Reklama

Młodzi misjonarze z Osobowic

2018-10-10 11:21

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 41/2018, str. II

Agnieszka Bugała
Młodzi, którzy przyjmowali sakrament przynieśli róże – symbol św. Teresy

W dniu liturgicznego wspomnienia św. Teresy od Dzieciątka Jezus, 1 października w parafii pod jej wezwaniem na wrocławskich Osobowicach bp o. Jacek Kiciński udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania. – Sakrament bierzmowania jest po to, abyśmy byli misjonarzami Jezusa Chrystusa – mówił. – I dziś wy nimi zostajecie

Słowa te nabierają szczególnego znaczenia, gdy przypomnimy sobie, że św. Teresa z Lisieux w wieku 14 lat pragnęła zostać misjonarką, a po lekturze „Roczników Misyjnych Rozkrzewiania Wiary” wołała: „Czuję jakże gwałtowne pragnienie być misjonarką!”. Wiemy, że jako piętnastolatka wstąpiła do Klasztoru Sióstr Karmelitanek w Lisieux, gdzie w surowych warunkach spędziła zaledwie 9 lat, umierając w 1897 r. na gruźlicę. Już 30 lat później papież Pius XI ogłosił ją patronką misji. Podkreślał te fakty z życia Świętej Ojciec Biskup pokazując młodym, wyrażającym gotowość przyjęcia sakramentu bierzmowania, radykalizm ewangeliczny ich rówieśniczki. – Dlaczego to jest niesamowita święta? – pytał kandydatów. – Bo bardzo wcześnie odkryła swoje powołanie. Ona chciała być blisko Boga, chciała poświęcić się Jezusowi tak bardzo, żeby aż zniknąć z tego świata. Kto z was chciałby, w tym momencie swojego życia, całkowicie poświęcić się Jezusowi? Pomyślcie, jak Teresa musiała Go kochać, jak musiała za Nim tęsknić, że podjęła taką decyzję będąc w waszym wieku! Postanowiła całe swoje życie spędzić w klasztorze, za kratą – mówił Biskup. Przypomniał również autobiograficzną książkę Doktor Kościoła pt. „Dzieje duszy” wyznając, że była to jedna z pierwszych, poważniejszych lektur w jego życiu. Przywołał wypowiedź Teresy – esencjonalną definicję jej roli w Kościele: „W sercu Kościoła, mej Matki, będę miłością”. I w rozważaniu poprowadził młodych do odkrycia, że Kościół Jezusa Chrystusa, który Teresa nazwała Matką, staje dziś przed nimi, gotowy do przyjęcia ich zobowiązania wierności. W obliczu powszechnie powtarzanej opinii, że bierzmowanie to sakrament rozstania z Kościołem, słowa bp Kicińskiego zabrzmiały mocno: – Bierzmowanie to jest bardzo ważny moment w waszym życiu, ja ten sakrament nazywam zaślubinami z Kościołem. Jesteście powołani do tego, aby być w Kościele i aby być miłością. Od dziś Kościół jest waszym domem i waszą Matką. Od dziś jesteście posłani, aby głosić światu czym jest Kościół. Sakrament bierzmowania jest po to, abyśmy byli misjonarzami Jezusa Chrystusa. Dziś bardzo potrzebujemy tych, którzy będą świadczyć o Jezusie. Bądźcie wierni Jezusowi, aż do końca waszego życia – zapraszał młodych oczekujących na dar sakramentu.

Odpustową Eucharystię sprawowali: bp o. Jacek Kiciński, ks. Krzysztof Jankowiak – proboszcz parafii i gospodarz uroczystości, oraz zaproszeni kapłani. Młodzież podziękowała przygotowującym ją do przyjęcia sakramentu katechetom, kapłanom, a także dyrekcji szkoły i nauczycielom obecnym na uroczystości. Biskup szczególnie podziękował rodzicom i dziadkom. Eucharystię zakończyło przyjęcie krzyży i poświęcenie róż – wyjątkowego symbolu św. Teresy.

Tagi:
bierzmowanie

Sakrament dojrzałości chrześcijańskiej w "Przylądku Nadziei"

2019-05-29 01:50

Agata Pieszko

Pacjenci Ponadregionalnego Centrum Onkologii Dziecięcej "Przylądek Nadziei" we Wrocławiu przyjęli 27 maja sakrament bierzmowania z rąk Metropolity Wrocławskiego arcybiskupa Józefa Kupnego. We Mszy Świętej oprócz czternastu bierzmowanych uczestniczyli także najbliżsi oraz pracownicy placówki. Duszpasterz Kościoła wrocławskiego podczas homilii mówił o tym, jak Jezus przemienił apostołów z ludzi przerażonych i lękliwych w niezłomnych heroldów wiary, którzy niczego się już nie bali i odważnie dawali świadectwo.

Archiwum Ponadregionalnego Centrum Onkologii Dziecięcej "Przylądek Nadziei" we Wrocławiu

Sakrament przyjęły zarówno dzieci leczone w klinice, jak i te, które są już po zakończonym procesie leczenia. Część kandydatów przygotowywała się od września w swoich parafiach, ale większość formowała się właśnie w „Przylądku Nadziei” na ul. Borowskiej.

– Myślę, że ci pacjenci w swoim środowisku również znajdą w sobie moc Ducha Świętego w dawaniu świadectwa. Sakrament bierzmowania jest także sakramentem umocnienia, sakramentem, który daje nadzieję. Nieraz nam się wydaje, że cierpienie nie ma sensu, a ma bardzo głęboki i żeby to zrozumieć, żeby to przyjąć sercem, potrzeba nam też tej pomocy Ducha Świętego – mówi arcybiskup Diecezji Wrocławskiej.

Sakrament bierzmowania jest inaczej nazywany sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. O dojrzałości pacjentów mówi Anna Karbownik, katechetka pracująca w „Przylądku Nadziei”, która przygotowywała dzieci do przyjęcia sakramentu:

– Te dzieci są niesamowicie dojrzałe. Mają zupełnie inne problemy. Stają w obliczu śmierci, zadają trudne pytania. Ich wiara pogłębia się w trakcie leczenia. Są różne momenty w przeżywaniu ich religijności. Na początku jest okres buntu, pytanie „dlaczego ja”, potem dzieci godzą się z sytuacją, w której się znalazły. Pytają o Pana Boga, pytają o niebo. Są to trudne tematy, na które trzeba z nimi rozmawiać, bo leczenie może się zakończyć różnie. Trzeba być osobą zanurzoną w Panu Bogu, żeby to wszystko unieść. Chcemy z dziećmi być w tych ważnych momentach i pomagać im w przybliżaniu się do Pana Boga, a nieraz też w odejściu na tę drugą stronę, bo i takie sytuacje się zdarzają.

– My wszyscy wraz z personelem medycznym żyjemy nadzieją, że Pan Bóg przywróci im zdrowie. Myślę, że bardzo ważne jest to, aby zobaczyli, jak działa Duch Święty w ich życiu – podsumowuje abp Józef Kupny

Po uroczystości młodzież otrzymała różańce poświęcone przez Ojca Świętego podczas ubiegłorocznej pielgrzymki pacjentów „Przylądka Nadziei” do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chodzenie do kościoła wydłuża życie

2016-06-15 21:52

Artur Stelmasiak

Trwające aż 16 lat badania Uniwersytetu Harvarda wskazują, że chodzenie do Kościoła i uczestniczenie w uroczystościach religijnych wydłuża życie aż o 33 proc. Wyniki badań zostały opublikowane przez jedno z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie.

Małgorzata Młynarska
Uroczystości jubileuszowe w jarosławskiej świątyni pw. Trójcy Przenajświętszej

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przeanalizowali dane na temat stylu życia 74 534 kobiet, które w latach 1992-2012 brały udział w Nurses' Health Studies. Wszystkie badane kobiety były w roku 1992 wolne od chorób krążenia i nowotworów. Uczestniczki odpowiadały na pytania dotyczące diety i zdrowia, a także dotyczące uczestnictwa w obrzędach religijnych. Okazało się, że u kobiet, które brały udział w obrzędach religijnych, stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu.

- Jak się okazuje, największym propagatorem zdrowego trybu życia jest prosty proboszcz parafii, który swoich parafian zachęca do relacji z Jezusem i udziału w nabożeństwach – twierdzi ks. Sławomir Abramowski, proboszcz parafii św. Jana Pawła II w Warszawie, który jest z wykształcenia także lekarzem.

Wynika badań jednoznacznie wskazują, że w ciągu 16 lat trwania badania stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu u kobiety uczestniczące w nabożeństwach, w porównaniu z tymi, które do kościoła nie chodziły. Kobiety religijne o wiele rzadziej umierały na choroby układu krążenia i nowotworowe. Badanie pokazało też większy optymizm kobiet uczestniczących w nabożeństwach i mniejszą podatność na depresję.

- Do tej pory wszyscy myśleli, że zachęcając do chodzenia do kościoła zachęcam tylko do życia wiecznego. Teraz jest już medycznie udowodnione, że jestem również po prostu propagatorem zdrowego stylu życia – pisze na profilu facebookowym parafii ks. Abramowski. - Który z lekarzy, moich kolegów po fachu może się pochwalić taką skutecznością w profilaktyce poważnych schorzeń układu krążenia i nowotworów.

To jedne z największych badań tego typu. Spośród 74 534 kobiet w przeciągu 16 lat odnotowano 13 537 zgonów, w tym 2721 zgonów z powodu sercowo-naczyniowych i 4479 zgonów z powodu raka. Po wielu zmiennych i uwzględnieniu głównych czynników ryzyka okazało się, że kobiety uczestniczące w nabożeństwach częściej niż raz w tygodniu wykazały o 33 proc. mniejszą śmiertelność.

Wyniki badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda zostały opublikowane w jednym z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie JAMA Internal Medicine. „Religia i duchowość może być niedoceniana przez medycynę czynnikiem w tym, aby lekarze mogli odpowiednio diagnozować swoich pacjentów” - piszą autorzy badania na stronie The Jama Network.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Baldisseri dementuje: synod nie będzie wstępem do zniesienia celibatu

2019-06-17 20:15

pb (KAI/Vatican Insider) / Watykan

Sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Lorenzo Baldisseri zdementował przypuszczenia, jakoby Specjalne Zgromadzenie Synodu nt. Amazonii, jakie odbędzie się w październiku br., miało na celu zniesienie celibatu lub wprowadzenie kapłaństwa kobiet. - To, co jest doktryną pozostaje niezmienne - zdecydowanie stwierdził 78-letni hierarcha.

Włodzimierz Rędzioch

W rozmowie z portalem Vatican Insider odniósł się on do dwóch wywołujących dyskusję punktów przedstawionego dziś dokumentu roboczego (Instrumentum laboris) jesiennego zgromadzenia. Punkt 129 sugeruje wprowadzenie nowych posług kościelnych, m.in. dla kobiet, a także udzielanie święceń kapłańskich starszym żonatym mężczyznom, szanowanym w tubylczych wspólnotach. Z kolei punkt 127 proponuje zastanowienie się, czy sprawowanie kościelnej jurysdykcji (władzy) we wszystkich dziedzinach (sakramentalnej, sądowniczej, administracyjnej) musi być związane z przyjęciem sakramentu święceń.

Kardynał wyjaśnił, że problem jurysdykcji ma charakter doktrynalny, a nie tylko dyscyplinarny, gdyż w sakramencie święceń zostają udzielone trzy nierozłączne zadania: uświęcania, nauczania i rządzenia. Papież może komuś zakazać pełnienia któregoś z nich, ale sakramentalnie są otrzymywane razem. W Instrumentum proponuj się zatem wprowadzenie posług niezwiązanych z sakramentem święceń.

Sekretarz generalny Synodu zwrócił też uwagę, że nie jest to końcowy dokument zgromadzenia, lecz zestawienie propozycji zbieranych wśród wiernych przez niemal dwa lata. Odpowiedź na te propozycje dadzą uczestnicy Synodu, konfrontując się z treścią dokumentu i nauczaniem Kościoła.

Włoski kardynał przyznał, że wprawdzie zgromadzenie synodalne dotyczyć będzie konkretnego regionu z jego szczególnymi potrzebami, to jednak jego reperkusje odczuje cały Kościół, bo jest powszechny. Trzeba jednak zrozumieć, że Kościół nie jest „monolityczną kulą”, lecz - jak mawia papież - wielościanem. Pluralizm w Kościele jednak „musi prowadzić do jedności w różnorodności”. Zarazem to „wszystko, co nie dotyczy doktryny jako takiej, konkretnego przesłania ewangelicznego”, może być „dostosowywane do czasów, do miejsc, do okoliczności”.

Odnosząc się do propozycji przyznania funkcji w Kościele kobietom, kard. Baldisseri zwrócił uwagę, że już teraz odgrywają one fundamentalną rolę w życiu Amazonii, np. jako katechetki, zaś Instrumentum laboris proponuje przeanalizowanie możliwości przyznania im oficjalnej posługi. - Istnieje już akolitat i lektorat, nie będące częścią sakramentu święceń, który zaczyna się od diakonatu. Są posługi, które nie wiążą się z sakramentem. Zobaczymy, co nam zostanie zaproponowane [na Synodzie - KAI]. Mówi się także o „wymyśleniu” nowych posług. Dlaczego nie? - pytał retorycznie włoski purpurat.

Powtórzył, że „wszystko, co nie dotyczy struktury, istoty może zostać zmienione, wymyślone”, tak jak było w liturgii czy muzyce kościelnej, gdzie kiedyś istniał tylko chorał gregoriański, później napisano hymny, a w końcu do liturgii weszły pieśni ludowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem