Reklama

Twórcza kontynuacja w parafii

2018-06-28 10:24

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 26/2018, str. I

Artur Stelmasiak
Nowi proboszczowie z archidiecezji warszawskiej wspólnie ze swoim ordynariuszem kard. Kazimierzem Nyczem

Zmiana proboszcza w parafii jest jak przekazanie pałeczki w duszpasterskiej sztafecie, której celem jest zbawienie ludzi. – Bądźcie więc twórczymi kontynuatorami swoich poprzedników – mówił do nowych proboszczów kard. Kazimierz Nycz

Biskupi obydwu warszawskich diecezji ogłosili dekrety zmian proboszczowskich. W archidiecezji warszawskiej 16 wspólnot parafialnych powita nowych proboszczów. Wierni zobaczą swoich nowych duszpasterzy już w niedzielę 1 lipca. – Kościół posyła was do konkretnych parafii z określonym celem, jakim jest głoszenie Ewangelii, sprawowanie sakramentów i posługa miłości. Pamiętajcie zawsze, że to, co podstawowe i zasadnicze w misji Kościoła, chciałoby się powiedzieć – zwyczajne, trzeba wypełniać w sposób nadzwyczajny: gorliwy, piękny, głęboki – mówił kard. Kazimierz Nycz, podczas uroczystości w kaplicy Domu Arcybiskupów Warszawskich i dodał: – Ważnym zadaniem proboszcza jest inspirowanie parafian i współpracowników. Nie wy otrzymujecie parafię, ale to parafia was otrzymuje.

Podobna uroczystość odbyła się po prawej stronie Wisły, gdzie ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej wręczył sześć dekretów proboszczowskich, które wchodzą w życie pod koniec sierpnia. – Musicie wiedzieć, że wchodzimy w coraz trudniejszy okres relacji międzyludzkich, bo ludzie żyją bardzo dynamicznie, w ciągłym pośpiechu i brakuje czasu na budowanie dobrych relacji z drugim człowiekiem. Ten pośpiech dotyka również życia w parafiach i musimy mieć na to baczenie – mówił do nowych proboszczów bp Romuald Kamiński.

Naturalne emocje

Każdy kapłan otrzymuje dekret indywidualnie podczas rozmowy z biskupami. Wówczas ordynariusz diecezji może przekazać konkretne wskazówki duszpasterskie księdzu, jak również zwrócić uwagę na sprawy administracyjne w parafii. W sali, gdzie kapłani oczekiwali na rozmowę, widoczne było lekkie zdenerwowanie.

Reklama

– Mam już jakieś doświadczenie, bo byłem przez kilka miesięcy administratorem warszawskiej parafii – mówi „Niedzieli” ks. Paweł Sobstyl, który jest nowym proboszczem parafii Dzieciątka Jezus na Żoliborzu. – Przez ostatnie sześć lat pracowałem w kurii i pomagałem na parafii. Choć objęcie urzędu proboszcza jest w naszej posłudze czymś naturalnym, to jednak jest zdenerwowanie. W efekcie niezbyt dobrze sypiam od dwóch tygodni, bo podświadomie czuję, że będę miał zupełnie nowe obowiązki. Jak jest nowe wyzwanie, to oczywiście pojawiają się także naturalne emocje.

Parafia Dzieciątka Jezus jest jedną z czterech wspólnot warszawskich, które mają nowych proboszczów. Choć obowiązki duszpasterskie wszędzie są podobne, to jednak różnią się skalą. Proboszczem największej i bardzo prestiżowej parafii Najświętszego Zbawiciela w Śródmieściu został ks. Robert Strzemieczny. Ma już za sobą spore doświadczenie kierowania parafią w centrum Warszawy, bo przez trzy lata był proboszczem parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przy al. Solidarności, który wszyscy znają jako kościół przesuwany. – Nie będzie mi łatwo, bo mój poprzednik ks. prał. Tadeusz Sowa postawił bardzo wysoko poprzeczkę. Dlatego moim głównym zadaniem jest niepopsucie duszpasterstwa, które doskonale funkcjonuje. Ufam, że z pomocą Bożą jakoś podołam – mówi ks. Strzemieczny. – Przez trzy lata proboszczowania na Lesznie trochę się nauczyłem swojej roli, a teraz czeka mnie kolejne duże wyzwanie.

Różne parafie, różne charyzmaty

Jest bardzo duża różnica między zaciszną parafią Dzieciątka Jezus w willowej części Żoliborza, a kościołem Zbawiciela w najruchliwszej części centrum Warszawy. – O ile się orientuję, to wspólnota parafialna jest dosyć zżyta. Łatwiej dotrzeć do ludzi, gdy nie ma takiej anonimowości, jak na wielkich osiedlach – mówi ks. Paweł Sobstyl.

Zupełnie inaczej jest u Zbawiciela w Śródmieściu, gdzie kościół pełni oprócz roli parafialnej także rolę ośrodka rektorskiego. To w tym miejscu przez lata toczony był spór o słynną tęczę, a majestatyczny kościół stał się jednym z symboli Warszawy. – Na Lesznie udało mi się wprowadzić procesje fatimskie z figurą Matki Bożej. Może teraz zaczniemy chodzić po rondzie wokół placu Zbawiciela – zastanawia się ks. Strzemieczny. – Trzeba wychodzić z kościoła i szukać nowych form ewangelizacji. Przecież przesłanie fatimskie cały czas jest aktualne. Także w kontekście stojącej tu kiedyś tęczy.

Oprócz nowych proboszczów dekrety otrzymali również zasłużeni księża proboszczowie przechodzący na emeryturę. Ich następcy mieli okazję porozmawiać chwilę i umówić się na spotkanie w parafii. – Posługiwałem w tej parafii przez 12 lat i zdążyłem ją dosyć dobrze poznać. To jest dobra parafia, bo nie za duża i nie za mała – mówi ks. prał.Stanisław Golba, emerytowany proboszcz parafii św. Jadwigi Śląskiej w Milanówku.

Kapłańska sztafeta

Następcą ks. Golby w Milanówku jest ks. Grzegorz Jaszczyk. Nowy proboszcz wykorzystał pierwszą sposobność, by porozmawiać z zasłużonym księdzem i skorzystać z jego doświadczenia. – To naturalny proces. Ja wprowadzam mojego następcę do parafii św. Mateusza Ewangelisty w Dawidach, a mnie wprowadzi Ksiądz Prałat do mojej nowej parafii w Milanówku – mówi ks. Jaszczyk.

Parafie rozlokowane w otulinie podwarszawskiej, takie jak Milanówek, są marzeniem wielu księży, bo dużo łatwiej organizuje się w takich społecznościach duszpasterstwo. – Tam ludzie żyją, mieszkają i zakładają rodziny, a w centrum miasta mamy biurowce i mieszkania do wynajęcia. Rotacja ludzi jest tak duża, że trudno do nich dotrzeć – uważa nowy proboszcz z Milanówka.

Ks. Grzegorz Jaszczyk zostawia swoją parafię w Dawidach, w której posługiwał przez dziewięć lat. – Wiadomo, że pierwsza parafia jest jak pierwsza miłość. Żal zostawiać ludzi, z którymi dobrze mi się pracowało. Teraz będzie odpowiedzialny za dużo większą wspólnotę wiernych w Milanówku, czyli parafię już z dużymi tradycjami. – Nowy proboszcz będzie musiał patrzeć w górę, bo czeka go remont dachu. Robiliśmy na bieżąco różne remonty, ale dachu nie zdążyliśmy – żartobliwie mówi ks. prał. Stanisław Golba. – Teraz idę na emeryturę i wreszcie będę miał trochę czasu dla siebie. Nie żal mi odchodzić, bo jako kapłan i proboszcz nie próżnowałem, ale uczciwie pracowałem. Czuję się spełniony i teraz z czystym sumieniem przekazuję pałeczkę następcy.

Proboszcz stawia na świeckich

Parafia św. Mateusza Ewangelisty w Dawidach jest młodą i bardzo perspektywiczną wspólnotą. Obecnie liczy ok. 2,5 tys. wiernych, ale okolica szybko się rozbudowuje. W ciągu dekady może tam mieszkać nawet 8-10 tys. osób. – Jak przyszedłem tam, to była tylko kaplica, a teraz stoi kościół i jest odpowiednie zaplecze w domu parafialnym. Z żalem zostawiam też wiele młodych rodzin, które bardzo chętnie angażują się w życie parafii – wskazuje ks. Jaszczyk.

Dawidy będą teraz pierwszym probostwem dla ks. Jarosława Szulca, który dotychczas był wikariuszem parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie. Posługiwał w jednej z największych wspólnot warszawskich, a obecnie przyjdzie mu służyć w kameralnych warunkach, gdzie jest tylko jeden kapłan, czyli nowy ksiądz proboszcz.

– Mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, a z drugiej mam w sobie sporo zwykłych ludzkich obaw, jak zostanę przyjęty i czy się sprawdzę – mówi ks. Jarosław Szulc. – Już byłem u ks. Grzegorza i zrobiłem pierwszy rekonesans swojej parafii. On mnie teraz wprowadza w życie parafii, w której zbudował kościół, przetarł szlaki i nawiązał bardzo dużo dobrych relacji. Dawidy znajdują się zaledwie 10 minut jazdy samochodem od Ursynowa. Całkiem możliwe, że ks. Szulc będzie więc proboszczem także dla rodzin, które wyprowadziły się z ursynowskich bloków do domów jednorodzinnych w jego nowej parafii. – Teraz będę próbował zakładać grupy parafialne i wspólnoty ewangelizacyjne, którymi opiekowałem się na Ursynowie. Będę w parafii sam, jako kapłan, a więc liczę na aktywność i pomoc świeckich – mówi ks. Szulc. – Oczywiście trzeba będzie się zająć jeszcze wykończeniem kościoła i plebanii, ale równolegle będę też dbał o wzrost parafii od strony duchowej.

Podwójna odpowiedzialność

Ks. Grzegorz Jaszczyk sprawdził się jako proboszcz w Dawidach, gdzie przez lata budował kościół i wspólnotę wiary. Teraz w Milanówku będzie odpowiedzialny za dużo większą wspólnotę parafialną, ale także stoi przed nim jeszcze jedno wyzwanie. Będzie bowiem proboszczem parafii, gdzie obok niego posługuje trzech kapłanów – rezydent i dwóch wikariuszy, w tym jeden świeżo wyświęcony neoprezbiter. – Dlatego czeka mnie podwójna odpowiedzialność. Oprócz troski o wiernych świeckich muszę utworzyć takie warunki i atmosferę wspólnoty kapłańskiej, by młodzi księża czuli się dobrze. Pierwsza parafia jest bardzo ważna w życiu każdego młodego kapłana – mówi ks. Jaszczyk i dodaje: – Mam dobre wzorce z czasów, gdy sam byłem wikariuszem. Nie wyobrażam sobie prawdziwej plebanii bez wspólnych śniadań i obiadów. Ufam Panu Bogu, że uda nam się zbudować także wspólnotę kapłańską w Milanówku, abyśmy wszyscy mogli dobrze służyć Panu Bogu i powierzonym nam ludziom.

Tagi:
proboszczowie zmiany

Zmiany proboszczów w archidiecezji warszawskiej

2019-06-17 17:17

Artur Stelmasiak

Jedenaście parafii w archidiecezji warszawskiej 30 czerwca powita swoich nowych proboszczów. Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podziękował także zasłużonym kapłanom, którzy przechodzą na emeryturę.

Dziś odebrali dekrety z rąk kard. Kazimierza Nycza, złożyli przysięgę proboszczowską i wyznanie wiary w kaplicy Domu Arcybiskupów Warszawskich. Kard. Nycz dziękując proboszczom przechodzącym na emeryturę po wielu latach pracy w duszpasterstwie podkreślił jednocześnie, że „kapłaństwo nie zna pojęcia emerytura, bo księdzem się jest, nawet jeżeli nie jest się już proboszczem”. Podkreślił, że kapłan do ostatnich dni będzie sprawował sakramenty, odprawiał Mszę św., modlił się i spowiadał.

Księża proboszczowie, którzy w 2019 r. odchodzą na emeryturę

1. Ks. prałat Eugeniusz Dziedzic, dotychczasowy proboszcz parafii św. Anny w Grodzisku Mazowieckim, w dekanacie grodziskim, przechodzi na emeryturę, z zamieszkaniem w tej parafii, w charakterze rezydenta.

2. Ks. prałat Jan Kozub, dotychczasowy proboszcz parafii MB Królowej Polski w Cząstkowie, w dekanacie kampinoskim, przechodzi na emeryturę, z zamieszkaniem w Domu Księży Emerytów w Kiełpinie.

3. Ks. prałat Wojciech Łagowski, dotychczasowy proboszcz parafii św. Wojciecha w Warszawie, w dekanacie wolskim, przechodzi na emeryturę, z zamieszkaniem w tej parafii, w charakterze rezydenta.

4. Ks. prałat Władysław Michalczyk, dotychczasowy proboszcz parafii św. Mikołaja Biskupa w Tarczynie, w dekanacie tarczyńskim, przechodzi na emeryturę, z zamieszkaniem w tej parafii, w charakterze rezydenta.

5. Ks. prałat Franciszek Ordak, dotychczasowy proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Warszawie, w dekanacie ursynowskim, przechodzi na emeryturę, z zamieszkaniem w tej parafii, w charakterze rezydenta.

Artur Stelmasiak

Nominacje na urząd proboszcza

1. Ks. Adam Bednarek, dotychczasowy wikariusz parafii Świętej Rodziny w Warszawie, w dekanacie ursuskim, mianowany proboszczem parafii MB Królowej Polski w Cząstkowie, w dekanacie kampinowskim.

2. Ks. Dariusz Gal, dotychczasowy proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Przybyszewie, w dekanacie mogielnickim, mianowany proboszczem parafii św. Anny w Grodzisku Mazowieckim, w dekanacie grodziskim.

3. Ks. Andrzej Juńczyk, dotychczasowy proboszcz parafii św. Wojciecha BM i św. Marcina w Lewiczynie, w dekanacie grójeckim, mianowany proboszczem parafii św. Mikołaja Biskupa w Tarczynie, w dekanacie tarczyńskim.

4. Ks. Ronald Kasowski, dotychczasowy prefekt w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym Świętego Jana Chrzciciela w Warszawie, w dekanacie staromiejskim, mianowany proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Warszawie, w dekanacie ursynowskim.

5. Ks. Tomasz Kądzik, dotychczasowy wikariusz parafii św. Jozafata w Warszawie, w dekanacie żoliborskim, mianowany proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Przybyszewie, w dekanacie mogielnickim.

6. Ks. Jarosław Kuśmierczyk, dotychczasowy wikariusz parafii św. Klemensa PM w Nadarzynie, w dekanacie raszyńskim, mianowany z dniem 1 września 2019 r. proboszczem parafii św. Jana Pawła II w Ruścu, w dekanacie raszyńskim.

7. Ks. Sławomir Paszowski, dotychczasowy proboszcz parafii św. Izydora Oracza w Nowej Wsi, w dekanacie wareckim, mianowany proboszczem parafii św. Wojciecha BM i św. Marcina w Lewiczynie, w dekanacie grójeckim.

8. Ks. Wojciech Piórko, dotychczasowy wikariusz parafii św. Mikołaja Biskupa w Warce, w dekanacie wareckim, mianowany proboszcz parafii św. Izydora Oracza w Nowej Wsi, w dekanacie wareckim.

9. Ks. Marek Przybylski, dotychczasowy dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, diecezjalny wizytator nauczania religii, mianowany proboszczem parafii św. Józefa Opiekuna Pracy w Józefosławiu, w dekanacie piaseczyńskim

10. Ks. Zbigniew Stefaniak, dotychczasowy kapelan w Porcie Lotniczym im. Fryderyka Chopina w Warszawie, mianowany proboszczem parafii św. Mikołaja Biskupa w Grójcu, w dekanacie grójeckim.

11. Ks. Zbigniew Suchecki, dotychczasowy proboszcz parafii św. Mikołaja Biskupa w Grójcu, w dekanacie grójeckim, mianowany proboszczem parafii św. Wojciecha w Warszawie, w dekanacie wolskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szaleństwo ekologów: chcą więcej aborcji, by chronić planetę

2019-11-07 17:30

Beata Zajączkowska/vaticannews / Oxford (KAI)

Szaleństwo ideologów ekologii zaczyna przybierać coraz większe rozmiary. Wysługując się renomowanymi pismami naukowymi, forsują tezę, że przyszłość ziemi zależy od rezygnacji z posiadania dzieci. Innymi słowy proponują więcej aborcji i antykoncepcji.

Vatican News

Pismo naukowe wydawane przez uniwersytet w Oksfordzie zaproponowało właśnie „sprawdzoną politykę skuteczności”, by osiągnąć cel, jakim jest ochrona planety i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W 320-stronnicowym artykule „World scientist warning of a climate emergency” opublikowanym na łamach „BioScience” przez 11.258 naukowców ze 153 krajów świata, proponując remedia na „uratowanie ziemi” i „przyszłości ludzkości”, wskazano, że „światowa populacja musi zostać ustabilizowana i idealnie, stopniowo ograniczana”. Autorzy artykułu podkreślają, że można to osiągnąć dzięki „sprawdzonej polityce skuteczności, która wzmacniając prawa człowieka, redukuje jednocześnie wskaźnik płodności”. Za tą ideologiczną retoryką kryje się jeszcze większa promocja aborcji i antykoncepcji.

Publikacji artykułu towarzyszyło rozpoczęcie w Anglii kampanii reklamującej sterylizację. Na banerach reklamowych można zobaczyć pięcioro białych dzieci, a obok nich hasło: „Wyobraź sobie miasto mniej zatłoczone i zrób swoje… wysterylizuj się!”. Jest to ciekawy szczegół w multietnicznym społeczeństwie anglosaskim, gdzie białoskórych Anglików z każdym rokiem jest coraz mniej (obecnie ok. 40 proc.). W tym kontekście warto zauważyć, że podczas gdy ideolodzy ekologizmu posiadanie dzieci uznają za nieekologiczne i zgubne dla planety, nasze społeczeństwa same skazują się na zagładę, dokonując samobójstwa demograficznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Przybylski w Dniu Ubogich: nie ma kultu miłosierdzia bez konkretnych czynów

2019-11-18 09:20

jk / Częstochowa (KAI)

3.Światowy Dzień Ubogich w Częstochowie to przede wszystkim wielkie świętowanie. Pallotyni z częstochowskiej Doliny Miłosierdzia, którzy już od wielu lat prowadzą kuchnię dla bezdomnych zorganizowali tego dnia, 17 listopada, dwudaniowy mięsny obiad, konsultacje lekarskie, opiekę pielęgniarską i usługi fryzjerskie oraz punkt wydawania śpiworów, termosów i odzieży zimowej. Wydarzenie rozpoczęło się od uroczystego obiadu z bp. Andrzejem Przybylskim, biskupem pomocniczym archidiecezji częstochowskiej oraz wspólnej modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

Marian Florek

- Tak naprawdę, nie ma czegoś takiego, jak kult miłosierdzia bez tej praktycznej otwartości na ludzi ubogich. To nawet u s. Faustyny w „Dzienniczku” można wyczytać, że Jezus mówi, że oprócz koronki, obrazu, święta, to miłosierdzie ma być po prostu czynne, ma być konkretne – wyjaśnia bp Przybylski.

W Dolinie Miłosierdzia ta konkretność polegała dzisiaj m. in. na wydaniu ok. 70 l kapuśniaku i ponad 30 kg klusek z gulaszem oraz 40 kurtek, ponad 40 śpiworów i koców, a także setek sztuk odzieży zimowej. W bezpośrednie prace związane z organizacją 3. Światowego Dnia Ubogich zaangażowanych było prawie 50 wolontariuszy. „Każdy z nas pracuje, więc trzeba było tę pracę dobrze zorganizować. I tak zupę zaczęliśmy przygotowywać już w piątek, wczoraj praca trwała przez wiele godzin, a dzisiaj już tylko gotowanie klusek i krojenie ciast” – tłumaczy Dorota Pochwat, odpowiedzialna za przygotowanie posiłku. Dodatkowo osoby bezdomne i potrzebujące miały okazję skorzystać z usług fryzjerskich. Swoimi umiejętnościami dzielili się uczniowie z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. Stefana Żeromskiego w Częstochowie. „Tłumaczyłam swoim wychowankom, że fryzjerstwo to nie tylko kreatywność i fryzury przygotowywane na wielkie uroczystości, ale że to także zwykła służba drugiemu człowiekowi ucząca nas praktycznej pokory” – powiedziała Ewa Rybak, towarzysząca młodym adeptom sztuki fryzjerskiej.

Kolejną grupą świadczącą bezinteresowną pomoc byli lekarze i pielęgniarki. Pośród nich obecna była m.in. Anna Kaptacz, prezes Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej. - Osoby bezdomne mają najczęściej problem z zaspokajaniem potrzeb higienicznych, dlatego bardzo często występują u nich różnego rodzaju rany, które wymagają odpowiedniego postępowania – zwróciła uwagę Kaptacz.

Osoby bezdomne i potrzebujące mogły otrzymać także konkretną pomoc materialną związaną ze zbliżającą się zimą. Prawie każdy z nich wyszedł z kocem, śpiworem termosem albo nową kurtką.

Tradycją Doliny Miłosierdzia jest to, że w organizację takich inicjatyw, jak wczorajsza, włączają się nie tylko wolontariusze z Fundacji Ufam Tobie, ale także zdecydowana część parafian i przyjaciół Sanktuarium. Tym razem przynieśli oni całkiem sporo ciast, które były spożywane nie tylko podczas uroczystego spotkania, ale bezdomni otrzymali je również na wynos. „W ludziach jest spora chęć pomocy drugiemu człowiekowi. Wystarczy tylko pokazać konkretne miejsce i sposób, gdzie można to uczynić” – wyjaśnia ks. Andrzej Partika. „Osobiście nigdy nie zawiodłem się i nie zostałem sam z organizacją któregokolwiek z naszych parafialnych działań” – dodaje z dumą proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego. A że tych „pomocników” jest niemało, można myśleć o wciąż nowych inicjatywach. Z roku na rok w Dolinie Miłosierdzia jest ich coraz więcej. Zaczynano tylko od kuchni dla bezdomnych, późnej powstała łaźnia, pojawiło się wykupywanie szkolnych obiadów dla dzieci, dofinansowanie recept dla seniorów, pomoc w leczeniu i rehabilitacji chorych dzieci, czy remont polegający m.in. na doprowadzeniu wody i kanalizacji do domu osieroconego rodzeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem