Reklama

Kielczanie odbudowują nadzieję dla Syrii

2018-09-25 11:55

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 39/2018, str. IV

Archiwum
Bez pracy wolontariuszy taka akcja byłaby niemożliwa

Wszystko zaczęło się 28 maja w Urzędzie Miasta Kielce, od podpisania wspólnej deklaracji przez inicjatorów pomysłu akcji „Kielce dla Syrii” – czyli prezydenta miasta Kielce Wojciecha Lubawskiego i bp. Jana Piotrowskiego. Akcja dotyczy organizowania pomocy dla ofiar wojny w Syrii oraz propagowania idei pokoju na świecie i unikania przemocy w ramach akcji. Porozumienie podpisali Wojciech Lubawski – prezydent Miasta Kielce, ks. dr hab. Waldemar Cisło, prof. UKSW – dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ks. dr Stanisław Słowik – dyrektor Caritas Kieleckiej, prof. zw. dr hab. Jacek Semaniak – rektor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz prof. dr hab. inż. Wiesław Trąmpczyński – rektor Politechniki Świętokrzyskiej.

Połączyli siły

Sygnatariusze listu zwrócili uwagę na trudną sytuację dzieci syryjskich i napisali „naszym zadaniem jako narodu, tak boleśnie doświadczonego w swej historii, jest konkretna pomoc dla poranionych konfliktem dzieci i młodych osób”. Zaplanowano wówczas, że zebrane środki posłużą na zorganizowanie kolonii oraz turnusów wyciszenia połączonych z programami terapeutycznymi, a także pomoc edukacyjną dla syryjskich dzieci i młodzieży – ofiar wojny.

Widzieli zbyt dużo przemocy i zła

W sierpniu do bp. kieleckiego zgłosił się z prośbą o pomoc maronicki biskup Latakii. Nakreślił on sytuację dzieci, które przebywają wciąż w strefie konfliktu. Doprowadziło to u nich do stresu i urazów psychicznych. Te rany trzeba leczyć, a pomocą mogą być turnusy odpoczynkowo-terapeutyczne. Potrzebujących jest trzy tysiące dzieci. Biskup prosił o pomoc w zorganizowaniu turnusów dla pięciuset osób. Dzień pobytu jednego dziecka na turnusie wynosi 5 euro. Bp Jan Piotrowski wezwał wówczas specjalnym liście mieszkańców Kielc i sąsiadujące z Kielcami parafie do pomocy dzieciom syryjskim i wsparcia tego dzieła. Nie musiał długo czekać na odpowiedź. Z parafii popłynął strumień dobra. Zebrane ofiary przekazano na specjalne konto Caritas Kielce.

Reklama

– Nasze działania opierają się na obsłudze zbiórki publicznej i przelaniu zebranych środków finansowych na konto Stowarzyszenia PKwP, które w tym projekcie jest podmiotem odpowiedzialnym za kontakt ze stroną syryjską i przekazanie pieniędzy odpowiednim organizacjom, biskupom czy innymi przedstawicielom Kościoła syryjskiego, koordynującym na miejscu pomoc dla dzieci – mówił ks. dyr. Stanisław Słowik. Caritas Kielce wysłała pierwszą transzę pomocy do Stowarzyszenia, tak by jak najsprawniej móc na miejscu przystąpić do organizacji wypoczynku dla dzieci. Obóz jest organizowany na terenie Syrii, w strefie, która uniknęła działań zbrojnych. To ważne, że dzieci będą mogły przebywać na miejscu. Odpada sprawa szeregu dokumentów i kosztów transportu. – informował ks. Stanisław Słowik.

Jak pomagają w Kielcach?

Całością działań z ramienia Prezydenta kieruje Anna Gromska z PCPR. – Od 24 lat jestem etatowym pracownikiem pomocy społecznej, społecznikiem i wolontariuszem Caritas. Taka inicjatywa pozwala mi zrealizować się w służbie drugiemu człowiekowi. To jest konkretna, realna pomoc. Człowiek ma poczucie, że robi coś pożytecznego i wyjątkowego. Do tych dzieci z Syrii jest nam daleko geograficznie, ale ich tragiczna sytuacja, cierpienie, trauma wojenna, rodzą w nas współczucie i chęć pomocy – mówi „Niedzieli Kieleckiej” Anna Gromska. Podkreśla również walor edukacyjny projektu. – Otrzymuje mnóstwo maili z pytaniami od ludzi. Są w nich słowa uznania, ale i obawy czy zamierzamy sprowadzić tutaj rodziny? Jak będzie wyglądało to wsparcie? Staram się na nie wszystkie rzetelnie odpowiedzieć, by rozwiać wątpliwości, przybliżyć ideę i wzbudzać w ludziach poczucie, że pomoc to nasza wspólna sprawa.

Wolontariusze pracują wszędzie, gdzie coś się dzieje: na koncertach, imprezach tanecznych, wystawach. Spotykają się z dużą życzliwością i otwartością. W czasie letniego Festynu Rodzinnego na Rynku młodzi kielczanie mogli zapoznać się ze specyfiką bliskowschodnich realiów, biorąc udział w grze miejskiej na motywach syryjskich. BWA i Urząd Miasta zorganizowały akcję „Pocztówki z wakacji”. Można było je wykonać techniką linorytu przy specjalnej prasie. Pomysł pocztówek zawierał liczne elementy i motywy kieleckie. Tutaj również wolontariusze kwestowali na Syrię. Na dzień 20 sierpnia ze zbiórek do puszek uzbierała się kwota 30 tys. zł. Podczas festiwalu Alleluja Happy Day udało się zebrać 10 tys. zł. Kwestowali oczywiście na koncercie w ramach Letniej sceny KCK, na Festiwalu Sportów Ekstremalnych, na koncercie „Bajm”. Zbierali datki podczas tygodniowych obchodów Święta Kielc. Wolontariusze pracowali również w czasie Targów SacroExpo i podczas prestiżowego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

W dniach 7-8 września wolontariusze zmobilizowali siły na Festiwalu Muzyki Tanecznej. Był on transmitowany przez TVP. Pieniądze wpływały również przez akcję SMS. Charytatywny charakter miało również premierowe przedstawienie w Teatrze Lalki i Aktora Kubuś pt. „Tygrys Pietrek”. Wolontariusze MOPR byli na premierze i również apelowali do widzów o pomoc dla syryjskich dzieci, zbierając datki.

„Calineczka” od SP nr 8

W akcję włączyły się szkoły. Na zakończenie roku szkolnego niektóre kieleckie szkoły wpadły na pomysł, by zrezygnować z przysłowiowego kwiatka od uczniów. W zamian zbierano dobrowolny datek. Tak było w LO nr 3, SP nr 4, SP nr 39, której uczniowie podczas festynu szkolnego również kwestowali na Syrię. To piękne gesty uczące empatii i wrażliwości na drugiego w potrzebie.

11 września Szkoła Podstawowa nr 8 zaprezentowała w Kieleckim Centrum Kultury spektakl pt. „Calineczka”. Obejrzało go ponad 2 tysiące dzieci ze wszystkich kieleckich szkół podstawowych. Podczas spektaklu „Calineczka”, w rolę aktorów wcielili się nauczyciele i rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Kielcach. Próby do tego przedstawienia trwały kilka miesięcy. Rodzice i nauczyciele sami nawet wykonywali dekorację i stroje, w których wystąpili. Szkołą była dumna, że mogła się włączyć w ten sposób w akcję. Zagrały również pięcioraczki z Kielc, które wraz z rodzicami są ambasadorkami projektu „Kielce dla Syrii”. Spektakl będzie pokazywany trzy razy. Dochód zostanie przekazany na pomoc syryjskim dzieciom.

Osuszyć łzy, doleczyć i odżywić

Niedawno z Syrii wrócił ks. Mariusz Boguszewski ze Stowarzyszenia PKwP. W rozmowie z „Niedzielą” opowiadał o ofiarach w Syrii. Bilans konfliktu jest przerażający. – Od 2011 roku do 2016 roku prawie 12 tys. syryjskich dzieci zginęło na skutek działań wojennych (dane Oxford Research Group), a ponad dwa miliony nie chodzą do szkoły. Dawne budynki szkolne albo zostały zniszczone podczas bombardowań, albo są okupowane przez siły zbrojne. W dzisiejszej ogarniętej wojną Syrii nie ma szans na edukację, której miejsce zajęła przemoc, nienawiść i żądza zemsty.

W szczególnie trudnej sytuacji są chrześcijanie. – Stanowią 4 procent wszystkich mieszkańców Syrii, ale to elita społeczna. Najważniejsza jest dla nich edukacja. Każdy chrześcijanin w Syrii zna przynajmniej trzy języki obce, bo wie, że w każdej chwili może być wypędzony. Edukacja jest jedyną szansą na lepszą przyszłość dla tysięcy najmłodszych, tych których dzieciństwo przebiega pod wojennym ostrzałem. Bez dostępu do edukacji będą straconym pokoleniem.

– Kilka tygodni temu, kiedy odwiedziłem Syrię – relacjonuje ks. Mariusz – widziałem na miejscu wśród ludzi przygnębienie i bezsens. Rany wojenne szczególnie widoczne są w dzieciach, które błąkają się, płaczą, nie wiedzą, jak się odnaleźć w tej rzeczywistości. Często straciły one jedno bądź dwoje rodziców. Koczują w różnych garażach, w bunkrach i na miejscu opiekuje się nimi biskup maronicki Latakii. Organizuje dla nich kolonie. Jak podkreśla ks. Mariusz korzystają z nich nie tylko dzieci miejscowe, ale i uchodźcy z Aleppo, Damaszku i innych regionów. – Potrzeba dla nich wypoczynku, spotkań, aby wyciągnąć je z tych miejsc, które kojarzą im się z cierpieniem, by doświadczyły ciepła i mogły być doleczone i odżywione. Kolonie będą odbywały się na terenie diecezji Tartous, przy granicy z Libanem, w enklawie wolnej od działań zbrojnych.

Każda złotówka jest pomocą

Podczas niedawnej konferencji prasowej prezydent Wojciech Lubawski dziękował wszystkim kielczanom za pomoc. – Wiem, że ten gest kielczan ma głęboki sens i cel. Sytuacja tych dzieci jest bardzo trudna i dlatego każda złotówka jest pomocą. Drugi cel to mówienie o tym, co się dzieje. Jest to nasz obowiązek, aby mówić całemu światu, że ludzie giną, że umierają z głodu. Cieszę się, że możemy działać wspólnie, aby skutecznie pomagać, a dzisiaj pieniądze są najważniejsze dla Syrii. Przy okazji Prezydent dziękował wszystkim wolontariuszom, którzy mają odwagę chodzić i kwestować.

Jesteście w naszych modlitwach

7 września biskup syryjski Antoine Chbeir odwiedził Kielce. Spotkał się z bp. Janem i prezydentem Lubawskim. Wspólnie uczestniczyli w konferencji prasowej. – Chcę wyrazić moją wdzięczność dla Kościoła w Polsce, że ma takie serce dla Kościoła cierpiącego w Syrii. Papieskie Stowarzyszenie jest pierwszym dobrodziejem dla Kościoła w Syrii. Składam moje podziękowanie na ręce polskiego rządu za bardzo istotny dla nas program, jakim jest leczenie Syryjczyków – mówił bp Antoine Chbeir. W szczególny sposób dziękował biskupowi Janowi Piotrowskiemu „za ducha misyjnego, którym zaraża księży w diecezji kieleckiej”. – Ksiądz Biskup Jan jako misjonarz ma szczególne serce dla cierpiącego Kościoła – podkreślał.

– Dzięki wsparciu Pana Prezydenta, Księdza Biskupa mamy możliwość utrzymywania większej ilości obozów dla dzieci. Niezmierne ważne jest wyciąganie tych dzieci z traumy wojny w Iraku czy w Syrii, bo one widziały za dużo, największe okrucieństwo. Ostatni obóz będzie przeznaczony dla 500 dzieci i młodzieży. Dziękujemy kielczanom za tę pomoc. Zawsze pamiętamy o was. Jesteście w naszych myślach i modlitwach – mówił bp Chbeir.

Kielce stać na pomocne dłonie

– Najpiękniejszą rzeczą jest to, że przez akcję „Kielce dla Syrii” wychodzimy z kręgu własnych potrzeb, czasem bardzo wydumanych i zbytecznych w życiu. Poszerzamy nasze serca do granicy autentycznej chrześcijańskiej miłości, która nie pozwala zapomnieć o ludziach chorych, cierpiących, bombardowanych, w nocy i w dzień, o dzieciach które są podmiotem naszej troski. Dziękuję wszystkim, którzy biorą udział w tym wydarzeniu, naszym mieszkańcom, organizacjom, mediom. To wszystko tworzy drogę do pomocy. Afrykańskie przysłowie mówi: „Jeden palec nie myje twarzy”. Potrzebne są w tym wszystkim całe dłonie. Okazuje się , że Kielce stać jest na takie dłonie, wspólne, silne i dające tę pomoc bardzo daleko, bo sięgającą geograficznie aż do Syrii i Libanu. Nie zamartwiajmy się statystykami i ilością zebranych pieniędzy. Dlaczego? Bo są kraje i miasta bogatsze. Ale ważne jest, by mieć ten entuzjazm i odwagę podzielić się tym, co się ma. Jest prosta zasada. „Radosnego dawcę miłuje Bóg”. To jest nasz chrześcijański obowiązek. W tym, co robimy sprawdza się nasze człowieczeństwo – powiedział bp Jan.

Do 7 września na konto PKwP w ramach Akcji wpłynęło 92 tys. zł, ta kwota do dziś już jest znacznie wyższa. Do końca września organizatorzy chcą uzbierać 400 tys. zł. Im więcej środków, tym więcej dzieci otrzyma pomoc.

Tagi:
pomoc Syria

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah na Jasnej Górze: Bóg znika z horyzontu ludzkości

2019-11-15 15:34

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze odbyło się 30. Ogólnopolskie Forum Szkół Katolickich. Gościem specjalnym spotkania był kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. - Bóg Abrahama znika dziś z horyzontu ludzkości, Jezus Chrystus jedyny Zbawiciel i Odkupiciel jest eliminowany - mówił kardynał podczas Mszy św. Podkreślał, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoją wieczność.

Niedziela TV

Zwracając się do nauczycieli kard. Sarah zachęcał, by mieli zawsze w sercu pragnienie przekazywania swoim uczniom tego słuszne, dobre i piękne, obierając za przykład patrona dnia dzisiejszego, nauczyciela Tomasza z Akwinu św. Alberta Wielkiego. Podkreślał, że zadanie wychowawcy jest piękne, delikatne, ale i trudne.

- Przypomina trud wieśniaka, który uprawia jałową niekiedy ziemię, zarośniętą chwastami po jesiennych zasiewach – zauważył kaznodzieja. Jednak zachęcał: „nigdy nie traćcie nadziei co do swoich uczniów, ufajcie, być może są wśród nich nowi Tomasze z Akwinu, postępujcie więc jak św. Albert Wielki dajcie swoim uczniom i studentom przykład umysłu ciekawego odkrywania świata i pasjonującego się mądrością”.

Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podkreślał, że „katolicki nauczyciel ukazuje swoim nauczaniem harmonię ludzkiej wiedzy a swoim życiem rozumienie zaangażowania w służbę prawdzie Ewangelii”.

Kard. Sarah zauważył, że w naszych czasach ewangelizacja przechodzi przez dialog z obecnie istniejącą kulturą. - Jak stwierdził papież Benedykt XVI uczniowie Chrystusa uznają i chętnie przyjmują autentyczne wartości kultury naszych czasów, takie jak: wiedza naukowa i rozwój technologii, prawa człowieka, wolność wyznawania religii, demokracja, nie jest im też obca niebezpieczna kruchość ludzkiej natury, która stanowi zagrożenie dla drogi człowieka w każdym kontekście historycznym – mówił w kazaniu.

BPJG Krzysztof Świertok

Dodawał, że człowiek „docenia znaczenie tej kruchości, przede wszystkim nie lekceważy wewnętrznych napięć i sprzeczności naszej epoki, dlatego dzieło ewangelizacji nigdy nie jest zwykłym przystosowaniem do różnych kultur, lecz zawsze jest także oczyszczeniem, odważnym zerwaniem, które staje się dojrzewaniem i uzdrawianiem, otwarciem, które umożliwia narodziny nowego stworzenia będącego owocem Ducha Świętego”.

Gość Forum podkreślał, że współczesny człowiek nazbyt często żyje zanurzony w obecnym świecie wcale nie zabiegając o Królestwo Boże, tymczasem trzeba bardzo uważnie obserwować znaki czasu i czuwać. - Prośmy o łaskę stanu czujności, stanu modlitwy zarówno w studiowaniu jak i nauczaniu – mówił kaznodzieja.

Odnosząc się do Cudownego Obrazu matki Bożej kardynał zauważył, że „Ewangelia przypomina czym różni się ikona, która kieruje nas ku Bogu, od idola, który zwraca ku sobie wszystko czego dotknie”. - W jasnogórskim sanktuarium Matka Boża trzyma Jezusa i kieruje na Niego nasze spojrzenia. Niech Maryja uczyni z nas ikony Boga, byśmy swoich uczniów prowadzili do Boga i nieśli Chrystusa otaczającym nas ludziom" - zakończył kazanie gość z Watykanu.

Tematem Forum Szkół Katolickich jest powołanie chrześcijanina do dawania świadectwa, które buduje Kościół. W dwudniowym spotkaniu uczestniczy ok. 500 dyrektorów i nauczycieli. Wpisuje się ono też w jubileusz 25 lat istnienia Rady Szkół Katolickich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem