Reklama

Czyńcie tę ziemię piękniejszą

2018-07-25 11:42

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 30/2018, str. 6-7

Ks. Adam Stachowicz/Niedziela
Spotkanie grup modlitewnych z diecezji w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu

W świętowanie jubileuszu 200-lecia diecezji sandomierskiej wpisać można również spotkanie członków grup apostolskich i modlitewnych. Do Sandomierza 14 lipca przybyli wierni świeccy niemalże z każdej parafii. Spotkanie stało się okazją do podkreślenia roli grup, wspólnot i stowarzyszeń, które poprzez swoje charyzmaty wypełniają funkcje apostolskie i zadania ewangelizacyjne.

Widać bogactwo Kościoła

W życiu Kościoła diecezjalnego oraz w życiu lokalnych wspólnot parafialnych ważną rolę odgrywają grupy, ruchy i stowarzyszenia katolickie. Zadaniem ich jest, oprócz własnej formacji i różnorodnej modlitwy, szeroko pojęta misja ewangelizacyjna Kościoła. Dlatego w ramach obchodzonego jubileuszu diecezji nie mogło zabraknąć spotkania członków różnych wspólnot. – Na wspólne spotkanie jubileuszowe do kościoła pw. św. Michała Archanioła w Sandomierzu przybyli członkowie Kół Żywego Różańca wraz ze swoimi zelatorami, grupy modlitewne św. Ojca Pio, wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym i Drogi Neokatechumenalnej, wspólnoty i ruchy intronizacyjne oraz pozostałe grupy apostolskie. Spotkanie rozpoczęła

Msza św., której przewodniczył bp Stanisław Jamrozek, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchów Intronizacyjnych. Mszę św. koncelebrowali bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Edward Frankowski oraz liczni kapłani, którzy posługują jako duszpasterze grup modlitewnych.

Reklama

Pasterskie wsparcie

Bp Krzysztof Nitkiewicz podkreślił na początku Mszy św., że jubileuszowe spotkanie grup modlitewnych i apostolskich przypomina o konieczności głębokiego życia religijnego. Polega ono na dążeniu do zjednoczenia z Chrystusem przez modlitwę i osobiste nawrócenie. Konieczna jest jednocześnie wierność nauce Kościoła i posłuszeństwo jego prawowitym pasterzom. Biskup Ordynariusz przypomniał w tym kontekście słowa św. Augustyna, że nie można mieć Boga za Ojca, jeśli się nie uznaje Kościoła jako swojej matki.

Podczas homilii bp Stanisław Jamrozek przypomniał o roli i znaczeniu grup w posłudze ewangelizacyjnej, podkreślając jednocześnie znaczenie wierności nauce Kościoła i pasterzom. – Bóg posyła nas, byśmy byli solą ziemi i światłem dla świata. Każdy z nas jest wezwany i powołany do tego, by czynić tę ziemię piękniejszą, aby nieść światło Chrystusa i nim zapalać ludzkie serca. By czynić to skutecznie, musimy otwierać się na to, co Chrystus Pan do nas mówi. Wtedy napełnimy się Jego światłem i mocą, by móc iść i mówić o Nim drugiemu człowiekowi. Każda wspólnota, która żyje i działa w Kościele, otrzymuje konkretną misję, którą ma realizować i wypełniać. Prawdziwa wspólnota to taka, która słucha tego, co mówi Bóg przez swój Kościół i ma świadomość, że Kościół tę wspólnotę posyła. Nie idziemy więc do innych we własnym imieniu, nie głosimy samych siebie, ale głosimy Chrystusa, który nas posyła przez Kościół – mówił bp Stanisław Jamrozek.

Ubogacajcie Kościół swoimi charyzmatami

Ksiądz Biskup zwrócił również uwagę słuchaczy na fakt, że każdy z nas posiada rozliczne charyzmaty, którymi może służyć Kościołowi. Ich różnorodność i bogactwo nie może służyć tylko miejscowej wspólnocie, ale całemu Kościołowi, a w naszych warunkach Kościołowi diecezjalnemu. – Każda grupa, wspólnota czy stowarzyszenie ma swoją drogę, którą idzie ku Chrystusowi i ku drugiemu człowiekowi. Jest to piękne bogactwo wielkiej wspólnoty Kościoła. Realizując na co dzień wasze chryzmaty, ubogacacie Kościół. Trzymajcie się więc mocno tych dróg Pańskich i Słowa życia, bo tylko wtedy będziecie napełnieni mocą Bożą, która pozwoli, aby dobrze apostołować, czuć się posłanym i nieść Ewangelię z przekonaniem. Dzielcie się waszymi charyzmatami z innymi, gdyż każdy dar, który otrzymujemy od Boga, jest równocześnie darem dla drugich. Obdarowując innych, stajecie się wielkim zaczynem dobra i światłem Chrystusa w świecie – podkreślał Kaznodzieja.

Bogactwo charyzmatu

Po Mszy św. grupa neokatechumenalna poprowadziła katechezę, a następnie każda ze wspólnot zaprezentowała swój charyzmat, drogę formacji oraz pola działalności. – Naszym chryzmatem jest modlitwa uwielbienia, dziękczynienia, przeproszenia i wynagrodzenia za grzechy wyrządzone Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Na terenie diecezji działa 60 wspólnot przy poszczególnych parafiach. Każda grupa podejmuje w konkretnym dniu w tygodniu i prowadzi godzinną adorację przed Najświętszym Sakramentem – mówiła Ewa Rokoszewska, animatorka diecezjalna wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.

– Dla mnie grupa Odnowy w Duchu Świętym, do której należę, jest jak druga rodzina. Odczuwam w niej działanie Pana Boga, daje mi ona wielką siłę i wsparcie oraz jest miejscem, gdzie mogę dzielić się Ewangelią z innymi – podkreślała pani Paulina ze Staszowa.

Spotkanie zakończyło się wspólną agapą.

Tagi:
jubileusz diecezja

Reklama

Bp Adam Odzimek przechodzi na emeryturę

2019-10-07 12:35

BP KEP / Warszawa (KAI)

Ojciec Święty Franciszek przyjął rezygnację bp. Adama Odzimka z pełnienia posługi biskupa pomocniczego diecezji radomskiej. Bp Odzimek osiągnął wiek emerytalny i przechodzi na emeryturę. O decyzji Papieża poinformował dziś w południe, w dniu 75. urodzin bp. Odzimka, nuncjusz apostolski w Polsce.

KEP

Dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji radomskiej Adam Odzimek jest biblistą i wykładowcą Nowego Testamentu. Był pierwszym biskupem wyświęconym w Radomiu. W Konferencji Episkopatu Polski pełnił m.in. funkcję przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Trzeźwości w latach 1990-1998. 7 października 2019 r. ukończył 75 lat, tym samym osiągnął wiek emerytalny. Decyzją Ojca Świętego Franciszka, który dziś przyjął jego rezygnację, przechodzi na emeryturę.

Bp Adam Odzimek urodził się 7 października 1944 r. w Radomiu. Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Syrokomli w Radomiu wstąpił w 1962 r. do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Czas jego formacji seminaryjnej został przerwany wezwaniem na dwuletni pobyt w wojsku w jednostkach w Gubinie i Opolu. Święcenia kapłańskie przyjął w sandomierskiej katedrze z rąk sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego 31 maja 1969 r. Posługiwał w parafiach: Bardzice, Szewna, Białaczów i w parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Skarżysku-Kamiennej. W roku 1972 został skierowany na Katolicki Uniwersytet Lubelski w celu podjęcia studiów specjalistycznych. Ukończył je w 1976 r. uzyskując magisterium i licencjat z teologii biblijnej. W 1978 r. obronił pracę doktorską. Zaraz potem otrzymał nominację na wykładowcę Nowego Testamentu w sandomierskim seminarium duchownym. Licencjat z nauk biblijnych uzyskał na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, gdzie studiował w latach 1980-1984. Jan Paweł II mianował go 25 kwietnia 1985 r. biskupem tytularnym Tadamata i biskupem pomocniczym diecezji sandomiersko-radomskiej. Sakrę biskupią otrzymał 12 maja 1985 r. z rąk kard. Józefa Glempa. Były to pierwsze święcenia biskupie w Radomiu. Jest dziekanem Kapituły Katedralnej św. Kazimierza w Radomiu. W latach 1990-1998 pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Trzeźwości. Decyzją papieską z 25 marca 1992 r. został mianowany biskupem pomocniczym nowej diecezji radomskiej. Zawołaniem pasterskim bp. Adama Odzimka są słowa: „Ne deficiant fides caritasque” – „Aby wiara i miłość były mocne”. W maju tego roku, wraz z biskupem radomskim Henrykiem Tomasikiem świętował złoty jubileusz kapłaństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gwatemala: beatyfikacja brata szkolnego Jakuba A. Millera – męczennika

2019-12-06 19:13

kg (KAI) / Huehuetenango

W sobotę 7 grudnia w mieście Huehuetenango w zachodniej Gwatemali biskup diecezji David w Panamie kard. José Luis Lacunza Maestrojuán ogłosi błogosławionym brata Jakuba Alfreda Millera, który poniósł tam śmierć męczeńską w wieku 37 lat. Był on amerykańskim bratem szkolnym, który ponad 10 lat swego życia zakonnego spędził w Ameryce Środkowej, głównie w Nikaragui, potem w Gwatemali i tam zginął z rąk niewykrytych do dzisiaj sprawców.


Brat Santiago czyli Jakub Alfred Miller

Oto krótki życiorys nowego błogosławionego.

Jakub (James) Alfred Miller urodził się 21 września 1944 w miasteczku Stevens Point w amerykańskim stanie Wisconsin. Był wcześniakiem i zaraz po urodzeniu ważył zaledwie nieco ponad 1,8 kg, później jednak szybko się rozwijał i jako dorosły mierzył prawie 2 metry i ważył 100 kg. W dzieciństwie i wczesnej młodości był bardzo porywczy, a nawet niesforny i rubaszny, co nieraz budziło lęk w jego otoczeniu.

Wielki wpływ na zmianę jego zachowania i na całe późniejsze jego życie wywarła nauka w szkole średniej, prowadzonej przez braci szkolnych w mieście Winona w sąsiednim stanie Minnesota. W 1959, mając 15 lat, rozpoczął juniorat w tym zgromadzeniu zakonnym, w 3 lata potem został postulantem, a następnie nowicjuszem. Przyjął wówczas imiona zakonne Leo William, później jednak powrócił do swych imion chrzestnych i tylko ich używał.

Jeszcze przed złożeniem ślubów wieczystych w sierpniu 1969 zaczął pracować jako nauczyciel języków angielskiego i hiszpańskiego i jako katecheta w szkole średniej Cretin w St. Paul – stolicy Minnesoty; uprawiał też amerykański futbol i trenował drużynę szkolną.

Po ślubach władze zgromadzenia wysłały go do pracy w mieście Bluefields w południowo-wschodniej Nikaragui, skąd w 1974 przeniesiono go do Puerto Cabezas na północny wschód kraju. Pracował tam nie tylko jako nauczyciel, ale również przy rozbudowie miejscowego kompleksu przemysłowo-kościelnego, a szkoła na jego terenie pod jego kierunkiem rozrosła się z 300 do 800 uczniów. Aby bardziej zbliżyć się do miejscowej ludności, zaczął używać hiszpańskiej wersji swego imienia – Santiago (Jakub) i pod nim był powszechnie znany.

Tę pomyślnie rozwijającą się działalność przerwało w lipcu 1979 polecenie władz zakonnych, aby opuścił Nikaraguę, gdy zwyciężyło tam lewicowe ugrupowanie sandinistów. Brat Santiago pozostawał bowiem w dobrych i bliskich kontaktach z dotychczasowym dyktatorem Anastasio Somozą, widząc w tym szanse na wypełnienie przez rząd zobowiązań co do rozbudowy szkolnictwa w tym regionie, złożonych jego poprzednikowi i współbratu zakonnemu Francisowi Carrowi. Ale niektórzy miejscowi mieszkańcy uważali te więzi za zbyt bliskie i to zaniepokoiło przełożonych zakonnika, tym bardziej że nowe władze umieściły jego nazwisko na liście tych, których należy „sprzątnąć”.

Brat Santiago wrócił więc bardzo niechętnie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znów zaczął uczyć w swej pierwszej szkole w St. Paul, nie przestając jednak marzyć o powrocie do Ameryki Środkowej. Robił tak wiele dla tej placówki, że uczniowie nazwali go „Bratem Złotą Rączką”.

W styczniu 1981 znów znalazł się w Ameryce Środkowej, tym razem w Gwatemali – w Huehuetenango na zachodzie kraju i tam od pierwszej chwili zaangażował się jako nauczyciel zawodu w poprawę położenia ludności tubylczej, uciskanej przez panujący w tym kraju reżym. Działania te z jednej strony zyskały mu wielką sympatię miejscowych mieszkańców, z drugiej ściągnęły nań nie mniejszą wrogość rządzących wojskowych i bardzo szybko zaczął otrzymywać ostrzeżenia i pogróżki, których jednak nie uląkł się i nadal prowadził swą działalność na rzecz najuboższych.

Już w rok później – wieczorem 13 lutego 1983 do prowadzonej przez braci szkolnych Szkoły Indiańskiej im. De La Salle wdarło się trzech zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn, oddając serię strzałów do brata Millera, zajętego pracami budowlanymi. Zakonnik zginął na miejscu, zabójcy natomiast od razu odjechali, a wszelki ślad po nich zaginął. Do dziś pozostali niewykryci i nieukarani.

Amerykańska diecezja La Crosse, na której terenie urodził się przyszły błogosławiony, ustanowiła nagrodę jego imienia za działalność na rzecz sprawiedliwości społecznej, a po jego śmierci powstała także fundacja, również nosząca jego imię, w celu kontynuowania jego dzieła na rzecz biednych i uciskanych. Brat Santiago nazywany jest „męczennikiem edukacji”.

Jego proces beatyfikacyjny toczył się w Huehuetenango w latach 2009-10, a w Watykanie zakończył się podpisaniem przez Franciszka dekretu o męczeństwie 7 listopada 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem