Reklama

Nowe nagranie Barbary Karaśkiewicz

Muzyka Szymanowskiego na nowo odczytana

2018-07-17 13:10

Marcin Tadeusz Łukaszewski
Niedziela Ogólnopolska 29/2018, str. 56

W 2017 r. w wydawnictwie płytowym Divine Art ukazał się ciekawy album z wyborem dzieł fortepianowych Karola Szymanowskiego w interpretacji Barbary Karaśkiewicz, który uzyskał nominację do nagrody przemysłu fonograficznego Fryderyk 2018. Artystka związana zawodowo z częstochowskim Uniwersytetem Humanistyczno-Przyrodniczym (wcześniej Akademią) im. Jana Długosza – Instytutem Muzyki – wybrała na swoją płytę cztery cykle reprezentujące trzy okresy twórcze Szymanowskiego: najwcześniejsze „Preludia” op. 1 i „Etiudy” op. 4, wyrażające romantyczny rodowód kompozytora, inspirowane Chopinem i wczesnym Skriabinem; reprezentacyjne dla środkowego okresu „Maski” op. 34 i wieńczące dorobek Szymanowskiego dwa „Mazurki” op. 62.

Barbara Karaśkiewicz podchodzi do muzyki Szymanowskiego ze znawstwem, powagą i odpowiedzialnością, ale też kreatywnie – przekazuje ciekawe rozwiązania interpretacyjne. Jej gra jest perfekcyjna od strony technicznej, a równocześnie pełna głębi i muzykalności. Pianistka odkrywa Szymanowskiego na nowo, ukazując piękno jego muzyki i niekwestionowaną jej wartość, począwszy od wczesnych, „dziewiczych” preludiów i etiud, przez drapieżne, miejscami dowcipne, pełne uroku i zamyślenia, jak i tajemnicze, nieodgadnione „Maski”, aż po ostatnie dwa mazurki, stanowiące ukoronowanie twórczego dorobku kompozytora.

Urzeka cykl „Preludiów” op. 1. Pianistka buduje w nich nastrój wyczekiwania, smutku, nostalgii, ale jej gra jest przy tym naturalna i bezpretensjonalna. Zachwyca od pierwszych dźwięków, budując nastrój skupienia, ciszy, zawieszenia. W etiudach Barbara Karaśkiewicz daje popis swoich technicznych możliwości, lecz nimi nie epatuje, dostosowując je do wyrazu muzycznego. Stylistycznie preludia i etiudy łączy wspólny późnoromantyczny idiom, znaczony – jak wspomniano – wpływami wczesnego Skriabina i Chopina. Artystka przedstawia te utwory, dbając o ukazanie ich wewnętrznego piękna i wysokiej wartości artystycznej. Przez wiele bowiem lat pokutowało przekonanie, że wczesna twórczość Szymanowskiego jest wtórna, a jego indywidualny styl rozwinął się dopiero w drugim jej okresie. Trzeba ripostować: gdyby nie było tego pierwszego, bardzo długiego, bo trwającego ponad 15 lat, okresu twórczego – nie byłoby kolejnych. Utwory fortepianowe z tego drugiego okresu reprezentują przede wszystkim „Maski”, „Metopy” – dwa potężne tryptyki poematów fortepianowych, inspirowane mitologią grecką, Orientem, literaturą, muzyką impresjonistyczną i hiszpańską, a także cykl 12 etiud op. 33 i III Sonata. Artystka wybrała z nich najbardziej popularne, choć wcale niełatwe pod względem wykonawczym „Maski”. Rysuje w nich klimat Orientu, groteski w „Serenadzie Don Juana” czy hiszpańskiego tańca w „Błaźnie Tantrisie”. Gra błyskotliwie, ale nie epatuje szybkimi tempami, dzięki czemu można usłyszeć w jej interpretacji wiele niuansów, które w zbyt szybkich tempach mogą zginąć. W interpretacji Barbary Karaśkiewicz zwracają uwagę precyzja, cyzelowanie szczegółów, dbałość o każdy niemal detal. A przy tym pianistka wspaniale kształtuje mikroformę.

Reklama

Warto zwrócić uwagę na piękne brzmienie nagrania (zasługa Piotra Czernego) oraz ciekawy, bogaty w szczegóły komentarz Anny Stachury-Bogusławskiej z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie.

Niewątpliwie za wzorcowe nagrania dzieł Szymanowskiego bywają uważane rejestracje ich kompletu przez śp. Jerzego Godziszewskiego. Jednakże pod względem artyzmu i odczytania intencji kompozytora propozycja Barbary Karaśkiewicz w pełni mu dorównuje. Jest to album wart wielokrotnego słuchania i polecenia. Podsumowując: Szymanowski dla każdego!

Reklama

Zielona Góra: Dekrety rozdane

2019-06-18 14:10

Katarzyna Krawcewicz

Czerwiec w naszej diecezji od lat jest miesiącem zmian. Księża proboszczowie, wikariusze i neoprezbiterzy otrzymują w tym czasie dekrety. W tym roku to wydarzenie miało miejsce 18 czerwca w domu biskupim w Zielonej Górze. Biskup Tadeusz Lityński wręczył dekrety kilkudziesięciu kapłanom.

Maciej Krawcewicz

Wśród księży, którzy otrzymali dekret, jest ks. Michał Graczyk, który opuszcza naszą diecezję i udaje się do zakonu benedyktynów w Triors we Francji. - To pragnienie kiełkowało we mnie jeszcze w seminarium, ale w pełni odkryłem je już po święceniach. Rozmawiałem o tym z księdzem biskupem, z czasem zacząłem już prosić o zgodę. Rok temu odbyłem dwumiesięczną próbę, a teraz wstępuję do nowicjatu i zaczynam formację – mówi.

Cały artykuł ukaże się w papierowym wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posynodalne Międzynarodowe Forum Młodych

2019-06-19 16:41

/ Rzym (KAI)

Synod poświęcony młodym jeszcze się nie skończył. Przechodzi teraz swą fazę aktywną. Ważną więc rzeczą jest, aby pomóc młodym zanieść jego owoce do krajów oraz środowisk w których żyją. W ten sposób sekretarz Dykasterii ds. Świeckch, Rodziny i Życia odniósł się do odbywającego się pod Rzymem posynodalnego Międzynarodowego Forum Młodych.

Magdalena Pijewska/Niedziela

Wydarzenie to przebiega pod hasłem: „Młodzi w działaniu w synodalnym Kościele”. Bierze w nim udział prawie 250 młodych osób ze 109 krajów świata. O. Alexandre Awi Mello podkreślił, że spotkanie to pokazuje młodych naprawdę szczęśliwych, gdyż zdają sobie sprawę, że Kościół wziął na serio zadanie nie tylko słuchania ich, ale także towarzyszenia im i pomagania, by stawali się liderami w swych środowiskach. Od nich zależy, na ile przesłanie synodalne zaniosą w świat. Zdają sobie sprawę, że otwiera się przed nimi możliwość bycia jeszcze bardziej wiodącymi członkami Kościoła.

W Forum Młodych bierze także udział Aleksandra Małochleb z diecezji tarnowskiej. "Z rzeczy, które najbardziej mnie poruszyły, a Forum dopiero się rozpoczęło to to, że my młodzi nie zostaliśmy zaproszeni, aby napisać jakiś nowy dokument, ale byśmy obudzili Kościół. To, co podkreśla Papież Franciszek, że jesteśmy Bożym teraz. Dzisiaj na Forum jeden z księży powiedział, że my młodzi nie jesteśmy częścią Kościoła, ale jesteśmy Kościołem, tylko chyba nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę i sami siebie traktujemy tak, że nasze miejsce jest gdzieś z tyłu, pod filarem. Tak naprawdę jednak winniśmy być w środku i podejmować decyzje, które przecież nas też dotyczą. Przyjechaliśmy tutaj z bardzo otwartymi głowami. W pracy, w duszpasterstwie, w tym, co robimy, przynajmniej ja, napotkałam już tak wiele ślepych uliczek, że szukam rozwiązań. Okazuje się, że osoby z innych krajów, choć nie tylko, bo u nas w Polsce też, przebiły już głową ten mur, który ja dopiero próbuję. Szukam ludzi, staram się bardzo dużo rozmawiać, aby znaleźć rozwiązania, które wiem, że są. Jeżeli bowiem Bóg dopuszcza takie sytuacje to znaczy, że jest także rozwiązanie, które On chce, abyśmy znaleźli” - powiedziała Aleksandra Małochleb w rozmowie z Radiem Watykańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem