Reklama

Roman Dmowski

2018-10-31 08:28

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 44/2018, str. 34

Domena Publiczna
Roman Dmowski (1864 – 1939)

Polityk, publicysta, minister spraw zagranicznych, poseł na Sejm Ustawodawczy RP, współzałożyciel Narodowej Demokracji, główny ideolog polskiego nacjonalizmu

Urodził się we wsi Kamionek niedaleko Warszawy w niezamożnej rodzinie drobnoszlacheckiej. Uczył się w III Gimnazjum w Warszawie, gdzie w wieku 17 lat działał w tajnej organizacji samokształceniowej. Studiował na wydziale fizyczno-matematycznym Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Tam wstąpił do konspiracyjnego Związku Młodzieży Polskiej „Zet”. W 1893 r. założył Ligę Narodową.

Już wtedy uważał, że droga do niepodległości Polski nie może prowadzić przez nieprzygotowane, skazane na klęskę powstania. Stawiał na pracę organiczną, na żmudne budowanie nowoczesnego narodu, przy czym interes narodowy był dla niego nadrzędny wobec podziałów klasowych. Występował przeciwko ruchowi rewolucyjnemu, który uważał za szkodliwy dla jedności narodowej i sprawy polskiej.

W latach 1907-09 był posłem do rosyjskiego parlamentu – Dumy Państwowej, pełnił tam funkcję prezesa Koła Polskiego. W czasie I wojny światowej przyszłość Polski i nadzieję na autonomię widział w sojuszu z Rosją. Niemcy postrzegał jako państwo silniejsze pod względem cywilizacyjnym, mogące zniszczyć polską kulturę.

Reklama

Po rewolucji październikowej Dmowski w 1917 r. utworzył w Lozannie, w Szwajcarii, Polski Komitet Narodowy, uznany na arenie międzynarodowej za oficjalne przedstawicielstwo narodu polskiego. Z jego inicjatywy powołano we Francji 100-tysięczną Błękitną Armię gen. Józefa Hallera, która przetransportowana później do Polski wzięła udział w walkach o granice Rzeczypospolitej.

Efektem tej działalności był fakt, że w listopadzie 1918 r. Polska była w gronie państw zwycięskich, dyktujących nowy europejski ład. Dzięki temu mogła skutecznie zabiegać o swoje interesy na konferencji pokojowej w Paryżu. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski na głównego negocjatora wyznaczył Romana Dmowskiego, który razem z Ignacym Paderewskim podpisał w czerwcu 1919 r. traktat wersalski, przywracający formalnie Polskę na mapę Europy.

Dmowski, w opozycji do federacyjnych planów Piłsudskiego, był zwolennikiem idei państwa jednolitego pod względem narodowościowym. Chciał, by obejmowało tylko te tereny, na których Polacy stanowili większość. Mniejszości etniczne i narodowe miały się spolonizować. Dobro narodu znaczyło dla niego więcej niż wolność jednostki. Kształt terytorialny II Rzeczypospolitej, uformowany w wyniku wojen, w dużej mierze był realizacją tej wizji.

Dmowski był posłem do Sejmu Ustawodawczego i w 1923 r., przez kilka tygodni, ministrem spraw zagranicznych w rządzie Wincentego Witosa. Ale przede wszystkim prowadził aktywną działalność publicystyczną, popularyzował idee narodowe. W 1926 r. założył Obóz Wielkiej Polski, a następnie, w 1928 r., Stronnictwo Narodowe. Do końca życia pozostawał niekwestionowanym, duchowym przywódcą środowisk narodowo-demokratycznych.

Roman Dmowski przez większą część życia był agnostykiem. Doceniał jednak rolę Kościoła katolickiego w życiu narodu. Napisał w 1928 r.: „Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu”.

Na kilka lat przed śmiercią Dmowski powrócił do praktyk religijnych. Zmarł w styczniu 1939 r. Jego pogrzeb na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie zgromadził ponad sto tysięcy uczestników.

Tagi:
Polska konkurs Polska Polacy 100‑lecie niepodległości

Reklama

Dookoła Polski

2019-06-25 14:10


Niedziela Ogólnopolska 26/2019, str. 6

Batalia o Westerplatte

Prace nad specustawą, która ma umożliwić budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku, przyspieszyły – projekt ustawy poparła sejmowa Komisja Infrastruktury. Projekt nowoczesnego, plenerowego muzeum – w którym przewiduje się m.in. odbudowę kilku obiektów na Westerplatte – przedstawiono już przed ponad rokiem. Gdy jednak wiosną ub.r. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku – którego oddziałem jest Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 – wystąpiło do władz miasta z propozycją przejęcia (a opcjonalnie zakupu za 2 mln zł) terenu na Westerplatte, by zrealizować plany, te nie chciały o tym słyszeć.

Teraz, gdy przyjęcie specustawy – niezbędnej, by ujednolicić skomplikowaną strukturę własnościową na półwyspie Westerplatte – jest coraz bliższe, władze Gdańska i opozycja ostro ją krytykują. – To nie jest specustawa, tylko specprzejęcie. Chcecie wszelkimi sposobami przejąć ten teren – powiedziała, zwracając się do posłów PiS-u, poseł Małgorzata Chmiel z PO, a jej partyjny kolega Grzegorz Furgo zapowiedział walkę ze specustawą w sądach i unijnych instytucjach.

Zwolennicy ustawy wskazują, że pozwoli ona na pokonanie niemocy, którą w związku z Westerplatte wykazywały władze Gdańska – przez 30 lat nie uporządkowały terenu, tolerowały jego zaśmiecanie i niszczenie, nie stworzyły też ciekawej ekspozycji w historycznym miejscu znanym wszystkim Polakom.

Julian Kostrzewa

* * *

Sto dni

Przez pierwsze 100 dni obowiązywania programu Mama 4+ przyznano już ok. 48,6 tys. świadczeń rodzicielskich – informuje resort rodziny, pracy i polityki społecznej. Program powstał, żeby wspierać osoby, które zrezygnowały z pracy zawodowej na rzecz wychowywania czwórki lub więcej dzieci, a dzisiaj znajdują się w trudnej sytuacji materialnej. Większość – ponad 30 tys. – decyzji stanowią świadczenia uzupełniające. Pełnych, w wysokości najniższej emerytury, jest ponad 17 tys. Około 1,8 tys. świadczeń dotyczyło osób, które wychowały powyżej dziewięciorga dzieci, a do niedawna nie otrzymywały nawet minimalnej emerytury. Zgodnie z programem osoby, które wychowały przynajmniej czworo dzieci, mają prawo do minimalnej emerytury, czyli 1100 zł brutto.

wd

* * *

Ocalona na wysokości

Himalaiści: Adam Bielecki, Jarosław Botor, Piotr Tomala i Denis Urubko otrzymają wysokie francuskie odznaczenie – Order Narodowy Legii Honorowej za akcję ratunkową na ośmiotysięcznym szczycie Nanga Parbat. W styczniu 2018 r. polsko-francuski zespół Élisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza został uwięziony na zboczach Nanga Parbat po zdobyciu szczytu. Polscy himalaiści sprowadzili ze zbocza góry Revol, natomiast ewakuację Mackiewicza uniemożliwiło m.in. załamanie pogody. Revol wróciła do pełnej sprawności i w tym roku zdobyła kolejne ośmiotysięczniki.

jk

* * *

Koniec z lichwą

Restrykcyjne zasady obowiązujące przy zaciąganiu tzw. chwilówek, koniec z odbieraniem mieszkań za niespłacone pożyczki o wielokrotnie niższej wysokości i surowe kary za lichwę – to pakiet zmian w prawie przyjętych przez rząd. Nowa ustawa ma chronić przed plagą nadużyć firm pożyczkowych, położyć kres wykorzystywaniu niewiedzy i ufności klientów, żerowaniu na biedzie i tragediach życiowych ludzi zmuszanych do zaciągania lichwiarskich pożyczek. Nowe przepisy wyraźnie definiują, które pożyczki mają charakter lichwiarski, znoszą też zasadę, która uzależniała ściganie lichwiarza od tego, czy wiedział, że osoba biorąca pożyczkę jest „w przymusowym położeniu”, a więc np. w trudnej sytuacji życiowej.

jk

* * *

Nie dla LGBT

Sejmik województwa świętokrzyskiego sprzeciwia się promocji ideologii homoseksualnej, sprzecznej z dziedzictwem kulturowym i tradycjami chrześcijańskimi. „Nie zgadzamy się, aby (...) działacze wywodzący się ze środowisk LGBT żądali praw do kształtowania podstaw programowych w edukacji naszych dzieci oraz ingerowali w przysługujące (...) rodzicom prawa do wychowywania dzieci zgodnie z wyznawanymi przez nich wartościami” – zaznaczyli radni w przyjętym stanowisku. Zadeklarowali m.in. „wszelką pomoc w obronie (...) systemu oświaty wolnego od nachalnej propagandy i prób podważenia zasad społecznych opartych na chrześcijaństwie i spuścizny wielu wieków historii Polski”.

wd

* * *

Zosia powalczy

Zofia Klepacka – polska windsurferka, mistrzyni świata i medalistka olimpijska – została wyróżniona tytułem Osobowości Roku, którą wskazują widzowie Telewizji Republika. Wyróżnienie jest odpowiedzią na jej sprzeciwianie się promocji ideologii homoseksualnej i zaangażowanie w obronę dzieci przed seksualizacją w szkołach. Klepacka publicznie skrytykowała prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego za podpisanie tzw. Karty LGBT+, za co była ostro atakowana. – Traktuję to wyróżnienie jako zobowiązanie do dalszej walki przeciwko propagowaniu LGBT w szkołach. Tu chodzi o nasze dzieci, o przyszłość Polski – powiedziała sportsmenka.

wd

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Dawida dziękuje służbom i prosi o modlitwę

2019-07-22 08:41

PAP

Matka 5-letniego Dawida Żukowskiego, którego ciało „z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością” znaleziono w sobotę pod wiaduktem przy węźle Pruszków na autostradzie A2, podziękowała służbom, które prowadziły akcję poszukiwawczą.

screenshot/TVN
Ciało dziecka odnaleziono w sobotę w okolicach węzła Pruszków

„Składam podziękowania Służbom, które z ogromną determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą” – napisała.

– Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny, którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie – dodała kobieta, prosząc pod koniec swego oświadczenia „o modlitwę”.

Jej oświadczenie – przekazane w niedzielę – zostało opublikowane przez magazyn reporterów Uwaga! emitowany na antenie TVN24. Kopię listu matki Dawida zamieszczono na stronie internetowej magazynu Uwaga!.

W sobotę stołeczna policja poinformowała, że na trasie A2 między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim, w okolicach węzła Pruszków, znaleziono ciało dziecka. – Z prawdopodobieństwem graniczącym prawie z pewnością jesteśmy przekonani, że jest to 5-letni Dawid – przekazał w sobotę dziennikarzom asp. sztab. Mariusz Mrozek z Biura Prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Poszukiwania 5-letniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego trwały od 10 lipca, kiedy to utratę kontaktu z nim i jego ojcem zgłosiła rodzina.

Dawid został zabrany przez ojca z Grodziska Mazowieckiego około godz. 17.00 w środę. Według ustaleń policji tego samego dnia przed godz. 21.00 ojciec odebrał sobie życie, rzucając się pod pociąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak Lublin stał się Częstochową

2019-07-24 08:46

Anna Artymiak

Z okazji 70. rocznicy Cudu Lubelskiego Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium” przygotowało książkę pt. „Cud. W 1949 r. Lublin stał się Częstochową”. Publikacja opracowana przez Mariolę Błasińską przedstawia historię i świadectwa uczestników niezwykłych wydarzeń w katedrze lubelskiej.

Katarzyna Artymiak

Historia i świadectwa

Książka Marioli Błasińskiej jest pierwszą tak obszerną rekonstrukcją wydarzeń. Zawiera świadectwa uczestników cudu, jak i analizę dokumentów z 20 archiwów państwowych i kościelnych z całej Polski. Autorce udało się dotrzeć do wielu źródeł, w tym do państwowych dokumentów, powszechnie uważanych za zniszczone, a także do będących jeszcze w opracowaniu zbiorów z sekretariatu prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. Najcenniejszym i najbogatszym źródłem były jednak zbiory Archiwum Archidiecezjalnego i archikatedry lubelskiej. M. Błasińska wykorzystała również materiały ze zbiorów osób prywatnych. Tytułowe zagadnienie omówione jest w kontekstach historycznym i religijnym, było to bowiem wydarzenie, które wpisało się w dzieje regionu i całego kraju, stając się źródłem wielu głębokich przeżyć duchowych. Książkę ubogaca cenny materiał fotograficzny, na który składają się zdjęcia historyczne oraz współczesne, a także skany dokumentów państwowych i kościelnych.

Prezentacja książki

W przededniu rocznicy Cudu Lubelskiego w Trybunale Koronnym odbyła się promocja książki z udziałem autorki oraz zaproszonych gości, m.in. abp. Stanisława Budzika, biskupów Ryszarda Karpińskiego i Mieczysława Cisło, proboszcza archikatedry ks. Adama Lewandowskiego, dyrektora „Gaudium” ks. Marka Szymańskiego, dyrektora lubelskiego oddziału IPN Marcina Krzysztofika i Jacka Wołoszyna (KUL/IPN). W spotkaniu uczestniczyli także: Jerzy Cichocki - świadek wydarzeń sprzed 70 lat oraz rodziny Zygmunta Dempka, chemika który badał łzę na obrazie, i Heleny Rawczuk, młodej kobiety, która w lipcu 1949 r. zginęła przed katedrą.

Opowiadając o pracy nad książką, Mariola Błasińska podkreślała, że największe wrażanie zrobiły na niej świadectwa. Przywołała jedno, Stefani z Kozienic, do której 3 czerwca, dokładnie miesiąc przed rocznicą Cudu Lubelskiego, przyszła we śnie Matka Boża. Chora kobieta usłyszała słowa: „wytrzymaj jeszcze miesiąc”; była przekonana, że umrze. Kiedy dowiedziała się o cudzie w Lublinie, wybrała się do katedry. Modląc się przed obrazem Matki Bożej dostrzegła, że postać Maryi jest dokładnie taka sama, jak z jej snu. Uzdrowiona kobieta co roku przyjeżdżała do katedry i składała świadectwo; w latach 60. XX wieku złożyła wotum wdzięczności za dar uzdrowienia.

Relacja świadka

Bezpośrednim świadkiem zdarzenia z 1949 r. był gen. Jerzy Cichocki, obecnie prezes kraśnickiego okręgu Związku Piłsudczyków RP. - Byłem jednym z pierwszych świadków cudu, który miał miejsce w katedrze lubelskiej. W ostatnich dniach czerwca, po skończeniu gimnazjum, zdawałem egzaminy do technikum budowlanego w Lublinie. To była niedziela; miały być ogłoszone wyniki z pierwszej części egzaminu. Z kolegą pojechaliśmy do szkoły i okazało się, że zostaliśmy dopuszczeni do egzaminów ustnych. Wracając, szliśmy przez Krakowskie Przedmieście; po południu przechodziliśmy koło katedry. Zaproponowałem, by wstąpić na odmówienie pacierza w intencji dalszych egzaminów. Kiedy weszliśmy do kościoła było już po sumie, prawie pusto. Odmówiliśmy pacierz i w tym czasie usłyszeliśmy płacz, jakieś krzyki. Poszliśmy do lewej nawy by zobaczyć, co się stało. Odruchowo spojrzałem na obraz Matki Bożej i zobaczyłem, jak po prawej stronie utworzyła się krwawa łza, która popłynęła wzdłuż twarzy i zniknęła przy brodzie. Wszyscy padliśmy na twarz i zaczęliśmy się modlić. Zaraz pojechaliśmy do domu; o wszystkim opowiedziałem rodzicom, którzy tego samego dnia wybrali się do katedry - mówił J. Cichocki.

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej Gaudium zwraca się z prośbą, by świadkowie cudu, bądź osoby posiadające wiedzę lub materiały dotyczące samego wydarzenia jak i represji czy uzdrowień, zgłaszały się do siedziby wydawnictwa przy ul. Ogrodowej w Lublinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem