Reklama

Niedziela Świdnicka

Słowo Pasterza

Doroczne święto Eucharystii

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana popularnie uroczystością Bożego Ciała, jest jedną z ostatnich uroczystości czasu wiosennego, pierwszej połowy każdego roku kalendarzowego. Jest to bardzo stosowny czas, abyśmy na nowo uświadomili sobie, jak ważna jest dla nas Eucharystia. Stanowi ona centrum życia Kościoła. Jej sprawowanie każdego dnia jest najważniejszą czynnością Kościoła. Przez sprawowanie Eucharystii Kościół oddaje cześć Bogu w Trójcy Jedynemu, wyraża wdzięczność za dzieło stworzenia i odkupienia, i sprasza Boże błogosławieństwo na ziemię, dla ludzi. Dzięki Eucharystii Chrystus pomnaża, uwielokrotnia swoją obecność wśród ludzi. Jest wszędzie tam, gdzie wierni zgromadzą się wokół kapłana, by sprawować wielką tajemnicę wiary. Jakże jesteśmy szczęśliwi, że Chrystus w takiej postaci pozostał z nami na ziemi, że w Eucharystii możemy Go uwielbiać i Go przyjmować jako pokarm naszego życia. W liturgii Bożego Ciała usłyszymy o znakach, które zapowiadały pokarm eucharystyczny. Jednym z takich znaków zapowiadających Eucharystię była manna, którą otrzymali Żydzi na pustyni, zmierzając pod wodzą Mojżesza do Ziemi Obiecanej. Bóg czuwał nad swoim ludem. Nie pozostawił go samego. Dawał ludowi wodę do picia i chleb do jedzenia. Manna i woda były zapowiedzią Ciała i Krwi Syna Bożego. Tak jak Lud Boży starego, pierwszego Przymierza był posilany manną i wodą, tak Lud Nowego Przymierza, czyli Lud Boży Kościoła, jest posilany Ciałem i Krwią Jezusa. Tamci otrzymywali pokarm i napój, aby doszli do Ziemi Obiecanej. My otrzymujemy Pokarm i Napój, byśmy doszli szczęśliwie do nowej Ziemi Obiecanej, do wieczności, do nieba. Spożywanie Ciała Pańskiego zacieśnia naszą więź z Chrystusem: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56). Jakie to ważne, abyśmy trwali w Chrystusie i aby On trwał w nas. Gdy tak jest, jesteśmy mocniejsi, jesteśmy wówczas zdolni do wszystkiego, co dobre. Jesteśmy zdolni do przebaczania, do poświęcania się dla innych, do wytrzymania w chorobie, do uniesienia każdego krzyża. Święty Paweł wyznał kiedyś: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13). Postać chleba konsekrowanego, a więc Ciało Pańskie, wynosimy w monstrancji poza nasze świątynie, na ulice naszych miast i wiosek. Ta procesja, w której pójdziemy, uświadamia nam, że Chrystus ma prawo przebywać z nami wszędzie, nie tylko w świątyniach, ale także tam, gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy, gdzie cierpimy, gdzie odpoczywamy. Chcemy pamiętać, że nasza religia nie jest sprawą prywatną, którą gdzieś można zamknąć w zakrystii czy tylko w świątyni. Religia obejmuje wszystkie sektory naszego życia – i prywatnego, i publicznego. Procesja z Jezusem Eucharystycznym przypomina nam, że Pan Jezus ma prawo do naszych serc, do naszych domów, do naszych zakładów pracy, do naszych ulic, do naszych pól i łąk, do wszystkiego. Jest to bowiem Jego ziemia, Jego świat. Nie jest tu gościem, ale Gospodarzem. Gdy poniesiemy Jezusa w monstrancji, uświadomimy sobie, że nasze życie jest wędrówką, jest wędrówką od kolebki do grobu. Jesteśmy w drodze, każdy idzie inną drogą, ale z każdym jest Chrystus. Jeśli Go nie odepchniemy, to Jezus idzie z każdą i z każdym drogą ziemskiego życia.

2018-05-23 10:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Procesje Bożego Ciała tylko wokół kościoła, w obrębie placu przykościelnego

2020-05-14 15:47

[ TEMATY ]

Boże Ciało

procesje

archidiecezja częstochowska

B.M.Sztajner/Niedziela

Procesje eucharystyczne w Boże Ciało w archidiecezji częstochowskiej mają odbywać się tylko wokół kościoła, w obrębie placu przykościelnego – czytamy w komunikacie Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

Ołtarze mają być urządzone na placu kościelnym, jeśli to możliwe, z wykorzystaniem także istniejących kaplic lub krzyży. „W procesji, będącej kontynuacją Mszy świętej, mogą wziąć udział tylko uczestnicy poprzedzającej ją Eucharystii, w liczbie, jaka może, stosownie od aktualnych przepisów, gromadzić się wewnątrz kościoła” – przypomina komunikat kurii.

„Jeśli urządzenie procesji nie jest możliwe, po Mszy świętej organizuje się uroczystą adorację eucharystyczną, przedłużoną i poszerzoną o rozważanie Słowa Bożego i teksty mówiące o Eucharystii, zakończoną błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Końcowego błogosławieństwa na cztery strony świata można udzielić sprzed drzwi świątyni” – czytamy w komunikacie.

Również tradycyjne procesje eucharystyczne organizowane z racji dawnej oktawy Bożego Ciała, zarówno w poszczególnej jej dni, jak też na zakończenie, mogą odbyć się wokół kościoła, ale bez urządzania ołtarzy.

Komunikat kurii zaleca, że procesję można także zastąpić adoracją Najświętszego Sakramentu w kościele. „Warto odnowić tradycję nieszporów eucharystycznych. We wszystkie dni dawnej oktawy można urządzić całodzienne lub przynajmniej kilkugodzinne wystawienie Najświętszego Sakramentu” – podkreśla komunikat.

„W związku z obecną sytuacją i takim sposobem celebracji uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa,nie ma potrzeby ubiegania się o możliwość przejścia procesji po drogach publicznych w odpowiednich urzędach administracji samorządowej” – czytamy.

W komunikacie Kuria Metropolitalna w Częstochowie przypomina, że bieżący rok duszpasterski obchodzimy w Kościele w Polsce pod hasłem: „Wielka Tajemnica Wiary”. „Jest to dla nas sposobność do odnowienia naszej wiary w prawdziwą i rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Szczególną okazją do wyrażenia naszej miłości do naszego Pana obecnego w Eucharystii jest coroczna uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa” – podkreśla komunikat.

CZYTAJ DALEJ

Premier Morawiecki i prezydent Duda z wizytą na Mierzei Wiślanej

2020-05-30 13:41

[ TEMATY ]

premier

inwestycja

Mateusz Morawiecki

koronawirus

Mierzeja Wiślana

PAP

Skowronki, 30.05.2020. Prezydent Andrzej Duda (P) i premier Mateusz Morawiecki (L) podczas wizyty na terenie budowy kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej w miejscowości Skowronki.

- Nie byłoby naszych sukcesów dostrzeganych dzisiaj przez Europę w walce z koronawirusem, gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem Andrzejem Dudą powiedział dziś Mateusz Morawiecki. Premier i prezydent odwiedzili Mierzeję Wiślaną, gdzie trwa budowa nowej drogi wodnej, która połączy Zalew Wiślany z Morzem Bałtyckim.

Podczas wizyty premier powiedział:.

- Tutaj budujemy nową drogę morską, ale jest to też symbol przełamania tego, że tak wiele rzeczy w Polsce nie mogło być zrealizowanych. To też test współpracy władz państwowych dla dobra regionu. To wielka szansa dla rozwoju Elblągu i Warmii, ale również dla Polski. Dzięki nowym mocom portowym uzyskanym w wyniku tej inwestycji, skorzysta cała Polska, handel i cała gospodarka. Tak właśnie napędza się wzrost gospodarczy – przez eksport i przez import, przez handel.

- Świat szuka ścieżek odbudowy wzrostu gospodarczego po pandemii koronawirusa. USA, Chiny i Europa stawiają na inwestycje. Przez wielkie plany inwestycyjne wychodzono z kryzysu. Dzisiaj wielkim planem inwestycyjnym Polski jest fundusz inwestycji publicznych o wartości 30 mld zł.- zaznaczył premier. I dodał:- Dzisiaj do wielkiego planu inwestycyjnego Polski, składającego się z bardzo wielu naszych projektów, którego trzonem będzie fundusz inwestycji publicznych o wartości min. 30 mld zł, dokładamy nasze tarcze. Codziennie 2 mld zł trafiają do firm na ratowanie miejsc pracy. To także nowe możliwości handlowe dla wielu przedsiębiorców. Zdecydowaliśmy się z prezydentem Andrzejem Dudą działać bardzo szybko, bo wiemy że raz utracone miejsca pracy ciężko wracają. Dziękuję prezydentowi, że dba o każde miejsce pracy.

- Wiele miejsc pracy powstaje przy budowie Mierzei, ale to da też setki tysięcy miejsc pracy po zakończeniu budowy. Wkrótce cała Polska będzie wielkim placem budowy. To nowe możliwości handlowe dla wielu przedsiębiorców.

Nie byłoby naszych sukcesów dostrzeganych dzisiaj przez Europę w walce z koronawirusem, gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem Andrzejem Dudą - podsumował Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Otworzyliśmy drzwi naszych domów

2020-05-31 00:21

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach stał się Wieczernikiem. Cztery wspólnoty - Dom Boży, Lew Judy, Koinonia Jan Chrzciciel oraz Porta Coeli przeżywały wigilię Zesłania Ducha Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Mariusz Rosik.


- Świętowaliśmy zmartwychwstanie naszego Pana w sytuacji zamkniętych drzwi naszych domów. Apostołowie też siedzieli pod kluczem 50 dni w Wieczerniku. I tak jak tamtej nocy po wylaniu Ducha wyszli na ulice, tak my dziś otwieramy drzwi naszych mieszkań i świątyń i spotykamy się by być świadkami – tymi słowami przywitał wszystkich ks. prof. Rosik.


- Nie otrzymaliście ducha bojaźni, ale Ducha przybrania za synów, dlatego możecie wołać Abba Ojcze! Duch Św. sprawia, że możemy naszego Boga nazywać Ojcem. Zapraszam do refleksji nad symbolami, pod którymi występuje Duch Święty. Pierwszy wynika wprost z dzisiejszej Ewangelii. Jest to woda. Chrystus powiedział, że jak ktoś jest spragniony to niech pije, a zdroje wody żywej wypłyną z Jego wnętrza. Duch święty jest Wodą Życia.

Ks. prof Rosik nawiązał do biblijnej sceny rozmowy Jezusa z Samarytanką, kiedy spotykają się oboje w samo południe pod studnią. - Kobieta miała kilku mężów i najprawdopodobniej dużo dzieci. W Izraelu można było za bezdzietność otrzymać list rozwodowy ze specjalną adnotacją. Samarytanka z pewnością obarczona byłą różnymi doświadczeniami z przeszłości, była poraniona sytuacjami życiowymi, może cierpiała z powodu relacji międzyludzkich.

- Już sam fakt, że przyszła do studni w samo południe, kiedy ruch jest najmniejszy, pokazuje, że unikała ludzi i wystawiania się na spojrzenia i komentarze pod jej adresem. Po chwili rozmowy z Jezusem zostawia dzban i biegnie do wioski i krzyczy - chodźcie i zobaczcie Mesjasza. Ona od tej chwili daje świadectwo. Pozostawiony dzban jest symbolem poranionego serca, które ona zostawia Jezusowi u Jego stóp – mówił ks. prof. Rosik.

Drugim i trzecim symbolem Ducha Św, o którym wspomniał ks. Rosik to silny wiatr i ogień. - Kiedy mam coś uporządkowane w głowie i zaplanowany cały dzień, nagle dzwoni telefon i wszystkie moje plany się zmieniają. Tak działa Duch Święty. On pragnie tego, żebyśmy byli z nim cały czas w relacji – dodał celebrans. Po Eucharystii była modlitwa i uwielbienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję