Reklama

Chrystusowa geneza Kościoła (2)

2018-07-04 11:10

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 27/2018, str. VIII

Ks. Zbigniew Chromy
Rzym. Plac św. Piotra. Pałac Apostolski

W konstytucji soborowej „Lumen gentium” dominuje teologiczne ujęcie genezy Kościoła. Czytamy tam m.in., że: „Misterium Kościoła ujawnia się w jego założeniu. Pan Jezus bowiem zapoczątkował swój Kościół, głosząc radosną nowinę, a mianowicie nadejścia królestwa Bożego obiecanego od wieków (...) Królestwo to zajaśniało ludziom w słowie czynach i w obecności Chrystusa (...) Dlatego Kościół (...) otrzymał posłannictwo głoszenia i krzewienia królestwa Chrystusa i Boga wśród wszystkich narodów i stanowi zalążek tego królestwa na ziemi” (KK 5). Widać więc, że Kościół i królestwo pozostają ze sobą w ścisłej relacji. W encyklice „Redeptoris missio” Jan Paweł II, nawiązując do soborowej konstytucji, pisze, że „Kościół niebędący celem samym w sobie jest przyporządkowany królestwu Bożemu, którego jest zalążkiem” (RMi 14). W takie przedpaschalne rozumienie początków Kościoła włącza się dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej z 1985 r., podpisany przez ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Josepha Ratzingera, który omawia rozwój i poszczególne etapy w procesie zakładania Kościoła. W życiu Jezusa można wskazać na wiele aktów, które mają charakter aktów założycielskich – poczynając od powołania Dwunastu. We wspomnianym dokumencie Międzynarodowej Komisji Teologicznej etapami tymi są: „starotestamentalne obietnice dotyczące Ludu Bożego, które dostrzega się w nauczaniu Jezusa i które zachowują swą moc zbawczą; wezwanie Jezusa do nawrócenia i wiary w Niego, kierowane do wszystkich ludzi; nadanie imienia Szymonowi Piotrowi, jego szczególne miejsce w gronie uczniów i jego misja; odrzucenie Jezusa przez Izrael i pękniecie pomiędzy ludem Starego Przymierza i uczniami Jezusa; historyczny fakt, że Jezus podczas ustanowienia Eucharystii oraz w swej dobrowolnie przyjętej męce i śmierci nieustannie głosi powszechne królestwo Boże, które polega na darze życia wszystkim ludziom; odbudowanie, dzięki zmartwychwstaniu Pana, złamanej wspólnoty pomiędzy Jezusem i Jego uczniami oraz wprowadzenie ich – po wydarzeniach paschalnych – we właściwe życie eklezjalne; zesłanie Ducha Świętego, który czyni z Kościoła prawdziwe dzieło Boga; posłanie uczniów do pogan i powstanie Kościoła pogan; ostateczne zerwanie między prawdziwym Izraelem a judaizmem”. Według tego dokumentu, żadna z tych faz nie może być traktowana oddzielnie jako moment ustanowienia Kościoła, a razem złączone pokazują, że założenie Kościoła trzeba rozumieć jako proces historyczny. Uzupełniającym w tym względzie jest inny dokument tejże Międzynarodowej Komisji Teologicznej na temat świadomości Jezusa (1985), który stwierdza, że Jezus, aby zrealizować swoją misję zbawczą, chciał wprowadzić ludzi w porządek królestwa i zgromadzić wokół siebie, a dla dokonania tego zamysłu dokonał konkretnych aktów, które w całości mogą być rozumiane wyłącznie jako

formowanie Kościoła, dlatego trzeba stwierdzić, że Jezus chciał założyć Kościół. W Katechizmie Kościoła Katolickiego genezę Kościoła ujmuje się w szerokiej perspektywie, wskazując na zaczątek Kościoła w zamyśle Bożym i jego stopniową realizację w historii (KKK 751n). Związek Chrystusa z Kościołem można wyrazić w ten sposób, że całe ziemskie życie Jezusa było skierowane na powołanie ludu Nowego Przymierza, Kościoła zrodzonego w zamyśle Ojca, zapowiedzianego i przygotowanego w Starym Przymierzu, ukazanego przez Ducha Świętego, zmierzającego do pełni w chwale. Nie można mówić o jednorazowym akcie, lecz raczej o genezie Kościoła w obrębie wydarzenia Chrystusowego, o szeregu aktów istotnych dla jego powstania. Kościół zrodził się i wciąż rodzi się z przebitego boku Chrystusa. Jest to proces dokonujący się w ciągu wieków w Duchu Świętym. Głoszone przez Jezusa królestwo Boże ma także wymiar historyczny i społeczny, którego „ucieleśnieniem” jest Kościół, zaczątek i zalążek tego królestwa w świecie. Kościół nie ma charakteru mitologicznego. Jego doktryna nie jest wymyśloną przez kogoś ideologią, lecz nauką zakorzenioną w historycznym wydarzeniu Jezusa Chrystusa i wciąż się z tego źródła wyłania.

Reklama

Pytanie, czy Jezus chciał założyć Kościół, jest pytaniem fałszywym, ponieważ nie odpowiada w pełni rzeczywistemu problemowi historycznemu. Pytanie to, poprawnie sformułowane, powinno brzmieć: „Czy Jezus chciał rozwiązać lud już istniejący, czy go odnowić? Odpowiedź na to (…) pytanie jest jasna: Jezus odnowił istniejący już Lud Boży i uczynił go nowym ludem przez włączenie do niego tych, którzy w Niego wierzą w Jego własnej wspólnocie”, będącej Jego Ciałem. W encyklice Piusa XII „Mystici Corporis Christi” (1943) czytamy, że Kościół jest ciałem jednym, niepodzielnym i widzialnym, zespolonym „organicznie” i hierarchicznie, zaopatrzonym w życiodajne „organy”, tj. sakramenty, składającym się z wyraźnie określonych członków oraz niewykluczającym grzeszników (zob. 14-22). Kościoła nie można „zrobić”, można go tylko otrzymać i to otrzymać stąd, gdzie on już jest, z sakramentalnej wspólnoty Ciała Chrystusowego, przenikającego dzieje.

Tagi:
Kościół

Reklama

Klerycy zaśpiewają Akatyst

2019-12-05 12:35

WSD w Częstochowie

Wspólnoty Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej oraz Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie serdecznie zapraszają na Akatyst ku czci Bogurodzicy

WSD w Częstochowie

Wykonany zostanie on dwukrotnie: 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, o godz. 17.30 w kościele seminaryjnym przy ul. św. Barbary 41 w Częstochowie i 14 grudnia o godz. 20.00 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

Zapraszamy do wspólnej modlitwy tym pięknym śpiewem, aby oddać cześć „Walecznej Hetmance”, jak nazywa Ją starodawny tekst Akatystu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena przesunięta na czas nieokreślony

2019-12-04 08:20

abpsheen.pl/www.catholicnewsagency.com/

Wprowadzona dopiero w listopadzie br. do kalendarza wydarzeń kościelnych beatyfikacja abp. Fultona J. Sheena, zapowiedziana na 21 grudnia, nie odbędzie się w tym terminie. Oznajmił o tym 3 grudnia „z wielkim ubolewaniem” bp Daniel Jenky CSC – pasterz amerykańskiej diecezji Peorii, której ordynariuszem był przez wiele lat sługa Boży i gdzie miał zostać ogłoszony błogosławionym. Na razie nie podano nowego terminu przyszłego obrzędu.

Youtube.com

Poniżej podajemy pełne tłumaczenie komunikatu przekazanego w tej sprawie przez diecezję Peoria.

Beatyfikacja arcybiskupa Sheena miała się odbyć 21 grudnia.

Biskup Daniel Jenky C.S.C., ordynariusz diecezji Peoria, z głębokim żalem zawiadamia, że został poinformowany przez Stolicę Apostolską o przełożeniu beatyfikacji Fultona Sheena.

18 listopada 2019 r. diecezja Peoria otrzymała formalne powiadomienie o tym, że papież Franciszek zaaprobował beatyfikację Fultona Sheena, która miała się odbyć 21 grudnia tego roku. Jednakże 2 grudnia Stolica Apostolska zadecydowała o przełożeniu daty beatyfikacji na wniosek kilku członków Konferencji Biskupów, którzy poprosili o dalsze zbadanie [sprawy]. W naszej obecnej sytuacji istotne jest, aby wierni wiedzieli, że nigdy nie został sformułowany, ani w przeszłości, ani obecnie, żaden zarzut przeciwko Sheenowi dotyczący ewentualnego molestowania nieletnich.

Diecezja Peoria zauważa, że życie Fultona Sheena zostało dokładnie i pieczołowicie zbadane. Na każdym etapie zostało dowiedzione, że stanowił on przykładny wzór chrześcijańskiego życia; był wzorem przewodnictwa w Kościele. Nigdy jego życie w cnocie nie zostało zakwestionowane.

Arcybiskup Sheen znany był ze swojego osobistego przywiązania do codziennego nabożeństwa Godziny Świętej w obecności Najświętszego Sakramentu. Czerpiąc siłę ze swego osobistego życia modlitewnego, Fulton Sheen konsekwentnie demonstrował olbrzymią odwagę w stawianiu czoła wyzwaniom naszego społeczeństwa. Był bardzo znany ze swej śmiałości w głoszeniu Ewangelii w radiu i telewizji, w obliczu naszej zsekularyzowanej kultury. Ten sam duch odwagi i śmiałości towarzyszył mu jako biskupowi w głoszeniu prawdy, w obronie wiary i Kościoła.

Ponieważ kilku członków Konferencji Biskupw poprosiło o opóźnienie [beatyfikacji], diecezja Peoria jest pewna, że cnotliwe życie arcybiskupa Sheena zostanie raz jeszcze udowodnione. Biskup Jenky nie ma wątpliwości, że każde dodatkowe badanie jeszcze dobitniej dowiedzie tego, iż Fulton Sheen jest godzien beatyfikacji i kanonizacji. Diecezja Peoria nie wątpi w to, że Fulton Sheen, który za życia doprowadził tak wiele dusz do Jezusa Chrystusa, zostanie uznany za wzór świętości i cnoty.

Ten rozwój sytuacji jest szczególnie niefortunny z uwagi na fakt, że wciąż spływają informacje o wielu cudach, jakie dokonały się za wstawiennictwem Sheena. Kilka cudów zostało zgłoszonych już po ogłoszeniu daty beatyfikacji dwa tygodnie temu. Jest to bez wątpienia dodatkowy dowód dla osób szczerze wierzących w proces [beatyfikacyjny], że cuda te zostaną w przyszłości przypisane wstawiennictwu czcigodnego Sługi Bożego Fultona Sheena.

Biskup Jenky jest głęboko zasmucony tą decyzją. W szczególności martwi się tym, że wiadomość ta przygnębi wielu wiernych, którzy mają nabożeństwo do Sheena. Ordynariusz Peorii jest głęboko przekonany o wielkiej świętości czcigodnego Sługi Bożego Fultona i żywi pewność, że arcybiskup Sheen zostanie beatyfikowany. Biskup Jenky jest zdeterminowany kontynuować proces beatyfikacyjny, lecz nie została podana żadna nowa data beatyfikacji.

Diecezja Peoria powstrzyma się na razie od dalszych komentarzy na ten temat.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem