Reklama

Diecezjalne Dni Młodzieży w Hartowcu

Biały kamień dla zwycięzców

2018-08-01 10:33

Marianna Mucha
Edycja toruńska 31/2018, str. I

Łukasz Włodarski
Młodzież otrzymuje biały kamyk, symbol zwycięstwa

Moi drodzy, nigdy nie uciekajcie przed spowiedzią. Zawsze tam szukajcie Dobrego i Miłosiernego Boga – te słowa bp. Wiesława Śmigla to dobre podsumowanie Diecezjalnych Dni Młodzieży, które w dniach 19-22 lipca po raz piąty odbyły się w Hartowcu

Stali bywalcy Dni Młodzieży wiedzą, czego się spodziewać podczas dorocznego lipcowego weekendu – koncertów, Mszy św. na świeżym powietrzu, tańców lednickich, nabożeństw, konferencji. Nie inaczej było w tym roku. Jednak mimo punktów wspólnych program za każdym razem jest nieco inny, bo co roku rozważany jest inny temat. W tym roku była to spowiedź, czyli sakrament pokuty i pojednania, wraz z nawiązującym do niej, choć brzmiącym nieco enigmatycznie hasłem: „Zwycięzcy dam biały kamień” (Ap 2,17).

Bilet do nieba

Dobrze wytłumaczył te słowa bp Wiesław Śmigiel, odwiedzając młodzież w Hartowcu. Biały kamyk to nagroda zwycięzcy w zawodach, ale i znak wyroku uniewinniającego w sądzie, a także bilet wstępu na ucztę królewską. Zwycięzcą jest bowiem każdy, kto podnosi się z upadku i idzie wyznać swoje grzechy w sakramencie pokuty i pojednania. Czyniąc to, przez łaskę zostaje uniewinniony i dostaje bilet wstępu na ucztę królewską – do stołu eucharystycznego, a w perspektywie wieczności – na wieczną ucztę w królestwie niebieskim.

Młodzi ludzie zgromadzeni w Hartowcu otrzymali od kapłanów biały kamyk w zamian za pozostawiony pod krzyżem Jezusa kamień symbolizujący grzechy i słabości. W ciągu tego weekendu wiele osób przystąpiło do sakramentu pokuty i pojednania, do którego wprowadzało nabożeństwo pokutne i katechezy wygłoszone przez duszpasterzy młodzieży z całej diecezji.

Reklama

Radość

Choć temat spowiedzi kojarzy się raczej poważnie, nie zabrakło momentów radości. Zadbały o to m.in. siostry zakonne – s. Krzysztofa, pasterka i instrutorka tańców lednickich, oraz siostry ze Wspólnoty Błogosławieństw, które zaraziły młodzież pasją do tańców wywodzących się z tradycji Izraela. Wieczorami odbyły się koncerty muzyki chrześcijańskiej. W tym roku było naprawdę różnorodnie – wystąpił znany zespół uwielbieniowy Exodus 15, rapujący kapłan ks. Jakub Bartczak oraz zespół reggae/ska Som Gorsi. Dla fanów mocniejszych brzmień gratką było świadectwo Tomasza Budzyńskiego, wokalisty zespołu Armia. Dużo spontaniczności do tegorocznych DDM-ów wniósł nowy diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Dawid Wasilewski.

Świadkowie

W niedzielę odbyło się nabożeństwo soli i światła, posyłające uczestników, aby po DDM-ach w swoich środowiskach stali się świadkami Jezusa Chrystusa – solą ziemi i światłością świata. Każdy otrzymał woreczek z solą, zapaloną świeczkę, a także szczyptę soli na język, by przez to zapamiętać, aby nigdy nie zatracić smaku życia Ewangelią.

Po spotkaniu, w wygłaszanych i przesłanych do organizatorów świadectwach, wielu młodych zwracało uwagę na to, że z Hartowca będą wracali z odzyskanym entuzjazmem wiary, na nowo dostrzegli bowiem działanie Boga. Opowiadali o tym, jak wspólnoty, do których należą, ale i kilkudniowa hartowiecka wspólnota działa w ich życiu i prowadzi ich do Boga, czy… o zdawałoby się przypadkowych spotkaniach w kolejce do toi toia, które stały się okazją do przekazania komuś miłości Jezusa.

Warto powtórzyć na zakończenie słowa z homilii ks. Sławomira Skonieczki, proboszcza parafii w Hartowcu, jednego z głównych organizatorów DDM. Wskazał on młodzieży dwie sprawy, które zaleca uczynić, by nie stracić owoców pobytu w Hartowcu – poszukać stałego spowiednika lub kierownika duchowego i wspólnoty, do której można należeć i w niej wzrastać.

Dzięki temu łatwiej będzie spełnić prośbę bp. Wiesława z sobotniego kazania: – Moi drodzy młodzi przyjaciele! Bardzo was proszę, byście w swoich środowiskach byli świadkami Jezusa Chrystusa.

Serdecznie dziękujemy wszystkim – organizatorom, wolontariuszom, dobrodziejom, gospodarzom w Hartowcu i okolicach, siostrom zakonnym, kapłanom, a także uczestnikom – za zaangażowanie, wspaniałą atmosferę i piękny czas Diecezjalnych Dni Młodzieży. Do zobaczenia za rok w Hartowcu!

Tagi:
dni młodych

Reklama

Moszczenickie spotkanie młodych

2019-06-25 14:10

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 26/2019, str. 1

Maleo Reggae Rockers i Deus Meus – to zespoły, które zagrały podczas tegorocznych Chrześcijańskich Dni Młodych, które w dniach 19-20 czerwca odbyły się w Moszczenicy. Była też modlitwa, piłkarski i siatkarski turniej, wspólna zabawa przy ognisku oraz plenerowe kino. Organizatorami spotkania były parafia pw. Podwyższenia Świętego Krzyża w Moszczenicy oraz miejscowe Ośrodek Kultury i Sportu oraz Urząd Gminy

Ks. Paweł Kłys
W Moszczenicy nie zabrakło także harcerzy

Podczas wieczoru uwielbienia wraz z młodzieżą modlił się także metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, który podczas adoracji Najświętszego Sakramentu wygłosił do zgromadzonych konferencję opartą o fragment biblijny opowiadający o spotkaniu Abrahama z aniołami, a następnie z samym Bogiem.

– Namiot Abrahama, do którego zaprasza trzech nieznajomych wędrowców, to jest pierwsze tabernakulum, do którego zechciał przyjść Bóg. To spotkanie Boga z Abrahamem, jakby wprost przypomina nam wydarzenia z Ewangelii, kiedy Jezus chodzi od domu, do domu. Jezus kochał chodzić do ludzi, do ich domów. Pewnie dlatego – mówią nam Dzieje Apostolskie – że Apostołowie łamali chleb po domach – zbierali się w domach rodzinnych. Ponieważ celebrowano Eucharystię tylko raz w tygodniu, to chrześcijanie zabierali Komunię św. do swoich domów i w ciągu tygodnia przyjmowali Komunię św. w domach, a gdy wybierali się w drogę – to zabierali ją ze sobą! – mówił łódzki pasterz. Arcybiskup zwrócił uwagę na to, że to właśnie po to w Boże Ciało wychodzimy na ulice, by sobie uświadomić, że Pan Jezus nie jest zachwycony ciągłym przebywaniem w świątyni. – Chodzi o to, by przyjąć Pana do naszego domu – zaznaczył.

Tegoroczne Dni Młodych w Moszczenicy zakończył Apel Jasnogórski, błogosławieństwo arcybiskupa łódzkiego oraz występ zespołu muzycznego Jordan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jedziemy!

2019-09-16 22:34

Agnieszka Bugała

Krzysztof Wowk/Wowk Digital

Wielu osobom, nawet zaangażowanym w życie Kościoła, katolickie tygodniki wciąż kojarzą się z nudnym i trudnym przepowiadaniem, nawracaniem na siłę, wytykaniem życiowych błędów i szczegółowym relacjonowaniem długich, kościelnych uroczystości. W dodatku bez polotu i inwencji, w starym, nie zawsze dobrym graficznie, stylu.

Czy tak jest? Tak, tak niestety też bywa. Czy tak jest u nas? Staramy się, by było inaczej.

W tym roku Niedziela kończy 93 lata. Słuszny to wiek, zasługuje na pochwałę – że przetrwała niejedno i widziała niejedno i wiele mogłaby opowiedzieć młodszym, gładszym na licu koleżankom z prasowej półki. I choć – z racji wieku – kojarzona raczej z powłóczystą suknią mocno wciętą w talii i z kapeluszem ocieniającym pomarszczone czoło z innej epoki (i kapelusz i czoło) to jednak, Drogi Czytelniku, pomyliłbyś się bardzo, gdybyś uległ tej powierzchownej refleksji! Niedziela ma swój wiek, to prawda, ale silnik nowoczesnego motoru, w cztery sekundy rozpędza się do setki i jedzie  tam, gdzie czeka na nią wydarzenie, opowieść, ale przede wszystkim człowiek!

W niedzielę Środków Masowego Przekazu wrocławska redakcja Niedzieli kłania się nisko wszystkim Czytelnikom. Dziękujemy za ogromną życzliwość, serdeczność i gościnność w czasie spotkań w parafiach. Kapłanom, Księżom Proboszczom dziękujemy za pomoc w docieraniu do Czytelników. Jesteście wszyscy częścią ogromnej rodziny Niedzieli - zacnej pani lat 93 z sercem i duszą młodej dziewczyny pędzącej nowoczesnym motorem. Dokąd? Tam, gdzie człowiek, tam, gdzie Bóg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów Wlkp.: obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę

2019-09-17 21:28

wm / Gorzów Wlkp. (KAI)

Mszą św. na cmentarzu komunalnym przy Pomniku Ofiar Stalinizmu w Gorzowie Wielkopolskim zainaugurowano obchody 80. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę oraz Dnia Sybiraka. Eucharystii przewodniczył bp senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Paweł Socha, obecny był także kapelan Sybiraków ks. Henryk Jacuński.

Marian Sztajner/Niedziela

W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy miasta, uczniowie, delegacje stowarzyszeń i poczty sztandarowe. Wszyscy - Spotkaliśmy się, by wspólnie wyrazić szacunek i pamięć wobec Sybiraków – mówili zgromadzeni kresowianie.

Bp Socha w homilii przypomniał rys historyczny napaści Związku Radzieckiego na Polskę, kiedy to Armia Czerwona łamiąc pakt o nieagresji zawarty między Polską a Rosją Sowiecką w 1932 r. wkroczyła na tereny Rzeczypospolitej. Przypomniał o włączeniu ziem polskich do Związku Radzieckiego z ich mieszkańcami. Potem mówił o masowych wywózkach Polaków na nieludzka ziemię i o zamordowanych oficerach i urzędnikach na Wschodzie. – Tak się składa, że dziś Kościół obchodzi wspomnienie Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, abp. Warszawy, który napisał do cara bardzo wymowny list o prawie Polaków do wolności i za to został wywieziony na Syberię – wspomniał kapłan.

- Modlimy się za tych wszystkich, którzy w okrutnych warunkach byli wyrzucani z domów a potem w zimnie, mrozie, wywiezieni do niewolniczej pracy – mówił bp Socha, następnie zadając pytanie: co dzisiaj jest najważniejsze? Miłość czy nienawiść? Prawda czy kłamstwo? Kontynuował - że w obliczu tamtych wydarzeń te pytania są bardzo ważne i ciągle powracają.

Hierarcha wiele miejsca poświęcił znaczeniu miłości. - Człowiek jest odmienny od innych stworzeń, żyje dzięki miłości, dobroci, tkliwości i współczucia. Odrzucenie tych wartości, to przekreślenie swej natury i swego człowieczeństwa. Człowiek, który wykreślił miłość, dobroć oraz prawdę ze swego życia, jest karłem samego siebie. Po prostu się odczłowiecza. W miłości człowiek odnajduje swoją wielkość, godność i wartość człowieczeństwa – podkreślał bp Socha.

Z okazji 30. rocznicy reaktywowania działalności Związku Sybiraków w Gorzowie – prezydent Wójcicki w liście skierowanym do działaczy związku podziękował za pielęgnowanie pamięci o latach cierpień na „nieludzkiej ziemi”.

- To właśnie oni, swoją postawą życiową i pracą, włożoną w tworzenie godnego życia na Ziemi Lubuskiej po powrocie z Syberii, każdego dnia udowadniają swoją miłość i przywiązanie do Ojczyzny -  Polski – mówił prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki, zaznaczając, że prawdziwy przekaz o tamtych czasach jest najlepszą lekcją patriotyzmu, pozwalającym kolejnym pokoleniom zrozumieć dramatyzm syberyjskich wydarzeń.

- To dzień znaczący dla wszystkich Sybiraków. Tym bardziej, że to już 79 lat jak rozpoczęto eksterminację ludności z Kresów Wschodnich. To oni przyjechali do Ojczyzny po latach niewoli… z mową ojczystą i z pacierzem na ustach i tu, na tych ziemiach budowali swoją nową małą ojczyznę – wspominała Maria Dratwińska, prezes Oddziału i Koła Związku Sybiraków w Gorzowie. Uroczystości na Cmentarzu Komunalnym w Gorzowie zakończył apel pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów.

W tym samym dniu w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej otwarta została wystawa obejmująca zbiór fotografii, dokumentów, książek, plakatów i pamiątek, które przekazali Sybiracy. Wystawę otworzył dyr. biblioteki Sławomir Szenwald.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem