Reklama

20-lecie Akcji Katolickiej w Oleśnicy

2018-10-31 08:30

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 44/2018, str. V

Anna Majowicz
Uroczystość uświetniły poczty sztandarowe Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej im. ks. inf. Franciszka Sudoła

Parafialny Oddział Akcji Katolickiej im. ks. inf. Franciszka Sudoła przy parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia w Oleśnicy świętował 20-lecie działalności. Uroczystość 21 października połączona została z dniem skupienia POAK całej archidiecezji

Jubileuszowej Mszy św. przewodniczył ks. Łukasz Piłat, diecezjalny asystent Akcji Katolickiej. W homilii zwrócił uwagę na to, że każdy uczeń Chrystusa jest nie tylko w Niego wpatrzony, ale Go naśladuje. Tłumaczył, że skoro Chrystus nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć, to każdy z nas jest do tej służby wezwany. Jako przykład podał działalność Akcji Katolickiej.

– Dobrze wiemy, że działalność i aktywność Akcji Katolickiej nie służy tylko jej członkom. Stowarzyszenie to służy Bogu, Kościołowi i ludowi Bożemu – mówił ks. Łukasz Piłat. Kaznodzieja przypominając cele, do jakich powinni dążyć członkowie AK, przywołał zdanie Jana Pawła II, który mówił: „Tylko ten, kto ma, może dawać. A działacz Akcji Katolickiej jest właśnie po to, by dawać, miłować, oświecać, przynosić pokój i radość. Akcja Katolicka winna zdecydowanie zmierzać do świętości”. – To podstawowy cel nie tylko każdej osoby należącej do AK, ale każdego z nas – nauczał. Na zakończenie ks. Łukasz podziękował członkom AK za ich zaangażowanie w rozwój wrocławskiego Kościoła. Zaznaczył, że ich działalność i postawa szerzą królestwo Boże w świecie.

Reklama

Druga część obchodów odbyła się w Hotelu Garden. Tam, przy kawie, 20-letnią działalność POAK w Oleśnicy przedstawił jej prezes, Roman Faryś. – Od samego początku naszej działalności najważniejsza jest rodzina. Wszystko czego dokonujemy, robimy w porozumieniu i akceptacji obecnego asystenta kościelnego POAK, ks. proboszcza Zdzisława Paducha, który jest z nami już od 10 lat. Przez pierwsze lata był nim wieloletni proboszcz parafii, ks. Jan Suchecki, oraz wspaniali delegowani księża wikariusze – wspominał pan Roman. Na ręce prezesa oraz wszystkich członków POAK Archidiecezji Wrocławskiej życzenia złożyła obecna wśród zaproszonych gości minister Beata Kempa: – Kiedyś pewien mądry ksiądz powiedział mi, że sama modlitwa to bigoteria, ale modlitwa i czyn to coś, co się Panu Bogu absolutnie podoba. Wy macie i modlitwę w sercu, ale przede wszystkim ten czyn. Bardzo serdecznie wam gratuluję. Niech Pan Bóg błogosławi wam i wszystkim dziełom, których się podjęliście.

Tagi:
jubileusz Akcja Katolicka Oleśnica

Potrzebni Kościołowi

2019-10-16 12:31

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 42/2019, str. VI

– Jubileusz 25-lecia Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej jest dla społeczności naszego stowarzyszenia wielkim świętem – mówi Ryszard Furtak, prezes Zarządu Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej

Maciej Krawcewicz
Ryszard Furtak – prezes Zarządu DIAK

Kamil Krasowski: – Kiedy rozpoczęła się Pana przygoda z Akcją Katolicką i co ona daje Panu w życiu osobistym, rodzinnym i zawodowym?

Ryszard Furtak: – Pierwsze informacje o Akcji Katolickiej usłyszałem na spotkaniach Klubu Inteligencji Katolickiej na początku lat 90. ub. wieku. Później w maju 1996 r. zostałem zachęcony przez śp. ks. Czesława Kroczaka do uczestnictwa w rekolekcjach o stowarzyszeniu w Rokitnie, a już w październiku tego samego roku założyliśmy Oddział AK w naszej parafii, który działa do dzisiaj. W AK poznałem wielu wspaniałych ludzi, otwartych na potrzeby Kościoła i drugiego człowieka. Przez AK rozwinąłem swoje umiejętności pracy w grupie, czy to redagując prasę katolicką (blisko 15 lat wydawaliśmy gazetę „Brat Albert”), czy organizując inne wydarzenia firmowane przez AK. W AK wspieramy się z żoną Urszulą, która przez kilkanaście lat była prezesem władz diecezjalnych, zastępując na tej funkcji wcześniejszych prezesów Władysława Drozda i Stanisława Rzeźniczka, a dziś przewodzi Akcji Katolickiej w całej Polsce.

– Akcja Katolicka to przede wszystkim zaangażowani w nią ludzie. Ilu obecnie jest członków i oddziałów parafialnych stowarzyszenia?

– Akcję Katolicką tworzą ludzie różnych stanów i profesji. Wielki przekrój zawodowy pozwala na zaczerpnięcie z ich doświadczenia i przeniesienie go z powodzeniem na wiele potrzeb Kościoła. Aktualnie mamy 378 członków zrzeszonych w 28 oddziałach parafialnych. Trzeba też wspomnieć o ludziach, którzy wspierają naszą działalność. Jest ich naprawdę wielu, zarówno wokół inicjatyw DIAK, ale też pokaźna liczba wokół inicjatyw parafialnych.

– Jak wygląda formacja członków AK w ciągu roku?

– Formacja to podstawa. Jako DIAK dbamy o formację swoich członków, organizując im dwa razy w roku rekolekcje formacyjne, ostatnio na zmianę w Ośrodku w Kęszycy Leśnej i Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu. Poza tym w roku liturgicznym formację na poziomie parafialnym wspomagają wydawane staraniem władz krajowych AK książki formacyjne. Sposób ten umożliwia jednolitą formację struktur w całej Polsce. Jest mi dane zaobserwować, że pięknie owocuje działalność tam, gdzie na drodze uformowanych świeckich stają też uformowani kapłani.

– Czym dla członków stowarzyszenia jest tegoroczny jubileusz 25-lecia Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej?

– Jubileusz 25-lecia Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej jest dla całej społeczności naszego stowarzyszenia wielkim świętem. Od początku naszego odrodzenia, które miało miejsce 27 listopada 1994 r., do dzisiaj w AK przewinęło się kilkaset osób – zapaleńców, którzy w zorganizowanej formie chcieli współpracować w swoich parafiach z księżmi asystentami, którymi z reguły byli i są proboszczowie miejscowych parafii. Z tej współpracy zrodziły się czasami niesamowite owoce w wymiarze parafialnym i diecezjalnym. W przeżywanym jubileuszu 12 października dziękowaliśmy działającym oddziałom AK za ich trwanie w gotowości służby Kościołowi diecezjalnemu, a także znamienitym osobom spoza stowarzyszenia, wspierającym nasze dzieła.

– Jakie są obecne wyzwania, przed którymi stoi nasza diecezjalna AK i czego Pan jako prezes życzy sobie i stowarzyszeniu na kolejne lata?

– W obecnych czasach stałego ataku na Kościół ze strony różnych grup, jawiących się jako obrońcy przeróżnego rodzaju idei, członkowie AK są pierwszym wsparciem dla swoich proboszczów i biskupów. Takie wsparcie płynie już ze strony władz krajowych AK w różnych stanowiskach i apelach czy artykułach, zamieszczanych w prasie ogólnopolskiej czy na stronach mediów społecznościowych. W parafii do zorganizowania działalności oddziału AK potrzeba naprawdę niewiele. Potrzeba podstawowych warunków do odbycia zebrania i wysłuchania wykładu formacyjnego oraz chęci ze strony proboszcza do rzeczywistej współpracy ze świeckimi. Zachęcam osoby, które wywodzą się szczególnie z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży czy duszpasterstwa akademickiego – jak ja, aby wstępowały do Akcji Katolickiej. W tych strukturach jesteśmy potrzebni Kościołowi. Wstańcie, chodźmy, by odmłodzić nasze stowarzyszenie.

Króluj nam, Chryste!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa: 105. rocznica śmierci bł. Karoliny - dziewicy i męczennicy

2019-11-17 18:58

eb / Zabawa (KAI)

18 listopada przypada 105. rocznica śmierci bł. Karoliny Kózkówny - dziewicy i męczennicy. Z tej okazji przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie powstała droga krzyżowa na wzór tej ze szlaku męczeństwa w Wał-Rudzie.

Archiwum

Na dużych kamieniach przy kościele umieszczone są kopie odlewów ze stacji znajdujących się na szlaku męczeństwa bł. Karoliny i tabliczki z nazwami stacji, które zaczerpnięte są z Psalmu 16, który był śpiewany podczas beatyfikacji 10 czerwca 1987 roku. Droga krzyżowa usytuowana jest przy sanktuarium na tle otaczających drzew i krzewów co przypomina klimat lasu, w którym zginęła bł. Karolina.

„Droga krzyżowa przy sanktuarium będzie szansą dla tych wszystkich, którzy nie mogą pójść na szlak męczeństwa z racji wieku, zdrowia i innych przeciwności. Tutaj będą mogli przeżyć tę ostatnią drogę Karoliny do świętości” - mówi kustosz ks. Zbigniew Szostak.

Tymczasem droga krzyżowa na szlaku męczeństwa prowadzi z domu bł. Karoliny w Wał-Rudzie do miejsca, gdzie znaleziono ciało dziewicy i męczennicy. Nabożeństwo organizowane jest przez cały rok osiemnastego dnia każdego miesiąca. „Idąc przez las, odczytywane są prośby i łaski otrzymane za wstawiennictwem bł. Karoliny. Czy mróz, czy słońce na szlaku są tysiące osób” - mówi Jadwiga, jedna z uczestniczek nabożeństwa.

Droga Krzyżowa będzie także w poniedziałek. Nabożeństwo rozpocznie się w Wał-Rudzie o godzinie 15.00. Następnie Mszy św. o godzinie 18.00 w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie będzie przewodniczyć rektor WSD w Tarnowie ks. Jacek Soprych. Będzie również uwielbienie i modlitwa o uzdrowienie.

Do Zabawy przyjeżdżają ludzie z całej Polski. To m.in. młodzi i rodziny ofiar wypadków drogowych. Przeddzień 105. rocznicy śmierci bł. Karoliny Kózkówny w sanktuarium bł. Karoliny modlili się młodzi z KSM. Podczas Mszy św. delegacja na czele z księdzem Andrzejem Lubowickim - krajowym asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży otrzymała relikwie błogosławionej Karoliny.

Błogosławiona pomaga także rodzinom, które straciły bliskich w wypadkach drogowych. Przez trzy dni osoby z całej Polski uczestniczyły w rekolekcjach i warsztatach.

- Dopiero tutaj, u bł. Karoliny usłyszeliśmy, że każdy ma prawo przeżyć stratę po swojemu, spotkaliśmy rodziców, którzy także stracili bliskich w wypadkach. To nasza nowa rodzina, wspieramy się w trudnych chwilach. Jest ból, jest także nadzieja, że nasz syn jest, czuję jego siłę. Tutaj poczułam także, że Bóg jest ze mną i że mnie podniesie - mówi pani Elżbieta, która w wypadku straciła syna.

Od lat trwają starania, by w Zabawie powstał ośrodek leczenia traumy. Na razie jest pomnik „Przejście”, organizowane są warsztaty oraz rekolekcje dla ofiar i rodzin. Ofiary wypadków można także upamiętnić w specjalnej księdze, która prowadzona jest w sanktuarium.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w wielodzietnej rodzinie w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda. Mimo młodego wieku i braku specjalistycznego wykształcenia prowadziła bardzo aktywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Była animatorką i liderką życia religijnego.

Należała do stowarzyszeń religijnych, angażowała się w tworzenie i formowanie nowej wspólnoty parafialnej, powstałej z połączenia dwóch miejscowości, gdy została utworzona nowa parafia w Zabawie. Uczyła katechizmu dzieci z wioski, organizowała dla nich zajęcia, przygotowywała do przyjęcia Komunii św. chorych współmieszkańców. Pomagała w prowadzeniu prywatnej biblioteki wujowi Franciszkowi Borzęckiemu, umożliwiała dorosłym dostęp do literatury religijnej.

Wrażliwa na potrzeby chorych i biednych, odwiedzała ich w domach i wspierała w potrzebach. Była przykładem pracowitości i uczciwości oraz poczucia odpowiedzialności za rodzinę. Swoją postawą zdobyła powszechne uznanie i szacunek wśród współmieszkańców, którzy mówili, że jest „pierwszą duszą do nieba”.

Zginęła heroicznie, broniąc swej godności i honoru 18 listopada 1914 r., gdy została zaatakowana przez rosyjskiego żołnierza, który w bestialski sposób ją zamordował. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę Kózkównę 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem