Reklama

Arabia Saudyjska

Steruje arabską wiosną

2018-07-10 12:29

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 26

Wikimedia Commons

Dopuszczenie kobiet do prowadzenia samochodów uznano za dobre podsumowanie roku działalności Muhammada ibn Salmana, następcy saudyjskiego tronu. Tymczasem to mało istotny szczegół rządów księcia Muhammada

Choć dopuszczenie Saudyjek do prowadzenia samochodów było dawno zapowiedziane, odbiło się szerokim echem. To coś zupełnie nowego w monarchii absolutnej, absolutnie zdominowanej przez mężczyzn, gdzie do niedawna kobieta bez zgody męża (ojca, brata itd.) nie mogła nawet kichnąć. Arabia Saudyjska była już ostatnim krajem na świecie, który zabraniał im prowadzenia pojazdów.

Dopuszczenie kobiet do kierownicy, na co długo nie zgadzały się władze i przeciwko czemu protestowali tradycyjnie saudyjscy konserwatyści i większość autorytetów religijnych, stało się sztandarowym hasłem w kampanii na rzecz zwiększenia praw kobiet. Ma także spore znaczenie dla uwiarygodnienia procesu reform wahabickiego królestwa. A było możliwe dzięki autorytetowi i pozycji ojca księcia Muhammada, króla Salmana ibn Abd al-Aziza Al Su’uda.

Wizja 2030

W zasadzie nie ma dziedziny życia w Arabii Saudyjskiej, w której nie trzeba przeprowadzić reform, jeśli władze chcą myśleć o nadążeniu za światem i niewypadnięciu tego państwa z obiegu. Bogactwo, ogromne złoża ropy naftowej zagwarantują życie w przepychu królewskiego klanu jeszcze na długi czas, jednak rewolucja łupkowa w USA, spadek cen ropy i wreszcie wizja świata bez tego surowca, w perspektywie kilkunastu-kilkudziesięciu lat, zmusza do radykalnych zmian.

Reklama

Reformy zapowiedziane w „Wizji 2030” – dokumencie ogłoszonym kilkanaście miesięcy temu przez następcę tronu, wicepremiera i ministra obrony, a de facto rządzącego w państwie księcia Muhammada ibn Salmana – mają sprawić, że kraj, dotychczas opierający swoją gospodarkę na sprzedaży ropy, będzie się stopniowo uniezależniał od czarnego złota. W ramach transformacji powołano m.in. fundusz, przez który Arabia Saudyjska zainwestuje w nowoczesne technologie i start-upy, ale ważnym elementem planu jest prywatyzacja majątku narodowego – także Saudi Aramco, paliwowo-energetycznego państwowego giganta, który powoli szykuje się do wejścia na giełdę. Ma to się stać w przyszłym roku.

Wbrew tradycji

Reformom gospodarczym mają towarzyszyć zmiany społeczne, których część dotyczy prawnej pozycji kobiet. Po tym, jak kobieta została szefem giełdy w Arabii Saudyjskiej, branża finansowa szeroko otworzyła drzwi przed płcią piękną. Kobieta kieruje Emirates NBD Capital – największą grupą bankową na Bliskim Wschodzie; dołączyła do Citigroup i Samba Financial Group, które już wcześnie mianowały kobiety na najwyższe stanowiska w swoich oddziałach w Arabii Saudyjskiej.

Sporo rozgłosu przyniosło także powołanie kobiety na urząd wiceministra pracy i rozwoju społecznego. Otwarto sale kinowe, zezwolono na publiczne koncerty, powstawanie miejsc i lokali, gdzie wolno przebywać jednocześnie mężczyznom i kobietom – wbrew tradycyjnej zasadzie separacji płci w miejscach publicznych. Kobiety mogą kibicować podczas zawodów sportowych (w wydzielonych sektorach). Dopuszczenie pań do kierownicy uznano za ukoronowanie ich walki o swoje prawa. Ograniczono rolę policji religijnej, nazywanej oficjalnie Komitetem Krzewienia Cnót i Zapobiegania Złu, która reaguje w sprawach obyczajowych.

Odgórna wiosna

Książę zapowiada kolejne zmiany: społeczne, polityczne i religijne. – Powrócimy do umiarkowanego islamu, do kraju tolerancyjnego, otwartego na świat i inne religie – zapowiedział, czym oczyścił sobie jesienią ubiegłego roku polityczne przedpole. Kilkudziesięcioro saudyjskich książąt trafiło do aresztu domowego, biznesmenów, dziennikarzy, ministrów zamknięto w więzieniach, oskarżając wielu z nich o korupcję. Zatrzymano setki radykalnych duchownych, uderzono w szyitów, stanowiących kilkanaście procent ludności, a uważanych za heretyków, ścięto ich przywódcę.

W podsumowaniu roku rządów księcia portal telewizji Al-Dżazira napisał, że ambitny, impulsywny książę nie marnował czasu, bo nie miał na to... czasu. Postępuje rozwarstwienie społeczeństwa, w ciągu 10 lat na płytki rynek pracy wejdzie pokolenie wyżu demograficznego, młode pokolenie myśli już inaczej niż jego rodzice i dziadkowie. Jan Natkański, były ambasador RP w krajach arabskich, podejrzewa, że książę Muhammad przeprowadza w Arabii odgórnie „arabską wiosnę”.

– Podczas niedawnej konferencji inwestorów powiedział, że 70 proc. mieszkańców królestwa ma poniżej 30 lat i nie będzie czekać następnych 30 lat z ideami ekstreministycznymi. „My je będziemy niszczyć dziś”, powiedział książę – podkreślił Natkański.

Reklama

Wiedeń: skandaliczne zachowanie austriackich piłkarek powodem odwołania meczu z reprezentacją Watykanu

2019-06-22 21:27

ts (KAI) / Wiedeń

W Wiedniu miał się odbyć dziś mecz piłki nożnej kobiet, w którym po raz pierwszy za granicą miała zagrać reprezentacja Watykanu. Niestety, mecz nie doszedł do skutku ze względu na skandaliczne zachowanie zawodniczek austriackich, poinformowała telewizja ORF.

AnnRos/pixabay.com

Według tej informacji, na wiedeńskim stadionie miały się zmierzyć zawodniczki nowo utworzonej reprezentacji FC Watykan i wiedeńskiego klubu FC Mariahilf. Przeszkodziła w tym postawa zwolenniczek aborcji wśród zawodniczek austriackich w czasie, gdy odgrywano hymn Państwa Watykańskiego.

Obecny na stadionie nuncjusz apostolski w Austrii, Pedro Lopez Quintana, zadecydował o wycofaniu reprezentacji watykańskiej.

Towarzyski mecz, który miał zostać rozegrany wczesnym popołudniem, poprzedziła wspólna Msza św. i poświęcenie boiska. „Jednak od hymnu sprawy potoczyły się gwałtownie” - poinformowała ORF.

Podczas hymnu watykańskiego kilka zawodniczek austriackich podniosło koszulki „pokazując wymalowane na brzuchach jajniki oraz hasła wzywające do legalizacji aborcji”.

W reakcji nuncjusz apostolski wraz z towarzyszącymi mu osobami natychmiast opuścili stadion. Mimo, iż po hymnach zawodniczki zwyczajowo uścisnęły sobie ręce, nie odezwał się gwizdek rozpoczynający grę, a watykański trener wezwał swoje zawodniczki na ławkę. Publiczność natomiast poinformowano w krótkim komunikacie, że piłkarska reprezentacja kobieca z Watykanu nie wystąpi.

Przedstawicielka austriackich zawodniczek uczestniczących w akcji Luise H. powiedziała w rozmowie z ORF, że grupa zupełnie nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji ich akcji i chętnie rozegrałaby mecz.

Dziennikarzom organizatorki akcji rozdały ulotki mówiące o tym, że aktywistki nie utożsamiają się z negatywnym stanowiskiem Kościoła wobec aborcji oraz „małżeństw” osób tej samej płci.

Według ORF, tłumaczyły, że nie były świadome tego, iż „ich akcja podczas odgrywania hymnu Watykanu i w obecności nuncjusza apostolskiego jest szkodliwa dla idei sportu i może zniszczyć wielotygodniowe przygotowania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy Sącz: jezuita popełnił samobójstwo

2019-06-25 11:02

jezuici.pl/dg / Nowy Sącz (KAI)

Wczoraj po południu w Nowym Sączu o. Piotr Matejski, jezuita, odebrał sobie życie. Miał 51 lat. W 1987 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, gdzie w 2000 roku przyjął święcenia kapłańskie. Był cenionym historykiem i duszpasterzem. "Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny" - napisał w oświadczeniu prowincjał jezuitów, o. Jakub Kołacz SJ.

nowysacz.jezuici.pl

Publikujemy oświadczenie prowincjała Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego:

Drodzy Współbracia,

Współpracownicy w Misji i Przyjaciele Towarzystwa Jezusowego.

Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny.

Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na temat powodów i motywów Jego czynu. Trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez policję, a my musimy poczekać na jego rezultaty.

Ten dramat jest udziałem nas wszystkich, dlatego proszę, wspierajmy się nawzajem życzliwością i modlitwą, oddając Bogu wszystko to, co dla nas jest niezrozumiałe i co nas zasmuca. Prośmy też, aby miłosierny Pan, który zna ludzkie serca, przyjął do siebie o. Piotra.

AMDG Jakub Kołacz SJ Prowincjał

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem