Reklama

Wypożyczalnia różańców

2018-10-16 11:31

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 42/2018, str. III

Łukasz Krzysztofka
Modlitwa różańcowa przed figurą Matki Bożej, gdzie znajduje się wypożyczalnia różańców

W Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. Archutowskiego na Bielanach w październiku młodzież ze swoimi nauczycielami odmawia różaniec w intencji szkolnej wspólnoty

Przy figurze Matki Bożej na szkolnym korytarzu znajduje się koszyk, a w nim kilkadziesiąt różańców. To wypożyczalnie, skąd można wziąć różaniec za friko. Codziennie wywieszane są według kolejności alfabetycznej nazwiska uczniów i pracowników szkoły, za których danego dnia odmawiana jest modlitwa. Są także teksty „Zdrowaś Maryjo” w różnych językach, których uczniowie uczą się w szkole, aby mogli modlić się i ćwiczyć języki obce. W ten sposób przez październik omodlona jest cała szkolna społeczność, a szczególnie intensywnie uczniowie klas III gimnazjum i klas maturalnych, którzy mają w tym roku egzaminy.

Inicjatorem tego różańcowego „szturmu nieba” jest Tomasz Kowalczyk, dyrektor szkoły. To on dwadzieścia lat temu, pracując jako katecheta w Zespole Szkół Mechanicznych z młodzieżą męską wpadł na pomysł zorganizowania wypożyczalni różańców. Początkowo szło jak po grudzie, przychodziły 2-3 osoby. Sytuacja szybko się jednak zmieniła. – Tak się złożyło, że miałem okazję być na Mszy św. u papieża Benedykta XVI i miałem ze sobą 50 różańców. I papież na tamtej Mszy św. poświęcił te różańce. Przywiozłem je i zaproponowałem: Kto chce różaniec od papieża? Ale nie za darmo – trzeba zmówić ze trzy „Zdrowaśki” i wtedy różaniec stanie się waszą własnością! To im się spodobało – wspomina. Kiedy różańce zaczęły się kończyć, przyszedł pomysł, aby teraz je wypożyczać.

Tę inicjatywę Kowalczyk postanowił zaszczepić po przejściu do Archutowskiego. Co jakiś czas kupuje na Jasnej Górze różańce, które tam są święcone i dodaje je do koszyka na korytarzu.

Reklama

– W październiku, na przerwie śniadaniowej, nasi uczniowie stają przy figurze Matki Bożej i modlą się na tych różańcach, które sobie wypożyczają – na dzień, tydzień czy miesiąc – mówi. Jest jeden warunek, aby przynajmniej trzy razy na tym różańcu się pomodlić.

Nie chodzi o to, aby modlić się na siłę, ale zmobilizować się w ciągu dnia, między kanapką a spotkaniem z przyjacielem, aby modlitwa stała się elementem życia, jakby oddechem. – Zależy mi na tym, aby modlitwa była w rytmie dziennym, a nie tylko od święta – mówi Kowalczyk.

Tagi:
szkoła modlitwa różaniec

Stanowisko szkoły z Torunia pomija opinię szkolnego wychowawcy chłopca

2019-07-17 16:24

ordoiuris.pl

Przed Sądem Rejonowym w Toruniu toczy się sprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej wobec rodziców Maćka. Do wszczęcia postępowania doszło na skutek zawiadomienia złożonego w marcu przez szkołę. W oświadczeniu przesyłanym mediom przez szkołę podstawową nr 10 w Toruniu pojawiły się nierzetelne informacje dotyczące Maćka, którego rodzinę reprezentuje Instytut Ordo Iuris.

Kzenon/Fotolia.com
Zdaniem ks. prof. Krzysztofa Pawliny, współczesna młodzież bardziej „koncentruje się na własnym życiu, a mniej zajmuje się przyszłością swojego kraju”

Oświadczenie szkoły sugeruje, że Maciek był prowokatorem agresywnych zachowań. Szkoła informuje, że „chłopiec, uczeń klasy czwartej, wielokrotnie naruszał nietykalność innych dzieci, a także stosował przemoc słowną, wyrażając jednocześnie niechęć do cudzoziemców”.

Tymczasem wychowawczyni chłopca w swoim pisemnym oświadczeniu już pod koniec października 2018 roku podkreślała, że „zachowanie chłopca na zajęciach lekcyjnych nie budzi zastrzeżeń. Maciek stara się pracować na miarę swoich możliwości, często jest bardzo aktywny. Potrafi nawiązywać poprawne relacje z rówieśnikami, choć zdarzało mu się uczestniczyć w konfliktach z kolegami. Warto jednak podkreślić, że zawsze były to sytuacje związane z obustronną prowokacją. Jego zachowanie nie odbiega od zachowania rówieśników. Warto też podkreślić duże zaangażowanie rodziców chłopca w kształtowaniu właściwej postawy syna i we współpracy ze szkołą”. Wyraźnie widać zatem, że konflikt narastał od dawna i nie był zawiniony przez Maćka.

Szkoła pomija również inne okoliczności sprawy. Korespondencja mailowa rodziców Maćka ze szkołą potwierdza, że ich syn był prowokowany przez kolegę. W oświadczeniu szkoły nie pojawia się także informacja o zasadnych obawach rodziców o bezpieczeństwo dzieci. W czerwcu tego roku wyszło bowiem na jaw, że młodszy brat chłopca, z którym miał zatarg Maciek, nosił do szkoły nóż, co spotkało się z reakcją dyrekcji szkoły pominiętą w dzisiejszym oświadczeniu.

„Interwencja Ordo Iuris i wsparcie udzielone rodzinie Maćka wynika z nieproporcjonalnej reakcji szkoły, która bez dostatecznego uwzględnienia wszystkich okoliczności rówieśniczego konfliktu z wątkami narodowościowymi, najpierw groziła jednemu z chłopców sądem, a następnie zainicjowała sprawę o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Warto podkreślić, że pomoc prawników Instytutu świadczona jest w innych sprawach także dzieciom z obywatelstwem ukraińskim. Trzeba stanowczo odrzucić wszelkie próby wykorzystania sprawy nieuzasadnionej ingerencji szkoły w życie rodzinne Macieja do budowy atmosfery konfliktu narodowościowego” – komentuje mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: lekarze chcą odłączyć 5-letnie dziecko od aparatury podtrzymującej życie

2019-07-19 12:34

rk (KAI/LifeSiteNews.com) / Londyn

O losach 5-letniej dziewczynki, którą brytyjscy medycy chcą odłączyć od urządzeń podtrzymujących życie, rozstrzygnie sąd. Choć dziecko zgodził się przyjąć włoski szpital pediatryczny w Genui, londyńska placówka medyczna sprzeciwia się temu, by rodzice zorganizowali i opłacili transport córki. Komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali – Charlie Gard i Alfie Evans – zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury utrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

AR

Tafida Raqeeb, córka imigrantów z Bangladeszu, straciła przytomność kilka miesięcy temu na skutek pęknięcia naczyniaka tętniczo-żylnego mózgu. Mimo operacji, pięcioletnie dziecko nie odzyskało przytomności, a lekarze Royal London Hospital zwrócili się do sądu, by ten pozwolił na odłączenie pacjentki od aparatury, która zapewnia jej życie w stanie półprzytomności. Tafida reaguje na ból, daje niekiedy oznaki życia.

Rodzice Shalina i Mohammed poprosili o pomoc włoskich pediatrów z Instytutu im. Gianniny Gaslini w Genui – szpitala o światowej renomie. Ci, po zapoznaniu się z dokumentacją i konsultacji z brytyjskimi lekarzami, zgodzili się interweniować. Rodzice mają jedynie zorganizować i opłacić transport. O losach dziecka ma ostatecznie zdecydować brytyjski wymiar sprawiedliwości.

Włoscy komentatorzy wskazują na podobieństwo tego przypadku do wcześniejszych spraw, w których mali pacjenci brytyjskich szpitali zostali odłączeni decyzją sądu od aparatury podtrzymującej życie, choć pomoc oferowały im placówki medyczne na całym świecie.

W lipcu 2017 roku w londyńskim hospicjum dla dzieci zmarł liczący niespełna rok Charlie Gard, cierpiący od urodzenia na rzadką chorobę genetyczną. Wcześniej Trybunał Europejski polecił odłączyć wszystkie aparaty zapewniające życie małego pacjenta. Szpital dziecięcy pw. Dzieciątka Jezus w Rzymie był gotów zaopiekować się chłopcem.

W ubiegłym roku na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców został odłączony od aparatury Alfie Evans. Nastąpiło to na 11 dni przed drugą rocznicą urodzin dziecka, cierpiącego na niedobór transaminazy GABA. Jego rodzice bezskutecznie walczyli o przetransportowanie syna do watykańskiego szpitala pediatrycznego. Pomoc w tej sprawie oferował także prezbiteriański szpital pediatryczny w Nowym Jorku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: o patriotyzmie na barce

2019-07-19 13:27

Łukasz Gołaś SAC

Jak być patriotą we współczesnych czasach? To temat sierpniowej ewangelizacji na barce, która odbędzie się 14 sierpnia (środa) 2019 r. o godz. 19.00 na statku NIMFA pod Wawelem obok Mostu Grunwaldzkiego. Spotkanie poprowadzą uczestnicy Rejsu Niepodległości. Zapraszamy na niezwykły rejs Wisłą. Koszty związane z organizacją spotkania to 10 zł. Rejestracja na stronie www.pallotti.fm

Pallotti.fm
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem