Reklama

Łazienki mają wiele tajemnic

2018-11-07 08:52


Edycja warszawska 45/2018, str. IV

Archiwum MŁK/Paweł Czarnecki

Z prof. Zbigniewem Wawrem, dyrektorem Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie, rozmawia Andrzej Tarwid

Andrzej Tarwid: – Już po raz siódmy Rezydencje Królewskie organizują „Darmowy Listopad”. Jakie atrakcje czekają na osoby, które odwiedzają Łazienki Królewskie?

Prof. Zbigniew Wawer: – Jest ich wiele, wśród nich są m.in.: nowa wystawa „Blask orderów w 100-lecie odzyskania niepodległości”, spacery szlakiem powstania listopadowego, warsztaty, wykłady i lekcje muzealne.

– Na wystawie „Blask orderów” jest ponad tysiąc eksponatów. Z kim musieliście nawiązać współpracę, aby zgromadzić w jednym miejscu tyle obiektów?

– Na wystawie zgromadziliśmy ponad tysiąc obiektów. Są to: ordery, legitymacje, dyplomy, mundury, stroje orderowe, broń, obrazy. Eksponaty wypożyczyliśmy z muzeów krajowych i zagranicznych. Najstarsze odznaczenia zostały wypożyczone z kolekcji Staatliche Kunstsammlungen w Dreźnie. Są to ordery Orła Białego po Auguście II i Auguście III. Ordery te pochodzą z garniturów orderowych noszonych na specjalne uroczystości przez obu elektorów saskich i królów polskich. Wypożyczyliśmy również eksponaty z Muzeum Legii Honorowej oraz Muzeum Inwalidów w Paryżu, a także z muzeów Belgii i Holandii. Ciekawe eksponaty pochodzą z Instytutu Polskiego i Muzeum generała Sikorskiego, gdzie zgromadzono odznaczenia po żołnierzach walczących w Polskich Siłach Zbrojnych oraz po działaczach emigracyjnych. Liczne eksponaty zostały wypożyczone z muzeów polskich: Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum Zamku na Wawelu, Muzeum Medalierstwa we Wrocławiu, Muzeum Narodowego we Wrocławiu oraz wielu innych muzeów w Polsce.

– Jest Pan jednym z najbardziej znanych historyków wojskowości w kraju. Nie sposób więc nie zapytać, jakie odznaczenia i dokumenty przykuwają Pana uwagę z powodów naukowych?

– Z powodów zawodowych interesują mnie historie związane z nadawaniem Orderu Virtuti Militari, szczególnie od czasów wojny polsko-bolszewickiej po II wojnę światową. Z historii tych można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o ludziach, którzy walcząc za Ojczyznę, wykazali się niespotykanym męstwem.

– Obecne wystawy, ale też wiele poprzednich, były organizowane w związku z obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości. Mało kto wie, że Łazienki Królewskie były ulubionym miejscem odpoczynku najważniejszego ojca niepodległości, marszałka Józefa Piłsudskiego. Gdzie Naczelnik lubił przebywać?

– W okresie międzywojennym w Łazienkach – w Belwederze mieszkał Józef Piłsudski. W małym kościółku przy Pałacu na Wyspie brał ślub, tam też ochrzcił swoje córki. Piłsudski bardzo lubił Łazienki, tu odpoczywał, nabierał sił przed czekającymi go trudami. Na dowód tego po 1930 r. w Łazienkach Królewskich został udostępniony zwiedzającym Domek Magdeburski – przeniesiony z Magdeburga dom, w którym Piłsudski mieszkał w czasie internowania. Oba budynki przetrwały wojnę, a rozebrano je po wojnie, aby zatrzeć ślady po Piłsudskim. Łazienki ocalały z pożogi wojennej. Tylko Pałac na Wyspie został częściowo zniszczony. To jest jedyne oprócz Wilanowa miejsce w Warszawie, które zachowało swój XVIII-wieczny charakter.

– W ostatnich latach Łazienki Królewskie odwiedza niemal 3 mln osób rocznie. Która z tegorocznych wystaw cieszyła się największą popularnością?

– W tej chwili nie możemy tego jeszcze powiedzieć, bo największa z wystaw będzie otwarta dopiero 8 listopada. Natomiast do tej pory największą popularnością wśród zwiedzających cieszyła się wystawa japońskich drzeworytów z epoki Edo. Tysiące osób obejrzały też wystawę przedstawiającą dzieje Szpitala Ujazdowskiego.

– A spośród warsztatów i koncertów…

– Największym zainteresowaniem cieszą się koncerty organizowane od ponad 60 lat przez Stołeczną Estradę „Koncerty Chopinowskie”, występy Polskiej Opery Królewskiej i festiwal „Strefa Ciszy”, który prezentuje muzykę różnych gatunków i z różnych kontynentów. Od ubiegłego roku odbywają się w Łazienkach koncerty jazzowe. Jest to praktycznie jedno z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie można posłuchać dobrego jazzu, nie tylko polskiego, ale i zagranicznego.

– W jednym z wywiadów powiedział Pan, że Łazienki należą do „najbardziej tajemniczych miejsc” w stolicy. Jakie tajemnice miał Pan na myśli i gdzie jest klucz do ich odkrycia?

– Łazienki mają wiele tajemnic, szczególnie z XVIII i XIX wieku. Jedne z tych nieznanych faktów odkrywamy przy okazji remontów i prac archeologicznych. Inne, badając dawne dokumenty. Kiedy wszystko dokładnie sprawdzimy, to nasi przewodnicy opowiedzą o tych tajemnicach zwiedzającym. W związku z tym nie mogę o nich mówić w wywiadzie, żeby nikogo nie zniechęcać do przyjścia do naszego muzeum. Wręcz przeciwnie, zapraszam Czytelników „Niedzieli”, aby do nas przyszli i poznali odkrywane przez nas nieznane dotychczas historie.

– W czerwcu tego roku został Pan odznaczony fińskim Orderem Białej Róży. Finowie docenili Pana wkład w uczczenie pamięci o Gustawie Mannerheimie. Jaki on miał związek z Łazienkami?

– Marszałek Mannerheim to twórca niepodległej Finlandii. Mieszkał w Łazienkach, w Pałacu Myślewickim w latach 1910-14, kiedy dowodził pułkiem kawalerii gwardii rosyjskiej. Był to jedyny oficer armii carskiej (niepolskiego pochodzenia), który cieszył się sympatią wielu polskich środowisk, w tym również niepodległościowych.

– Miejscem jakich wydarzeń kulturalnych będą Łazienki Królewskie jeszcze w tym roku?

– Zapraszamy wszystkich na wystawę „Blask orderów w stulecie odzyskania niepodległości”. Będzie to największe tegoroczne wydarzenie, ale w Łazienkach mieliśmy już kilka ciekawych wystaw. Była to wystawa jednego obrazu z kolekcji Staatliche Kunstsammlungen w Dreźnie, wystawa „Złoto Traków” – pierwszy raz pokazana w Polsce. Pokazywaliśmy także obrazy z kolekcji Fundacji Kościuszkowskiej, które po raz pierwszy opuściły Stany Zjednoczone. Takich wydarzeń jest wiele.

– A czym planuje Pan zaskoczyć warszawiaków i turystów w roku 2019?

– Łazienki cały czas się zmieniają. To piękne miejsce, w którym kwiaty co roku są w innych kolorach. Posiadamy też własne odmiany specjalnie hodowanych tulipanów – Royal Łazienki w 2017 r., Marszałek Józef Piłsudski 2018 r., Bacciarelli 2019 r. W przyszłym roku planujemy wiele atrakcji, w tym dwie duże wystawy. Pierwsza będzie poświęcona historii stosunków polsko-węgierskich, druga 100. rocznicy odnowienia Krzyża Virtuti Militari.

Tagi:
Warszawa

Reklama

Warszawa: VI Ogólnopolska Konferencja Katechetów Specjalnych

2019-11-20 17:03

ar, archwwa.pl / Warszawa (KAI)

W Domu Rekolekcyjno-Formacyjnym na Bielanach, w dniach 22-24 listopada, odbędzie się VI Ogólnopolska Konferencja Katechetów Specjalnych. W programie zaplanowano prelekcje, warsztaty oraz spotkanie ze Wspólnotami L'Arche. Konferencja jest skierowana do katechetów, którzy uczą osoby z różnymi niepełnosprawnościami.

Artur Dąbrowski

Jak podkreśla Anna Mielecka, organizatorka wydarzenia, jednym z punktów jest giełda pomysłów. - Katecheci przywożą swoje pomysły na prowadzenie zajęć i pomoce naukowe, które kserują, drukują i dzielą się nimi z uczestnikami – powiedziała. Konferencja jest również “odpowiedzią na ogólnopolski brak merytorycznego wsparcia dla katechezy specjalnej”. – Myślę, że pomysł chwycił, ponieważ przyjeżdżają ludzie z całej Polski – podkreśliła Anna Mielecka.

Wiele tematów, które zostaną poruszone podczas konferencji, będzie poświęcony kwestiom technicznym związanym np. z wprowadzaniem do kościoła osób niepełnosprawnych z różnymi nadwrażliwościami. – Uczniowie z niepełnosprawnością często mają problemy ze swoją sensoryką i z integracją sensoryczną, dlatego kościół nie jest przyjaznym miejscem jeśli chodzi o zmysły – dodała organizatorka.

Muzyka organowa, światło, zapach kadzidła, tłok, długa Msza święta mogą sprawiać problemy osobom z nadwrażliwościami, ale – jak podkreśla Anna Mielecka – zależy to od indywidualnych preferencji ucznia, ponieważ “żaden z wymienionych aspektów nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły”.

– Trzeba poznać potrzeby uczniów, ich ograniczenia i stworzyć im jak najbardziej komfortowe warunki np. ograniczyć muzykę organową, zaprosić ich na Mszę, gdzie będzie mniej ludzi albo będą tylko dzieci ze szkoły specjalnej, żeby miały większą swobodę poruszania się po kościele – dodała. Jak podkreśla takich uczniów należy przyprowadzać do kościoła, ponieważ “na tym polega odwrażliwianie w procedurze terapii integracji sensorycznej”. – Trzeba przekonywać do tego również rodziców – podkreśla.

Wydarzenie zainauguruje Msza św. pod przewodnictwem ks. Łukasza Przybylskiego, dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Archidiecezjalnej Warszawskiej.

W ramach inicjatywy w sobotę o 7:30 odbędzie się Eucharystia pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza. Tego dnia zaplanowano m.in. konferencję pt. „Czy kościół jest miejscem przyjaznym….. sensorycznie” mgr Ewy Kucharskiej oraz „Cel i zadania katechezy – perspektywa katechezy specjalnej” ks. prof. Piotra Tomasika, a także warsztaty „Komunikacja to nie tylko mowa”, „Papieroplastyka”, „Elementy terapii behawioralnej w pracy katechety”.

Następnego dnia odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Fundacji L’Arche Wspólnoty Poznańskiej i Warszawskiej oraz Msza święta pod przewodnictwem ks. Pawła Sobstyla.

Wszelkie dodatkowe informacje można uzyskać pisząc na adres: konferencjaoligo@gmail.com

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata

Ks. Andrzej Supłat
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 47/2001

1. W ostatnich godzinach życia Chrystus powiedział: " Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu" (J 18, 37). Za kilka godzin umierał na krzyżu jak przestępca, a nad głową miał "winę" wypisaną w trzech językach: "To jest król...". Ci, co stali pod krzyżem wyśmiewali się z tego tytułu. Tymczasem całe życie Jezusa od kołyski, stajenki aż po śmierć znaczone było tajemnicą godności królewskiej. Narodził się w Betlejem. Przybyli do Niego uczeni mędrcy, chodzący w glorii królów. Jako królowi, złożyli Mu dary. A kiedy schodził ze świata, też miał koronę na głowie, ale ta była koroną boleści, udręczenia, męki. Nawet ostatni fizyczny ślad przybity do krzyża - zawiera tę tajemnicę wyrażoną w słowach zapisanych na polecenie Piłata: "Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski".

2. Korona jest symbolem władzy. Niekoniecznie kojarzy się dobrze. Często przypieczętowywała ona niejedną niegodziwość, masakrę niewinnych i krzywdę wielu. Królem czterech stron świata kazał się nazywać w XXIII w. przed Chrystusem władca Akkadu - Sargon I. Faraonów egipskich mianowano królami Południa i Północy i synami bogów. Władcy starożytnej Asyrii, a później Persji nosili tytuły króla królów. Pamiętamy też długie tytuły nowożytnych cesarzy i królów. Kiedy spojrzeć na nie z odległości wieków, wszystkie wydają się małe, śmieszne i puste. Chrystus przyszedł oczyścić koronę, by nadać jej pełnię. Pokazał, że królować, znaczy służyć, być oddanym, szukającym, kochającym. Zupełnie jak pasterz idący na czele stada...

3. Najczęściej tak jest, że władcy pamiętają o obowiązku służby, który wynika z posiadanej władzy i noszonej korony. Później widzą w ludzie powód swojej udręki i kłopotów. Skąd my to znamy? Dobrze więc, że przy końcu roku kościelnego ukazuje się nam przykład Chrystusa Króla, o którym Prefacja mszalna mówi, że Jego królestwo jest królestwem "prawdy i życia, świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości i pokoju". Kościół przypomina godność Chrystusa i powinność służenia każdemu. Po to, by przezwyciężać w sobie przejawy pychy. By oderwać się od swojego "królestwa" i dostrzec jeszcze inne wartości, które wypływają z wiary. A każdy chrześcijanin jest powołany do świętości, to znaczy do życia Błogosławieństwami.

4. "Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus Władcą nam!" - słowa tej pieśni śpiewa się w XXXIV Niedzielę w ciągu roku. Jest to uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Znak, że kończy się rok kościelny i niedługo zacznie się Adwent. Uroczystość tę ustanowił papież Pius XI w Roku Jubileuszowym 1925, wyznaczając jej obchód na niedzielę przed uroczystością Wszystkich Świętych. W nowym kalendarzu liturgicznym uroczystość Chrystusa Króla została przesunięta na ostatnią niedzielę roku kościelnego, aby podkreślić prawdę, iż Chrystus na końcu czasów przekaże Ojcu Niebieskiemu wieczne i powszechne królestwo. Ideę królewskiej godności Chrystusa można odnaleźć już w starych obchodach liturgicznych, jak Epifania czy Niedziela Palmowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem