Reklama

Niedziela Lubelska

Święto Matki Bożej Płaczącej

Obchody 69. rocznicy Cudu Lubelskiego przebiegały w klimacie kilku jubileuszy. W tym roku przypada 30. rocznica koronacji cudownego wizerunku Pani Płaczącej oraz 70. rocznica święceń kapłańskich abp. seniora Bolesława Pylaka, najstarszego biskupa w Europie

Niedziela lubelska 28/2018, str. I

[ TEMATY ]

obraz

Matka Boża

rocznica

obraz

koronacja

Katarzyna Artymiak

Maryjnym uroczystościom przewodniczył bp Jan Śrutwa

Arcybiskup senior Bolesław Pylak doprowadził do koronacji wizerunku Matki Bożej z lubelskiej katedry oraz znacznie się przyczynił do rozwinięcia kultu maryjnego w archidiecezji. Przypomniał o tym w okolicznościowym kazaniu bp Jan Śrutwa, senior diecezji zamojsko-lubaczowskiej, w latach 1984-92 biskup pomocniczy w Lublinie i świadek wydarzeń sprzed 30 lat.

Gość z Zamościa przewodniczył 3 lipca głównej Mszy św. jubileuszowej sprawowanej na placu przed archikatedrą.

Maryjne dni

Do tych dwóch rocznic dochodzą jeszcze dwie rocznice związane z osobą błogosławionego męczennika archidiecezji lubelskiej – bp. Władysława Gorala: 120. rocznica jego urodzin i 80. rocznica sakry biskupiej. Przypomniał o nich ks. Józef Maciąg z Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej i rektor kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela, który w tym roku poprowadził tradycyjne rekolekcje maryjne przebiegające pod hasłem nawiązującym do rocznicy koronacji „Witaj, Królowo”.

Reklama

Maryjne dni rozpoczęły się w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła; każdego dnia poruszany był inny tytuł królewski Maryi: Królowej Apostołów, Męczenników, Polski, Wyznawców i Różańca Świętego. Mówiąc o Królowej Męczenników, ks. Maciąg przypomniał postać bp. Władysława Gorala. – Pasterska miłość, której nabierał na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem i u stóp Maryi, dawała mu siłę do nadludzkiej pracy apostolskiej w parafiach i wśród robotników w kraju i na emigracji, w szkołach i na uniwersytecie, w schroniskach dla najbiedniejszych i wśród więźniów – mówił rekolekcjonista. Bp Goral poniósł powolną męczeńską śmierć w odizolowanej murowanej celi w obozie w Sachsenhausen, pozbawiony możliwości sprawowania sakramentów, a jego ostatnią Komunią św. była przyjęta na lubelskim Zamku 2 dni po aresztowaniu przez Niemców.

Mówiąc o Królowej Polski, ks. Maciąg podkreślił, iż „Najświętsza nigdy nie abdykowała i bierze w swoje ręce sprawy Polski, zwłaszcza w momentach najbardziej dramatycznych dla narodu i państwa”. Podkreślił, że Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego z 1956 r. są „ciągle aktualnym programem duchowej i moralnej przemiany narodu i państwa”. Omawiając tytuł Królowej Wyznawców, duszpasterz przypomniał osobę św. Stanisława Kostki, którego 450. rocznicę śmierci w tym roku obchodzimy. – Trwał w żarliwej wierze i miłości do Jezusa i Jego Matki, choć w jego czasach szerzyła się moda na kontestację Kościoła katolickiego – mówił. W ostatnim dniu rekolekcji kaznodzieja poruszył temat modlitwy różańcowej, przypominając wydarzenia z historii Polski i świata, kiedy w sposób cudowny Maryja interweniowała w przebieg wydarzeń i niosła ludziom pomoc w odpowiedzi na zanoszoną modlitwę różańcową.

Z miłości do Matki

We wtorkowy wieczór 3 lipca dopisali wierni, którzy szczelnie wypełnili plac przed archikatedrą. Przy dźwiękach dzwonów Wieży Trynitarskiej na plac został wniesiony obraz Płaczącej Pani. W głównej uroczystości wzięli udział wszyscy lubelscy biskupi: abp Stanisław Budzik, bp Ryszard Karpiński, bp Mieczysław Cisło, bp Józef Wróbel i bp Artur Miziński.

Krótką historię kultu ikony, na której 3 lipca 1949 r. pojawiły się krwawe łzy, przybliżył w kazaniu bp Jan Śrutwa. Przypomniał, że czczona w archikatedrze lubelskiej kopia obrazu Marki Bożej Częstochowskiej została przywieziona do Lublina 91 lat temu przez bp. Mariana L. Fulmana. Jej kult szybko zaczął się rozwijać, a szczególnie narastał po Cudzie Lubelskim. Bp Śrutwa wskazał na wielki wkład w szerzenie kultu maryjnego w naszej archidiecezji przez abp. Bolesława Pylaka. Duży wpływ na ten kult zapewne wywarł Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, którego „pilnym uczniem” był abp Pylak. – Z ducha Księdza Prymasa Jubilat przejął też szczególne nabożeństwo do Maryi Panny. Nigdy się z tym nie obnosił, ale z tym wszystkim, co czynił Prymas Tysiąclecia, on się identyfikował – mówił. – Ze wszystkich miłości, które Arcybiskup Senior w sercu nosi, to miłość do Matki Bożej jest na pierwszym miejscu – podkreślał. Ksiądz Biskup przywołał też 3 maryjne etapy przygotowań do koronacji obrazu Pani Katedralnej; były to koronacje figury Matki Bożej Kębelskiej oraz obrazu Matki Bożej Janowskiej i Matki Bożej Zwiastowania z kościoła Ojców Franciszkanów w Kazimierzu Dolnym. Koronację Matki Bożej Płaczącej, w której na Majdanku uczestniczyło ok. 300 tys. wiernych, poprzedziła wizyta Jana Pawła II w katedrze lubelskiej. Ojciec Święty pochwalił zamysł koronacji, pobłogosławił i zapewnił o swojej duchowej obecności. Czas i miejsce wybrał abp Pylak, który zasugerował, żeby udać się na Majdanek, „bo Maryja płacząca i tam wielu ludzi płakało i ginęło przed nami”. Homilię bp Śrutwa zakończył bezpośrednim pozdrowieniem abp. Bolesława Pylaka, który ze względu na wiek (97 lat) i chorobę łączył się duchowo z wiernymi ze swojego mieszkania.

Różańcowa procesja

Po uroczystej Mszy św. wyruszyła tradycyjna procesja różańcowa. Zostały odmówione tajemnice światła; rozważania przygotował ks. Józef Maciąg. Razem z proboszczem katedry ks. Adamem Lewandowskim modlitwę poprowadzili biskupi. Ze względu na remont ul. Królewskiej została zmieniona trasa procesji, która wymownie przebiegła przez ul. Bernardyńską, przy Domu Księży Emerytów, gdzie mieszka abp Pylak. Procesję zakończył Apel Jasnogórski, na koniec którego słowo modlitwy i podziękowania skierował abp Stanisław Budzik. Zawierzając abp. Pylaka i Kościół w Lublinie opiece Matki Bożej, Ksiądz Arcybiskup mówił: – Matko powołań kapłańskich, prosimy Cię, ratuj nas, tak bardzo nam tych powołań potrzeba, tak bardzo nam ich ostatnio brakuje. Przecież Twój Syn, Boży Siewca, sieje hojną ręką ziarna powołania, ale żyjemy w takich czasach, że trudno w zgiełku świata usłyszeć, trudno młodym ludziom zdobyć się na odwagę, by podjąć ryzyko i odpowiedzieć na powołanie: Pójdź za mną. Pasterz przypomniał, iż 10 lat temu to on przewodniczył uroczystościom maryjnym 3 lipca z okazji 20. rocznicy koronacji i 60. rocznicy święceń kapłańskich abp. Pylaka. Poinformował też wiernych, że 29 czerwca, dokładnie w 70. rocznicę święceń kapłańskich sprawował z abp. Bolesławem Pylakiem w jego pokoju Mszę św.

2018-07-10 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przed koronacją

Niedziela szczecińsko-kamieńska 49/2019, str. I

[ TEMATY ]

obraz

obraz

koronacja

Gryfino

Ks. Andrzej Supłat

Msza św. pod przewodnictwem Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego

14 listopada br. w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego, oraz kapłanów z maryjnych sanktuariów archidiecezji oficjalnie rozpoczęto bezpośrednie przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej znajdującego się w miejscowej świątyni

Wcześniej, bo 4 października 2019 r. ks. prob. Stanisław Helak zwrócił się do abp. A. Dzięgi z pisemną prośbą o koronację obrazu: „Po głębokiej medytacji, mając na uwadze (…) żywą wiarę, gorące nabożeństwo, wielką pobożność otaczanego obrazu, przyniesiony kult (mieszkańców Kałusza do Gryfina) i wiedziony wdzięcznością parafian za opiekę Maryi nad miastem, świadectwami otrzymanych łask oraz życzeniem szczególnego wyróżnienia dla całej archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej pokornie proszę Księdza Arcybiskupa o koronację obrazu Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gryfinie podczas parafialnego odpustu”. Powyższa prośba została przyjęta, a podczas Mszy św. z udziałem kapłanów i wiernych uroczyście ogłoszona.

Historia obrazu

Obraz powstał w 1930 r. dla kościoła pw. św. Walentego w Kałuszu (dzisiejsza Ukraina). W Księdze pamiątkowej poświęcenia obrazu z 1932 r. czytamy: „W imię Trójcy Przenajświętszej! Działo się w Kałuszu, województwie stanisławowskim dnia 3 maja w roku od Narodzenia Pańskiego 1932, kiedy głową Kościoła był papież Pius XI, prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej był prof. dr Ignacy Mościcki, rządy w archidiecezji lwowskiej sprawował abp metropolita dr Bolesław Twardowski, a proboszczem podówczas był ks. Michał Baściak tajny szambelan papieski, wojewodą stanisławowskim był Zygmunt Jagodziński, starostą powiatu Wojciech Kostołowski, włodarzem miasta rejent Kazimierz Sokol, poseł na Sejm. W dniu tym w otoczeniu kapłanów i wielkiej rzeszy Polaków z całego powiatu zebranych wyżej wzmiankowany proboszcz uroczyście poświęcił obraz do głównego ołtarza Najświętszej Maryi Panny pw. Królowej Korony Polskiej. Obraz ten zakupiony został u profesora Stanisława Batowskiego artysty-malarza we Lwowie z drobnych składek tutejszego społeczeństwa polskiego i ofiarowany kościołowi parafialnemu w Kałuszu do głównego ołtarza jako dar dziękczynny Panu Bogu za odzyskane niepodległe Państwo Polskie, jako dowód naszego niezłomnego przywiązania do wiary Ojców naszych i dowód czci Bogurodzicy i jako akt głębokiej miłości Ojczyzny. Podniosłą, a nader rzadką uroczystość własnoręcznemi podpisami upamiętniamy”.

„Hołd stanów”

Do Gryfina obraz dotarł dzięki zapobiegliwości ks. Jana Palicy, który zmuszony do opuszczenia swej dotychczasowej parafii pw. św. Walentego w Kałuszu wraz z parafianami zabrał w długą drogę w nieznane całe wyposażenie tamtejszego kościoła i 26 sierpnia 1945 r. przybył do Gryfina. Ks. Palica przejął miejscowy kościół byłego zboru. Najcenniejszym elementem kościelnego wyposażenia przywiezionym z Kałusza jest właśnie obraz nazywany „Hołdem stanów”, znajdujący się do dziś w ołtarzu głównym. Świadkowie podkreślają, że wymiary obrazu pasowały, by bez żadnych dodatkowych prac umieścić go w ołtarzu gryfińskiej świątyni. Idealne miejsce, jakby czekało na jego umieszczenie.

Koronacje na świecie

Zwyczaj koronowania wizerunków pochodzi z tradycji antycznej, którą przejęło chrześcijaństwo. W starożytności dekorowano wieńcami laurowymi portrety imperatorów i cesarzy rzymskich. W Kościele wschodnim (greckim) ta starożytna tradycja wieńczenia obrazów rozwinęła się w bogatą teologię ikony. W Kościele zachodnim (łacińskim) ten wschodni zwyczaj doskonale współgrał z tematem ikonograficznym Regina Mariae (Królowa Maryja), występującym w przedstawieniach koronacji Matki Najświętszej.

Uroczyste koronacje wizerunków Matki Bożej sięgają korzeniami VIII wieku, kiedy to zgodnie z tradycją papież Grzegorz III (731-741) po raz pierwszy ukoronował obraz Najświętszej Maryi Panny. Sto lat później papież Grzegorz IV ofiarował złote korony na obraz maryjny do kościoła św. Kaliksta w Rzymie.

Koronacje w Polsce

Pierwsza udokumentowana koronacja, jaka odbyła się na ziemiach polskich dotyczy obrazu Matki Bożej Łaskawej z kościoła Ojców Jezuitów w Warszawie położonego w sąsiedztwie katedry św. Jana. W 1651 r. nuncjusz Jean de Torres ukoronował ten obraz, jednakże uroczystość ta odbyła się jako prywatny akt nadania Matce Bożej tytułu patronki stolicy po wypędzeniu Szwedów i pomijał wymogi Kapituły Watykańskiej.

Pierwszym, zgodnie z zasadami prawa koronowanym obrazem był obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Uroczystość koronacyjna odbyła się 8 września 1717 r. Koronatorem obrazu był biskup chełmski Krzysztof Jan Szembek.

„Spotkanie Maryj”

Od 1772 r. do wybuchu I wojny światowej zostało ukoronowanych 18 obrazów Matki Bożej, a do czasów II wojny światowej już koronowanych było 62. Joachim Lelewel w eseju pt. „Wieca Królowej Polski w Sokalu” opowiada o „spotkaniu Maryj” z jej cudownych wizerunków, które miało odbyć się w Sokalu 8 września 1842 r. Gospodynią spotkania była Matka Boska Sokalska, a uczestniczkami Berdyczowska, Świętolipska, Lwowska, Ostrobramska, Częstochowska, Leżajska, Krakowska i inne [zob. Joachim Lelewel, „Wieca Królowej Polski w Sokalu”, Bruksela 1842].

Po II wojnie światowej do czasów obecnych było już ponad 100 koronacji. Większość obrazów i figur było koronowanych podczas uroczystości milenijnych w 1966 r. Koronacji dokonywał głównie kard. Stefan Wyszyński, prymas Tysiąclecia.

Archidiecezja

W archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej istnieją: figura Matki Bożej Fatimskiej ukoronowana przez papieża Jana Pawła II (Szczecin os. Słoneczne, sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej), dwa wizerunki ukoronowane papieskimi koronami – obraz Matki Bożej Zwycięskiej Królowej Polski (bazylika św. Jana Chrzciciela w Szczecinie) i figura Matki Bożej Fatimskiej (Szczecin-Załom, sanktuarium Dzieci Fatimskich), i kolejne dwa wizerunki ukoronowane koronami biskupimi – obraz Najświętszej Maryi Panny Łaskawej (Trzebiatów, sanktuarium Macierzyństwa NMP) i obraz Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju (Siekierki, sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju).

Rok 2020

Do tego czcigodnego grona dołączy Matka Boża Królowa Korony Polskiej w gryfińskim wizerunku w roku 2020. To również szczególny czas rocznic: setna Bitwy Warszawskiej (Cudu nad Wisłą 13-25 sierpnia 1920 r.). Bitwy, w której wygrała Maryja i pomogła polskiej armii powstrzymać bolszewicką ekspansję na Europę. To także setna rocznica urodzin św. Jana Pawła II, który życiem i służbą Kościołowi ukazywał, że cały należy do Maryi. Wreszcie to rok beatyfikacji prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, który wszystko postawił na Maryję.

CZYTAJ DALEJ

Irlandia Północna: aborcja aż do narodzin?

2020-02-23 16:31

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

aborcja

Irlandia Północna

źródło: vaticannews.va

1875 osób z zespołem Downa oraz ich rodziny apelują do premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona o rezygnację z prac nad wprowadzeniem w Irlandii Północnej selektywnej aborcji z powodu niepełnosprawności dziecka. Według organizacji obrońców życia poczętego: propozycje brytyjskiego rządu wykraczają daleko poza obowiązujące prawo aborcyjne w Anglii, Walii i Szkocji.

Brytyjski rząd proponuje aborcję aż do porodu w przypadku „poważnego upośledzenia, w tym niepełnosprawności umysłowej lub fizycznej, która może znacznie ograniczyć długość lub jakość życia dziecka”. Jest więc prawdopodobne, że zgodnie z proponowanym sformułowaniem, bez wyraźnego przepisu stanowiącego inaczej, aborcja będzie dostępna w praktyce aż do narodzin dziecka. Również w przypadku wykrycia takiego typu niepełnosprawności, który możliwy jest do skorygowania, jak rozszczep wargi, dodatkowy palec, czy tzw. stopa klubowa.

Obecnie w Irlandii Północnej aborcja selektywna pod kątem niepełnosprawności np. z powodu zespołu Downa jest niedozwolona, ​​a więc niezwykle rzadka. Inaczej jest w Anglii i Walii, gdzie ginie większość dzieci, u których badania prenatalne stwierdzają zespół Downa.

Jak stwierdziła Lynn Murray, rzeczniczka prasowa organizacji Don’t Screen Us Out, walczącej o życie dzieci z zespołem Downa: „Wdrożenie tych propozycji prawdopodobnie doprowadziłoby do dużego wzrostu aborcji w przypadku wad wrodzonych i zmniejszyłoby liczebność naszej i tak już bardzo małej społeczności”. I jak dodała: „Ludzie chętnie opowiadają się za równością po urodzeniu dzieci, ale nie przed. Dzieci niepełnosprawne są najbardziej narażone na utratę życia przed narodzinami wszędzie tam, gdzie badania przesiewowe i aborcja to normy postępowania. Irlandia Północna chroni ich prawa i chcemy, aby tak pozostało”.

Organizacja pozarządowa „Right to life” twierdzi, że brytyjski rząd ukrywa szczegółowe dane dotyczące aborcji w Anglii i Walii. Brakuje np. otwartego dostępu do statystyk, które dotyczą aborcji z powodu takich niepełnosprawności jak tzw. zespół kanału stępu, stopa klubowa, czy palec młotkowaty.

CZYTAJ DALEJ

Międzynarodowe warsztaty liderów Spotkań Małżeńskich w Laskach

2020-02-24 21:44

[ TEMATY ]

rodzina

małżeństwo

©Sondem/fotolia.com

W dniach 21-23 lutego odbyły się w domu rekolekcyjnym Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach międzynarodowe warsztaty poświęcone liderowaniu wspólnotom Spotkań Małżeńskich. Uczestniczyło w nich 60 osób – małżeństw i kapłanów – przedstawicieli zarządów Spotkań Małżeńskich w Polsce, na Białorusi, Litwie, Łotwie, Rosji, Ukrainie i w Wielkiej Brytanii. Obecny był także przedstawiciel prawosławnego Stowarzyszenia Spotkania Małżeńskie.

Każda wspólnota rodzi się na bazie entuzjazmu założycieli, ich rozpoznania charyzmatu, realizowania programów i budowania wspólnoty. W miarę rozwoju konieczne jest dostosowywanie organizacji i administracji do potrzeb. W dojrzałej wspólnocie te elementy tworzą wzajemnie oddziałujący na siebie system, warunkujący realizację misji wspólnoty. Jednakże z biegiem czasu naturalną skłonnością każdej wspólnoty jest wzrost realizacji programów i przerost organizacji. Może to prowadzić do biurokratyzacji wspólnoty, a z czasem, do utraty jej charyzmatu. – Takie zagrożenie przeżywa każda wspólnota tak, świecka, jak i zakonna, a także cały Kościół – zauważył w trakcie warsztatów Jerzy Grzybowski, współzałożyciel Spotkań Małżeńskich.

Warsztaty w Laskach miały na celu uwrażliwienie liderów Spotkań Małżeńskich na ten proces. Warsztaty te miały też na celu także pogłębienie świadomości liderów, że Spotkania Małżeńskie są miejscem dialogu jako drogi do zbawienia.

Budowanie relacji, z wykorzystaniem psychologii komunikacji jest sposobem realizacji przykazania miłości Boga i bliźniego w kontekście małżeństwa i rodziny. Sporo miejsca w czasie tych warsztatów poświęcono właściwemu rozumieniu duchowości Spotkań Małżeńskich. Duchowość chrześcijańska jest jedna, ale ma ona wiele „odsłon”. Nie tylko małżeństwa i narzeczeni, ale wszyscy ludzie potrzebują dialogu i zdolności do słuchania, rozumienia, dzielenia się sobą, przebaczania oraz podejmowania decyzji w miłości.

- Dialogu na takich zasadach jak je opisaliśmy, doświadczam jako daru Jezusa Miłosiernego z wizji św. Faustyny. To jeden z promieni łaski wychodzący z Jego serca. To dar Jezusa na trudne czasy. Naszą misją jest, by jak najwięcej osób uczestniczyło w prowadzonych przez nas rekolekcjach i starało się żyć dialogiem jako drogą duchową. Doświadczenie pokazało, że Spotkania Małżeńskie są miejscem pogłębienia osobowej więzi nie tylko w małżeństwie, ale także z Bogiem. Poszerzanie dialogu jako drogi do zbawienia wymaga równomiernego rozwoju wszystkich elementów tworzących system funkcjonowania Stowarzyszenia – zauważył Jerzy Grzybowski. – Dbanie o funkcjonowanie Spotkań Małżeńskich jako systemu tych czterech elementów pomogło wielu animatorom przezwyciężyć wypalenie i głębiej zobaczyć sens swojego zaangażowania – powiedziała Daina Žurilo z Łotwy, a jej mąż Uldis dodał: W liderowaniu bardzo pomaga nam fakt, że różnimy się z Dainą cechami osobowości. Ja mam zazwyczaj wizję, a Daina ją uszczegóławia. Nasi synowie mówią o nas: „Jesteście jak lokomotywa na torach. Tata z wielką prędkością pędzi do przodu, a mama utrzymuje go na torach. Jedno bez drugiego nie dacie rady”. Daina i Uldiś Żurilo są aktualnie przewodniczącymi międzynarodowego zarządu Spotkań Małżeńskich.

- W liderowaniu najważniejszy jest nasz dialog małżeński. Dopiero wtedy, gdy dialog staje się naszym stylem życia w małżeństwie i z innymi ludźmi, widzimy zamysł Boży w Spotkaniach Małżeńskich – powiedział Zinoviyj Kuzymkiv ze Lwowa, członek Zarządu międzynarodowego.

- Towarzyszę małżonkom w trudnych wydarzeniach ich życia. Ileż radości sprawia mi, gdy widzę łzy szczęścia płynące z pojednania z Bogiem i w rodzinie! Wielokrotnie czułem się urzeczony pięknem budowania więzi małżeńskiej. Ale przede wszystkim sam staram się żyć dialogiem w posłudze kapłańskiej, wobec współpracowników świeckich i duchowych – podkreślił ks. Adam Lewandowski z Ośrodka Spotkań Małżeńskich w Lublinie.

Ks. Igor Garaś z grekokatolickiego Ośrodka Spotkań Małżeńskich we Lwowie spuentował swoją funkcję duchowego doradcy Ośrodka: Dla mnie ważne jest to, że tu mogę sam uczyć się dialogu z innymi ludźmi. I dodał: "Podczas święceń kapłan otrzymuje nie tyle szacunek, czy inne przywileje, ale przede wszystkim wielkie zaufanie od Boga. Ja tego zaufania nie mogę zawieść".

Natomiast ks. Robert Jaśpiński, doradca duchowy Spotkań Małżeńskich w Łodzi, a zarazem diecezjalny duszpasterz rodzin podkreślił, że oprócz stałej obecności w życiu Ośrodka, jego zadaniem jest swego rodzaju pośredniczenie między Ośrodkiem, a instytucją Kościoła.

- To sprawa poruszania się w realiach relacji wewnątrzkościelnych jak również uwiarygodnianie Spotkań Małżeńskich – powiedział. Do wytrwałości w powołaniu do Spotkań Małżeńskich pomimo trudności i upadków zachęcał o. Maksymilian Podwika OCD z Ośrodka Spotkań Małżeńskich w Berdyczowie.

- Owocem tego warsztatu było zobaczenie w jaki sposób tworzyć wizję funkcjonowania Spotkań Małżeńskich, w jaki sposób ogarnąć „morze” różnych osób, relacji, programów – powiedziała Edyta Choczewska z Krakowa.

– Jeżeli ktoś ujawnia wprost, że czegoś nie rozumie, to znaczy, ze nie boi się, ze zostanie oceniony, odrzucony, czy potraktowany jako gorszy. Otwartość w zadawaniu pytań i otwartość w dzieleniu się swoimi doświadczeniami uważam za najcenniejszy aspekt naszej wspólnej pracy - podsumowała warsztaty Irena Grzybowska.

Uczestnicy warsztatów organizowanych przez założycieli Spotkań Małżeńskich, zazwyczaj organizują podobne warsztaty w swoich ośrodkach krajowych.

Spotkania Małżeńskie są założonym w Polsce międzynarodowym stowarzyszeniem, którego celem jest budowanie i odbudowywanie więzi małżeńskiej oraz przygotowywanie do sakramentu małżeństwa. Wszystkie formy pracy mają charakter warsztatów. Statut Spotkań Małżeńskich jest zatwierdzony przez Stolicę Apostolską. Więcej informacji na www.spotkaniamalzenskie.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję