Reklama

Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba

2018-08-21 12:27

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 34/2018, str. I

Marek Zygmunt
Msza św. w Niemczy transmitowana przez Telewizję Polonia

Mszą św. transmitowaną przez Telewizję Polonia mieszkańcy Niemczy uczcili 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, 80-lecie ogłoszenia Pięciu Prawd Polaków spod Znaku Rodła. Eucharystia, której przewodniczył bp Ignacy Dec, była także sprawowana w intencji organizatorów i wykonawców VIII Letniego Festiwalu Kultury „Polonia Cantans”, którego finałowy koncert odbywa się od dwóch lat właśnie w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Niemczy

Gospodarz tej wspólnoty ks. kan. Tadeusz Pita w serdecznych słowach powitał nie tylko Księdza Biskupa, ale również kapłanów koncelebrujących Mszę św. – ks. kan. Mariana Chomiaka, proboszcza parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Przerzeczynie, ks. Grzegorza Michalskiego, kapelana Fundacji „Polskie Gniazdo” (organizator festiwalu), burmistrza Niemczy Grzegorza Kosowskiego, jego zastępcę Kazimierza Figzała oraz przewodniczącą Rady miejskiej Monikę Szymańską-Śledź.

Nawiązując w homilii do przesłania Ewangelii, Ksiądz Biskup wskazał, że chleb jest najważniejszym, ale nie jedynym i nie wyczerpującym pokarmem.Zwrócił uwagę na fakt, iż trzeba ubolewać, że dzisiaj obniżył się szacunek dla chleba. Dostęp do chleba jest na przysłowiowe wyciągnięcie ręki. Wystarczy wejść do supermarketu, do przydrożnego sklepu spożywczego, by zdobyć chleb i to różnego rodzaju. Niestety, chleb można znaleźć także na śmietnikach, w koszach na śmieci, na trawnikach. A Jezus – jak pamiętamy – po nakarmieniu zgłodniałej rzeszy ludzi kazał zebrać resztki, którymi wypełniono dwanaście koszów. Dziś może mniej cenimy chleb, gdyż mamy go pod dostatkiem.

O chleb powszedni modlimy się do Pana Boga i to w najważniejszej modlitwie, której nauczył nas sam Chrystus. „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Chociaż chleb jest tak ważny dla życia biologicznego, to nie zaspokaja całkowicie głodu ludzkiego, bowiem człowiek nie jest tylko organizmem biologicznym. Jest duchem wcielonym. Stąd też oprócz głodu biologicznego, normalny człowiek doświadcza głodu psychicznego i duchowego, wartości duchowych. Do godnego życia potrzebuje prawdy, dobra, piękna, miłości, sprawiedliwości; potrzebuje wiary, nadziei i miłości, potrzebuje odnalezienia sensu życia, akceptacji, szacunku i miłości od innych. Potrzebuje Boga, który jest życiem, który jest źródłem życia. Człowiek ma tak ogromną, niemal nieskończoną skalę pragnień i potrzeb, że jego ostatecznym, a właściwie to pierwszym życiowym partnerem powinien być Bóg. Żadne bowiem dobro skończone nie jest w wstanie zaspokoić jego duchowego głodu.

Reklama

Ksiądz Biskup wskazał, że Chrystus jest chlebem życia, podtrzymującym życie duchowe: wiary, nadziei i miłości, co najczytelniej objawia się nam w Eucharystii. Staje się w niej dla nas uchwytny w pełnym tego słowa znaczeniu. Jezus daje się nam w znaku chleba na pokarm, abyśmy pojęli, jak bardzo z Niego żyjemy. Jeśli celebrujemy Mszę św. i przyjmujemy Komunię św., jeśli podchodzimy po Jego ciało, to przyjmujemy Go do naszego życia, aby na nowo i lepiej zrozumieć, że z Niego żyjemy. Czynimy to z wiarą, czyli z zaufaniem, miłością. Gdy ludzie pytali Jezusa: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?”, On im odpowiedział: „Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał” (J 6,29). Uwierzyć w Chrystusa, to przyjmować Go jako chleb życia, to wprowadzać Jezusa w centrum naszego osobistego i społecznego życia, bardziej Go kochać i cenić; powierzać Mu nasze serca, gdyż naprawdę z Niego żyjemy.

– Obserwując dzisiejszy świat, widzimy w nim tych, którzy uważają, że są w stanie poradzić sobie bez Boga, że potrafią sami zaspokoić każdy rodzaj ludzkiego głodu. Bóg niektórych już nie interesuje. Ci ludzie przestali już Go szukać. Wystarczą im tzw. idee, wartości humanistyczne: dostatnie życie, względny spokój, zabezpieczenie finansowe na wypadek choroby – akcentował kaznodzieja. – Efektem takiej postawy są: lęk, pustka, nihilizm, smutek – wskazywał Pasterz Kościoła świdnickiego.

Mówiąc w dalszej części homilii o przesłaniach wynikających z 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, Ksiądz Biskup wskazał m.in., że dzisiaj musimy sobie uświadomić, dlaczego utraciliśmy narodową niepodległość i odejść od tych postaw, które przyczyniły się do utraty niepodległości. Przyczyną tej narodowej tragedii pod koniec wieku XVIII było to, że wolność zamieniliśmy na swawolę, że wolność oderwaliśmy od prawdy i od dobra narodowego.

W dzisiejszej Europie zaostrza sie konflikt między synami światłości i synami ciemności, walka dobra ze złem. Oczy wielu Europejczyków zwrócone są na nas, Polaków. Wielu patrzy i pyta, czy Polska wytrzyma? Czy nie ugnie się pod dyktatem tych, którzy z budowy deklarowanego nowego lepszego świata, nowej Europy wyeliminowali Pana Boga. Kłamstwo i zło przyoblekają się dziś bardziej niż w przeszłości w szaty prawdy i dobra. Ważne jest to, aby dyskusje i walka polityczna nie przerodziły się u nas w walkę o władzę, ale aby to była walka o prawdę, prawdę dotyczącą rozumienia demokracji, dobra narodowego, polskiej racji stanu, naszych właściwych zadań i naszej roli w Unii Europejskiej. Nasza narodowa historia, którą tak pięknie i przekonywująco interpretował nasz papież, św. Jan Paweł II, jest bardzo pouczająca i godna respektowania, by nie powtórzyły się błędy i cierpienia z przeszłości.

Mówiąc z kolei o przesłaniach wynikających z Pięciu Prawd Polaków spod Znaku Rodła, wskazał, że prawdy te są ewenementem zdrowego patriotyzmu Polaków, którzy doczekali się niepodległego, odrodzonego Państwa Polskiego, ale w wyniku dziejowych losów mieszkali i działali za ówczesną zachodnią i północną granicą Polski. Historia potwierdziła, że pomogły one przetrwać naszym rodakom trudny czas prześladowań i szykan, płynących ze strony przedstawicieli niemieckiego nacjonalizmu. Po osiemdziesięciu latach od ich uchwalenia i proklamowania, można powiedzieć, że nadal zachowują swoją aktualność i mogą stanowić wspaniałą lekcję patriotyzmu dla dzisiejszych Polaków będących na emigracji, a także dla rodaków mieszkających w ojczystym kraju. Można je uważać za katechizm narodowy, za „mały dekalog polskości”. Stały sie one ogólnonarodowym dobrem, swoistym depozytem i międzypokoleniowym testamentem. Ich wartość tkwi w tym, że wyrastają one z prawa Bożego, że są rzeczywiście „małym dekalogiem polskości”.

– W uroczystość Bożego Ciała śpiewamy pieśń zaczynającą się od słów: „Zróbcie Mu miejsce, Pan idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba!”. Za chwilę w tej Eucharystii Pan przyjdzie do nas z nieba. Zróbmy Mu miejsce w nas i módlmy się, aby było dla Niego miejsce w ludzkich sercach; miejsce w naszej kulturze, nauce, polityce, gospodarce, w naszym życiu publicznym; miejsce w Europie i w świecie – apelował, kończąc homilię, bp Ignacy Dec.

Po Eucharystii Ksiądz Biskup poświęcił okolicznościową tablicę nawiązującą do rocznic, w intencji których była ona sprawowana. A potem zaproszono wszystkich na koncert pieśni i tańców w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego „Bandanki”, Zespołu Śpiewaczego „Grodzianie”, Danuty Gołdon-Legler – sopran, Pauli Maciołek – sopran oraz na spektakl muzyczny „Santo Subito” w hołdzie św. Janowi Pawłowi II w 40. rocznicę pontyfikatu, zaprezentowany przez Polski Teatr Historii.

Tagi:
Msza św.

Reklama

Bp Dec: jedność buduje się na wartościach pochodzących od Boga

2019-06-07 10:15

ako / Świdnica / KAI

- Chrystus poucza, że ważniejsza od ewangelizacji przez słowa jest ewangelizacja przez czyny, przez przykład miłości i jedności. Dzisiejszych ludzi przekonują nie tyle słowa, ale czyny. Jedność buduje się na wartościach pochodzących od Boga - mówił bp Ignacy Dec podczas pierwszoczwartkowej Mszy świętej w katedrze świdnickiej.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Nawiązując do liturgii słowa, w homilii biskup mówił o testamencie, jaki Jezus zostawił uczniom. - To był testament religijno-moralny. Pan Jezus nie zostawił testamentu takiego jakiego czynią ludzie, którzy mają jakieś mienie doczesne. Pan Jezus nie miał żadnego domu odziedziczonego, nie posiadał oszczędności pieniężnych, dlatego to co zostawił dotyczy naszego postępowania, naszego stylu życia.

Biskup akcentował szczególnie rolę jedności. - Wypada nam dzisiaj pochylić się nad tym trzecim elementem testamentu Pana Jezusa, nad jednością. Pan Jezus prosi Ojca, żeby nie tylko uczniowie, których wybrał trwali w jedności, ale także modli się za słuchaczy Apostołów, żeby oni też trwali w jedności przy wartościach, które Bóg wskazuje. To jest na pewno prawda i miłość. Chce, by ludzie gromadzili się wokół prawdy Ewangelii, którą Pan Jezus ogłosił i wobec miłości, którą pokazał, gdy oddał życie na krzyżu z miłości do nas i za nas - mówił bp Ignacy Dec.

- Fundamentem każdej jedności międzyludzkiej jest jedność z Panem Bogiem. Przyjaciele Boga są przyjaciółmi ludzi. Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważna jest jedność wśród ludzi, poczynając od jedności w rodzinie. Dzisiaj podstawowa komórka społeczna jest często chora na brak jedności - zaznaczył kaznodzieja.

W pierwszy czwartek czerwca we Mszy św. w katedrze świdnickiej uczestniczyli alumni i wykładowcy Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy, siostry zakonne ze zgromadzeń zakonnych posługujących w Świdnicy, członkowie Towarzystwa Przyjaciół WSD oraz przedstawiciele Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O, moi Trzej

2019-06-12 09:02

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 33

Są tacy, co uważają, że łatwiej byłoby wierzyć w jednoosobowego Boga, tak jak to jest u muzułmanów lub żydów, niż w Jednego Boga w trzech Osobach. No bo jak pojąć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są trzema różnymi Osobami, ale jednym Bogiem. Przyznam, że mnie trudniej byłoby wierzyć w Boga jednoosobowego. Dlaczego? Ano dlatego, że taki Bóg byłby odwiecznym samotnikiem. By powiedzieć do kogoś „Ty... kocham cię”, potrzebowałby stworzenia, aniołów lub człowieka. Ale czy taki Bóg byłby rzeczywiście Bogiem doskonałym? Doktryna o Trójcy Świętej pokazuje nam tymczasem, że Bóg nie jest samotnikiem, ale Odwieczną Wspólnotą Miłości.

Są w Bogu samym inność i wzajemność, różnica i jedność, cała gramatyka miłości: ja, ty, on, my, wy. Różnie teolodzy tłumaczą te relacje. Święty Augustyn stwierdził, że Bóg Ojciec jest kochającym, Syn Boży jest kochanym, a Duch Święty to miłość w Osobie. Ryszard od św. Wiktora zaproponował inny obraz, w którym trzecia Osoba nie tyle jest uosobioną miłością, co trzecim współkochanym przez pierwszą i drugą Osobę. Tym rozważaniom o tajemnicy Boga powinna towarzyszyć refleksja na temat naszej relacji do Boga. Niekiedy bowiem się modlimy, jakbyśmy nie byli chrześcijanami ochrzczonymi w imię Ojca, Syna i Ducha. Modlimy się tak ogólnie, mówiąc: Boże... A przecież – jak ukazuje w dzisiejszej Ewangelii apostoł Jan – mamy do czynienia nie z jedną, abstrakcyjną Boską Osobą, ale z trzema konkretnymi Osobami.

Czy w mojej modlitwie zwracam się do Ojca, a potem do Syna oraz do Ducha? Czy moje osobiste wchodzenie w relacje z Bogiem jest trynitarne, tj. chrześcijańskie? Jedną z nauczycielek trynitarnej modlitwy jest św. Elżbieta od Świętej Trójcy, która intensywnie przeżywała tajemnicę zamieszkiwania Trójcy w człowieku i nie wahała się zwracać się do Boga: „O, moi Trzej...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł ks. Michał Łos FDP

2019-06-17 14:29

Z przykrością zawiadamiamy, że dzisiaj przed południem zmarł Neoprezbiter Zgromadzenia Księży Orionistów ks. Michał Łos FDP. Wierzymy, że spotkał się z Chrystusem Zmartwychwstałym, któremu tak mocno pragnął służyć jako Kapłan. Dziękujemy za wszelkie modlitwy i wsparcie.

Orioniści - Prowincja Polska

Ks. Michał Łos został wyświęcony na kapłana 24 maja. Ceremonia odbyła się przy jego łóżku w szpitalu w Warszawie, na oddziale onkologicznym, odkąd przebywał od kwietnia, kiedy to zdiagnozowano mu zaawansowaną chorobę nowotworową. Święceń diakonatu i prezbiteratu udzielał mu biskup pomocniczy warszawsko-praski Marek Solarczyk. Wcześniej specjalnej dyspensy udzielił, na prośbę Księży Orionistów, papież Franciszek. Jego największym marzeniem było odprawienie choć jednej Mszy św. zanim umrze. Tak się stało, a po błogosławieństwo prymicyjne od nowo wyświęconego kapłana udał się nawet prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem