Reklama

Głos wołającego na pustyni

Recepta na głęboki sen

2018-10-03 08:07

Ks. Robert Grzybowski
Edycja podlaska 40/2018, str. VIII

PublicDomainPictures

Współcześnie duży odsetek ludzi ma problemy z bezsennością, która może mieć rozmaite powody. Dzisiejsze Słowo Boże wskazuje nam kilka czynników, od których pochodzi dobry i głęboki sen.

Zesłał więc Pan Bóg głęboki sen na człowieka

Odkrywamy dziś między wierszami Słowa Bożego, że głęboki sen jest darem zesłanym z góry, dlatego nie powinno nikogo dziwić, że podstawowym składnikiem recepty na dobry sen jest łaska Boża. Żadne wysiłki ludzkie i aktywności horyzontalne nie zaspokoją najgłębszych pragnień człowieka. Bogaty nie może kupić głębokiego snu, ani pracowity wypracować, bo on zależy od Stwórcy. Stąd można wyprowadzić wniosek, że bezbożny nie śpi spokojnie, bo Bóg daje głęboki sen.

Ta wreszcie jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała

Pomimo iż człowiek dostał przy stworzeniu świata wszystko do swojej dyspozycji, żadna istota nie może zaspokoić jego ambicji. Tylko drugi człowiek może być równym partnerem do wspólnoty dialogu i miłości. Stąd można wyprowadzić wniosek, że samotnik nie śpi spokojnie, bo nie jest dobrze, by człowiek był sam, a cały świat nie zaspokoi jego serca.

Reklama

Dlatego opuści mężczyzna swego ojca i swoją matkę, a złączy się ze swoją żoną

Jezus Chrystus mówi w innym miejscu, że „jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie”. Idąc za piękną miłością, trzeba opuścić ojca i matkę; trzeba opuścić bezpieczny status swego egoizmu i wygody, aby wyruszyć w poszukiwaniu skarbu. Miłość jest rzeczywistością najbardziej wartościową, dlatego wymaga najwyższej ceny i ofiary. Stąd można wyprowadzić wniosek, że kawaler i mamisynek (chodzi o mentalność! ) nie śpi spokojnie, bo „Bóg stworzył ich mężczyzną i kobietą”.

Tego więc, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela

Bóg jest tym, który buduje, łączy i jednoczy, a człowiek otrzymał władzę wolnego wyboru. Każdy ma możliwość współpracy ze Stwórcą albo działania przeciw. Mąż wierny Słowu Bożemu będzie stale budować jedność swego domu, w którym można spać spokojnie. Rozwodnik (chodzi o zatwardziałość serca!), który porzuca swoją żonę i żeni się z inną, niszczy zarówno swój dom, jak również te obok. Rozrywanie jednego, żywego ciała zawsze jest związane z krzykiem wniebogłosy. Stąd można wyprowadzić wniosek, że cudzołożnik nie śpi spokojnie, bo rozdziela jedno ciało.

Do takich bowiem należy królestwo Boże

Dziecko jest obrazem osoby niedojrzałej, niedouczonej, słabej, zależnej czy nawet grzesznej. Dojrzewając można stracić wszystkie te pokorne atrybuty, które ukierunowują na Ojca. Wtedy istnieje pokusa, aby zacząć budować swoje własne królestwo, w którym nie będzie Jezusa. Stąd można wyprowadzić wniosek, że dorosły nie śpi spokojnie, bo trzeba być dzieckiem w objęciach Jezusa.

A zatem z łaski Bożej zaznał On śmierci za wszystkich!

Wszyscy jesteśmy wygnańcami na tym łez padole, a drogą do prawdziwej Ojczyzny jest krzyż, śmierć i zmartwychwstanie. Śmiertelnik nie śpi spokojnie, zanim nie odda życia za innych.

Tagi:
sen

Reklama

Nowy europejski szlak pielgrzymkowy: od Bałtyku do Rzymu

2019-06-24 17:58

vaticannews / Akwilea (KAI)

Do Rzymu będzie można dojść pieszo również przez Alpy Wschodnie. Trwają starania o odtworzenie dawnego szlaku pielgrzymkowego, po którym do grobów apostołów zmierzali pątnicy z krajów bałtyckich, Polski, Czech i Austrii.

pixabay.com

Dziś w Akwilei spotkali się założyciele stowarzyszenia "Romea Strata", które stawia sobie za cel reaktywacje ruchu pątniczego po tej właśnie drodze. Są to przedstawiciele pięciu włoskich regionów, przez które wiedzie szlak, zanim w Toskanii połączy się z główną trasą pielgrzymkową do Rzymu Via Francigena. Obecne są także delegacje z Austrii, Czech i Polski, a także przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, ks. Eugenio Bruno z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Zapewnia on, że Watykan popiera odnowę starych tras pielgrzymkowych. Doświadczenie drogi do świętego miejsca jest bowiem sprawdzonym sposobem na ewangelizację. W ten sposób Kościół wychodzi na zewnątrz, może spotkać tych, którzy poszukują sensu życia i zbawienia – mówi ks. Eugenio Bruno.

"Odwieczne prawdy o człowieku nie przemijają, są wciąż te same. Okazuje się, że pod pewnymi względami pielgrzymi średniowieczni i współcześni pątnicy są do siebie podobni. Zmienił się sposób pielgrzymowania, aspekty organizacyjne, ale nie zmienia się to, co skłania człowieka do wyruszenia w drogę. Patrząc powierzchownie, można by sądzić, że dla wielu pielgrzymka to doświadczenie czysto turystyczne, bo nie ujawniają na zewnątrz zainteresowania sprawami duchowymi. Jeśli jednak przebijemy się przez te pozory, jeśli dotrzemy do prawdziwych pytań, jakie stawiają sobie ci ludzie, okazuje się, że jest to wciąż ten sam człowiek, taki sam, jak w średniowieczu. Również we współczesnych pielgrzymach jest poszukiwanie sensu, pragnienie zakorzenienia w historii, kulturze. I to właśnie ci piesi pielgrzymi pokazują nam, że sama turystyka już nie wystarcza. Widzimy, że turyści chcą być pielgrzymami, dążą do jakiegoś sensu, kultury integralnej. A Europa jest matką takiego pielgrzymowania” - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Eugenio Bruno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wizyta biskupów starokatolickich i anglikańskich w lubelskiej archikatedrze

2019-06-25 19:19

dab / Lublin (KAI)

Piętnastu biskupów starokatolickich i anglikańskich odwiedziło dzisiaj lubelską archikatedrę pw. św. Jana Ewangelisty i św. Jana Chrzciciela. Ich przewodnikiem był abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski. Duchowni zwiedzili zabytkową świątynię i wspólnie modlili się przy grobie abp Bolesława Pylaka.

wikipedia.org

W rozmowie z KAI, abp Budzik wyznał, że bardzo cieszy się z ekumenicznej wizyty hierarchów.

- Lublin jest miastem zgody religijnej. Biskupi starokatoliccy z całej Europy goszczą w naszym mieście, mieszkają w naszym domu na Podwalu i tutaj odbywają swoją jakby coroczną konferencję. Bardzo mi miło, że najpierw spotkaliśmy się w moim domu, następnie wspólnie pomodliliśmy się w kaplicy biskupiej – wyjaśniał.

Jak zauważył, centralnym punktem odwiedzin było wspólne zwiedzanie lubelskiej archikatedry. - Na koniec odwiedziliśmy naszą piękną Matkę Kościołów, gdzie zwiedziliśmy nie tylko kościół, ale zeszliśmy do krypt, gdzie są pochowani dawni biskupi lubelscy. Wspólnie pomodliliśmy się przy grobowcu abp Bolesława Pylaka. Biskupi byli pod wrażeniem naszej katedralnej świątyni – powiedział metropolita lubelski.

Jak tłumaczył ks. Sławomir Pawłowski SAC, wikariusz biskupi ds. ekumenizmu, tegoroczna konferencja biskupów starokatolickich jest pierwszą, która odbywa się w Lublinie.

– Każdy z przybyłych zwierzchników kościelnych jest odpowiedzialny za starokatolickie wspólnoty w obrębie jednego państwa. Obecny jest abp Joris Vercammen, przewodniczący Międzynarodowej Konferencji Biskupów Starokatolickich, a także biskupi m.in. z Holandii, Niemczech, Austrii, Szwajcarii i Czech. Polskę reprezentuję bp Wiktor Wysoczański, zwierzchnik Kościoła Polskokatolickiego – wymieniał teolog.

Ks. Pawłowski zwrócił także uwagę na obecność biskupów anglikańskich. – Kościoły starokatolickie i anglikańskie zawarły między sobą wspólnotę dotyczącą wzajemnego posługiwania sakramentalnego i posługiwania słowem Bożym – dodał pallotyn.

Do wspólnoty starokatolickiej należą Kościoły powstałe w wyniku sporów doktrynalnych i dyscyplinarnych pomiędzy lokalnymi grupami wiernych a Stolicą Apostolską. Pierwszy nurt powstał już w 1724 r., kiedy kapituła Utrechtu wyświęciła bez zgody papieża jednego z prezbiterów na biskupa. Drugi nurt powstał w wyniku odrzucenia nauki Soboru Watykańskiego I, a trzeci, jako efekt nieporozumień na tle narodowym.

Liturgia starokatolicka jest zbliżona do rzymskokatolickiej. Podzielają też część prawd wiary, odrzucając ostatnie dogmaty maryjne oraz te dotyczące papieża, z którym nie trwają w łączności. Zachowują jednak sukcesję apostolską i sprawują siedem sakramentów. Pomiędzy sobą różnią się m.in. zgodą na udzielanie święceń kapłańskich kobietom, co nie ma miejsca w polskich wspólnotach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem