Reklama

Epilog jubileuszowej pielgrzymki

2018-10-31 08:30

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 44/2018, str. I

Ks. Grzegorz Umiński
Epilog 15. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę odbył się w sanktuarium w Bardzie

Już po raz piętnasty odbyła się w tym roku Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę. Choć zakończono ją Mszą św. koncelebrowaną w Kaplicy Cudownego Obrazu, to jednak jej faktyczny epilog miał miejsce tradycyjnie w sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie

Eucharystii koncelebrowanej przez kapłanów – przewodników poszczególnych grup pielgrzymkowych przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec. Pątników powitał serdecznie na początku Mszy św. kustosz bardzkiego sanktuarium o. Mirosław Grakowicz, mówiąc: – Cieszymy się, że po raz kolejny przybywacie do naszego sanktuarium po to, aby tutaj, u Matki Bożej Strażniczki Wiary, złożyć podziękowanie za czas tegorocznego pielgrzymowania.

W homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że wędrowanie na Jasną Górę przypomina nam zawsze, że ta pielgrzymka jest najważniejszym i największym wydarzeniem w czasie wakacji, a może i nawet w całym roku duszpasterskim. To są rekolekcje w drodze. To jest czas modlitwy i pokuty.

Pytając w dalszej części homilii, kim jesteśmy, odpowiedział stosownie do okoliczności – pielgrzymami. Wskazał też, iż jesteśmy powołani do słuchania i zapowiadania Słowa Bożego, żeby być w oczach Bożych błogosławionymi.

Reklama

– Módlmy się dzisiaj tutaj w bardzkim sanktuarium do Matki Bożej, żebyśmy byli pielgrzymami nie tylko w sensie czasoprzestrzennym, geograficznym, ale żeby nam też zależało na dobrym pielgrzymowaniu w sensie duchowym, byśmy chcieli podobać się Panu Bogu przez słuchanie, przestrzeganie Słowa Bożego – stwierdził kaznodzieja. Jego zdaniem, musimy wpatrywać się w Matkę Bożą, która jest naszą wspólną Mamą. Kto prosi, to Maryja go niezawodnie wysłuchuje. Ale musimy być cierpliwi w tym oczekiwaniu na wysłuchanie, bo Pan Bóg ma swoje plany, na pewno lepsze od naszych, ale nie zrażajmy się.Nie wszystko, o co się modlimy, natychmiast otrzymamy. Zaufajmy Panu Bogu, zawierzmy Maryi. Idźmy dalej, bądźmy pielgrzymami. Ostatecznie nasza pielgrzymka dojdzie do Niebieskiego Jeruzalem. Pamiętajmy, że w niebie nie będzie się już można stać lepszym. Dlatego póki jesteśmy na ziemi, to jest wielka okazja, szansa, żeby się doskonalić, iść w górę, bo potem wszystko się zamyka. Jest albo wieczne uwielbienie Boga, radość, pokój wieczny, albo jakieś odrzucenie czy oczyszczenie, po którym jest nadzieja, że przejdzie się do uwielbienia Pana Boga.

– Matko Najświętsza, która kolejny raz nas przyjmujesz, pomóż nam wędrować przez ziemię w Twoim stylu – drogami słuchania i wypełniania Słowa Bożego – apelował, kończąc homilię, Pasterz Kościoła świdnickiego.

Tagi:
pielgrzymka Bardo epilog

Królowa Polski z Barda

2016-07-14 08:55

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 29/2016, str. 8

W Polsce trwa jubileusz 1050. rocznicy Chrztu Polski, który jest okazją do przemyślenia na nowo naszego chrześcijańskiego dziedzictwa. Jedną z cech polskiego katolicyzmu jest jego maryjność. Oddawanie czci Matce Bożej w Polsce jest tak stare, jak dzieje samego narodu

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Pierwsza świątynia w Gnieźnie była zbudowana pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pierwszy utwór napisany w języku ojczystym to pieśń „Bogarodzica”. Pełne jednak upowszechnienie i unarodowienie kultu Matki Bożej przypada na epokę Wazów. Zanim jednak król Jan Kazimierz Waza oddał Polskę pod berło Maryi, odczytując w katedrze lwowskiej tekst ślubów napisany przez św. Andrzeja Bobolę, Najświętsza Maryja Panna sama ogłosiła się Królową Polski i mówiła o tym cała ówczesna Europa. Matka Boża w 1608 r. objawiła się włoskiemu jezuicie Julio Mancinellemu. Kiedy Mancinelli zapytał się Maryi, pod jakim wezwaniem chce być czczona? Odpowiedziała mu: „Dlaczego nie nazywasz mnie Królową Polski? Ja to Królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”. Treść tych objawień rozpowszechnił kanclerz wielki litewski Albrecht Stanisław Radziwiłł, nazywający Maryję Królową Polski Wniebowziętą, a pomagał mu w tym św. Andrzej Bobola – autor ślubów lwowskich.

Oddawanie czci Matce Bożej jako Królowej wiąże się z koronacją Jej wizerunków. Papieże rzymscy w uznaniu tej prawdy często zdobili koronami obrazy Bogurodzicy. Pierwszym wizerunkiem Matki Bożej, koronowanym za zgodą papieską poza granicami Włoch, był obraz Matki Bożej Częstochowskiej 8 września 1717 r.

Królewska godność Maryi

Papież Pius XII (+1958) napisał encyklikę o królewskiej godności Maryi „Ad caeli Reginam” i ogłosił święto Najświętszej Maryi Panny Królowej (dziś 22 sierpnia). W liście tym tak tę prawdę wiary: „Najświętsza Maryja Panna ma się zwać Królową nie tylko dla swego boskiego macierzyństwa, ale i dlatego, że z woli Bożej odegrała wielką rolę w dziele naszego wiecznego zbawienia (…). Jak Chrystus bowiem zna z racji odkupienia nas specjalny tytuł do panowania i królowania nad nami, tak i błogosławiona Maryja z racji szczególnej miary, z jaką współdziałała przy naszym odkupieniu, oddając ochotnie za nas swoją osobę i Jego ofiarując, pragnąc jedynie naszego zbawienia. Maryja [była] z woli Bożej zjednoczona z Jezusem Chrystusem, samymże sprawcą zbawienia, i to w podobny bodaj sposób, jak Ewa z Adamem, sprawcą śmierci, tak, że można określić nasze odkupienie jako dokonane przez pewnego rodzaju «odwrotność», dzięki której rodzaj ludzki zbawia się przez Dziewicę, podobnie jak na śmierć zasłużył przez dziewicę” (Pius XII, „Ad caeli Reginam”, 1954).

Koronacja figurki

Jednym punktów obchodów 1000-lecia Chrztu Polski była koronacja figurki Matki Bożej Bardzkiej 3 lipca 1966 r. Podczas odpustu 15 sierpnia 1959 r. kard. Wyszyński (+1981) nazwał Bardo południowymi wrotami do Polski, przez które weszło do Polski chrześcijaństwo, i gdzie u tych wrót Królowa Polski założyła jedną ze swych stolic. Warto zaznaczyć, że papieska zgoda na koronację bardzkiej została wystawiona już 3 listopada 1948 r. Jednak w wyniku różnych przyczyn przesunięto ją na rok 1966 i włączono do centralnych obchodów Millennium Chrztu Polski. W tamtym czasie myślano, że figurka pochodzi z XII/XIII wieku. Dziś dzięki staraniom ojca kustosza Mirosława Grakowicza CSsR wiemy więcej. Wyniki badań przeprowadzonych przed uroczystościami 50. rocznicy koronacji figurki wskazują, że prawdopodobieństwo datowania materiału, z którego jest wykonana figurka, dotyczą lat 970-1050. Badanie pozwala ustalić datę powstania figurki na rok 1010, plus minus 26 lat. Zatem Bardzka Strażniczka Wiary to najstarsza figurka Matki Bożej w Polsce i jedna z najstarszych w Europie. Dziś w przesunięciu daty koronacji z 1948 na 1966 r. można dostrzec działanie Opatrzności Bożej. Oto w miejscu, które Prymas Tysiąclecia nazwał Porta Fidei (Bramą Wiary) dla Polski, znajduje się sanktuarium Maryi Strażniczki Wiary Świętej, której figurka jest tak stara, jak chrześcijaństwo w Polsce, a została koronowana w Millennium Chrztu naszego narodu.

Bardzkie sanktuarium

Nasze sanktuarium czeka na większe odkrycie nie tylko przez mieszkańców diecezji świdnickiej i metropolii wrocławskiej, ale i całej Polski. O wiarę trzeba nam prosić nieustannie, gdyż jest ona łaską i ciągle jest zagrożona. Z zespolenia Maryi z Chrystusem w dziele odkupienia „wywodzi się Jej władza królewska, na mocy której może Ona szafować skarbami królestwa Boskiego Zbawcy; z tego (...) zjednoczenia z Chrystusem wypływa nieprzebrana skuteczność Jej matczynego pośrednictwa u Syna i Ojca” (Pius XII, „Ad caeli Reginam”). Bardzkie sanktuarium jest szczególnym miejscem, gdzie można dla siebie i swoich bliskich wyprosić łaskę głębokiej wiary przez pośrednictwo Maryi. Korzystajmy z przywileju posiadania tak szczególnego miejsca i wypraszajmy łaskę wiary w Bardzie, gdzie znajduje się jedna ze stolic naszej Królowej, gdzie czuwa Ona nad wiarą narodu polskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem