Reklama

600 lat parafii Borek Stary

2018-10-31 08:30

Jerzy Konkol
Edycja przemyska 44/2018, str. VIII

Jerzy Konkol
Mszę św. koncelebrują kapłani wywodzący się z parafii

Msza św. w uroczystość odpustową św. Michała w parafialnej świątyni w Borku Starym wpisuje się w cykl uroczystości towarzyszących z okazji obchodów 600-lecia powstania parafii

Jubileusz parafii zastał zainaugurowany przez abp. Adama Szala, metropolitę przemyskiego, w święto Świętych Apostołów Piotra i Pawła, patronów boreckiej świątyni. Wówczas to proboszcz parafii ks. prał. Adam Pietrucha przedstawiając historię powstania parafii, poinformował zebranych, że parafialny jubileusz trwał będzie cały rok. Jego kulminacja nastapi w czerwcu przyszłego roku, kiedy to miejscowa wspólnota będzie świętować 80. rocznicę konsekracji obecnej świątyni, budowanej na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego wieku.

Wiara ojców

29 września Mszę św. koncelebrowali księża wywodzący się z parafii: ks. kan. Piotr Kowal, ks. prał. Jan Młynarczyk, ks. Andrzej Zagórski MS, ks. Ryszard Kołodziej, o. Piotr Odój OFM Conv wraz z ks. prał. Adamem Pietruchą i o. Romanem Bakalarzem OP, przeorem miejscowego konwentu dominikańskiego.

W homilii ks. Andrzej Zagórski, misjonarz saletyn, wspominał bogatą historię parafii. Zaznaczył, że nie byłoby parafii, gdyby nie wiara ludzi i posługa kapłanów, którzy sprawowali Eucharystię, konsekrowali chleb i rozdzielali Ciało i Krew Pana Jezusa. Obecny jubileusz jest okazją do wdzięczności Bogu za całą tę przeszłość, a także okazją, żeby się na chwilę zatrzymać, żeby dostrzec prawdę o łasce Pana Boga cierpliwego, miłującego, obecnego, który tutaj chciał przyjść na początku, a później nieustannie był obecny przez sprawowane sakramenty i głoszone Słowo Boże. Dla Niego poświęcali swoje życie kapłani, zakonnicy, matki, ojcowie, dzieci. Kaznodzieja nazwał parafię małą Kaną Galilejską, gdzie Matka Boża jest obecna ze swoim Synem przez sanktuarium i znajdujący się tam Jej cudowny wizerunek.

Reklama

Historia parafii

Czas powstania Borku Starego nie jest dokładnie znany. Najstarsza zachowana wiadomość o miejscowości wspomina, że w pierwszą niedzielę po Narodzeniu Pańskim roku 1418 biskup przemyski Maciej herbu Janina poświęcił tutaj cmentarz. A ponieważ w owych czasach zmarłych grzebano pod kościołem lub obok niego, dlatego poświęcenie cmentarza było równoznaczne z poświęceniem placu pod budowę kościoła. Z obliczeń, jakie przeprowadził o. Pius Bełch OP, wynika, że w 1418 r. Boże Narodzenie przypadało w niedzielę. Wobec tego pierwsza niedziela po Bożym Narodzeniu była już 1 stycznia 1419 r. Pierwszym znanym i być może pierwszym proboszczem parafii był ks. Andrzej. To on prawdopodobnie zbudował drewniany kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła i zajął się istniejącym na terenie parafii miejscem kultu przy cudownym źródełku i obrazie Najświętszej Marii Panny nawiedzanym przez rzesze wiernych prawdopodobnie od końca XIII wieku. W 1420 r. arcybiskup lwowski Jan Rzeszowski dokonał poświęcenia kaplicy NMP, która występuje w dokumentach również pw. Świętego Krzyża. Dokumenty podają, że do kościółka NMP i Świętego Krzyża przylegała kaplica, w której znajdował się cudowny obraz Matki Bożej. Zbudowana była w polu o pół mili drogi od wioski. Od 1669 r. opiekę nad tym miejscem sprawują dominikanie.

Najważniejszą rolę w dziejach parafii odegrał kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła, który według o. Roberta Świętochowskiego OP istniał już w 1465 r. Pierwotny drewniany kościół został w 1624 r. spalony w czasie najazdu tatarskiego, a na jego miejsce zbudowano nowy kamienny, który przerwał do lat 20. ubiegłego wieku. Wtedy to zrealizowano dawny zamiar budowy nowej, większej świątyni. Historia wioski i parafii Borek Stary, bardzo ciekawa i interesująca czeka na ponowne odkrycie. A okazją do tego może być jej obecny jubileusz.

Tagi:
parafia jubileusz

Konsekracja i jubileusz

2019-08-13 12:55

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2019, str. 1

Parafia bł. Karoliny Kózkówny w Połupinie świętuje w sierpniu ważne uroczystości. Mija właśnie 30 lat od rozpoczęcia budowy kościoła. Przed 25 laty utworzono tu samodzielny wikariat, który w styczniu 1995 r. przemianowano na parafię. 18 sierpnia ksiądz biskup konsekruje świątynię parafialną

Ks. Adrian Put
Ks. Andrzej Cieślak zaprasza do kościoła bł. Karoliny w Połupinie

Parafia w Połupinie powstała z podziału parafii św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim. Nową wspólnotę utworzyli mieszkańcy następujących miejscowości: Połupin, Nowy Zagór, Stary Raduszec, Retno i Strumienno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

2019-08-24 17:10

Ks. Mariusz Frukacz

Jan Paweł II jest świętym i myślę, że bardziej niż na rocznice, to trzeba nam zwrócić uwagę na to, co nam mówił – podkreślił 24 sierpnia w rozmowie z „Niedzielą” kard. Konrad Krajewski, papieski jałmużnik, który po raz kolejny uczestniczył w Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej na Jasną Górę. Kard. Krajewski odniósł się w ten sposób do zbliżającej się setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

– Stolica Apostolska nie jest Polską. Żyje swoimi problemami i kiedy przyjdzie czas stulecia urodzin św. Jana Pawła II na pewno będzie ten czas godnie obchodzony. W żadnym kraju Jan Paweł II nie był tyle razy, co w Polsce – zaznaczył kard. Krajewski i dodał: „Św. Jan Paweł II napisał encyklikę o miłosierdziu a papież Franciszek ogłosił Rok Miłosierdzia. Obaj się uzupełniają. Bez jednego nie byłoby drugiego”.

Zobacz zdjęcia: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Zapytany o to, jakie znaczenie dla niego ma pielgrzymowanie Papieski Jałmużnik powiedział: – Najpierw byłem pielgrzymem, potem księdzem, biskupem i kardynałem. Papież Franciszek każdego roku mi przypomina o pielgrzymce. Ojciec Święty uważa, że to, co nas stworzyło nigdy nie może nam być obojętne i nigdy nie możemy tego porzucić, co dało nam fundament – podkreślił kardynał i dodał: „Ja się wychowałem na pielgrzymkach. I gdybym przestał to robić, wówczas pokazałbym, że to wszystko było nieważne. Idę na pielgrzymkę, by nie oderwać się od korzeni”.

– Pielgrzymka to ciągłe zmaganie się. To kierunek na pewno jest dobry. Patrzę też na innych. Do nieba nikt nie dostanie się osobiście. Tylko wspólnotowo idzie się do nieba. Jeśli ktoś chce zobaczyć czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny. Dlatego czekam na pielgrzymkę, wspólny różaniec, świadectwa ludzi. Te świadectwa pomagają mi także rozwiązywać różnego rodzaju problemy. Pielgrzymka jest manifestacją wiary. Podczas drogi jest także dużo gestów miłości, kiedy ludzie pomagają sobie wzajemnie – kontynuował kardynał.

Kard. Krajewski wyznał, że niesie ze sobą intencje ludzi bezdomnych – Z naszą grupą idzie 12 osób bezdomnych z ośrodka sióstr św. Matki Teresy z Łodzi. A zatem jestem pośród swoich – podkreślił Papieski Jałmużnik.

Piesza Łódzka Pielgrzymka na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszyła w 1926 roku i odtąd zawsze udaje się na Uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem