Reklama

Lektura nieobowiązkowa

Droga Hajzera

2018-07-17 13:10

Witold Dudziński
Niedziela Ogólnopolska 29/2018, str. 54

Artur Hajzer, nazywany przez kolegów Słoniem, to najmłodszy spośród tych, którzy odnosili wielkie sukcesy w złotej erze polskiego himalaizmu. Przez starszych kolegów ceniony za upór, determinację i za to, że umiał załatwić wszystko. Wielu usłyszało o nim, gdy dokonał rzeczy, wydawało się, niemożliwej. Gdy 27 maja 1989 r. lawina zabrała sześciu Polaków, uratował się tylko Andrzej Marciniak. Wyszedł cało wyłącznie dzięki heroicznej akcji Artura Hajzera, który samotnie dotarł do uwięzionego w górze wspinacza. Po tym wypadku, a także nieodległej w czasie śmierci Jerzego Kukuczki, jego mistrza, na szesnaście lat zerwał z himalaizmem. Zajmował się biznesem, prowadząc firmę produkującą odzież górską.

Gdy Artur Hajzer po latach wrócił do wspinania, znów szybko znalazł się wśród najlepszych, tych wchodzących na ośmiotysięczniki. W 2008 r. zdobył Dhaulagiri, w 2010 r. – Nanga Parbat, a rok później – Makalu. Stworzył program Polski Himalaizm Zimowy. W jego ramach dokonano pierwszych w historii zimowych wejść na ośmiotysięczniki Gasherbrum I i Broad Peak. Sam uczestnicząc w wyprawie na Gasherbrum I, zginął w lipcu 2013 r. Odpadł od jednej ze ścian Kuluaru Japońskiego, jego ciało na zawsze pozostało pod masywem ośmiotysięcznika.

Reklama

Obszerna książka „Artur Hajzer. Droga Słonia” Bartka Dobrocha zawiera sporo informacji na temat jednego z najwybitniejszych polskich himalaistów. Można mu wybaczyć ciągłe cytowanie innej książki – autobiografii Hajzera „Atak rozpaczy”.

Św. Łukasz – patron Służby Zdrowia

Oprac. Józef Rydzewski
Edycja podlaska 41/2001

Janusz Szpyt, „Św. Łukasz”/fot. Graziako

18 października Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała Służba Zdrowia: lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki, jednym słowem wszyscy, którzy mają coś wspólnego z pomocą chorym, ponieważ patronuje im św. Łukasz.

Według Ojców Kościoła św. Łukasz urodził się w Antiochii Syryjskiej i był poganinem. Z zawodu był lekarzem. Należał do ludzi dobrze obeznanych z ówczesną literaturą i wykształconych. Świadczy o tym jego piękny język grecki, dokładność informacji i umiejętność korzystania ze źródeł. Pewien uczony żyjący w VI wieku pisze, że św. Łukasz będąc malarzem, namalował obraz Matki Bożej, który zabrała z Jerozolimy cesarzowa Eudoksja i przesłała go w darze św. Pulcherii - siostrze cesarza. Odtąd ta legenda stała się powszechna i autorstwo wielu starożytnych obrazów jest przypisywane św. Łukaszowi.

Św. Łukasz nie należał do 72. uczniów Pana Jezusa. Św. Paweł umieszcza go wśród osób nawróconych z pogaństwa. Po przyjęciu chrześcijaństwa Łukasz stał się współpracownikiem św. Pawła i towarzyszem jego misyjnych podróży. Św. Łukasz jest autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. To właśnie jemu zawdzięczamy prawie wszystkie wiadomości o: zwiastowaniu narodzin św. Jana Chrzciciela i Pana Jezusa, nawiedzeniu św. Elżbiety, narodzeniu Pana Jezusa, pokłonie pasterzy i całym dzieciństwie Jezusa. Bardzo starannie zabrał się do pisania Ewangelii. Sam to potwierdza we wstępie: "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami oraz sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś mógł przekonać się o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono" (Łk 1, 1-4). W swojej Ewangelii Łukasz przedstawił Chrystusa jako lekarza dusz i ciał ludzkich. Przekazał nam przypowieść o synu marnotrawnym, o odpuszczeniu grzechów jawnogrzesznicy i skruszonemu łotrowi na krzyżu. Bardzo pięknie Dante nazwał św. Łukasza, a mianowicie: historykiem łagodności Chrystusowej. Niemniej cennym dziełem są Dzieje Apostolskie. To właśnie z nich dowiadujmy się o tym, co działo się bezpośrednio po wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Według tradycji św. Łukasz poniósł śmierć męczeńską w Achai. Nie wiemy jednak gdzie znajduje się jego grób. Symbolem św. Łukasza i jego Ewangelii jest wół, ponieważ Autor rozpoczyna swą Ewangelię opisem ofiary Starego Testamentu. Inna interpretacja tej ikonografii mówi, że wół symbolizuje ciężką i systematyczną pracę historyka jaką wykonał św. Łukasz opisując życie Zbawiciela.

W katakumbach Kommodylli w Rzymie znajduje się fresk z VII wieku przedstawiający św. Łukasza w stroju rzymskim. W Polsce nie spotyka się kościołów ani ołtarzy św. Łukasza. Za to jego wizerunek wśród czterech Ewangelistów jest niemal wszędzie, w rzeźbie i na obrazach. Jego imię spotyka się rzadziej, choć ostatnio zaczyna być popularne. Do chwały ołtarzy zostało wyniesionych 12 świętych o imieniu Łukasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Jan Paweł II stawiał młodzieży wysoką poprzeczkę

2019-10-19 17:23

dab / Lublin (KAI)

Jan Paweł II wymagał i stawiał młodzieży wysoką poprzeczkę, tylko dlatego, że sam stawiał ją sobie jeszcze wyżej - powiedział kard. Stanisław Dziwisz. Sekretarz Papieża Polaka przewodniczył Eucharystii z okazji 25 rocznicy ukończenia budowy lubelskiego Domu Fundacji Jana Pawła II. Na co dzień w budynku mieszkają, uczą się i formują studenci oraz doktoranci, głównie z Europy Wschodniej.

Krzysztof Tadej

We wspólnej modlitwie wzięli udział także Prymas Senior i były nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, metropolita lubelski Stanisław Budzik, sekretarz KEP bp Artur Miziński, lubelski biskup pomocniczy senior bp Ryszard Karpiński, bp Józef Staniewski z Białorusi oraz o. Krzysztof Wieliczko administrator Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.

W swoim kazaniu kard. Dziwisz mówił o wpływie pontyfikatu Karola Wojtyły na dzieje świata. – Zostaliśmy uwolnieni od wielu zniewoleń i zagrożeń. Pojawiły się nowe szanse i możliwości. Jesteśmy bogatsi o doświadczenie tych kilkudziesięciu lat, w jakich wielką rolę odgrywał i nadal odgrywa Jan Paweł II – mówił były metropolita krakowski.

Hierarcha zauważył, że wśród wielu form działalności Jana Pawła II, szczególną troską otaczał młodzież. – Już od czasów krakowskich, młodzi zawsze byli w centrum jego uwagi. To doświadczenie potem zostało przeniesione na grunt Kościoła powszechnego. Już w dniu inauguracji nazwał ich swoją nadzieją. To doświadczenie jest kontynuowane przez następców, a owocem tego są Światowe Dni Młodzieży, które odmładzają i dynamizują wszystkich nas – powiedział kardynał.

Papieski sekretarz zauważył, że Święty Jan Paweł II imponował młodzieży autentycznością swojego życia i służby. - Wymagał i stawiał im wysoką poprzeczkę, tylko dlatego, że sam stawiał ją sobie jeszcze wyżej. Wybiegając myślami do przodu powołał fundację swojego imienia, bo widział, że kraje, które odzyskują niepodległość, będą potrzebować zdolnych i kompetentnych młodych chrześcijan – tłumaczył kard. Dziwisz.

Po Eucharystii, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II odbyła się uroczystość wręczenia medali Jubileuszu 100-lecia KUL p. Ewie Bednarkiewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II oraz ks. prof. Marianowi Radwanowi, twórcy programu stypendialnego. – Zasiana w naszych sercach przez Pana Boga miłość, została wzbudzona do działania przez Papieża Polaka. Fundamentem działania Fundacji Jana Pawła II jest miłość, którą on w nas zaszczepił – mówiła p. Bednarkiewicz.

Program stypendialny Fundacji Jana Pawła II jest skierowany do studentów i doktorantów z krajów byłego Związku Sowieckiego studiujących na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W obecnym roku akademickim przyznano 145 stypendiów, z czego ponad 100 studentów studiuje dziennie w Lublinie. Pochodzą oni z Ukrainy, Białorusi, Uzbekistanu, Rosji i Łotwy. Celem programu jest stworzenie w tych krajach elity intelektualnej kierującej się nauczaniem Jana Pawła II.

Lubelski Dom Fundacji powstał w latach 1992 – 1994. Aktu poświęcenia budynku dokonał abp Szczepan Wesoły, ówczesny Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji. W akademiku znajduje się kaplica, biuro dyrektora i sekretariat, aula oraz pokoje, w których mieszkają stypendyści. Od początku istnienia, Domem opiekują się księża sercanie. Obecnym dyrektorem jest ks. Jan Strzałka SCJ.

Wśród byłych stypendystów Fundacji jest 3 profesorów, 83 doktorów, 110 licencjuszy i 565 magistrów. Dwóch wychowanków Fundacji otrzymało godności biskupie i pracują obecnie na Białorusi.

Większość absolwentów KUL korzystających z pomocy Fundacji wraca do swoich krajów rodzinnych i pracuje w różnych instytucjach państwowych i kościelnych. Wykładają na uniwersytetach państwowych i katolickich, w seminariach duchownych, katechizują w szkołach. Uczą języka polskiego, są tłumaczami w różnych firmach. Pracują w ambasadach, konsulatach, poradniach rodzinnych, prowadzą kursy przedmałżeńskie, są dziennikarzami w redakcjach czasopism religijnych i świeckich. Część prowadzi własną działalność gospodarczą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem