Reklama

Aspekty

Powstało Archiwum Kresowe

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 20/2018, str. IV

[ TEMATY ]

archiwum

ks. Adrian Put

Na zdjęciach dokumenty z dawnych Kresów przechowywane w Archiwum Diecezjalnym w Zielonej Górze

Ks. Adrian Put: – Jak wielu współczesnych mieszkańców naszej diecezji posiada swoje korzenie na dawnych wschodnich Kresach Rzeczypospolitej?

Ks. Kan. Robert Kufel: – Szacuje się, że po 1945 r. stanowili ponad 50 proc. mieszkańców obszaru obecnego województwa lubuskiego. Dziś przez ślubne mariaże to już może ponad 70-80 proc. mieszkańców województwa, którzy mają w rodzinie przodków Kresowian.

– Przypomnijmy, pewnie bardziej młodszym czytelnikom, w jaki sposób mieszkańcy dawnych ziem wschodnich Rzeczypospolitej w takiej liczbie znaleźli się na Ziemi Lubuskiej.

– Było to spowodowane zaborem blisko połowy terytorium II Rzeczypospolitej przez Związek Radziecki.

– Zatem bardzo duży odsetek diecezjan swoje rodzinne strony lub strony rodziców, dziadków czy pradziadków ma na terenie dzisiejszej Ukrainy. Czy w naszym regionie są jakieś instytucje zajmujące się gromadzeniem, opracowywaniem i udostępnianiem pamiątek związanych z tamtymi wydarzeniami?

– Przeszłość np. Wielkopolan czy Mazowszan przybyłych na Ziemię Lubuską jest badana i popularyzowana przez muzea i uczelnie w tych regionach. W przypadku Kresowian-Lubuszan jest jednak jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Są różne stowarzyszenia czy zespoły kultywujące kresową pamięć i tradycje, jednak to ciągle zbyt mało.

– Wiem z wcześniejszych naszych rozmów, że problemem udokumentowania i zachowania tego dziedzictwa próbowano już wcześniej zainteresować różne osoby i instytucje.


– Wcześniej wiele instytucji próbowano zainteresować kresową problematyką. Na styczniowy e-mail rozesłany w tej sprawie otrzymaliśmy tylko jedną odpowiedź z propozycją pomocy – od bp. Tadeusza Lityńskiego, którego przodkowie pochodzili z Podhajec... W ten sposób historia zatoczyła koło. Nasi rodzice i dziadkowie, gdy przyjechali na Ziemie Zachodnie, doświadczyli obojętności, a nawet wrogości organów ówczesnego państwa polskiego. Mogli jedynie liczyć na pomoc Kościoła. Dziś zaś znów, jak przed 70 laty naszym przodkom, pomocną rękę podał Kościół.
W marcu 2018 r. spotkaliśmy się z bp. Lityńskim i powstała koncepcja powołania Archiwum Kresowego. Na 100-lecie odzyskania niepodległości, by nadrobić kilkudziesięcioletnie zaniedbania, chcemy zacząć tworzyć cyfrową kolekcję dokumentów, fotografii i publikacji mówiących o przeszłości Kresowian-Lubuszan. Celem jest zachęcenie Lubuszan do badań kresowej przeszłości ich potomków, pasjonatów, genealogów i naukowców.

– W tym kontekście zrodził się pomysł powołania Archiwum Kresowego przy Archiwum Diecezjalnym w Zielonej Górze. Proszę nam przybliżyć ideę tej instytucji.

– Archiwum Kresowe zostało powołane dekretem bp. Tadeusza Lityńskiego 6 kwietnia 2018 r. Będzie stanowić odrębny dział archiwalny Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze i serwis internetowy gromadzący i udostępniający materiały dotyczące przeszłości Kresowian mieszkających na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, a także niemieckiego dziedzictwa obszaru, na którym zamieszkali. Radę założycielską Archiwum Kresowego stanowią: ks. kan. dr hab. Robert Kufel – Zielona Góra, Jerzy Dubiel – Gorzów, Mirosława Frątczak – Zielona Góra, dr hab. prof. UZ Leszek Jazownik – Zielona Góra, Bogusław Mykietów – Zielona Góra i Weronika Zegzuła – Zielona Góra.

– Zapewne każda deklaracja chęci pomocy jest mile widziana. Proszę nam powiedzieć, jak konkretnie można wesprzeć Archiwum Kresowe.

– Twórcy i współpracownicy Archiwum Kresowego nie pobierają żadnych wynagrodzeń. Planujemy kupowanie zbiorów dotyczących Kresowian, by nie ulegały rozproszeniu. Będziemy je bezpłatnie udostępniać w cyfrowej wersji. Jeśli ktoś chciałby zostać naszym dobrodziejem i wesprzeć zakup kresowych archiwaliów, może to uczynić wpłacając datek z adnotacją: zakup archiwaliów kresowych. Więcej danych na www.archiwumkresowe.pl .

– Proszę teraz przybliżyć nam, w jaki sposób archiwum będzie gromadziło dokumenty i eksponaty i w jaki sposób będzie je później udostępniało.


– Archiwum Kresowe prosi o przekazywanie eksponatów do zbiorów. Zależy nam na dokumentach, fotografiach, pocztówkach, publikacjach związanych z Kresowianami na Ziemi Lubuskiej, a także materiałach dotyczących zastanego (niemieckiego) dziedzictwa – by mieszkańcy mogli poznać także przeszłość swej miejscowości przed 1945 r. Taka też będzie struktura cyfrowej kolekcji – oparta na obecnym podziale administracyjnym na gminy i miejscowości, do których od 1945 r. przybywali Kresowianie. Eksponaty zeskanujemy i udostępnimy w naszej cyfrowej kolekcji, by wszyscy mogli z nich bezpłatnie korzystać. Oryginały zostaną zwrócone właścicielom lub mogą też zostać przekazane w depozyt do Archiwum Diecezjalnego.
Eksponaty można przekazać na dwa sposoby: 1) wysłać listem poleconym lub paczką (listem zwykłym proszę nie przesyłać, gdyż niestety przesyłka może zaginąć) na adres: Archiwum Kresowe przy Archiwum Diecezjalnym w Zielonej Górze, os. Kaszubskie 8, 65-548 Zielona Góra. Prosimy o dokładne opisanie przekazywanych dokumentów oraz dołączenie oświadczenia o treści: Zgadzam się na zeskanowanie i cyfrowe udostępnienie przekazanych dokumentów, których jestem właścicielem. Data, imię, nazwisko i podpis; 2) proszę skontaktować się z nami, a wtedy ustalimy sposób bezpośredniego odbioru eksponatów (tel. 666 028 237).

2018-05-16 11:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Tajne Archiwum Watykańskie” – wkrótce nowa książka Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia

2020-02-06 07:17

[ TEMATY ]

Watykan

archiwum

Marcin Żegliński

„Tajne Archiwum Watykańskie. Nieznane karty z historii Kościoła” – to najnowsza książka Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia. Tym razem autorzy wchodzą do środka jednej z najbardziej strzeżonych instytucji na świecie -Tajnego Archiwum Watykańskiego. Opowiadają o jego burzliwej historii i poprzez przechowywane tam unikalne dokumenty przybliżają z mało znanej strony kulisy najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń z dziejów Kościoła. Premiera książki odbędzie się 25 lutego w Warszawie, kilka dni przed zapowiedzianym przez papieża Franciszka otwarciem archiwów dotyczących pontyfikatu Piusa XII.

Proces templariuszy, wyprawy krzyżowe, działalność inkwizycji, proces Galileusza czy postawa Piusa XII wobec Holokaustu – to niektóre z wydarzeń opisanych w książce. Autorzy podczas kilkuletniej pracy prócz kwerendy w archiwach odbywali podróże do kilkunastu krajów, docierając do miejsc opisywanych w dokumentach oraz spotykając się z wieloma historykami.

-Czy Tajne Archiwum Watykańskie posiada najważniejsze dokumenty z dziejów świata? Nie wiem, ale wiem na pewno, że posiada najważniejsze dokumenty dotyczące wydarzeń historycznych, które do dziś, mimo upływu stuleci, wywołują na świecie najwięcej emocji – podkreśla Grzegorz Górny.

Premiera książki odbędzie się 25 lutego o godz. 17 w Pałacu Staszica w Warszawie.

Jak zapowiedział papież Franciszek, 2 marca 2020 r., w 81. rocznicę wyboru Piusa XII na Stolicę Piotrową zostanie otwarta do konsultacji naukowej dokumentacja archiwalna dotycząca jego pontyfikatu.

CZYTAJ DALEJ

Lęk przed Bogiem

2020-02-21 14:54

[ TEMATY ]

duchowość

wiara

freelyphotos.com

Pytania o wiarę, które rodzą się w naszych sercach często pozostawiamy samym sobie. A może nareszcie czas stawić im czoła i wspólnie na nie odpowiedzieć? Prezentujemy drugi artykuł z cyklu "Pytania o wiarę", w którym przestawimy odpowiedzi biskupa Andrzeja Przybylskiego na niekiedy niełatwe pytania stawiane przez młodych ludzi.

Jakub: Uważam, że dużo ludzi się nie nawraca i nie zmienia, bo tak naprawdę boi się Boga. W większości jesteśmy tchórzami wobec Pana Boga i wolimy żyć głupio, źle, ale po swojemu. Dlaczego ludzie boją się Boga, skoro On chce tylko samego dobra dla człowieka? Ja się ciągle zbliżam do Jezusa, ale jakoś nie mam odwagi uwierzyć Mu tak do końca i we wszystkim…

Ten problem jest naprawdę ważny. Nawet ogłoszenie przez aniołów nowiny o Bożym narodzeniu zostało poprzedzone wezwaniem skierowanym do pasterzy: „Nie bójcie się!”. Rzeczywiście, czasem boimy się Boga. Pasterze z Betlejem boją się Boskiej światłości. Zapewne są ludźmi ciemności i światłość jest zawsze ryzykiem odsłonięcia ich słabości. Ludzie boją się Boga, bo żyją w ciemności i mają sporo brudów, a każde światło pokazuje im prawdę o tym.

Proszę sobie wyobrazić wykwintne przyjęcie i nagłe odkrycie, że na naszym ubraniu jest pełno plam. W takiej sytuacji człowiek woli schować się ciemności, bo tam gdzie ciemniej, inni nie zauważą zaplamionego ubrania.

Dziś ludzie często boją się całkowicie zawierzyć Bogu. Jan Paweł II zaczął swój pontyfikat od słynnego zdania: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Ojciec Święty doskonale rozumiał , że wielu ludzi boi się dziś otworzyć całkowicie bramę swojego serca dla Boga. W wielu swoich tekstach do młodzieży tłumaczył młodym, aby nie bali się Boga, tego, że Bóg zagraża ich wolności , szczęściu i przyjemnemu sposobowi życia.

Na jednych z rekolekcji adwentowych które prowadziłem zdarzyła mi się ciekawa rozmowa z chłopcem z drugiej klasy szkoły podstawowej. Podczas rorat dzieci losowały, które z nich zabierze do domu na 24. godziny figurkę Dzieciątka Jezus. Po Mszy św. podszedł do mnie wspomniany chłopiec. „A właśnie, że ja nie chciałbym wylosować Jezusa!” - zwierzył się zdecydowanym głosem. „Czemu byś nie chciał?” - zapytałem. „Bo jak bym Go wylosował, to najpierw bałbym się, że Go rozbiję w drodze do domu. A najgorsze, że jak ten Jezus byłby z nami w domu, to trzeba by się było dużo modlić, nie można by się było bić z siostrą i rodzice nie mogliby się ze sobą kłócić!”

Ta szczera odpowiedź dziecka chyba najlepiej oddaje , dlaczego czasem boimy się przyjąć Boga do swojego życia: bo pewnie musielibyśmy się zmienić!

CZYTAJ DALEJ

Dzień Myśli Braterskiej - Wychowanie bez odniesienia do Boga jest niepełne

2020-02-22 11:25

[ TEMATY ]

wychowanie

Europa

wartości

Światowe Dni Młodzieży

skauci

braterstwo

Ula Bugała

Harcerka uśmiecha się i śpiewa w kłopotach – mówi jeden z punktów Prawa Harcerskiego

Wychowanie młodego człowieka bez odniesienia do Boga i bez wiary jest wychowaniem niepełnym – przypomina w rozmowie z KAI ks. Piotr Zamaria, krajowy duszpasterz Skautów Europy w Polsce, nawiązując do Dnia Myśli Braterskiej, obchodzonego dziś przez skautów i harcerzy na całym świecie.

Dorota Abdelmoula (KAI): 22 lutego harcerze i skauci na całym świecie obchodzą Dzień Myśli Braterskiej. Jakie jest jego przesłanie.

Ks. Piotr Zamaria: Dzień Myśli Braterskiej obchodzony jest w dniu urodzin założyciela skautingu Roberta Baden-Powella i jest przypomnieniem jego metody wychowawczej. To nie jest jego święto, ani święto skautingu, ale Dzień Myśli Braterskiej, bo dla Baden-Powella najważniejsze było właśnie budowanie idei braterstwa. On widział jakie zniszczenia materialne i przede wszystkim duchowe niesie ze sobą wojna, bo był oficerem. I stworzył skauting jako pewne antidotum na wojnę, zakładając, że jeśli ludzie będą się wychowywać w odpowiedzialności, szczerości i wzajemnym braterstwie, to położy kres wojnom. Dziś rolą skautingu jest budowanie mostów i braterstwa. I skauci to robią. Dlatego 22 lutego nie jest pustym świętem, sprowadzającym się do wysłania kartki, czy SMS-a.

Ważnym elementem tego budowania mostów jest wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich. To odpowiedź na potrzeby współczesnej Europy?

– Baden-Powell podkreślał, że wychowanie młodego człowieka bez odniesienia do Boga i bez wiary jest wychowaniem niepełnym. Dlatego wychowanie w wierze katolickiej od początku jest jednym z priorytetów Skautów Europy. Podobnie, jak praktykowanie cnót szczerości, czystości i ofiarności. Skauting był i jest drogą rozwoju i odkrywania swojego powołania, a więc swego miejsca w Kościele. To nie musi być tylko powołanie do kapłaństwa czy życia zakonnego, aczkolwiek pewna obrzędowość obecna w pedagogice Skautów Europy jest oparta na ewangelicznych ośmiu błogosławieństwach.

Czy dla młodych ludzi podążanie za wartościami chrześcijańskimi jest dziś większym wyzwaniem, niż w przeszłości?

– Myślę, że tym młodym ludziom może być dziś trudniej. Natomiast metoda skautowa jest pewnym fenomenem, ponieważ według tego modelu, to młodzi wychowują młodych: starszy brat, młodszego brata. Ci młodzi ludzie są wychowywani do służby, a formacja ma im w niej pomagać. To wynika też z przyrzeczenia, które składają: „na mój honor, z łaską Bożą przyrzekam całym życiem służyć Bogu, Kościołowi ojczyźnie i Europie chrześcijańskiej.” Formacja jest solidna, bo bez niej wywiązanie się ze służby jest niemożliwe. Dlatego wychowawcy, czyli starsi licealiści i studenci, mają stałych spowiedników, żyją na co dzień słowem Bożym, prowadzą intensywne życie sakramentalne. To nie jest skodyfikowany wymóg, ale ci ludzie wiedzą, że taka jest potrzeba, by być zdolnym do pełnienia swojej służby.

Jak w praktyce wygląda realizowanie tych wartości i budowanie chrześcijańskiej Europy?

– Przykładem są ostatnie Światowe Dni Młodzieży, w których uczestniczyło 1 600 skautów Europy z całego kontynentu. Pytani o to dlaczego przyjechali na ŚDM mówili: po to, by służyć i by posłuchać papieża. To było dla mnie bardzo budujące. Chciałbym, żeby każda młodzież miała takie priorytety. Widziałem tych młodych ludzi, którzy przez 8 godzin od północy do 8.00 rano pełnili służby porządkowe w Łagiewnikach, a później, po nieprzespanej nocy, jedli śniadanie, przebierali się w mundury i szli na wydarzenia modlitewne. Albo np. cały dzień stali na służbie, a potem przybiegali, mówiąc: mamy godzinę, bo biegniemy na Drogę Krzyżową. Nie chcieli, by cokolwiek im umknęło. W budowaniu chrześcijańskiej Europy chodzi o to, by budować chrześcijaństwo w sobie. I oni to robią. I między sobą w oparciu o tę żywą wiarę, którą żyją, budują braterstwo. Takie zresztą były zamiary twórców Unii Europejskiej.

Nie jest to zadanie pozbawione wyzwań.

– Tak, ale wierność systemowi wychowawczemu i wartościom zaproponowanym przez Baden-Powella sprawia, że zachowujemy tożsamość. Dowodem na to jest choćby fakt, że dziś Skauci Europy są w Polsce organizacją, która na przestrzeni ostatnich lat rozwija się najbardziej dynamicznie. W tej chwili jest nas 5 tys., a Polacy są trzecią co do wielkości organizacją w tej federacji.

Co do wyzwań. Dziś jest duży lęk w młodych ludziach przed odpowiedzialnością. A wychowywanie innych, to jest duża odpowiedzialność. Myślę, że to jest rzecz, z którą mierzymy się wszyscy, nie tylko w skautingu. Młodzi woleliby zawsze stać w drugim rzędzie. My uczymy ich tego by być w pierwszym szeregu. Przyjmując na siebie odpowiedzialność, człowiek staje się bardziej dorosły. Podejmując decyzje, wszystko jedno, czy one są trafne, czy mniej trafne, dorośleje. Wspólnie pokazujemy, że odpowiedzialność przynosi też bardzo piękne owoce.

***

Skauci Europy (w Polsce działający jako Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” Federacji Skautingu Europejskiego), to obok ZHP i ZHR jedna z trzech największych formacji harcerskich działających w Polsce. Strukturalnie, stanowią część międzynarodowej federacji, zrzeszającej po jednej formacji skautowej z poszczególnych krajów Europy. Organizacje zrzeszone w ramach federacji posługują się tym samym umundurowaniem i tą sama metodą pedagogiczną. W Polsce Skauci Europy zrzeszają ok. 5 tys. członków. Licząca ok. 50 tys. członków federacja działa w krajach europejskich, Rosji i Kanadzie – w sumie w 18 państwach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję