Reklama

Z kart historii

Jubileuszowy Rok Caritas

2018-10-03 08:07

Caritas Diecezji Drohiczyńskiej
Edycja podlaska 40/2018, str. IV

Archiwum Caritas Diecezji Drohiczyńskiej
Dom Miłosierdzia im. Jana Pawła II – odrestaurowany stary szpital

Część Podlasia leżąca w granicach dawnej Polski od dawna należała do najbardziej zaniedbanych zakątków. Od 1950 r. terenem tej diecezji zarządzał administrator apostolski rezydujący w Drohiczynie. Ze względu na trudną sytuację polityczną, administratorzy apostolscy unikali nazwy diecezja pińska, a w to miejsce używali określenia diecezja w Drohiczynie nad Bugiem. Ubogie tereny Podlasia wymagały pochylenia się nad ludźmi biednymi, w szczególności z części należącej do byłego ZSRR. Ówczesny administrator bp Władysław Jędruszuk, jak również jego poprzednicy starali się w różny sposób docierać z pomocą do najbardziej potrzebujących. Prekursorem działalności charytatywnej w naszej diecezji w latach 1968-83 był ks. dr Michał Wilniewczyc, później ks. dr Janusz Łoniewski (1983-94) i ks. Ryszard Starczewski (1988-94).

Kościół diecezjalny w rozmaity sposób starał się angażować w działalność charytatywną. Przejawem takiej troski było rozdzielanie darów przychodzących z zagranicy. W okresie stanu wojennego od 1981 r. napływała do diecezji znaczna zagraniczna pomoc charytatywna. Parafie otrzymywały dostawy żywności, odżywki dla dzieci, lekarstwa, środki opatrunkowe, odzież. Powstała w Drohiczynie apteka, która bezpłatnie rozdawała leki przychodzące z zagranicy. W roku 1986 Episkopat Polski wydał Instrukcję o Pracy Charytatywnej w Parafiach, nakazującą księżom proboszczom tworzenie parafialnych zespołów charytatywnych. Jednocześnie zainicjowano pomoc dla potrzebujących spoza granic naszego kraju. W całej Polsce zbierano ofiary dla głodujących w Etiopii, a także dla dzieci poszkodowanych w katastrofie czarnobylskiej, a nasza diecezja nieustannie wspomagała część pozostającą za wschodnią granicą materialnie i duszpastersko kształcąc w seminarium kapłanów dla tamtych terenów, co czyni do dnia dzisiejszego.

W 1991 r. Ojciec Święty Jan Paweł II w Białymstoku powołał diecezję drohiczyńską, wydzielając ją z dawnej diecezji pińskiej. Rok później dołączono część diecezji siedleckiej. Te wydarzenia oraz choroba i śmierć bp. Władysława Jędruszuka przyczyniły się do tego, iż powstanie Caritas Diecezji Drohiczyńskiej było nieco opóźnione, przez co jest ona jedną z najmłodszych w Polsce.

Reklama

29 września 1994 r. bp Antoni Pacyfik Dydycz powołał dekretem do istnienia Caritas Diecezji Drohiczyńskiej. Od tego roku działalność charytatywna zaczęła tętnić nowym życiem. Działania skierowane do ubogich, potrzebujących oraz dzieci i młodzieży zapoczątkowały rozkwit Caritas.

30 września 1994 r. ks. Leszek Gardziński, stosownie do ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z dniach 17 maja 1989 r. został mianowany pierwszym dyrektorem CDD z siedzibą w Drohiczynie. 23 sierpnia 1995 r. na okres 5 lat wicedyrektorem mianowano ks. Andrzeja Witerskiego, jego praca w powołanej do życia Caritas Diecezji Drohiczyńskiej miała dać większą możliwość niesienia Ewangelii miłości ofiarnej.

Od roku 1995 Caritas organizuje kolonie dla dzieci z rodzin biednych, patologicznych, wielodzietnych i niepełnosprawnych. Służy temu celowi Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom – po raz pierwszy Caritas Diecezji Drohiczyńskiej rozprowadzał świece wigilijne, z których dochód pozwala na prowadzenie i organizowanie kolonii letnich. Od tego roku Caritas czynnie organizuje co roku kolonie letnie, a także podejmuje się w późniejszych latach podejmuje organizacji ferii zimowych dla dzieci i młodzieży.

W listopadzie 1995 r. w Drohiczynie odbywa się spotkanie pracowników charytatywnych z parafii diecezji drohiczyńskiej. Zanim powstała Caritas, istniały zespoły charytatywne w następujących parafiach: Bielsk Podlaski – Narodzenie, Brańsk, Ciechanowiec, Czerwonka Grochowska, Domanowo, Drohiczyn, Grodzisku koło Siemiatycz, Hajnówka, Miedzna, Nieciecz, Ostrożany, Strabla, Siemiatycze Wniebowzięcie, Łochów, Skibniew, Sarnaki, Sokołów Podlaski – Konkatedra, Sokołów Podlaski – Miłosierdzie, Salezjanie, Węgrów – które w późniejszych latach przekształciły się w prężnie działające Zespoły Parafialne Caritas przynależne do parafii na teranie diecezji drohiczyńskiej.

W roku 1996 rozpoczęto starania w Radzie Miasta w Sokołowie Podlaskim o przekazanie dla Caritas Diecezji Drohiczyńskiej budynków starego szpitala. W czerwcu tego samego roku Zarząd Miasta Sokołów Podlaski sprzedał zdewastowane budynki po szpitalu diecezji, a ta przekazała na działania Caritas. Od tego momentu rozpoczęły się prace adaptacyjne w budynku przy ul. Lipowej w Sokołowie Podlaskim, w tym celu rozprowadzono 5 tys. skarbonek. Bp Antoni Dydycz – dekretem powołał do istnienia Dom Miłosierdzia im. Jana Pawła II. Wielu księży kolejno mianowanych na dyrektorów tego budynku starało się o środki konieczne do przeprowadzenia remontów (ks. J. Bogusz, ks. H. Sączek, ks. Z. Karolak, ks. A. Witerski, ks. G. Bałuczyński, ks. Z. Średziński, ks. P. Arbaszewski, ks. K. Kisielewicz, ks. R. Romańczuk). Dziś staraniem ks. Ł. Gołębiewskiego – odrestaurowany budynek znany jest nam jako Dom Miłosierdzia im. Jana Pawła II, który gości przyjaciół Caritas, wszystkie osoby potrzebujące i biedne oraz dzieci i młodzież na koloniach letnich i zimowych. Znajdują się tu: biuro Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, Warsztat Terapii Zajęciowej oraz jadłodajnia Matki Teresy z Kalkuty i świetlica socjoterapeutyczna oraz Diecezjalny Ośrodek Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, a także Wypożyczalnia Sprzętu Rehabilitacyjnego.

13 czerwca 1999 r. ogłoszono święto patronalne Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, którego patronem jest św. Antoni z Padwy. Co roku spotykamy się w Drohiczynie, pod patronatem bp. Antoniego Dydycza, obchodząc święto z wiernymi z diecezji. W 1999 r. Caritas Polska ogłosiła święto Miłosierdzia Bożego swoim świętem patronalnym, w związku z tym, Caritas DD zorganizowała zjazd Caritas parafialnych w Niedzielę Bożego Miłosierdzia – 11 kwietnia w sanktuarium Bożego Miłosierdzia (kościele budującym się w tamtych czasach) w Sokołowie Podlaskim. Od 4 lat, co roku w sobotę przed Niedzielą Miłosierdzia zapraszamy wszystkich przyjaciół Caritas na świąteczne spotkanie.

W maju 1999 r. Zespół Charytatywny im. bł. s. Faustyny Kowalskiej działający przy parafii Miłosierdzia Bożego w Sokołowie Podlaskim, przy pomocy pań z zespołu konkatedralnego, włączył się w prowadzenie diecezjalnego Dnia Dziecka. 30 maja na rzecz dzieci odbył się w parku przed budynkiem starego szpitala koncert, który wsparł zespół kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego z Drohiczyna. Od tego momentu Caritas organizuje dla wszystkich dzieci i ich rodziców festyny rodzinne (obecnie w Sokołowie Podlaskim i Siemiatyczach).

Powyższe działania, były podwaliną, zapoczątkowały i ukształtowały działalność Caritas Diecezji Drohiczyńskiej. Dziś Caritas niesie nieustanną pomoc biednym, potrzebującym, schorowanym ludziom (wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego, Diecezjalny Ośrodek Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, Warsztaty Terapii Zajęciowej w Bielsku P. i Sokołowie P., Centrum Spotkań i Dialogu), wspiera młode talenty przez stypendia „Skrzydła” i „Dwa Talenty” oraz pomaga dzieciom z najuboższych rodzin. Zapewnia żywność w ramach programu FEAD i „Spiżarnia Caritas”, prowadzi jadłodajnię, świetlice socjoterapeutyczne: w Sokołowie Podlaski, Węgrowie, Brańsku, Bielsku Podlaskim i Siemiatyczach. Włącza się w pomoc dla ludzi z Polski i świata. Każdego roku organizuje letni wypoczynek dla dzieci ze Wschodu: z Ukrainy, Litwy i Białorusi. Uczestniczy w 6 zbiórkach żywności „Tak-Pomagam” i „Od Serca-Torby”. Wszystkie te dzieła możliwe są dzięki wspaniałym i licznym dobrodziejom, wolontariuszom i pracownikom Caritas. Wsparcie, wrażliwość, zrozumienie i szczególne błogosławieństwo bp. Tadeusza Pikusa dodaje skrzydeł i nadziei na jeszcze szerszą działalność.

Pragnąc przybliżyć działalność Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, zapraszamy na cykl artykułów poświęconych temu, co było, co jest i co przed nami w przestrzeni charytatywnej pomocy.

Tagi:
Caritas

Z wakacyjnych ofert Caritas Polska skorzysta prawie 27 tys. polskich dzieci

2019-06-19 11:25

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

W tym roku na letni wypoczynek z największą organizacją charytatywną wyjedzie około 25 000 dzieci z Polski i ponad 1800 dzieci polonijnych, pochodzących z terenów Białorusi, Ukrainy, Litwy i Gruzji. „Wakacyjna Akcja Caritas” organizowana jest od ponad 20 lat. Umożliwia tysiącom dzieci spędzenie letnich miesięcy poza domem – w górach, na Mazurach lub nad morzem. Akcja trwa do 31 sierpnia.

Archiwum Caritas

Wakacje to czas wypoczynku, żywego kontaktu z przyrodą, ale i zdobywania nowych umiejętności. Nie wszystkie dzieci mają jednak możliwość aktywnego spędzenia tego czasu i oderwania się choć na moment od swojego domu rodzinnego czy środowiska lokalnego.

Wakacyjna Akcja Caritas jest jedną z największych inicjatyw prowadzonych w okresie letnim i jedną z najstarszych prowadzonych przez Caritas w Polsce. Jest przeznaczona dla dzieci z rodzin, których nie stać na pełnopłatny wyjazd na wakacje.

W akcję włączają się wszystkie diecezjalne Zespoły Caritas. Na kolonie, półkolonie i wycieczki wyjeżdżają dzieci, podopieczni świetlic parafialnych i socjoterapeutycznych oraz młodzież objęta programem „Skrzydła”. Zgłoszenia dzieci odbywają się przez parafie lub diecezje.

– Programy kolonijne zostały tak skonstruowane, aby oprócz ekscytującego wypoczynku obejmowały całościowy rozwój dziecka i skierowane są na integralny rozwój osobowości. Podczas pobytu realizowane są wycieczki integracyjno – edukacyjne, warsztaty historyczne, artystyczne, taneczne a także zawody sportowe – powiedział ks. Marcin Iżycki, Dyrektor Caritas Polska.

Dzieci uczą się współdziałania w grupie, a młodzież polonijna poszerza swoją wiedzę o polskiej tradycji, języku, kulturze i gospodarce. Czas wolny uczestnicy spędzać będą przy ognisku, grze na gitarze i śpiewaniu polskich piosenek.

Projekt w części współfinansuje Senat RP. Wypoczynek umożliwiają także darowizny indywidualnych ofiarodawców oraz dochód z dystrybucji wigilijnej świecy Caritas.

Aby wesprzeć organizację kolonii Caritas można wysłać SMS o treści WAKACJE pod numer 72052 (koszt 2,46 zł) lub dokonać wpłaty na konto CARITAS POLSKA z dopiskiem „Wakacyjna Akcja Caritas”:

Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

W tej sytuacji 28 stycznia br. ks. Geissler złożył prośbę o dymisję na ręce prefekta kongregacji – kard. Luisa Ladarii Ferrera, który ją przyjął. Wyjaśnił jednak, że ustąpił ze stanowiska, „aby zmniejszyć rozmiary szkód, które już dotknęły kongregację i jego wspólnotę”. Podkreślił przy tym zdecydowanie, że oskarżenia pod jego adresem „nie są prawdziwe”, dlatego czeka na rezultaty procesu kanonicznego w tej sprawie. Poinformował także, że w przyszłości podejmie „ewentualne działania prawne”.

Kim jest dawna zakonnica, która oskarżyła ks. Geisslera? Niemka Doris Wagner należała do wspólnoty zakonnej „Das Werk”, do której należy również kapłan. Według niej, miała być molestowana 10 lat temu, w 2009 r., w Rzymie, gdy spowiadała się u ks. Geisslera. W zgromadzeniu problemy z dawną siostrą zaczęły się o wiele wcześniej – w 2008 r. odkryto, że miała romans i współżyła seksualnie ze współbratem – ks. B. W końcu, w październiku 2011 r., porzuciła wspólnotę i odbyło się to w sposób bezkonfliktowy. Sytuacja zmieniła się w 2012 r., kiedy dawna zakonnica rozpoczęła kampanię medialną i prawną. Zaczęła ukazywać swoją historię w perspektywie „nadużyć, przemocy i manipulacji”. W 2012 i 2013 r. oskarżyła ks. B. o wykorzystywanie seksualne, ale zarówno w Niemczech, jak i w Austrii jej oskarżenia zostały uznane za bezpodstawne. Pomimo tego Wagner zaczęła brać udział w konferencjach, wydała książkę, w której opowiada swoją historię, i wystąpiła w filmie „Female Pleasure” (Kobieca przyjemność), w którym krytykuje Kościół i żąda radykalnych zmian w jego nauczaniu moralnym. Dziś Doris Wagner-Reisinger mieszka w Wiesbaden w Niemczech razem z byłym księdzem, z którym pobrali się cywilnie i mają jedno dziecko.

15 maja br., po przeprowadzeniu procesu kanonicznego, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej uniewinnił ks. Hermanna Geisslera. Celem procesu było wyjaśnienie, czy kapłan dopuścił się przestępstwa nakłaniania do grzechu przeciwko szóstemu przykazaniu przy okazji spowiedzi (por. Kodeks prawa kanonicznego, kan. 1387). Decyzją samego Papieża to nie Kongregacja Nauki Wiary, kompetentna w sprawach tego rodzaju, zajęła się sprawą ks. Geisslera, który przez 25 lat pracował w tejże dykasterii, ale Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Do kompetencji tego trybunału należy bowiem m.in. rozpatrywanie spraw zleconych mu przez Papieża (konstytucja apostolska „Pastor Bonus” o Kurii Rzymskiej, art. 123 § 3). Po dochodzeniu zgodnie z kan. 1717 pięciu sędziów Sygnatury Apostolskiej rozpatrzyło sprawę, a na posiedzeniu 15 maja 2019 r. zdecydowało, że ks. Geissler nie dopuścił się przestępstwa, o które był oskarżany. Wyrok został przekazany kapłanowi listem (prot. n. 54121/19 CG), podpisanym przez kard. Dominique’a Mambertiego – prefekta trybunału i bp. Giuseppego Sciaccę – sekretarza. Jednym słowem, ks. Geissler został uniewinniony, a od decyzji Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej nie ma odwołania.

Niestety, wiadomość ta została prawie całkowicie zignorowana przez media, bo informacja o fałszywych oskarżeniach wysuwanych pod adresem księdza i o jego uniewinnieniu przez najwyższą instancję sądową Stolicy Apostolskiej nie jest dla nich „dobrą wiadomością”.

Afera z Doris Wagner to kolejny przypadek, który świadczy o tym, że była zakonnica po odejściu ze zgromadzenia postawiła sobie za cel walkę z Kościołem i ucieka się do każdej możliwej manipulacji oraz umiejętnie wykorzystuje do tego media.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: wychodzimy z Jezusem po to, żeby On nas uczył patrzenia na rzeczywistość

2019-06-20 20:03

xpk / Łódź (KAI)

- Nie wychodzimy w świat z Jezusem jako mało życzliwi recenzenci. Nie wychodzimy w świat z Jezusem, żeby przeciwko komukolwiek protestować i na kogoś krzyczeć. Wychodzimy z Jezusem po to, żeby On nas uczył patrzenia na rzeczywistość. Wtedy odkryjemy, jak ten świat jest nam zadany przez Jezusa, byśmy go przyjęli w sam środek przemiany Eucharystycznej – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś podczas procesji Bożego Ciała w Łodzi.

BP KEP

Przez Łódź przeszła pierwsza centralna procesja Bożego Ciała, która zgromadziła duchownych i wiernych czterech parafii śródmiejskich: parafii p.w. Matki Boskiej Zwycięskiej, Podwyższenia Krzyża Świętego, Najświętszego Imienia Jezus oraz katedry p.w. św. Stanisław Kostki.

Eucharystii rozpoczynającej uroczysty obchód Bożego Ciała w sercu Łodzi przewodniczył i kazanie wygłosił abp Grzegorz Ryś. Mszę koncelebrowali biskup pomocniczy archidiecezji Łódzkiej Marek Marczak, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi wraz z zarządem oraz księża proboszczowie i wikariusze czterech łódzkich parafii.

O znaczeniu uroczystości Bożego Ciała i procesji eucharystycznej mówił w homilii metropolita łódzki. - Może nam się wydawać, że wychodzimy z Eucharystią po to, żeby nas świat zobaczył. Może nawet niektórzy z nas mają w sobie takie oczekiwanie, że to taka bardzo pobożna, ale jednak demonstracja - niech nas widzą... A może chodzi dokładnie o coś zupełnie odwrotnego, żebyśmy to my zobaczyli zupełnie inaczej ten świat – to znaczy, żebyśmy popatrzyli na niego oczami Jezusa. Wychodzimy za Jezusem w świat – podkreślił kaznodzieja.

Hierarcha zwrócił uwagę zebranych na to, że Jezus w ewangelii zachęca wszystkich, by karmili się Jego Ciałem i Krwią. - Żeby nam się nie pomyliło, że najważniejszym momentem głoszenia jest wyjść z Eucharystią na ulicę. To jest ważny moment, ale rodzi się on ze spożywania i picia. Jeśli jednak nie spożywamy Jego Ciała i nie pijemy Jego Krwi, to będzie to tylko manifestacja, a nie głoszenie Jezusa. Głoszeniem Jezusa jest przekazywanie tego, co sam przyjąłeś. Nie ma głoszenia bez spożywania i picia – tłumaczył arcybiskup.

Po Mszy świętej z kościoła p.w. Matki Boskiej Zwycięskiej wyruszyła procesja do czterech ołtarzy, które zostały wzniesione: I – na rogu ul. Żeromskiego i Al. Mickiewicza, II – na rogu Al. Mickiewicza i ul. Piotrkowskiej, III – przy ul. Piotrkowskiej 194, IV – przy ul. Piotrkowskiej 262. Do każdego z czterech ołtarzy Najświętszy Sakrament był niesiony przez jednego z proboszczów śródmiejskich parafii.

Przy każdym z ołtarzy - podobnie jak w ubiegłym roku – zostało wygłoszone krótkie słowo, które na przemian głosili bp Marek Marczak i abp Grzegorz Ryś.

Procesję zakończyło odśpiewanie hymnu Te Deum Laudamus w łódzkiej bazylice archikatedralnej. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, popularnie zwana Bożym Ciałem, jest jednym z głównych świąt obchodzonych w Kościele katolickim. W Polsce tradycją stały się procesje do czterech ołtarzy, symbolizujących cztery strony świata, umiejscowionych wokół świątyni parafialnej. Uroczystość obchodzona była od połowy XIII wieku, a do Polski trafiła w 1320 r., początkowo do diecezji krakowskiej, a od końca XIV wieku była już we wszystkich diecezjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem