Reklama

Zakopane

Miód na serce

2018-09-12 10:43

Przemysław Mosur-Darowski
Edycja małopolska 37/2018, str. VIII

Regina Korczak-Watycha
Egzotyczne zespoły i te rodzime tworzyły niezwykłą mozaikę kultur, tradycji, ale i wspólnych pasji

Pięćdziesiąt lat ma Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. W 1968 r. po raz pierwszy zespoły z zagranicy pojawiły się pod Giewontem, nie tylko dając początek trwającej do dziś tradycji spotkań, ale przede wszystkim rozwijając dotychczasową formułę

Idea rywalizacji i prezentowania różnorodnego folkloru była realizowana dużo wcześniej. Dzieje festiwalowych zmagań w Zakopanem sięgają II Rzeczypospolitej. W 1935 r. na zorganizowanym po raz pierwszy „Święcie Gór” pojawili się górale podhalańscy, żywieccy, sądeccy i beskidzcy, a także Huculi, Łemkowie i Bojkowie. To właśnie Huculi zdobyli najważniejsze nagrody. Po II wojnie światowej pojawił się cykl wydarzeń zwany „Jesienią Tatrzańską”. Jego formuła była nieco inna, a prezentacja zespołów stanowiła tylko jeden z punktów programu. Jednak już w połowie lat 60. dostrzeżono potencjał w występach przybliżających tradycyjne zwyczaje mieszkańców gór i po raz pierwszy w historii zdecydowano się zaprosić więcej zespołów – także spoza Polski. Międzynarodowa rywalizacja rozpoczęła się tym samym w 1968 r. I trwa do dziś.

Promocja

Jak informują organizatorzy, przez 50 lat na Festiwalu Folkloru Ziem Górskich wystąpiło blisko 600 zespołów z kilkudziesięciu krajów, a także ponad 200 grup z Polski. – Siłą festiwalu jest sięganie do korzeni, do dziedzictwa przodków – mówiła „Niedzieli” przed rokiem Joanna Staszak, dyrektor festiwalu. – Wyjątkowa jest także konkursowa formuła. To dzięki niej festiwal uznawany jest nie tylko za jeden z największych i najstarszych, ale także za najbardziej prestiżowy. Tym samym doskonale promuje on polską kulturę ludową i podhalański folklor – twierdziła.

Podobnie było podczas tegorocznej, jubileuszowej edycji. Górale z całego świata zebrali się w Zakopanem już po raz 50., a wszyscy goście mogli nie tylko podziwiać występy uczestników w trakcie koncertów konkursowych i towarzyszących, ale też skorzystać z licznych atrakcji, które każdego roku pojawiają się wraz z festiwalem. To jak zwykle m.in. otwarcie plenerowych wystaw, prezentacje książek o lokalnej tematyce, parada dorożek i Mistrzostwa Podhala w Powożeniu, a także ogłoszenie wyników Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Tadeusza Staicha na wiersz o tematyce górskiej. Kluczowym punktem programu była jak zawsze Msza św. w kościele pw. św. Krzyża i barwny korowód, który przeszedł ulicami miasta. W jego trakcie wszystkie zespoły zaprezentowały swoje tradycyjne pieśni i tańce.

Reklama

Przygoda

Wśród uczestników festiwalu byli „Lipowianie”, którzy w swoim repertuarze prezentują tańce i zabawy górali z Beskidu Żywieckiego. – Zespół powstał w 1999 r. z inicjatywy wójta gminy Wojciecha Zuziaka. Jest to grupa ludzi rozmiłowanych w rodzimej kulturze – informuje Brygida Sordyl, kierownik zespołu „Lipowianie”. Jak jego członkowie oceniają zakopiańskie spotkanie? – Na festiwal trafiliśmy pierwszy raz w historii istnienia grupy. To dla nas ogromna przygoda i wspaniale spędzony czas. Poziom artystyczny imprezy wydaje się być bardzo wysoki – zapewnia pani Brygida.

Festiwal to – jak zwykle – również wioska festiwalowa i odbywający się tam kiermasz sztuki ludowej, a także warsztaty folklorystyczne poświęcone sztuce i rękodzielnictwu, zabawy taneczne, pokazy filmów i narodowe dni organizowane przez niektóre z zagranicznych zespołów.

Ciupagi

Tegoroczny festiwal trwał od 16 do 26 sierpnia. Jego główna część – koncerty konkursowe i towarzyszące, w wykonaniu uczestniczących w imprezie grup – rozpoczęły się koncertem inauguracyjnym 19 sierpnia. W 50. edycji wydarzenia Złote Ciupagi zdobyły zespoły: „Młode Podhale” (w kategorii tradycyjnej), „Mazantini” z Hiszpanii (w kategorii artystycznie opracowanej) oraz „Anatolian Folklor Foundation” z Turcji (w kategorii stylizowanej). Nagrodę dziennikarzy otrzymał polonijny zespół „Ślebodni” z USA.

Wśród publiczności koncertu finałowego był wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Burmistrz Zakopanego Leszek Dorula mówił na zakończenie: – Chciałem podziękować wszystkim zespołom, które przez 50 lat uczestniczyły w tym festiwalu. Zakopane przez te dziesięć dni to było Zakopane świata, Zakopane wszystkich Polaków. To był miód na serce, że nasza kultura i to, co robimy, wszystkim się podoba.

Tagi:
festiwal

Ożarów: VI Rubinstein Piano Festival i występ Wojciecha Świtały

2019-10-20 13:20

Zofia Białas

Dzień 19 października, ostatni dzień VI Międzynarodowego Festiwalu im. Artura Rubinsteina „Rubinstein Piano Festival” w Łodzi zapisze się w kronikach Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej wspaniałym koncertem Wojciecha Świtały, jednego z uczestników Festiwalu.

Zofia Białas

Koncerty festiwalowe odbywały się w Łodzi (Akademia Muzyczna im. G. i K. Bacewiczów, Teatr Dom, Muzeum Miasta Łodzi), w Rawie Mazowieckiej (MDK im. Danuty Siedzikówny) i w Ożarowie (Muzeum Wnętrz Dworskich) w dniach 17 – 19 października. Towarzyszyły im wystawy i seminaria (Akademia Muzyczna, Biblioteka UŁ, Szkoła Filmowa, Łódzkie Towarzystwo Fotograficzne). 17 Października na ulicy Piotrkowskiej, w Łódzkiej Alei Gwiazd, odsłonięto gwiazdę Artura Rubinsteina.

Festiwal mógł się odbyć dzięki współpracy Fundacji Kultury i Biznesu i Fundacji Artura Rubinsteina oraz finansowemu wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gościem honorowym Festiwalu pod dyrekcją Wojciecha Stanisława Grochowalskiego była Eva Rubinstein, córka patrona przedsięwzięcia.

Koncert kameralny w Ożarowie poprowadził Bogdan Borgul, prezes Fundacji Kultury i Biznesu. W słowie o muzyce przybliżył kolejno:

Postać Artura Rubinsteina, Łodzianina, wielkiego patrioty, pianisty znanego na całym świecie, człowieka, który nadal swoim imieniem promuje Łódź i Polskę;

Postać Wojciecha Świtały, absolwenta Akademii Muzycznej im Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie prof. Józefa Stompla (obecnie jej wykładowca), laureata Międzynarodowych Konkursów w Paryżu (Konkurs im. Marquerite Long i Jacquesa Thibaud) i Montrealu, najlepszego polskiego uczestnika XII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie (nagroda za najlepiej wykonanego poloneza), członka Rady Programowej Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Wojciech Świtała swoim wykonaniem utworów Fryderyka Chopina rozsławił Polskę w wielu krajach europejskich i w krajach obu Ameryk. Występował, jako solista i kameralista. Koncertował z większością polskich orkiestr…;

Postać samego Fryderyka Chopina, kompozytora preludiów, mazurków, polonezów, etiud…, wielkiego Polaka i patriotę

Wojciech Świtała dla ożarowskich melomanów, tym razem wzmocnionych grupą Związku Elektryków z Łodzi, zagrał przepiękny koncert złożony z utworów Fryderyka Chopina: w jego wykonaniu słuchacze usłyszeli:

Preludium Des-dur op. 28 nr 15

Scherzo b- moll op.31

Preludium h – moll op. 28 nr 6

4 Mazurki op. 67

Barkarola Fis – dur op. 60

Preludium e – moll op. 28 nr 4

4 Mazurki op. 68

Polonez As – dur op.53

Urzeczeni grą mistrza uczestnicy koncertu poprosili o bis. Artysta zagrał Mazurka, tym razem z opusu 24.

Uczestnicy ożarowskiego koncertu są dumni, że w przepięknej sali kominkowej, w otoczeniu pięknego jesiennego parku, mogli wysłuchać utworów Chopina, wykonywanych w ramach Międzynarodowego Festiwalu im. Artura Rubinsteina z taką wirtuozerią, jaką może popisać się tylko mistrz fortepianu. Dumni są także, dlatego, że Festiwal kończył występ Szymona Nehringa, artysty znanego dobrze w ożarowskim Dworku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice chwalebne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 43/2003

Bożena Sztajner/Niedziela

1. Tajemnica Zmartwychwstania Chrystusa

„Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?». Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa…” (J 20, 11-14).
Chrystus zmartwychwstał i przez swoje zmartwychwstanie zwyciężył grzech, śmierć, smutek, rozpacz; przywrócił światu radość i nadzieję. Czy my, jako chrześcijanie, jesteśmy ludźmi nadziei i radości paschalnej? Czy nie za bardzo koncentrujemy się na tym, co jest negatywne, złe, co jest „grobem”?. Abyśmy mogli kosztować owoców zmartwychwstania, musimy jak Maria Magdalena odwrócić się od grobu i zobaczyć Zmartwychwstałego.

2. Tajemnica Wniebowstąpienia Pańskiego

„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14, 1-3).
Pan Jezus wstąpił do nieba, gdzie dla każdego z nas przygotował miejsce, wieczne mieszkanie w domu Ojca. Słowo „dom” wyraża to, co jest najpiękniejsze w naszym życiu; dom to miłości, pokój, poczucie bezpieczeństwa; do domu się powraca, za domem się tęskni. Dlatego nasze życie to tak naprawdę wędrówka do domu Ojca w niebie.

3. Tajemnica Zesłania Ducha Świętego

„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę; pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 16, 5-7).
Chrystus po swoim wniebowstąpieniu posłał wierzącym w Niego Ducha Świętego. Dzięki Duchowi Świętemu nasz Zbawiciel jest obecny i działa w Kościele. Duch Święty daje nam to, czego świat dać nam nie może. Jeżeli otworzymy się na Jego działanie, doświadczymy w naszym życiu: miłości, radości, pokoju, cierpliwości… - owoców działania Pocieszyciela.

4. Tajemnica Wniebowzięcia Matki Bożej

„Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo ujrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny»” (Łk 1, 46-55).
Maryja doświadczyła wiele „wielkich rzeczy” od Wszechmocnego. Jedną z nich jest to, że została z duszą i ciałem wzięta do nieba. Jako pierwsza z ludzi cieszy się tym, co jest przygotowane dla każdego z nas. Pamiętajmy jednak, jaka była droga Maryi do wniebowzięcia. Była to droga wiary, służby, miłości i ofiary. My też mamy podążać tą drogą, jeżeli chcemy jak Maryja znaleźć się w niebie.

5. Tajemnica Ukoronowania Matki Bożej w niebie

„Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno (…). I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. (…) Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę Moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata” (J 17, 20-24).
Tajemnica ukoronowania Maryi to symbol chwały, jakiej doświadcza Maryja w niebie. Korona symbolizuje władzę, panowanie, ale też bogactwo, szczęście, radość. Fakt ukoronowania Matki Bożej na królową wyraża również prawdę, jak wielkiego szczęścia doświadcza Maryja w niebie. Tego szczęścia my też doświadczymy, jeżeli poprzez wiarę i miłość zespolimy się w jedno z Chrystusem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wenezuela: synodalna delegacja przedstawiła papieżowi sytuację Kościoła w Amazonii

2019-10-21 12:02

Justyna Zuń Dalloul (KAI Caracas) / Caracas

Papież Franciszek spotkał się w ubiegłym tygodniu z grupą duchownych wenezuelskich uczestniczących w Synodzie dla Amazonii, który odbywa się w dniach 6-27 października w Watykanie. "Ojciec Święty, bardzo ciepło wyrażał się o naszym kraju i jego mieszkańcach, a w obliczu kryzysu humanitarnego jaki od kilku lat przeżywa Wenezuela, prosił o stworzenie `łańcucha modlitewnego` " - napisano na koncie na Twitterze Konferencji Episkopatu Wenezueli (CEV).

misyjnedrogi.pl

Wenezuela jest jednym z dziewięciu krajów Ameryki Łacińskiej położonych na terenie ogromnego regionu Amazonii nazywanego "płucami Ziemii". Dokładnie na jej terenie położone są obszary znajdujące się na północy kraju, wzdłuż rzeki Orinoko, gdzie znajdują się województwa: Bolivar, Amazonas, Delta Amacuro na północnym wschodzie, a także część województwa Apure na południowym zachodzie. W sumie "amazońska" część Wenezueli obejmuje obszar 491.339 km kw. , czyli prawie 50 proc. terytorium kraju. Region ten jest też najmniej zaludniony. Na 1 km kw. przypada zaledwie 20 mieszkańców, w sumie mieszka tam ok. 8 proc. ludności tego 32 milionowego kraju, a wśród nich m. in. 24 szczepów indiańskich.

W czasie obrad synodalnych delegaci wenezuelscy zwrócili uwagę na potrzebę formowania diakonów oraz wyświęcania duchownych pochodzących z spośród ludności tubylczej tego oddalonego od wielkich aglomeracji i trudno dostępnego regionu, w tym mężczyzn żonatych i mających rodziny, cieszących się poważaniem oraz dobrą opinią w swoim środowisku (viri probati). Ze względu na niski stopień powołań, w regionach wiejskich oraz wioskach położonych w Amazonii, 80 proc. tej ludności ma możliwość uczestniczenia we Mszy św. i życiu sakramentalnym. Często ma to miejsce jedynie raz w roku.

Obecnie wenezuelski Kościół ma na tym trenie jednego stałego diakona, który wywodzi się i pracuje wśród Indian szczepu Piaroa i jednego księdza oraz pięciu seminarzystów wywodzących się ze szczepu Piamon i uczących się w Wyższym Seminarium Duchownym pw. Wezwaniem Jezusa Dobrego Pasterza w Ciudad Bolivar w diecezji Guayana.

Mimo że w delegacji wenezuelskiej na Synod dla Amazonii nie znalazł się żaden przedstawiciel świecki, ani też przedstawiciel żadnego z wenezuelskich szczepów indiańskich, to ważne są dla wszystkich słowa Franciszka, które wypowiedział 17 października na spotkaniu się z grupą około 40 Indian amazońskich. Odnośnie do regionu amazońskiego papież wskazał na niebezpieczeństwo nowych form kolonizacji. A odwołując się do początków chrześcijaństwa, które zrodziło się w świecie żydowskim, rozwijało się w świecie grecko-łacińskim, a w końcu dotarło do innych ziem, w tym słowiańskich, wschodnich i amerykańskich, podkreślił, że Ewangelia musi się inkulturować, aby „ludy przyjęły nauczanie Jezusa we własnej kulturze".

Konferencja Episkopatu Wenezueli (CEV) zapewnia, że robi wszystko, aby zapewnić posługę kapłańską mieszkańcom każdego, nawet najbardziej niedostępnego zakątka, tego rozległego, bo prawie cztery razy większego od Polski, kraju. W Wenezueli pracuje liczna grupa misjonarzy katolickich z innych krajów, w tym z Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem