Reklama

Niedziela Sandomierska

Umocnieni wspólnym spotkaniem

Niedziela sandomierska 30/2018, str. 1

[ TEMATY ]

rekolekcje

Ruch Światło‑Życie

Ks. Adam Stachowicz/Niedziela

Dzień Wspólnoty oazowiczów

Dzień Wspólnoty oazowiczów

Rekolekcje wakacyjne Ruchu Światło-Życie, które rozpoczęły się 2 lipca, oparte są na piętnastu tajemnicach różańcowych. W trzynastym dniu, z racji wspomnienia Zesłania Ducha Świętego, odbyło się wspólne spotkanie wszystkich oazowiczów w ramach Dnia Wspólnoty. Jest to powszechny zjazd wszystkich uczestników rekolekcji z danego terenu. Wszystkie oazy spotykają się, aby stworzyć jedną wspólnotę, by śpiewem, tańcem oraz świadectwami wielbić Boga.

Do sanktuarium Matki Bożej Królowej Bieszczad w Jasieniu k. Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach 15 lipca przyjechali oazowicze z sześciu wspólnot młodzieżowych i rodziny z Domowego Kościoła. Łącznie przybyło blisko 300 osób – uczestników oraz diakonii wychowawczej. Tegoroczne rekolekcje upływają pod hasłem „Młodzi w Kościele”.

Reklama

Po zawiązaniu wspólnoty nastąpiły prezentacje poszczególnych grup. Każda wspólnota przedstawiała swoją piosenkę proponowaną przez uczestników turnusu, znak oazy, czyli proporzec, i krótką prezentację na wesoło. Podczas Godziny Świadectwa przedstawiciele wszystkich turnusów dzielili się doświadczeniem działania Boga w swoim życiu. Punktem centralnym spotkania była Eucharystia, której przewodniczył bp Edward Frankowski. W homilii, nawiązując do jubileuszu 200-lecia powstania diecezji sandomierskiej oraz 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, Ksiądz Biskup wskazywał potrzebę formowania młodych w świadomości zakorzenienia w bogatej historii narodu kształtowanej na wartościach chrześcijańskich.

– Nasza Ojczyzna zawsze była, a dzięki waszej postawie będzie nadal opierała się na wartościach chrześcijańskich. Entuzjazm waszych młodych serc udziela się i mnie samemu, ale również wlewa nadzieję, że będziecie dobrymi kontynuatorami spuścizny naszych ojców. O waszym patriotyzmie świadczy również jeden ze znaków, który przynieśliście ze sobą. Widzicie tu proporzec, na którym widnieją kontury Polski na tle biało-czerwonej flagi, a w nie wpisane są ważne dla naszej Ojczyzny i diecezji daty. Wy także jesteście kontynuatorami pięknej historii naszej diecezji, poprzez wasze działania ewangelizacyjne i piękne życie. Tworzycie nowe rozdziały dziejów Kościoła sandomierskiego – wskazywał bp Frankowski.

Po Eucharystii i wspólnej agapie był czas na możliwość złożenia deklaracji przystąpienia do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i złożenia obietnicy abstynenckiej podczas Nabożeństwa Odpowiedzialności i Misji. Na poszczególnych turnusach animatorzy wyjaśniali, na czym polega to dzieło. Zlot dla większości turnusów zakończył się wyjazdem nad zalew i tamę w Solinie.

Dzień Wspólnoty jest nie tylko okazją do spotkania osób z innych oaz, ale wielkim wspólnym wołaniem o to, aby Bóg utrwalił w nas owoce przeżytych rekolekcji. Każdy turnus i stopień ma swoją tematykę i specyfikę. Tworzą ją uczestnicy, animatorzy i moderatorzy, ale również obliguje program poszczególnych stopni: Oazy Dzieci Bożych, Oazy Nowej Drogi czy Oazy Nowego Życia.

2018-07-25 11:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po co mi rekolekcje?

Nie ma wątpliwości, że najlepszym rekolekcjonistą był sam Jezus Chrystus. Ale też i on sam potrzebował 40 dni pustyni.

Wielki Post, który rozpoczyna Środa Popielcowa, to najlepszy czas na rekolekcje – tak twierdzą kaznodzieje, głoszący Słowo Boże. Adresaci miewają wątpliwości: po co mi rekolekcje? Przecież jak zwykle: chodzę do kościoła w niedzielę, modlę się, grzechów ciężkich nie popełniam. Albo – jak zwykle – nie chodzę, bo nie potrzebuję. Raz na święta przyjdę, wystarczy. Kiedy w ogłoszeniach parafialnych pojawia się termin „rekolekcje”, niejeden (który przecież nie kradnie i nie zabija) zastanawia się: Czyżby to do mnie?

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Polskie wydanie szwajcarskiego podręcznika do starej ministrantury

2021-09-22 09:44

[ TEMATY ]

podręcznik

liturgia trydencka

ministrantura

tłumaczenie

Dawid Makowski

Ostatnimi czasy na łamach polskiego rynku wydawniczego ukazało się polskie tłumaczenie podręcznika do ministrantury, autorstwa ks. Martina Ramma FSSP, które zawiera wskazania i ogólne zasady funkcji ministranckich w starym obrządku rzymskim, zwanym umownie ,,liturgią trydencką”.

Tłumaczenia dzieła dokonał Dawid Makowski, ministrant z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, który od ponad roku prowadzi ogólnopolski projekt o tematyce liturgicznej ,,Z pasji do liturgii”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję