Reklama

nie przegap

Poradnik ostatniej szansy

2018-05-23 10:40

Maria Kuczek
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 52

Do XXII Spotkania Młodych LEDNICA 2000 zostało już naprawdę niewiele czasu. Można powiedzieć, że jesteśmy na „ostatniej prostej” przed tak długo przez wszystkich wyczekiwanym spotkaniem na Polach Lednickich. Z dnia na dzień rośnie radość z perspektywy wspólnej modlitwy, rozważań i tańców. Wszyscy też z niecierpliwością czekają na rozjaśnienie hasła tegorocznej Lednicy – „Jestem”, które mimo że jest krótkie i (wydawałoby się) oczywiste, to kryje w sobie niejedną tajemnicę. Podczas gdy służby lednickie wchodzą w najgorętszy okres roku, rozpoczynając intensywne przygotowania do spotkania, pielgrzymi też powinni zadbać o pełną gotowość na 2 czerwca. Właśnie z tą myślą przygotowaliśmy krótki „poradnik ostatniej szansy” – czyli co i jak zrobić, żeby jak najlepiej przygotować się do XXII Spotkania Młodych LEDNICA 2000.

Nie jest jeszcze za późno, żeby przyjechać!

Zapisy na Lednicę wciąż są jeszcze otwarte. Otrzymujemy coraz więcej zgłoszeń i to od ludzi nie tylko z całej Polski, ale i świata! W tym roku będziemy gościć pielgrzymów z Brazylii, Iraku, a nawet Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tysiące kilometrów, które będą oni musieli pokonać, żeby dotrzeć na Lednicę, są niepodważalnym dowodem na to, że „da się”! Wystarczy wejść na stronę https://zapisy.lednica2000.pl/ i zarejestrować swój udział. Nie trzeba też martwić się o dojazd – istnieje specjalna strona internetowa: http://jedziemynalednice.pl/ , na której można znaleźć lub samemu zgłosić wyjazd z konkretnej miejscowości, tak aby każdemu udało się odszukać transport na Pola Lednickie. LEDNICA 2000 to przede wszystkim wspólnota, więc wzajemna pomoc jest czymś podstawowym i naturalnym – nie bój się do nas odezwać!

Przygotuj się duchowo...

Spotkania na Polach Lednickich skupiają się wokół modlitwy, dlatego warto odpowiednio się do niej wcześniej przygotować. Aby jak najwięcej wyciągnąć z wspólnych rozważań, warto przed spotkaniem obejrzeć „Kroki ku Lednicy”, czyli materiały współtworzone przez duszpasterzy i organizatorów Lednicy, które mają na celu rozjaśnienie tegorocznego hasła i tematyki spotkania. Przed przyjazdem na Pola Lednickie warto też zadbać o spowiedź. Na tych, którym z różnych powodów się to nie uda, będzie czekać tradycyjnie Pole Spowiedzi, na którym będzie można pojednać się z Bogiem w samym dniu spotkania.

Reklama

Spakuj potrzebne rzeczy

Cały dzień spędzony na Polach Lednickich wymaga też dobrego przygotowania w dziedzinach zupełnie przyziemnych. Ubierz się wygodnie, biorąc poprawkę na możliwą zmienność pogody. Weź ze sobą karimatę, nakrycie głowy, ale też coś przeciwdeszczowego (tak na wszelki wypadek). Warto rozważyć spakowanie sobie do plecaka folii termicznej. Koniecznie pamiętają o prowiancie i dużej ilości płynów, zabierz ze sobą krem z filtrem i nie zapominaj o lekarstwach, jeśli przyjmujesz jakieś na stałe.

Pomódl się!

Prosimy też o modlitwę o to, by spotkanie przebiegło owocnie i bezpiecznie – prośmy też o piękną pogodę – w końcu Lednica odbywa się pod gołym niebem!

Do zobaczenia 2 czerwca na Polach Lednickich!

Tagi:
Niedziela Młodych

Reklama

Opole uwielbia

2019-08-21 11:24

Beata Włoga
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 40-41

Na początku była myśl, dlaczego by nie zorganizować koncertu uwielbienia będącego uwieńczeniem uroczystości Bożego Ciała, podobnie jak robi to Rzeszów. Było też pragnienie serca, by modlić się za ludzi młodych...

Michał Banaś
Od 10 lat śpiewają na chwałę Pana

Ksiądz Eugeniusz Ploch, wówczas ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu, pragnienie i pytania przekuł w działanie. I tak po raz pierwszy w diecezji opolskiej w 2010 r. z jego inicjatywy i z pomocą raciborskiego zespołu Przecinek odbył się I Koncert Uwielbienia. Była to też doskonała okazja, by oficjalnie rozpocząć w diecezji zorganizowaną modlitwę za młode pokolenie.

Z błogosławieństwem pasterza

Biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czai zależało, by parafie stały się Ogniskami Modlitwy za Młode Pokolenie. – W naszej diecezji w wielu parafiach przed codzienną Mszą św. jest odmawiany Różaniec – tłumaczy ks. Marcin Cytrycki, który dołączył do organizatorów koncertów rok później. – W jeden wyznaczony przez proboszcza dzień parafianie modlą się w intencji młodych ludzi. Ta modlitwa w wielu parafiach trwa do dziś – zapewnia ks. Marcin. Podobnie jest z modlitwą uwielbienia. Owocem opolskiego koncertu są m.in. wieczory uwielbienia, które odbywają się regularnie w kilkunastu parafiach diecezji opolskiej. Ci sami ludzie, którzy w wieczór uroczystości Bożego Ciała gromadzą się w Opolu, wracają do swoich domów i chcą dalej modlić się śpiewami uwielbienia.

Z pasją i miłością

Od początku organizatorom zależało, aby zespołowi towarzyszył chór. Przez pierwsze trzy lata zespół wspierały chóry młodzieżowe: Capricolium z Głuchołaz i Silesia Cantat z Głubczyc. – Później pojawiła się idea, aby więcej osób włączyło się w śpiew, dlatego zaprosiliśmy wolontariuszy. To było dobre posunięcie, dziś spora część chóru, ok. 40 osób, to stały skład, na nich zawsze można liczyć. Ci, którzy chcą z nami śpiewać, mogą zgłaszać się przez stronę: koncertuwielbienia.pl – wyjaśnia ks. Cytrycki. Wszyscy, którzy choć raz byli na koncercie uwielbienia, wiedzą, że to nie jest zwykłe śpiewanie. Tu ważny jest Ten, o którym się śpiewa i dla którego się śpiewa. – W naszych działaniach chcemy, by Pan Jezus był na pierwszym miejscu. Zawsze podkreślamy i pamiętamy, że to śpiew dla Niego, stąd #OpoleUwielbia, a słowo „koncert” bardzo świadomie od tego roku pojawia się dopiero w podtytule – tłumaczy ks. Marcin.

Wraz z nową grupą chórzystów wolontariuszy zrodził się pomysł warsztatów uwielbienia. To dwa (początkowo trzy) weekendy, kiedy śpiewający spotykają się i spędzają wspólnie czas nie tylko na nauce emisji głosu, artykulacji, próbach. To w pewnym sensie także duchowa formacja z modlitwą, konferencjami i Eucharystią, z uczeniem się, czym jest uwielbienie.

Za warsztatami i całym muzycznym przedsięwzięciem stoją profesjonaliści. Tak się złożyło, że za przygotowanie chóru przez lata odpowiedzialni byli absolwenci Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Dziś chór prowadzi i przygotowuje Anna Sikora, doskonała dyrygentka młodego pokolenia, na co dzień współpracująca z Diecezjalnym Instytutem Muzyki Kościelnej w Opolu. W tym trudnym zadaniu pomaga jej Krzysztof Pytko, od lat zaangażowany muzycznie w wielu miejscach diecezji. Zespół muzyczny to grupa muzyków Opolskich Wieczorów Uwielbienia wspierana przez grupę filharmoników opolskich. Na co dzień profesjonalni muzycy współtworzący różne muzyczne projekty. Udowadniają, że katolicy mogą robić dobrą muzykę, ładnie zaaranżowaną, zagraną i zaśpiewaną. Oczywiście, zespół nie składa się z samych profesjonalistów, ale i z wolontariuszy śpiewających w chórze, którzy wkładają mnóstwo pracy, prywatnego czasu i serca, by robić to dobrze. Mało tego, zaproszeni do tworzenia koncertu są wszyscy przez wspólne uwielbianie Pana Jezusa, w czym pomaga tekst pieśni wyświetlany na telebimie. – Jedynym na widowni jest Pan Jezus! On jest tym, dla którego jest cały ten koncert. To właśnie dla Niego kilkumiesięczne przygotowania, dla Niego cały wysiłek tylu młodych ludzi, dla Niego tak wielkie przedsięwzięcie – mówią inicjatorzy wydarzenia.

Ludzie i idea

Za każdą ideą stoją konkretni ludzie. Opole Uwielbia to przede wszystkim jego pomysłodawca i organizator – ks. Eugeniusz Ploch, obecnie proboszcz parafii Ducha Świętego w Winowie i członek Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy KEP; to również ks. Marcin Cytrycki, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gosławicach, były duszpasterz akademicki w DA Resurrexit. W tym roku do zespołu dołączył obecny duszpasterz akademicki ks. Łukasz Knosala. Ważna postać w ekipie to Piotr Kotas, kompozytor i aranżer, pieśni znane i śpiewane od wieków w jego aranżacjach są w nowy sposób odczytywane i odbierane.

Wielu, którzy tworzą Chór Corpus Christi i zaczynali jako młodzi ludzie, dziś dalej przyjeżdża i śpiewa dla Boga, choć ich życie prywatne mocno się zmieniło od pierwszego koncertu zagranego w parku AK w Opolu 10 lat temu. Często mają mężów, żony, dzieci – i w Boże Ciało przyjeżdżają do Opola, by wielbić Boga.

Owoce

Sara Nestorowicz, która przez wiele lat dyrygowała chórem, od trzech lat współtworzy koncert uwielbieniowy we Wrocławiu – wNieboGłosy. Swojego męża Michała poznała właśnie podczas warsztatów w Opolu. Arkadiusz Wiertelak też zaczynał w Opolu, dziś jest kierownikiem artystycznym, aranżerem i głównym organizatorem Zielonogórskiego Koncertu Uwielbienia. Marek Kudra, który pomagał przy kilku edycjach opolskiego koncertu, dziś jest prężnie działającym dyrygentem muzyki klasycznej.

– Opolskie doświadczenie przenoszone jest na dalszy grunt. To bardzo cieszy – przyznają zgodnie księża Marcin i Eugeniusz. W Polsce coraz więcej miast organizuje koncert na kształt Jednego Serca Jednego Ducha z Rzeszowa. Zwłaszcza młodzi ludzie chcą manifestować swoją wiarę w Żywego Boga przez udział w wieczornych koncertach uwielbienia. Są one niczym zwieńczenie uroczystej procesji ulicami miast i wsi, gdzie publicznie wyznaje się wiarę w Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W szkole Maryi

2019-09-17 05:03

Agnieszka Marek

Agnieszka Marek

41. rocznica koronacji cudownej figury Matki Bożej Kębelskiej przyciągnęła do Wąwolnicy tysiące pielgrzymów z różnych stron diecezji i Polski. Pierwszy weekend września to tradycyjnie czas modlitwy w ważnych dla Ojczyzny i pielgrzymów intencjach; czas świadectwa i podziękowań Matce Bożej za opiekę i otrzymane łaski.

Na straży Ewangelii

Modlitwa w sanktuarium rozpoczęła się 31 sierpnia wczesnym rankiem. Z czasem przybywało pątników, którzy uczestniczyli w Mszach św., nabożeństwach maryjnych i koncertach. Wieczorem Apel Jasnogórski i procesję do miejsca objawień w Kęble poprowadził bp Artur Miziński. W przededniu 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej Ksiądz Biskup modlił się o pokój na świecie, zawierzył Maryi III Synod Archidiecezji Lubelskiej, naszą Ojczyznę, a przede wszystkim polskie rodziny. Przepraszał za akty profanacji, które miały miejsce w ostatnim czasie i modlił się o łaski potrzebne do życia Ewangelią.

W homilii w Kęble Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski mówił, że wierni gromadzą się na modlitwie, „by odnaleźć moc wiary, by móc coraz bardziej otwierać się na Boga”. Podkreślał, że Maryja uczy uwielbienia Boga i miłości do Niego. Pouczał, że człowiek pyszny nie potrzebuje obecności Boga w życiu, bo sam chce być panem swojego życia. - Maryja poszła służyć rodzinie, w której miało narodzić się nowe życie. Tymczasem współczesny człowiek chce zniszczyć małżeństwo i rodzinę poprzez różne akty prawne i promowanie ideologii sprzecznej z prawem naturalnym. Zadaniem uczniów Chrystusa jest stać na straży wartości zakorzenionych w Ewangelii i nie godzić się na kompromisy moralne proponowane w imię tolerancji i fałszywie pojmowanej wolności - podkreślał. Bp Miziński zachęcał do uczenia się od Maryi postawy pokornej służebnicy, która rozważa Boże słowo i żyje nim na co dzień.

U stóp Matki

Drugą dobę świętowania rozpoczęła o północy Msza św. koncelebrowana przez księży rodaków i byłych wikariuszy parafii w Wąwolnicy. Pielgrzymi czuwali na modlitwie u stóp Maryi przez całą noc. Przed południem cudowna figura Matki Bożej Kębelskiej została wyniesiona na Plac Różańcowy w uroczystej procesji. Tam odbyła się Eucharystia dla młodzieży pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło. Nawiązując do obchodów rocznicy II wojny światowej, bp Mieczysław wskazał na zło jakie w imię totalitarnej ideologii dotknęło ludzkość; przestrzegał, że współczesne ideologie są często sprzeczne z przykazaniem miłości Boga i bliźniego, a młodzież jest podatna na takie wskazówki i uczy się postępowania w zgodzie z tym, co propagują media, nie zważając na jakiekolwiek standardy moralne. Wskazywał na miliony chrześcijan, które przez dwa tysiąclecia potrafiły przezwyciężyć nienawiść i kierując się nauką Chrystusa służyć bliźnim. Zachęcał młodych do odpowiedniej formacji duchowej i intelektualnej, aby potrafili wybrać to, co dobre, przemieniać samych siebie i świat, aby mieli odwagę publicznie przyznać się do Boga i żyć Jego nauką.

Troska o człowieka

Kulminacyjnym punktem obchodów był uroczysta Suma pontyfikalna sprawowana 1 września pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza, z udziałem abp. Stanisława Budzika i pomocniczych biskupów lubelskich. W homilii Biskup Sandomierski skupił się na potrzebie przebaczenia i budowania wspólnoty oraz kultury spotkania. - Spotkanie Maryi i Elżbiety pokazuje, że potrzebujemy relacji z drugim człowiekiem, tymczasem indywidualizm, brak empatii i agresja powodują, że współczesny człowiek obumiera bez przyjaźni i miłości bliźniego. Maryja uczy nas wiary zaangażowanej i odważnej, która podejmuje ryzyko spotkania - mówił bp Nitkiewicz. Nauczał, że Jezus posyłając każdego z nas do różnych zadań uzdalnia do pogłębiania relacji międzyludzkich i przezwyciężania tego, co złe. W odniesieniu do wzmożonej i agresywnej promocji ideologii gender mówił: - „Jako katolicy mamy swoje kryteria prawdy i dobra, zawarte w Piśmie Świętym, Tradycji, nauce Kościoła. Jeśli każą nam one patrzeć negatywnie na ideologię gender albo na model życia proponowany przez środowiska LGBT, to nie jest to żaden język nienawiści, ale wyraz troski pasterzy Kościoła o człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem