Reklama

Nasz papież

2018-10-10 11:16

Z ks. prof. Andrzejem Witko – dyrektorem Muzeum Archidiecezjalnego w Krakowie – rozmawia Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 22-24

Tomasz Śliwiński
Św. Jan Paweł II podczas modlitwy nad grobem rodziców na cmentarzu Rakowickim. Mal. Franciszka Jagielak Kraków 2018

Wystawą „Nasz Papież”, zorganizowaną pod auspicjami abp. Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego, i pod honorowym patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy, pragniemy dotrzeć do współczesnego człowieka. Chcemy pokazać Papieża Polaka jako osobę wyjątkową na wielu płaszczyznach – mówi „Niedzieli” ks. prof. Andrzej Witko, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie, i zapowiada ekspozycję przygotowaną na inaugurację uroczystości związanych z 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża

MARIA FORTUNA-SUDOR: – Księże Profesorze, jaką rolę w życiu Kościoła odgrywają muzea?

KS. PROF. ANDRZEJ WITKO: – Niektórym zapewne się wydaje, że muzea służą ściśle zachowaniu pamiątek przeszłości, tymczasem są one także niezwykle żywym miejscem oddziaływania i formacji coraz to nowych pokoleń. Z jednej strony mają za zadanie kultywowanie spuścizny minionych wieków, gromadzenie i opracowywanie zbiorów, ich prezentację na wystawach, a z drugiej – podejmują wielkie dzieło edukacyjne wobec wszystkich pokoleń; począwszy od dzieci i młodzieży, przez ludzi dojrzałych, aktywnych zawodowo, a na osobach trzeciego wieku skończywszy. Muzea oferują to, co może być inspirujące, ważne, odkrywcze, związane nie tylko z przeszłością, ale także z ponadczasowymi wartościami dotyczącymi piękna i dobra. Wyjątkową rolę na tym horyzoncie odgrywają muzea związane ze strukturami kościelnymi...

– Czy możemy się tu odwołać do przykładu Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie?

– Placówka, związana z archidiecezją krakowską, eksponuje elementy przeszłości i spuściznę artystyczną wpisującą się w pejzaż naszej ponadtysiącletniej wiary. Jej artystyczne świadectwa są przechowywane w murach Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły, jak choćby najstarsze w Polsce malowidło – słynna deska z Dębna przedstawiająca święte męczennice, obiekty sztuki romańskiej, kolekcja gotyckich Pięknych Madonn czy bogaty zbiór malarstwa barokowego... Warto pamiętać, że u zarania tego muzeum, ufundowanego w 1906 r. przez kard. Jana Puzynę, głównym celem placówki była troska o spuściznę dotyczącą przejawów artystycznych minionych wieków. Z czasem sytuacja diametralnie się zmieniła – Polska odzyskała niepodległość po latach zaborów. Potem było 20-lecie międzywojenne, a następnie – straszliwe czasy okupacji niemieckiej i totalitaryzmu komunistycznego. W tych warunkach muzeum kształtowało swoją tożsamość.

– W jego historię wpisuje się patron muzeum – kard. Karol Wojtyła.

– Muzeum, otwarte w 1994 r. przez kard. Franciszka Macharskiego, w realizacji projektu kard. Puzyny nabrało zupełnie nowej jakości w czasie pontyfikatu św. Jana Pawła II. Dzięki jego decyzjom i zaangażowaniu kard. Stanisława Dziwisza większość bezcennych darów papieskich oraz osobistych pamiątek związanych z naszym Ojcem Świętym trafiła do Krakowa. Toteż ze względu na tę niezwykłą kolekcję pamiątek po Karolu Wojtyle – Janie Pawle II muzeum ma do odegrania szczególną rolę – pragniemy nie tylko zainteresować odbiorców osobą Karola Wojtyły – Jana Pawła II, ale także zachęcić ich do poszukiwania teologicznej głębi jego nauczania i do odkrycia nadzwyczajnej drogi do świętości polskiego Papieża.

– Gdy oczekiwałam na wywiad z Księdzem Profesorem, obejrzałam część zbiorów po kard. Wojtyle i przeżyłam niezwykłe chwile wzruszenia...

– (Uśmiech) Niedawno miałem okazję prezentować na jednym z międzynarodowych kongresów w Rzymie niewielką część naszych zasobów muzealnych i goście z zagranicy, przede wszystkim Włosi, byli oszołomieni bogactwem i pięknem tych eksponatów. Z zadziwieniem pytali, jak to się stało, że one są w Krakowie, że opuściły Watykan i nie można ich podziwiać w tamtejszych skarbcach. Ale taka była wola Ojca Świętego, by te przedmioty trafiły do Krakowa. Dzięki temu Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły jest wyjątkowe i może konkurować z najlepszymi placówkami tego typu na świecie – z uwagi na zbiór i jakość eksponatów, które posiadamy.

– Tu, gdzie dziś mieści się muzeum, kiedyś mieszkał przyszły papież.

– Przy ul. Kanoniczej 19 mieszkał młody ksiądz Karol Wojtyła, który ukończywszy 31 lat, rozpoczął pracę naukową i właśnie w tym budynku miał maleńki, skromny pokoik. Tu pisał habilitację, spotykał się z młodymi ludźmi. Stąd wyjeżdżał na wakacyjne eskapady i stąd pojechał na słynną wyprawę, kiedy został zawezwany przez kard. Wyszyńskiego, który obwieścił mu, że zostanie biskupem pomocniczym w Krakowie. Co ciekawe, ks. Wojtyła nie opuścił Kanoniczej po przyjęciu sakry biskupiej. Przeprowadził się tylko do sąsiedniej kamienicy przy ul. Kanoniczej 21, która od wielu lat jest także częścią naszego muzeum. Tam mieszkał do 1967 r. – do czasu nominacji kardynalskiej.

– Nie przeniósł się po ingresie do Pałacu Arcybiskupów Krakowskich?

– Po tym, jak w 1963 r. został mianowany metropolitą krakowskim, i po ingresie, który odbył się w 1964 r., abp Karol Wojtyła nadal mieszkał przy Kanoniczej. Dopiero kiedy wyjechał do Rzymu, krakowscy kurialiści przeprowadzili go do pałacu (uśmiech). Po powrocie kard. Wojtyła dowiedział się, że jego nowym mieszkaniem jest pałac przy ul. Franciszkańskiej 3. Można więc stwierdzić, że polski Papież w swoim postępowaniu wyprzedził pomysły Franciszka, który po wyborze nie chciał zamieszkać w Pałacu Apostolskim.

– 16 października zostanie otwarta wystawa pt. „Nasz Papież”. Jaką rolę ma odegrać?

– Dla wielu coraz młodszych pokoleń nasz Papież wydaje się osobą odległą, obcą, niemającą nic wspólnego z rzeczywistością. Dlatego tak bardzo nam zależy, aby pokazać wielkość i aktualność jego posługi, aby dotrzeć do współczesnego człowieka z Polski, ale także do licznych pielgrzymów, którzy przybywają z zagranicy. Chcemy pokazać Jana Pawła II jako osobę wyjątkową na wielu płaszczyznach – tej ludzkiej, naukowej, kościelnej. I uświadomić, że to wszystko pomaga zrozumieć, poznać jego drogę do świętości. Prowokacyjnie nadaliśmy wystawie tytuł „Nasz Papież” (uśmiech). To nawiązanie do wypowiadanej przez większość z nas opinii o polskim Papieżu. Przez całe lata mówiliśmy, że to jest „nasz Papież”, co niekiedy irytowało innych mieszkańców Europy, którzy czasem prześmiewczo stwierdzali: „O, to wasz Papież!”. Ale tym tytułem motywujemy odbiorców do postawienia sobie pytań: Na ile Jan Paweł II jest wciąż nasz? Na ile myśmy zasymilowali jego nauczanie, na ile je sobie przyswoiliśmy, na ile ono wciąż w nas żyje?

– Przeczytałam, że wystawa składa się z dwóch części, które wprowadzą zwiedzających w świat Karola Wojtyły – poety, filozofa, duszpasterza, ojca soboru – oraz w świat Jana Pawła II.

– Ekspozycja będzie prezentowana w salach muzeum przy sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie. W pierwszej części chcemy pokazać Karola Wojtyłę przed jego wyborem na Stolicę Piotrową. Chcemy przypomnieć niezwykłą drogę Karola Wojtyły do świętości, ale przede wszystkim przykład wielkiego, niezwykle pięknego człowieczeństwa, które wzrusza swoją prostotą i bezpośredniością. Ta historia uświadamia nam, że to od nas zależy, ile piękna, człowieczeństwa w sobie odkryjemy i na ile będziemy je rozwijać.

– A co zobaczymy i przeżyjemy w części drugiej?

– Będziemy ją poznawać z niezwykłym przewodnikiem – kard. Josephem Ratzingerem, który w 2003 r. wygłosił, a następnie opublikował piękny tekst pt. „Czternaście encyklik Jana Pawła II”. W treść poszczególnych dokumentów pomogą zwiedzającym wejść osobiste pamiątki po Papieżu oraz dary jemu ofiarowane. I tak np. przy encyklice „Dives in misericordia”, związanej z tajemnicą Bożego Miłosierdzia, pokażemy m.in. płytkę z miejsca zamachu na Ojca Świętego w Watykanie, zestawioną ze współczesnym niemieckim kolażem przedstawiającym przebaczenie Alemu Agcy. A więc pokażemy Papieża, który nie tylko nauczał o miłosierdziu, ale też był jego świadkiem, uczył nas, jak być miłosiernym. To są przykłady, które przemawiają do każdego człowieka nie przez głębię rozważań teologicznych, ale przez konkretne i czytelne świadectwo. Ekspozycja ma nas skłonić także do refleksji i modlitwy. Dlatego dla zwiedzających będzie dostępne osobne pomieszczenie służące modlitwie i medytacji. Tam każdy będzie mógł w ciszy, skupieniu, spoglądając na piękny portret św. Jana Pawła II, modlić się z naszym Papieżem i za jego wstawiennictwem.

– Wystawa wpisuje się w uroczystości dziękczynne za dar św. Jana Pawła II. Proszę zdradzić, co jeszcze będzie się działo 16 października 2018 r. w Krakowie.

– Otwarcie wystawy zaplanowano przed ogólnonarodową Mszą św. dziękczynną za dar Ojca Świętego w jego domu na Białych Morzach. Na te uroczystości zaproszono m.in. Episkopat i rząd Rzeczypospolitej Polskiej. W tym dniu oczy całej Polski będą skierowane na Kraków, a wystawa ma odegrać fundamentalną rolę – ma nas wprowadzić w misterium dziękczynienia za pontyfikat Jana Pawła II. Z kolei wieczorem odbędzie się spotkanie przy Pałacu Arcybiskupów Krakowskich, gdzie nastąpi odsłonięcie odrestaurowanego „okna papieskiego”, w którym znajdzie się nowe przedstawienie św. Jana Pawła II w formie mozaiki – dar krakowskiego prezbiterium. Tę mozaikę upamiętni także Poczta Polska, która w tym dniu wyda okolicznościowy znaczek.

– Księże Profesorze, proszę na zakończenie powiedzieć, na ile tą wystawą uda się uświadomić rolę, jaką odegrał i wciąż odgrywa nasz Papież, tym, którzy go nadal atakują i podważają jego autorytet.

– To trudne, ale prawdziwa świętość broni się sama. Fakt, że jedni czy drudzy będą godzić w autorytet Jana Pawła II, opluwać go, tak naprawdę pokazuje, kim oni są. W ten sposób dają przede wszystkim świadectwo o sobie. Natomiast naszym obowiązkiem jest wskazywanie świętości Jana Pawła II, mówienie o niej, aby te głosy, które – trzeba to powiedzieć wprost – są głosami sprzeciwu szatańskiego, nie miały takiej siły oddziaływania. Musimy się starać, by ludzie, którzy mają albo mały zasób wiedzy, albo są podatni na manipulacje, usłyszeli w tym krzyku zła pełen nadziei szept dobra.

Tagi:
Jan Paweł II

Dziennikarka Jana Pawła II

2019-10-16 12:28

Z Valentiną Alazraki, znaną watykanistką, rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 28-31

Dlaczego tak ważna jest pamięć o Janie Pawle II? Na ile jego pontyfikat odmienił Kościół i dlaczego jego krytycy nie mają racji?

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Valentina Alazraki

Włodzimierz Rędzioch: – Zaczęłaś swoją karierę watykanistki w roku, który przeszedł do historii jako „rok trzech papieży”...

Valentina Alazraki: – Śmierć Pawła VI sprawiła, że zostałam w Rzymie. Później był jego pogrzeb, po nim pierwsze konklawe, wybór Jana Pawła I i jego nagła śmierć, a następnie, w październiku, drugie konklawe. I tak stałam się świadkiem wyboru kard. Karola Wojtyły. Moi szefowie z meksykańskiej telewizji natychmiast się zorientowali, że jest to rewolucyjne wydarzenie, dlatego poprosili mnie, abym została w Rzymie. Tym bardziej że wkrótce Jan Paweł II ogłosił swoją pierwszą podróż poza granice Włoch – do mojego kraju, do Meksyku. Los zatem chciał, bym pozostała w Rzymie...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pożegnanie S. M. Olimpii Konopki SMCB

2019-10-15 20:43

Joanna Łukaszuk-Ritter

9 października zmarła nagle s. Olimpia Teresa Konopka, boromeuszka. W uroczystej Mszy żałobnej 14 października br. w trzebnickiej bazylice Kongregacja Sióstr Boromeuszek wraz z rodziną zmarłej, przyjaciółmi i mieszkańcami Trzebnicy pożegnała Zmarłą.

JoannaLukaszuk-Ritter

Nabożeństwu w koncelebrze sześciu kapłanów przewodniczył proboszcz parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi ks. Piotr Filas.

S. M. Olimpia Teresa Konopka urodziła się 15 lipca 1934 r. na Górnym Śląsku w Rudnie, w powiecie Gliwickim, jako najmłodsza z siedmiorga rodzeństwa. 3 listopada 1951 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy. Po ukończeniu nowicjatu w 1955 r. złożyła Bogu pierwsze śluby zakonne, a trzy lata później śluby wieczyste.

W styczniu 1977 r. s. Olimpia stanęła przed ponownym wyzwaniem – współtworzenia nowej placówki w Nuncjaturze Apostolskiej w Wiedniu. Tam podjęła pracę administracyjną oraz została przełożoną wspólnoty. Swoim rzetelnym wypełnianiem obowiązków i precyzją imponowała wielu. Zdobyła sobie duże uznanie nie tylko swych bezpośrednich przełożonych. Była obdarzana ogromnym szacunkiem i szczerą sympatią przez osoby, z którymi miała kontakt. Podczas swojej służby w wiedeńskiej Nuncjaturze miała okazję poznać wiele osobistości z kręgów Kościoła, polityki i kultury. Ogromnym zaszczytem dla niej był osobisty kontakt z Janem Pawłem II, który podczas swoich trzech podróży apostolskich do Austrii (1983, 1988, 1998) mieszkał w ambasadzie watykańskiej. Posługę w Wiedniu zakończyła w 1997 r. i wróciła do Trzebnicy, po tym jak Kapituła Generalna wybrała ją na stanowisko wikarii generalnej. Funkcję tą pełniła przez dwie kadencję do roku 2009.

Od 2002 r. nieprzerwanie aż do śmierci pełniła funkcję kustosza i przewodnika muzeum klasztornego – Historycznego Muzeum Pocysterskiego Klasztoru Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy, które sama stworzyła, bezustannie je udoskonalając i uzupełniając zbiory. Muzeum, licznie odwiedzane przez turystów i osoby zainteresowane zarówno z Polski jak i z zagranicy, stało się jej wielką pasją. Na szczególne uznanie zasługuje jej heroiczna praca nad archiwizacją dokumentów i zabytków klasztoru, dbałość o renowację cennych obrazów oraz umiejętność pozyskiwania potrzebnych na ratowanie tych dóbr środków finansowych. Poprzez swoją działalność ceniona i szanowana przez osoby ze środowisk związanych z kulturą i sztuką. Ponadto s. Olimpia była tłumaczką, autorką licznych publikacji, artykułów i prac naukowych, m.in. o wybitnym rzeźbiarzu Brunonie Tschötschelu, które potwierdzają jej miłość i przywiązanie do Zgromadzenia, do duchowego dziedzictwa św. Jadwigi Śląskiej, jak i do Trzebnicy, miasta, z którym była związana prawie przez całe swoje życie.

Na zakończenie uroczystości żałobnej głos zabrał burmistrz miasta Trzebnicy, Marek Długozima, który w swym przemówieniu zaznaczył jej wielkie oddanie Kongregacji oraz miastu. Podkreślił swój podziw i szacunek dla s. Olimpii Konopki, ukazując ją jako człowieka ogromnej wiary, ogromnej miłości do świata i ludzi, pełnej dobroci oraz godnym wzorem do naśladowania dla kolejnych pokoleń. Przypomniał również, że w maju br. s. Olimpia otrzymała tytuł „Zasłużony dla gminy Trzebnica”. Jej pracowitość, rzetelność i wieloletnia praca zostały wielokrotnie uhonorowane. Jan Paweł II odznaczył s. Olimpię krzyżem „Pro Ecclesia et Pontifice”, który ustanowiony został dla „szczególne wyróżniających się znakomitą służbą i gorliwością”. Natomiast od Prezydenta Republiki Austrii otrzymała złotą odznakę za zasługi dla Republiki Austrii.

Siostra Olimpia zmarła nagle 9 października przebywając w Międzyzdrojach w domu sióstr Boromeuszek „Stella Matutina” na wypoczynku oraz na obchodach z okazji 120 lecia pełnienia służby miłosierdzia przez zakon sióstr Boromeuszek na rzecz mieszkańców Międzyzdrojów i kuracjuszy. Siostra Olimpia miała 85 lat i była w 64. roku profesji zakonnej. Spoczęła na cmentarzu parafialnym w Trzebnicy. „Droga siostro Olimpio, dom nie ręką ludzką uczyniony jest już Twoim domem. Dla nas (...) w dalszym ciągu pozostaje marzeniem. Marzeniem, które może stać się faktem, jeśli będziemy dobrze przeżywali nasze życie, służąc wiernie Bogu. Siostro Olimpio, niech Bóg przyjmie Cie do swojej chwały” – powiedział ks. Piotr Filas na zakończenie swojej homilii.

„Wszystko, co czynicie, niech się dokonuje w miłości”. W tych słowach św. Karola Boromeusza wyraża się cały charyzmat Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia i temu charyzmatowi przez całe swoje życie zakonne była wierna S.M. Olimpia Konopka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: powstaje Szkoła Boskiego Dizajnu

2019-10-16 13:41

dg / Toruń (KAI)

Nie godzą się na kicz i tandetę w kościelnych gablotach, stronach internetowych i social mediach. Uważają, że najważniejsze treści powinny być prezentowane jak najpiękniej. Nie chcą być bierni, więc zakładają w Toruniu Szkołę Boskiego Dizajnu, którą błogosławi ordynariusz toruński i wspiera poznańska prowincja franciszkanów.

youtube.com

- Pomysł na Szkołę Boskiego Dizajnu zrodził się z wielu rozmów w gronie przyjaciół związanych ze wspólnotą Siedem Aniołów. Nasze dyskusje krążyły wokół kondycji tego, jak w Kościele katolickim wygląda jakość wizualnej oprawy przekazywanych treści ewangelizacyjnych. Wyraźnie dostrzegamy bowiem fakt, iż w Kościele często bagatelizuje się kwestie jakości materiałów promocyjnych chociażby takich jak plakaty czy banery – mówi w rozmowie z KAI Julia Andruszko, jedna z inicjatorek szkoły.

Młodzi twórcy zauważają, że współczesny człowiek jest przyzwyczajony do wysokiego estetycznego poziomu przekazu medialnego. „Wielkie marki walczą w ten sposób o naszą uwagę. Aby to osiągnąć, wykonują olbrzymią pracę, by być na bieżąco z dynamicznie zmieniającymi się aktualnymi trendami. Przyzwyczajają nas tym samym do pewnych określonych form komunikacji wizualnej. Jeżeli więc chcemy rzeczywiście nieść dziś wiadomość o miłości Boga - musimy również być na bieżąco z tymi trendami i świadomie się nimi posługiwać” – dodaje Andruszko.

Poprzez cykl warsztatów Szkoła Boskiego Designu chce wpłynąć na zmianę świadomości estetycznych kwestii w Kościele w Polsce. „Pragniemy wzajemnie się inspirować i wspierać w tym, aby to co robimy dla Boga, było w najwyższej możliwej jakości, na jaką nas stać. Wówczas treści, jakie chcielibyśmy przekazać, staną się czytelne dla współczesnego człowieka. Przez wieki Kościół Katolicki wyznaczał kierunek sztuki i kultury, był mecenasem i współtwórcą sztuki wysokiej. Dziś natomiast wielokrotnie nie może jej dogonić i zdarza się, że nie radzi sobie nawet ze stworzeniem dobrej jakości plakatu – mówi Dominika Wajgert.

- Młode pokolenie wychowane w dobie rozwoju mediów, przyzwyczajone jest do tego, że forma estetyczna w jakimś sensie określa tożsamość i charakter danej instytucji, organizacji czy marki. Kościół Katolicki dziś przez wielu utożsamiany jest z ideologią i tradycją, a nie z doświadczeniem Miłości żywego Boga. Jeżeli więc będziemy używać nieestetycznych i archaicznych form graficznych - tym samym możemy wysyłać mylny komunikat, iż treści, które chcemy przekazać, są również nieatrakcyjne i nieaktualne. Dobra Nowina natomiast jest przecież zawsze świeża, ponadczasowa i najprawdziwsza ze wszystkich – podkreślają inicjatorzy.

Podczas pierwszej edycji uczestnicy pochylą się nad zagadnieniem projektowania materiałów graficznych i social mediów. Na całość składać się będą konferencje, panele dyskusyjne i zajęcia praktyczne. Warsztaty przeplatane będą wspólną Eucharystią oraz uwielbieniem prowadzonym przez zespół Fundacji Dom Modlitwy Królewskie Dziedzińce. „Jest dla nas bardzo ważne, aby oprócz wzrostu świadomości współczesnych trendów, osoba która przyjedzie na warsztaty wyjechała z nich z pakietem umiejętności praktycznych” – mówi Julia Andruszko.

- Dobrze wiemy, że tworzenie dobrych projektów wymaga podejmowania wielu prób, nieustannych ćwiczeń i doskonalenia warsztatu. Aby podtrzymać te wysiłki, chcemy stworzyć dla naszych uczestników “Społeczność Inspiracji” - przestrzeń online, w której będą prezentowane udane chrześcijańskie projekty dobrze wpisujące się we współczesną estetykę. Chcielibyśmy, aby można było się nimi zainspirować, poznając przy okazji aktualne tendencje w projektowaniu graficznym – zapowiada Andruszko. Tworzenie dobrych i estetycznych komunikatów wizualnych, szczególnie w przestrzeni internetu, to nie tylko projektowanie graficzne, dlatego ma powstać Szkoła Boskiego Dizajnu, obejmująca kolejne obszary, takie jak fotografia czy video, które byłyby tematami następnych edycji spotkań warsztatowych.

Prowadzący warsztaty to osoby, które na co dzień pracują w szeroko pojętej branży kreatywnej: zespół projektu DAYENU - graficy i właściciele jednego z najlepiej rozpoznawalnych sklepów z gadżetami chrześcijańskimi; Hubert Wawrzkowicz - multidyscyplinarny projektant, grafik, operator, pomysłodawca i koordynator tanecznej inicjatywy ewangelizacynej MIKAEL/Któż jak Bóg; Dawid Kostkowski zajmujący się social mediami we wspólnocie JANKI z Krakowa; Julia Andruszko - antropolog kultury, prowadząca Wytwórnię JASNO i warsztaty twórcze; o. Cordian Szwarc OFM, opiekun duchowy wspólnoty Siedem Aniołów, będzie odprawiał Msze Święte i głosił słowo Boże.

Inicjatywa cieszy się błogosławieństwem ordynariusza diecezji toruńskiej bp. Wiesława Śmigla, który w liście do organizatorów napisał m.in.: “Ewangelizacja kultury poprzez promowanie wartości chrześcijańskich stanowi obecnie jeden z ważniejszych priorytetów, by wierni, szczególnie młodzi, byli świadomymi swojej tożsamości, nie dali się zwieść i 'nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki' (por. Ef 4,14). (…) Towarzyszę Wam modlitwą i serdecznym błogosławieństwem”.

Młodych twórców wspiera również poznańska Prowincja św. Franciszka z Asyżu Zakonu Braci Mniejszych, a także ks. Andrzej Kowalski odpowiedzialny w diecezji toruńskiej za Nową Ewangelizację.

Inicjatywa skierowana jest do wszystkich zaangażowanych w życie Kościoła.

Zapisy i więcej informacji na stronie: https://dizajnboski.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem