Reklama

Święci, czy na manowcach?

2018-10-03 08:07

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 40/2018, str. V

Anna Głos
Nasza grupa współprowadzi nabożeństwo maryjne w Licheniu

Jak co roku w połowie września pracownicy i czytelnicy „Niedzieli” – „Głosu z Torunia” wybrali się na pielgrzymkę. Tym razem droga wiodła nie na południe Polski, ale w bliższe rejony, m.in. do Lichenia, Kalisza czy miejsc związanych z kultem św. Faustyny. Były też niespodzianki, ale przecież nie ma przypadków

Ruszyliśmy tradycyjnie wczesnym, piątkowym popołudniem. Nasz wesoły autobus – ożywiany modlitwą i dowcipem opiekuna i organizatora wyjazdu ks. Pawła Borowskiego – dotarł do Lichenia, gdzie z przewodnikiem zwiedziliśmy bazylikę i jej teren. Wieczorem uczestniczyliśmy w Mszy św. w bazylice, a następnie w przypominającym procesję fatimską nabożeństwie maryjnym, w które zostaliśmy zaangażowani. Jedni odmawiali Różaniec, inni nieśli pochodnie i obraz Matki Bożej. Wymownym znakiem tego dnia, 14 września, czyli święta Podwyższenia Krzyża Świętego – była również niesiona w procesji kopia krzyża podziurawionego kulami strzałów Niemki, która podczas II wojny światowej chciała pokazać swoim uczniom, że Boga nie ma. Niemka ta zginęła 4 godziny po swoim czynie, a poprzestrzelona postać Jezusa z tamtego krzyża do dzisiaj wisi w kaplicy w Licheniu.

15 września uczestniczyliśmy w diecezjalnej pielgrzymce do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu (relacja z tej uroczystości w poprzednim numerze). Wielu z nas, jak to ukazał w swoim słowie dk. Waldemar Rozynkowski, w istocie odkryło tam św. Józefa i jego dyskretne działanie w osobistym życiu. Intensywne przeżycia duchowe zaprowadziły nas do Uniejowa na zasłużony odpoczynek w termach, na spacerze, przy bilardzie czy wspólnym ognisku.

Reklama

Po uniejowskim oddechu czekał nas dzień pełen skrajnych niespodzianek. Byliśmy w urokliwym zamku w Oporowie, następnie z przewodnikiem rodem z sarmackich czasów zwiedziliśmy romański kościół w Tumie oraz Łęczycę. I tu nas pan przewodnik zaskoczył, bo zaproponował zwiedzenie nieczynnego od 12 lat zakładu karnego. Ogromne, metalowe drzwi, krata, dziedziniec, znowu krata, mur z drutem kolczastym i budynek z małymi oknami. Wnętrze budziło zwyczajną, ludzką ciekawość, zwłaszcza jedna z cel, która z większością wyposażenia, wyglądała, jakby osadzeni przed chwilą z niej wyszli. W niejednym z nas wzbudziło to refleksję i prośbę o opiekę Bożą, by nigdy do takiego miejsca nie trafić.

Na zakończenie, po przeżyciach więziennych, ukoiliśmy swoje dusze, zanurzając je w Bożym Miłosierdziu podczas niedzielnej Mszy św. w kościele chrztu św. Faustyny w Świnicach Warckich i zwiedzając rodzinny dom świętej zakonnicy w Głogowcu. Mówi się, że podróże kształcą, i my podczas tego wyjazdy przekonaliśmy się o tym na pewno. Zestawienie postaci św. Józefa czy św. Faustyny i ich pokornej służby z widokiem wnętrz więziennych pokazuje, że tak naprawdę cienka może być granica między świętością a zejściem na manowce człowieczeństwa. Nadzieja w Bożym Miłosierdziu, ale obdarzeni wolną wolą to ostatecznie my sami decydujemy, którędy pójdziemy.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Kraków: ochrona młodzieży podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę

2019-06-13 18:34

md / Kraków (KAI)

Organizatorzy Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę wyznaczyli osobę zaufania, która ma czuwać nad bezpieczeństwem młodych pątników. Zostały opracowane także zasady ochrony młodzieży niepełnoletniej podczas trwania pielgrzymki.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Osobą zaufania został delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Krakowskiej ks. Marcin Cholewa. Można do niego zgłaszać lub konsultować sytuacje, w których mogło dojść do przekroczenia granic intymności.

Dla uczestników Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej zostały opracowane ponadto „Zasady ochrony młodzieży niepełnoletniej”. Organizatorzy zalecają w nich, by w kontaktach z młodzieżą pochodzącą z różnych stron świata, która pielgrzymuje na Jasną Górę z krakowianami, zachować „ostrożność i wyrozumienie szczególnie w sferze prywatności”. Zwracają uwagę na to, że różnice kulturowe mogą sprawiać, że niektóre elementy kultury Małopolski będą dla innych „obce lub też odczuwane jako dziwne i odrzucające”.

Dokument przypomina, że osoby posługujące podczas pielgrzymki (kapłani, osoby zakonne, służby) winny traktować każdą osobę z respektem i szacunkiem, chroniąc jej godność. „Zwracając się do powierzonej młodzieży, należy unikać takich zachowań, które będą odbierane przez nich jako poniżanie, dokuczanie, wykluczanie, odrzucanie, dyskryminację lub pogardliwe traktowanie” – czytamy w „Zasadach”.

„Nie należy przebywać z osobą małoletnią sam na sam w pomieszczeniach niedostępnych dla innych. Nie można częstować małoletnich papierosami, alkoholem lub też innymi używkami, jak również nie można się zgadzać na używanie ich przez osoby małoletnie” – głosi dokument.

Zwraca się w nim uwagę również na to, by rozmowy na temat płciowości podejmować z „największą delikatnością”, wystrzegać się żartów o podtekście seksualnym, a także komplementowania wyglądu uczestników pielgrzymki. Autorzy dokumentu zalecają także, by w kontaktach z młodzieżą zwracać uwagę na wrażliwość osoby małoletniej, a nie na swoje przyzwyczajenia i nawyki w traktowaniu drugiej osoby. „W sytuacji zabaw, gier itp. należy strzec się wszelkiego przekraczania granic intymności fizycznej i emocjonalnej” – podkreślają.

Dokument opisuje również prawo młodzieży do prywatności, zwłaszcza w miejscach noclegowych, w natryskach czy toaletach. Wszystkie te miejsca powinny być sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa młodych. „W tych miejscach nie wolno wykonywać żadnych zdjęć i należy zadbać, by zdjęć nie robili sobie nawzajem młodzi” – czytamy. Również fotografowanie osób małoletnich i upublicznianie ich zdjęć powinno odbywać się wyłącznie za ich zgodą.

Miejsca noclegowe osób małoletnich, toalety i natryski w miejscach zbiorowego przebywania powinny być oddzielne dla obu płci i bezpieczne, czyli takie, aby nie dochodziło w nich do przemocy rówieśniczej. Jak głoszą „Zasady”, osoby dorosłe – z wyjątkiem rodzin - nie powinny spać same w pokoju z osobami małoletnimi, a posługujący na pielgrzymce winni „zachować powściągliwość w ubiorze”.

„Zasady” precyzują ponadto sytuacje wyjątkowe, kiedy to młoda osoba potrzebuje rozmowy indywidualnej z posługującymi na pielgrzymce kapłanami czy siostrami zakonnymi. Takiej rozmowy nie powinno się przeprowadzać w miejscu izolowanym ani jej przedłużać. „W sytuacji spowiedzi poza kościołem czy kaplicą należy zagwarantować osobie młodej intymność sakramentu, a jednocześnie wykluczyć miejsce izolowane i niedostępne dla innych” – czytamy.

Autorzy uczulają również na ewentualne konflikty w grupie, które mogą prowadzić do wykluczenia i agresji wobec jej członków, a także na pomoc osobom niepełnosprawnym, które należy otaczać troską, ale nie wyręczać ich w czynnościach osobistych.

„Zasady ochrony młodzieży niepełnoletniej” oraz dane kontaktowe do Osoby Zaufania zostały opublikowane na stronie internetowej Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O, moi Trzej

2019-06-12 09:02

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 33

Są tacy, co uważają, że łatwiej byłoby wierzyć w jednoosobowego Boga, tak jak to jest u muzułmanów lub żydów, niż w Jednego Boga w trzech Osobach. No bo jak pojąć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są trzema różnymi Osobami, ale jednym Bogiem. Przyznam, że mnie trudniej byłoby wierzyć w Boga jednoosobowego. Dlaczego? Ano dlatego, że taki Bóg byłby odwiecznym samotnikiem. By powiedzieć do kogoś „Ty... kocham cię”, potrzebowałby stworzenia, aniołów lub człowieka. Ale czy taki Bóg byłby rzeczywiście Bogiem doskonałym? Doktryna o Trójcy Świętej pokazuje nam tymczasem, że Bóg nie jest samotnikiem, ale Odwieczną Wspólnotą Miłości.

Są w Bogu samym inność i wzajemność, różnica i jedność, cała gramatyka miłości: ja, ty, on, my, wy. Różnie teolodzy tłumaczą te relacje. Święty Augustyn stwierdził, że Bóg Ojciec jest kochającym, Syn Boży jest kochanym, a Duch Święty to miłość w Osobie. Ryszard od św. Wiktora zaproponował inny obraz, w którym trzecia Osoba nie tyle jest uosobioną miłością, co trzecim współkochanym przez pierwszą i drugą Osobę. Tym rozważaniom o tajemnicy Boga powinna towarzyszyć refleksja na temat naszej relacji do Boga. Niekiedy bowiem się modlimy, jakbyśmy nie byli chrześcijanami ochrzczonymi w imię Ojca, Syna i Ducha. Modlimy się tak ogólnie, mówiąc: Boże... A przecież – jak ukazuje w dzisiejszej Ewangelii apostoł Jan – mamy do czynienia nie z jedną, abstrakcyjną Boską Osobą, ale z trzema konkretnymi Osobami.

Czy w mojej modlitwie zwracam się do Ojca, a potem do Syna oraz do Ducha? Czy moje osobiste wchodzenie w relacje z Bogiem jest trynitarne, tj. chrześcijańskie? Jedną z nauczycielek trynitarnej modlitwy jest św. Elżbieta od Świętej Trójcy, która intensywnie przeżywała tajemnicę zamieszkiwania Trójcy w człowieku i nie wahała się zwracać się do Boga: „O, moi Trzej...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

2019-06-15 20:42

Renata Olczyk, wiceprezes DIAK

W sobotę 15 czerwca w godzinach popołudniowych w auli „Niedzieli” zakończył się II Turniej o Puchar Szkoły Szachowej Edyty Szromby. Organizatorami zawodów była Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej, „Niedziela” oraz stawiająca na rozwój dziecka poprzez zabawę krakowska Szkoła Szachowa Edyty Szromby.

Renata Olczyk

Przybyłych do „Niedzieli” wraz z rodzinami uczestników turnieju przywitał prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, dr Artur Dąbrowski. W swoim wystąpieniu prezes DIAK, dziękując podmiotom odpowiedzialnym za organizację zawodów powiedział: „Wielu słynnych ludzi grywało w swoim życiu w szachy. Poprzez wytrwałość, trud, waleczność i taktykę, nauczyli się być dobrymi, mądrymi i przewidującymi ludźmi. Dawno temu Arystoteles mawiał do współczesnych sobie ludzi: „graj w szachy, a podniosą cię na duchu”. W dzisiejszych zawodach podnoszą was na duchu wasi rodzice i dziadkowie, którym podobnie jak i wam, należą się wielkie brawa.

Zobacz zdjęcia: Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

W rozgrywkach szachowych uczestniczyło dwudziestu sześciu zawodników w przedziale wiekowym 6-7 lat. Młodzi szachiści grali systemem szwajcarskim. Po sześciu niezwykle zaciętych rundach wyłoniono zwycięzcę turnieju. Pierwsze miejsce przypadło w udziale Marcinowi Szczepanikowi, który w tegorocznym Szachowym Pucharze Polski, zdobył wysokie, szóste miejsce. Na miejscu drugim uplasował się Tomasz Łukasik. Miejsce trzecie zajął Marcel Górski. W turnieju wyróżniono również najlepszą zawodniczkę. Wśród dziewcząt najlepiej spisała się Antonina Mucha.

Na koniec zawodów nagrodzono zwycięzców pucharami, pamiątkowymi medalami oraz nagrodami rzeczowymi. Organizatorzy dziękują Państwu Krzysztofowi i Edycie Szromba, Redakcji „Niedzieli”, zarządowi Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, wspierającym szachowe działania trenerom: Wiesławowi Goliszkowi i Adamowi Adamowi Pfrangerowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem