Reklama

Czym żyje młody Kościół

2018-10-10 11:21

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 41/2018, str. VI

Maciej Krawcewicz
MAIKA to fantastyczna forma ewangelizacji – twierdzą zgodnie Agnieszka Wojnarowicz i Łukasz Brodzik

Powstała w 2016 r. z okazji Światowych Dni Młodzieży. Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA to portal ogólnopolski, ale jego korzenie są w naszej diecezji

Pomysł zrodził się wśród członków Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. – MAIKA to był taki nasz prezent na ŚDM. Pracowaliśmy nad nią już od 2014 r. – wspomina Łukasz Brodzik, redaktor naczelny MAIKI. – Jej głównym zadaniem jest wspieranie komunikacji w duszpasterstwie młodzieży.

W skrócie polega to na tym, że na jedną stronę trafiają informacje o działalności młodych katolików. Mogą to być zarówno duże wydarzenia diecezjalne, jak i małe, parafialne. Ale to nie koniec, bo portal otwarty jest na wszystko, co ciekawe i w duchu chrześcijańskim.

Odkryli niszę

– Udało nam się stworzyć portal, którego brakowało w przestrzeni internetowej – mówi Marta Brodzik, prezes diecezjalnego KSM. – MAIKA jest miejscem wymiany doświadczeń, różnorodnych inicjatyw, pomysłów czy świadectw młodych ludzi. Młodzi mogą się podzielić swoją wiarą z innymi i dowiedzieć się, jak swoją wiarę przeżywają ich koledzy i koleżanki z całej Polski. Jest również źródłem wiedzy na temat postaci młodych świętych, którzy zmarli przed 35. rokiem życia.

Reklama

Po co gromadzić wszystko w jednym miejscu? Dla wygody. – Wyobraźmy sobie, że chcemy dowiedzieć się, co jakaś wspólnota młodzieżowa robi na drugim końcu Polski, bo szukamy inspiracji albo zwyczajnie jesteśmy ciekawi. I okazuje się, że to wcale nie jest takie łatwe. Mówi się co prawda, że dzisiaj wszystko jest w Internecie, ale to duże uogólnienie. Szczególnie takie małe parafialne wydarzenia gdzieś uciekają, bo często te strony nie są aktualizowane, a nawet jeśli, to młodzież jakoś specjalnie nie garnie się, żeby publikować coś akurat tam. Poza tym w ogóle my, katolicy, nie lubimy się chwalić, nawet jeśli przyczynia się to do powiększania dobra – uważa Łukasz. – MAIKA z jednej strony zachęca do tego, żeby dzielić się dobrymi wiadomościami właśnie dlatego, że jest to forma ewangelizacji. A z drugiej strony daje możliwość opublikowania tekstu (i nie tylko tekstu) na ogólnopolskim portalu, co daje młodemu człowiekowi dużą satysfakcję. Taki przykład: młodzi ludzie zupełnie sami nakręcili 40-minutowy film o św. Stanisławie Kostce. Zadbali o wszystko – o obsadę, miejsca, rekwizyty, montaż. I teraz kręcą dla MAIKI filmik o tym, jak to robili.

Inspiracja i wsparcie

Dzielenie się osiągnięciami to również okazja do podsunięcia innym swoich pomysłów na młody Kościół. I rodzaj wsparcia, bo młodzi katolicy często czują się osamotnieni w swoich poglądach. Na tej stronie mogą zobaczyć, że ludzi podobnie myślących jest naprawdę wielu. – Dbamy o to, by coraz więcej osób, wspólnot dowiadywało się o naszym portalu. MAIKA jest wspaniałym narzędziem w pracy duszpasterskiej. Księża, animatorzy, młodzi mają możliwość inspirowania się ciekawymi pomysłami, które mogą przenosić na własny teren, do swojej wspólnoty, parafii. Można powiedzieć, że MAIKA jest niekończącym się źródłem wiedzy o tym, jak można organizować młodzieżowe środowisko w parafii, przeżywać swoją wiarę w młodym wieku i dzielić się nią z innymi – podkreśla Marta.

MAIKĄ od początku zarządza KSM diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. – Staram się w imieniu zarządu i naszego KSM razem z ks. Zbyszkiem Kucharskim i pracownikami MAIKI, by nasz portal cały czas się rozwijał i prawidłowo funkcjonował. Piszemy projekty i wnioski o wspieranie finansowe naszego dzieła. Dbamy o to, by coraz więcej osób, wspólnot dowiadywało się o naszym portalu – mówi Marta.

Tam, gdzie młodzież

No właśnie – pracownicy. Są potrzebni nie tylko do tego, żeby przygotowywać materiały, ale też pilnować, by publikowane filmy czy teksty miały poziom i były zgodne z nauczaniem Kościoła. I tym zajmuje się Agnieszka Wojnarowicz. – Jestem redaktorem serwisu internetowego. Codziennie mam wgląd do materiałów, które przychodzą od młodych ludzi czy od księży lub katechetów, czytam zapowiedzi i relacje z wydarzeń. I patrzę na tekst, czy jest poprawnie napisany, robię korektę, jeśli trzeba, sprawdzam zdjęcia i filmiki. Jeżeli wszystko jest OK, to wrzucam materiał na stronę. A potem udostępniam to na Facebook’u czy Twitterze. Sama też rozmawiam z różnymi osobami o tym, co robią, i zachęcam do podzielenia się tym na naszym portalu. No i również zajmuję się tworzeniem materiałów. Obserwuję inne portale katolickie i szukam ciekawych informacji z życia Kościoła, z nauczania papieża Franciszka, z przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Panamie, żeby coś o tym też znalazło się u nas. – opowiada. – Bardzo mi się podoba taka forma ewangelizacji. Wiadomo, że teraz Internet to taka płaszczyzna, w której młodzi ludzie są na co dzień, dlatego jako katolicy też tam powinniśmy być.

Biuro w kieszeni

Diecezjalny KSM dba też, by portalowi nie zabrakło współpracowników. Ci rekrutują się spośród członków stowarzyszenia, ale nie tylko. Działają na zasadzie wolontariatu, ale to nie znaczy, że nic z tego nie mają. Zdobywają doświadczenie medialne, a to jest dziś w cenie.

– Młodzieży się to bardzo podoba. Na materiał chodzi się z mikrofonem, kamerą, jedna osoba jest operatorem, inna dziennikarzem, a trzecia to potem montuje. Aktualnie mamy studentów pierwszego roku, którzy robią dla nas właśnie montaż, różne grafiki, przebitki. Część sprzętu zakupiliśmy z pieniędzy stowarzyszenia, ale tak naprawdę sporo rzeczy można zrobić zupełnie za darmo. Jak zauważył rzecznik KEP, dzisiaj każdy mając telefon komórkowy, może nagrać rozmowę, nakręcić filmik, czyli po prostu zebrać materiał i stać się dziennikarzem. Każdy ma w kieszeni biuro prasowe – tłumaczy Łukasz. – Dbamy o to, by nasza młodzież doskonaliła swoje umiejętności, dlatego co roku organizujemy warsztaty dziennikarskie. Teraz co miesiąc KSM-owicze pojawiają się w Radiu Zachód na audycji, którą prowadzę, i rozmawiają o bieżących tematach dotyczących Kościoła. W ogóle staramy się istnieć w lokalnych mediach i każde wydarzenie przez nas organizowane poprzedzamy komunikatami prasowymi. Informacje z naszego terenu publikowane są również w ogólnopolskiej gazecie „Wzrastanie”. Ks. Zbigniew Kucharski miał swój cykl w „Niedzieli”. Pojawiamy się też w Telewizji Trwam.

Strona z misją

Podsumowując: jak trafić na łamy MAIKI? Trzeba zacząć od wejścia na stronę i wypełnienia formularza. A potem wrzucić tekst – krótszy lub całkiem spory (do 5000 znaków ze spacjami), jedno lub więcej zdjęć albo film, maksymalnie 10-minutowy. Zakres tematów jest bardzo szeroki, od wieści parafialnych do wydarzeń międzynarodowych, wszystko jednak powinno dotykać duszpasterstwa młodzieży. I pamiętać należy, że osoba wysyłająca musi się pod materiałem podpisać, a więc być jego autorem. Publikacja jest nieodpłatna, ale za to można stać się częścią całkiem sporej społeczności robiącej fajne rzeczy. W końcu, jak podkreślają ks. Zbigniew Kucharski i Ilona Trojnar (prezes ogólnopolskiego KSM): – Naszą misję odczytujemy jako służenie Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie w duchu Nowej Ewangelizacji, do której zachęcał św. Jan Paweł II. W dobie mediów społecznościowych tworzących „szósty kontynent” – jak mówi papież Franciszek – pragniemy, aby świat się dowiedział o młodych ludziach głoszących Ewangelię, angażujących się w życie Kościoła, dających innym świadectwo o swojej miłości do Jezusa Chrystusa. Naszą misją jest nietrzymanie światła pod korcem. Chcemy pokazać dobro wyrastające z młodych serc, na które trzeba się napatrzeć, aby je odkryć. MAIKA ma być tym miejscem napatrzenia się i naśladowania dobra małego i dużego, cichego i głośnego, ale czynionego z potrzeby serca tam, gdzie żyjemy i jesteśmy.

Tagi:
Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA

NINIWA Team zakończyła ponad 40-dniową wyprawę

2019-09-10 10:28

Marcin Szuścik / maika.pl

41 dni drogi, 41 uczestników, 5 500 tysiąca kilometrów. NINIWA Team 9 września zakończyła swoją 13. wyprawę i tym samym zamknęła pewien rozdział w swojej historii przez zdobycie wszystkich krajów Europy.

Marcin Szuścik / maika.pl

Wyprawa rowerowa NINIWA Team wokół Europy zakończyła się w ostatnią sobotę. Około 16.00 rowerzyści przyjechali do kościoła parafialnego w Kokotku, gdzie czekały na nich rodziny, przyjaciele i parafianie. Wszyscy razem przeżyli Mszą świętą – ostatnią Mszę na tegorocznej wyprawie, a następnie udali się do Oblackiego Centrum Młodzieży na dalszą część opowieści.

„Europie i każdemu z nas potrzeba Boga” – wybrzmiała podczas homilii pierwsza i jednocześnie najważniejsza myśl po 6 tygodniach drogi. Na tym jednak nie zakończyło się podsumowanie wyprawy, choć mogłoby. Co ciekawe wśród statystyk sami uczestnicy jako pierwszych nie podawali liczby przejechanych kilometrów, czy średniej prędkości. „Ten czas to 41 Mszy świętych” – powiedziała jedna z uczestniczek. „41 Mszy świętych przeżywanych w ściśle znającej się wspólnocie. Wszyscy przeżywaliśmy danego dnia te same wydarzenia, tą samą dynamikę, przez co Słowo Boże i homilie trafiały do nas bardzo mocno. Niesamowitym wydarzeniem dla nas było, kiedy podczas jednej z Mszy świętych odprawianych na dworze, pogoda załamała się i momentalnie zaczął padać deszcz. Wtedy nad ołtarzem utworzyliśmy dach z karimat. Bóg, o którym zawsze mówimy, że nas ochrania i prowadzi, tym razem dał się ochronić nam”.

Z pewnością była to chyba najlepsza wyprawa pod kątem warunków bytowania – przez 6 tygodni tylko raz rowerzyści nikt ich nie przyjął na nocleg i musieli spać na dziko. Z drugiej strony była to najtrudniejsza wyprawa pod kątem warunków jazdy – na początku, na Ukrainie i w Mołdawii, stan dróg był bardzo zły. Później ze względu na zakazy ruchu dla rowerów grupa musiała poruszać się ścieżkami rowerowymi, które dla tak dużej grupy z sakwami są niebezpieczne i opóźniają jazdę.

Oprócz tego wiele się działo na wyprawie, co ciężko podsumować w kilku zdaniach. Pełna relacja z wydarzeń, dzień po dniu, wraz ze wspomnieniami uczestników zawarta będzie w książce, która powstawała już w trakcie wyprawy. Jej premiera będzie miała miejsce 23 listopada w Lublińcu.

W tym tygodniu zakończy się również wyprawa piesza. Piechurzy są już nad Morzem Czarnym. W tym tygodniu planują jeszcze wrócić do Rumunii i zdobyć jej najwyższy szczyt – Moldoveanu (2 544 m n.p.m.). Do Polski wrócą autostopem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weekend rodzinny z Jackiem Pulikowskim w Oławie

2019-10-16 21:45

Anna Majowicz

Jacek Pulikowski – autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, w nadchodzący weekend gościć będzie w Centrum Formacji, przy parafii pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie.

ekai.pl
Jacek Pulikowski

Plan wydarzenia:

Piątek, 18.10.2019 r.:

18.00 Eucharystia – ze słowem Jacka Pulikowskiego

19.00 – 20.30 Wykład dla kobiet: ,,Instrukcja obsługi mężczyzny”

Sobota, 19.10.2019 r.:

9.00 Eucharystia – ze słowem J.Pulikowskiego ,,Dojrzała miłość w dojrzałym wieku”

9.00 – 17.00 Warsztaty dla ojców ,,Ojcostwo a praca”

10.00 – 14.00 Warsztaty dla kobiet ,,Cenniejsza niż perły”

15.30 – 17.00 Wykład dla narzeczonych I małżonków ,,Rodzina. Najważniejsza firma na świecie”

18.00 Eucharystia – ze słowem J. Pulikowskiego ,, Odcinanie pępowiny”

19.00 – 20.30 Wykład dla mężczyzn: ,,Jak rozumieć kobietę? Czy niemożliwe jest możliwe?”

Niedziela, 20.10.2019 r.:

8.00 – 19.30 Eucharystie ze słowem J. Pulikowskiego ,,Relacje rodzinne – wyzwania na dzisiejsze czasy”

13.00 – 19.00 Rejonowy Dzień Wspólnoty (RDW) Ruchu Światło – Życie: ,,Moja wola I moja wolność”.

Więcej informacji i formularze zapisów na stronie Fundacji DlaRodziny: www.dlarodziny.eu

Serdecznie zapraszamy! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem