metropolita wyjaśnił, że ocalenie Europy jest możliwe, jeśli wierni będą głosić prawdę o miłosierdziu Bożym, czyli odpowiadać miłością na miłość Boga i modlić się za tych, którzy jej nie rozumieją.

– Europa, aby przetrwać i ocalić się potrzebuje Bożego miłosierdzia, którego musimy być świadkami. Prośmy św. Faustynę, Sekretarkę Bożego Miłosierdzia, aby upraszała nam u Pana Boga tę łaskę, abyśmy, mówiąc o Bogu, ukazywali wszystkim, jak bezgraniczne jest Jego miłosierdzie i jak każdy ma szansę, by do Niego powrócić i na nowo stać się Jego pełnym ufności dzieckiem. Święta Faustyno, módl się za nami!

Attila Tanács, inicjator i organizator wydarzenia, przyznał, że niezwykłą inspiracją jest dla niego Jan Paweł II. Wspominał, że kiedy w młodości był ministrantem, głową Kościoła został Jan Paweł II.

– Udało mi się już wprowadzić do tej świątyni relikwie Jana Pawła II. Jadąc do Krakowa, coraz bardziej otwieraliśmy się na Boże Miłosierdzie. Dzięki Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, otrzymaliśmy relikwie św. Siostry Faustyny. Pragniemy szerzyć kult Bożego miłosierdzia.

Siostra Jadwiga ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, pierwsza Węgierka w tym zakonie, dodała, że prawda o miłosiernym Bogu powinna dotrzeć do każdego człowieka. Przypomniała, że na węgierskiej ziemi jest znacznie mniej katolików niż w Polsce, a wielu wiernych nie ma nawet możliwości uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej.

Proboszcz wawelskiej katedry, ks. Zdzisław Sochacki, zauważył, że do Krakowa przybywa coraz więcej węgierskich pielgrzymów.

– Ks. Zoltán Negyela proboszcz miejscowości Ruzsa, przyjechał na Wawel z zaproszeniem, aby z tego miejsca, gdzie Jan Paweł II dorastał do świętości, przekazać to, co jest najważniejsze w jego przesłaniu. Parafia otrzymała już relikwie Jana Pawła II, które przypominają o bardzo ważnej idei – o miłosierdziu. Jan Paweł II i Siostra Faustyna do Apostołowie Miłosierdzia.

Ks. prałat powiedział, że przed głównymi uroczystościami odbyło się spotkanie w Centrum Przyjaźni im. Karola Wojtyły. Placówka zajmuje się działalnością charytatywną i pomaga ubogim i zagubionym. Otwarto w niej również wystawę związaną z 100-rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Wyraził również radość, że na Węgry przyjechał arcybiskup Marek Jędraszewski, który jest niestrudzonym głosicielem Bożego Miłosierdzia.

– Byłem zaskoczony, że wydaje się tu tyle posiłków. Setka ludzi przychodzi tutaj po pomoc i duchowe wsparcie. Podziwiam tę parafialną wspólnotę za to, że trafnie odczytała myśl Jana Pawła II.

Ks. Zoltán Negyela, zaznaczył, że jest dumny z faktu obecności w jego parafii krakowskiego metropolity. Nadmienił, że od sierpnia w świątyni znajdują się już relikwie krwi św. Jana Pawła II. Wspomniał, że niedawno przytrafił mu się wypadek samochodowy. Usłyszał wtedy głos: „Trzymaj prosto kierownicę, módl się, a będziesz ocalony”.

– Czułem, że przemawia do mnie Jezus Miłosierny. Niedługo potem umieściliśmy w kościele relikwie św. Jana Pawła II i mieliśmy już nadzieję, że będzie u nas również św. Siostra Faustyna. Kiedy pojechaliśmy po jej relikwie do Krakowa, postanowiliśmy, że zaprosimy do nas również metropolitę. Zawierzyliśmy tę sprawę św. Faustynie (…) Ks. arcybiskup po krótkiej rozmowie wyjął swój kalendarz i wpisał datę.

Ks. proboszcz wyjaśnił, że na Węgrzech jest już kilka miejsc, gdzie znajdują się relikwie Jana Pawła II i Siostry Faustyny. Ich kult się coraz bardziej rozszerza. Dodał, że postanowił utworzyć specjalne porozumienie pomiędzy ośrodkami, aby szerzyć i propagować kult tych polskich świętych.

– W ten sposób możemy głębiej poznać bogactwo Boże, umacniając się wiarą innych i dostrzegać jedność w różnicach (…) W całej parafii czujemy orędownictwo św. Siostry Faustyny. W każdą niedzielę odmawiamy Koronkę. Mamy nadzieję, że ten wspaniały początek nie będzie miał końca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: prorocy mówiący prawdę są obrzucani błotem

2019-08-18 19:11

ms / Chojno (KAI)

- Dziś prorocy także są obrzucani błotem, gdy tylko ośmielą się powiedzieć prawdę zobowiązującą do nawrócenia i przemiany tak w życiu osobistym, jak i w życiu publicznym. Trzeba więc ich oczernić, aby stracili autorytet i zamilkli – powiedział abp Stanisław Gądecki w homilii podczas Mszy św. na stadionie sportowym w Chojnie. Abp Gądecki w nawiązaniu do historii proroka Jeremiasza.

episkopat.news
abp Stanisław Gądecki

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii wygłoszonej na stadionie sportowym w Chojnie w Wielkopolsce nawiązał do historii Proroka Jeremiasza. Mówiąc o agresji wobec Proroków podkreślił, że właśnie „tak postąpiono z bł. Jerzym Popiełuszką, którego najpierw usiłowano zniesławić przy pomocy kłamstw i prowokacji, a gdy to się nie powiodło, związano go i wrzucono do Wisły. Coś podobnego dzieje się teraz z arcybiskupem Jędraszewskim”.

„Dlaczego prorok bywa prześladowany? Bo przekazuje ludziom to, co mu Bóg powiedział, a nie to, co ludzie pragną usłyszeć. Ludzie zazwyczaj nie wierzą w proroctwa, które nie potwierdzają ich własnej opinii” – mówił abp Gądecki.

Nawiązując do słów Jezusa, że przyszedł dać ziemi rozłam, metropolita poznański zauważył, że główną przyczyną sprzeciwu wobec Ewangelii jest brak zgody na miłość, która jest wymagająca. „Ona nie pozwala nam na neutralność. Nie można dwom panom służyć. Miłość domaga się zajęcia stanowiska i żąda odpowiedzi. Kto jest z prawdy, ten słucha głosu Chrystusa, kto z prawdy nie jest, ten nie słucha Jego głosu” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański zauważył także, że miłość domaga się wolności od grzechu i zła. „Rozłam nie oznacza nienawiści do grzeszników, gdyż ta jest sprzeczna z Jezusowym przykazaniem miłości. Rozłam oznacza jedynie oddzielenie od grzechu i stanięcie po stronie dobra” – podkreślił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przestrzegł w związku z tym przed traktowaniem chrześcijaństwa jako religii świętego spokoju i zbioru przyzwyczajeń. „Posiadamy w historii zbawienia wiele przykładów niezachwianej wiary. Mamy dookoła nas mnóstwo świadków wiary i wytrwałości wspierających nas, dodających nam odwagi i sił. Tymi świadkami są patriarchowie i prorocy, święci i błogosławieni, którzy ukończyli już bieg swego ziemskiego życia, wiary ustrzegli i otrzymali wieniec zwycięstwa” – zauważył metropolita poznański.

Abp Gądecki odwiedził parafię pw. Chrystusa Króla w Chojnie z okazji stulecia jej powstania. W ramach uroczystości jubileuszowych odbyły się tam m.in. zawody wędkarskie, spotkanie najstarszych mieszkańców Chojna, upieczono także specjalny tort jubileuszowy dla wszystkich uczestników parafialnego święta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem