Reklama

Wdzięczni za 40 lat pontyfikatu

2018-11-07 08:52

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 45/2018, str. IV

Joanna Ferens
Odpust w kościele św. Jana Pawła II i poświęcenie nowej figury

Kard. Karol Wojtyła 16 października 1978 r. został wybrany na następcę św. Piotra. Rozpoczął się wyjątkowy pontyfikat. Było to wydarzenie ważne, szczególnie dla nas, Polaków. Dlatego też 40. rocznicę pontyfikatu papieża Jana Pawła II mieszkańcy Biłgoraja uczcili szczególnie uroczyście

Do wspólnego przeżywania rocznicy w szczególny sposób zaprosiła społeczność Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju. To właśnie tutaj, w głównym holu szkoły, znajduje się obraz z wizerunkiem Papieża Polaka, ofiarowany społeczności szkolnej przez samego Jana Pawła II, z jego własnoręcznym podpisem. Tutaj również znajduje się kamień węgielny poświęcony przez naszego wielkiego Papieża. Dlatego też właśnie w tym miejscu i w tym wyjątkowym dniu uczniowie i nauczyciele złożyli kwiaty i zapalili świece jako wyraz swojej pamięci o Patronie szkoły, a także wdzięczności za naukę, którą nam pozostawił. O pamięci i wdzięczności za dar wyboru Papieża Polaka na Stolicę Piotrową mówił dyrektor szkoły ks. Witold Batycki. – To było niebywałe wydarzenie. Świat cały zamarł, nie wierząc, że Polak został papieżem. Chcemy, aby ta pamięć się nie zatarła, dlatego gromadzimy się tutaj, przy tym obrazie, który jest symbolicznym miejscem łączności z Janem Pawłem II i z Watykanem. Czego możemy się dziś, szczególnie wy, młodzi ludzie, nauczyć od Jana Pawła II? Przede wszystkim tego, co to znaczy być człowiekiem wielkim, a także tej olbrzymiej chęci poznawania świata i radości życia – to było u niego najpiękniejsze. Fotograf papieski Arturo Mari pytał kiedyś, jak Papież na to wszystko znajduje czas. Do dziś nie potrafimy na to odpowiedzieć, gdyż Jan Paweł II znajdował czas i na sport, i na czytanie książek, nawet w wielu językach, a także na pisanie swoich dzieł, spotkania z ludźmi, podróże i nauczanie. I za tę jego wielkość dziękujemy i prosimy, aby prowadził nas wszystkich drogami swojego nauczania – wspominał ks. Batycki.

Szukał nas

Dalsza część obchodów miała miejsce w sanktuarium św. Marii Magdaleny, gdzie odmówiono Litanię do św. Jana Pawła II oraz wzywano wstawiennictwa świętego Papieża. W imieniu całej szkoły modlił się katecheta ks. Adam Malinowski. – Św. Janie Pawle II, kiedy odchodziłeś z tego świata, to napisałeś na kartce takie słowa, które bardzo mocno zapadły nam w serce. Pisałeś, że całe życie szukałeś nas, a teraz my przyszliśmy do ciebie. I taka jest prawda. Przychodzimy dzisiaj do ciebie w ten dzień, kiedy 40 lat temu sam Chrystus wybrał ciebie i powołał, abyś został Jego namiestnikiem i głową całego Kościoła. Stałeś się papieżem, który nieustannie pielgrzymował, który wychodził do ludzi i pragnął się spotykać z tymi, którzy często byli pogubieni na drogach swojego życia. Z takim samym przekonaniem dzisiaj my przychodzimy do ciebie. Często zagubieni, słabej i małej wiary, z brakiem odwagi. Przychodzimy do ciebie jako do świadka Bożej miłości i Bożego Miłosierdzia, jako do osoby, która jest nam bardzo bliska i jest naszym przewodnikiem do Jezusa Chrystusa. Prosimy ciebie, abyśmy mogli, tak jak ty, odpowiedzieć na te wszystkie wyzwania, do których wzywa nas Chrystus – mówił.

Spotkanie zakończyło się ucałowaniem relikwii św. Jana Pawła II, znajdujących się w diecezjalnym sanktuarium.

Reklama

Druga część świętowania wraz z katolickim liceum miała miejsce 24 października, kiedy to uczniowie, nauczyciele oraz zaproszeni goście wspólnie uczcili św. Jana Pawła II podczas święta patrona szkoły. Uroczystość obfitowała w różnorakie punkty programu, a tematyką nawiązywała do nauczania Jana Pawła II. Obchody rozpoczęły się od Eucharystii, której przewodniczył pasterz diecezji zamojsko-lubaczowskiej bp Marian Rojek. Księdza biskupa i wszystkich zgromadzonych witali kustosz diecezjalnego sanktuarium i dyrektor szkoły ks. Witold Batycki oraz przedstawicielka rodziców Małgorzata Duma. – W imieniu uczniów, rodziców i nauczycieli Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Biłgoraju z radością witamy księdza biskupa w naszej szkolnej społeczności. Jesteśmy dumni, że katolickie liceum stanowi wspólnotę, która daje nam siłę i umacnia naszą wiarę. Dziękujemy za obecność i wspólną modlitwę, która jest dla nas wyjątkowym przeżyciem. Z wdzięcznością przyjmujemy fakt, iż ksiądz biskup uświetni ślubowanie uczniów klas pierwszych. Zwracamy się z prośbą o błogosławieństwo oraz pamięć w modlitwie, abyśmy gorliwie pielęgnowali miłość oraz pozostali wiernymi wartościom wpisanym w naukę Kościoła oraz patrona naszej szkoły. Jesteśmy przekonani, że dzisiejsza wspólna modlitwa umocni w nas wiarę i gotowość wypełniania słów Chrystusa, który jest źródłem wszelkiego dobra i piękna – powiedziała.

Rozwijając talenty

W homilii ksiądz biskup apelował do młodzieży, aby nigdy nie poddawali się i rozwijali swoje talenty. – Kiedy mówimy o wiedzy, to wiemy, iż jest to pewna treść potrzebna nam do życia. Ale obok wiedzy, szkoła, którą reprezentujecie, uczy was mądrości, która poprowadzi dobrze przez życie, wykorzystując te talenty i umiejętności, które posiadacie. Ta mądrość dzisiaj przyprowadziła nas także do Jezusa Chrystusa, bo tu jest nasze źródło mądrości i wiedzy, ale także źródło świętości życia. Bo w naszym życiu chodzi nam głównie o to, abyśmy je dobrze przeżyli – podkreślił bp Rojek. – Zatem codziennie koncentrujcie się i nie poddawajcie. Bądźcie gotowi do tego, by każdego dnia czegoś od siebie wymagać i pokonywać opór codzienności. A owoce przyjdą z czasem, bo drzewo będzie tylko wtedy mocne, kiedy wciąż zmaga się z wiatrem, jaki na nie naciska. Zobaczcie, jakie macie umiejętności, talenty i co z nimi robicie, jak je wykorzystujecie. Chciejcie pokonywać różne słabości w waszej wiedzy po to, aby zdobyć to, co dla was najważniejsze. Niech to będzie pragnieniem każdej i każdego z was – tłumaczył ksiądz biskup.

Ślubowanie klas pierwszych

Bezpośrednio po Mszy św. nastąpiło uroczyste ślubowanie uczniów klas pierwszych. – My, uczniowie klasy pierwszej Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju, ślubujemy uroczyście na sztandar szkoły: rozwijać swoje zdolności intelektualne i wartości narodowe, kierując się nauką Kościoła przekazywaną nieomylnie przez Ojca Świętego, przyczyniać się swą postawą i wiedzą do powiększania dobra powszechnego naszej Ojczyzny, kształtować kulturę ludzi wolnych i ofiarnych w wierności wartościom: Bóg – Honor – Ojczyzna, zobowiązujemy się do wypełniania poleceń nauczycieli i wychowawców. Tak nam dopomóż Bóg – mówiła w imieniu wszystkich uczniów Monika Dziduch.

Uczniowie otrzymali szkolne czapeczki wykonane na wzór czapek noszonych przez studentów KUL. Został również rozstrzygnięty konkurs wiedzy o Janie Pawle II przygotowany przez ks. Adama Malinowskiego. I miejsce w konkursie zdobyła Angelika Rapa z kl. Ia, II miejsce zajęła Kinga Maciocha również z kl. Ia, zaś III miejsce wywalczył Grzegorz Żmudzki z kl. Ib.

Święto patrona szkoły zakończył montaż słowno-muzyczny przygotowany przez młodzież z Grupy Teatralnej Katolickiego Liceum, którego myślą przewodnią była 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości oraz nauczanie papieża Jana Pawła II o ojczyźnie i patriotyzmie.

Uroczystości odpustowe

Z kolei w parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, w dniu jego liturgicznego wspomnienia, odbyły się uroczystości odpustowe ku czci Papieża Polaka. Zgromadzonych powitał proboszcz ks. prał. Józef Flis: – Chcemy Panu Bogu dziękować za tego niezwykłego świętego, wielkiego Polaka i wyjątkowego Papieża. Chcemy dziękować za św. Jana Pawła II jako patrona wspólnoty parafialnej i jednocześnie uczyć się od niego, jak jeszcze bardziej kochać Jezusa Chrystusa, jedynego Odkupiciela człowieka.

Sumę odpustową odprawił i słowo Boże wygłosił biskup tytularny chełmski i biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej bp Stanisław Jamrozek. W rozmowie tłumaczył, że nauczanie Jana Pawła II jest niezwykle aktualne na obecne czasy. – Wierzę w to mocno, że Ojciec Święty może nas jeszcze dzisiaj wiele nauczyć. Człowiek XXI wieku może zaczerpnąć przede wszystkim z jego postawy odważnego głoszenia Jezusa, którego niósł całemu światu jako pielgrzym po to, aby inni mogli poznać Chrystusa, pokochać Go i przy Nim trwać. To również dla nas bardzo ważne zadanie, abyśmy poznając Pana, mogli Go zanieść drugiemu człowiekowi – mówił.

Uroczystości zakończyła procesja eucharystyczna wokół kościoła oraz poświęcenie nowej figury św. Jana Pawła II, która została umieszczona w głównym ołtarzu i zastąpiła dotychczasową, drewnianą płaskorzeźbę Papieża.

Tagi:
Jan Paweł II

Włochy: na Gran Sasso upamiętniono pierwszą wizytę Karola Wojtyły

2019-08-17 16:30

vaticannews.va / Fonte Cerreto (KAI)

Gran Sasso to najwyższy masyw włoskich Apeninów. Uważany również przez Włochów za ukochane góry Jana Pawła II, ponieważ najbardziej przypominały mu Tatry. To tam Papież Polak wymykał się z Watykanu, by pooddychać górskim powietrzem.

wikipedia.org

Dziś u podnóża Gran Sasso w stacji turystycznej Fonte Cerreto odsłonięto tablicę upamiętniającą prawdopodobnie pierwszą wizytę Karola Wojtyły w tym miejscu, jeszcze w roku 1962, kiedy był biskupem pomocniczym w Krakowie.

O tym jak zrodził się ten pomysł mówi ks. Paweł Ptasznik, szef sekcji polsko-słowiańskiej w Sekretariacie Stanu.

- Ojciec Święty był tutaj w 1962 r. podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. Towarzyszyli mu wtedy dwaj księża krakowscy, przebywający wówczas w Rzymie, Tadeusz Pieronek i Alojzy Cader – opowiada ks. Ptasznik. – Ks. Pieronek wykonał wtedy zdjęcie, które mieszkańcy tej miejscowości odkryli niedawno przez przypadek w Internecie i zobaczyli, że to miejsce przez lata właściwie w ogóle się nie zmieniło. Dlatego chcieli upamiętnić ten pobyt Karola Wojtyły w ich miejscowości tablicą, która dzisiaj została odsłonięta.

W sanktuarium Jana Pawła II u podnóża Gran Sasso ks. Ptasznik odprawił również Mszę za duszę śp. bp. Tadeusza Pieronka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przez ciasne drzwi

2016-08-17 08:31

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 34/2016, str. 32-33

rcher10-(Dennis)--Foter.com--CC-BY-SA

Słowa Pana Jezusa nie zostawiają wątpliwości, jaka jest droga zbawienia: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają”– dosłownie: nie będą mieli siły. Możemy mieć wejściówkę do nieba „wypracowaną” przez Zbawiciela, ale możemy nie mieć sił wejść, ponieważ straciliśmy je na wysiłki nieprowadzące do zbawienia. Być może po drodze będę niósł bagaż trosk, będę zmęczony staraniem tylko o to, co ziemskie. Droga jest wąska i stroma. Św. Paweł wprost stwierdza: „walcz o życie wieczne” (por. 1 Tm 6,12).

Niebo jest dla nas, ale mamy ruszyć w drogę jak Abraham, jak Mojżesz z Izraelitami do Ziemi Obiecanej, pójść za Jezusem Jego śladami. My najczęściej boimy się wędrówki, wolimy stabilizację. Chcemy Pana Boga zatrzymać i zaprosić Go, by nam pomagał w naszej koncepcji życia bez zmian, bez niepewności, jaka wynika z wędrówki, z Paschy.

Jak rozumieć słowa Pana: „Nie wiem, skąd jesteście”. Jeżeli ja bym nie wiedział, skąd jest mój rozmówca, to jest pewne, że on mnie nie zna, a ja jego. Zmartwychwstały Pan będzie wiedział, skąd jesteśmy – „z wielkiego utrapienia” (por. Ap 7,14). Bóg powie: Znam ciebie, jesteś podobny do Ukrzyżowanego. Masz Jego życie, myślenie, poglądy, Jego punkt widzenia.

Werset „Alleluja” jest kluczem rozumienia Ewangelii: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

Również drugie czytanie o karceniu daje światło na nasze życie w drodze do zbawienia. Bóg nie karze nas dla kary. Będąc Ojcem, jest pedagogiem, wie, czego potrzeba dzieciom. Nie zapominajmy, że mamy naturę grzeszników i potrzebujemy korygowania. Mamy powszechnie fałszywe widzenie karcenia: jeśli ktoś karze, to musi się gniewać, być oburzony. Bóg się nie denerwuje, Bóg się nie złości. Jeżeli Biblia mówi o gniewie Pana, to ukazuje pewien obraz tego, czego nie można inaczej wyrazić – Bóg jest sprawiedliwy. Bóg nie podlega nastrojom, negatywnym emocjom, chociaż czuje, ponieważ jest osobą. Dlatego ważne są słowa: „nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza”.

Patrząc na nasze dzieciństwo, rzadko dostrzegamy to, że błogosławieństwem był fakt, iż rodzice nas karcili. Dzięki temu, że ojciec mnie przywoływał do porządku, dziś wiem, iż bardzo mu na mnie zależało, że chciał mojego dobra.

Karcenie ma doprowadzić do tego, byśmy się nauczyli opierać grzechowi (por. Hbr 12, 4). Oprze się ten, kto potrafi z nim walczyć, jest zdyscyplinowany, wyćwiczony. Jak sportowcom potrzebny jest trening, tak i nam potrzebne jest zmaganie. Bóg chce doprowadzić do zbawienia wszystkie ludy i narody – według pierwszego czytania, dlatego potrzebuje doświadczonych uczniów – śpiewamy wszak w psalmie: „Całemu światu głoście Ewangelię”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: pieszo, na rowerach i biegiem - trwa drugi szczyt pielgrzymkowy

2019-08-25 08:58

it / Częstochowa (KAI)

Na Jasnej Górze rozpoczął się drugi szczyt pielgrzymkowy. Na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej przybywają kolejne tysiące pieszych, rowerowych i innych pątników. To głównie grupy parafialne i dekanalne z metropolii łódzkiej, katowickiej i częstochowskiej, ale są też diecezjalne kompanie. Wczoraj weszło ponad 20 grup, a dziś przyjdzie następnych ponad trzydzieści.

Krzysztof Świertok

W 94. pielgrzymce łódzkiej, wśród ok.2 tys. pątników, jak zwykle przyszli: papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski i abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Abp Ryś podkreślał, że pielgrzymka jest „przecudownym doświadczeniem Kościoła”. - Jak odkryliście to przecudowne doświadczenie Kościoła, gdzie wszyscy podążają za Chrystusem, nawracają się, znają się po imieniu, poznają nowych ludzi, którzy od razu są ich dobrymi znajomymi, a jak trzeba to wszyscy idą na grilla, to uczyńcie Kościół taki w waszych parafiach, wspólnotach i mówicie - chodźcie i zobaczcie - zachęcał pielgrzymów metropolita łódzki.

Pątnik witał każdą z grup pieszych pielgrzymek z metropolii łódzkiej. W sumie z terenu jego archidiecezji weszło ok. 6 tys. osób.

- To jest specyfika pielgrzymki z arch. łódzkiej, że jest wiele wspólnot, które idą w tym samym czasie, z różnych miejsc, idą i razem i osobno, więc biskup się musi przenosić z miejsca na miejsce - wyjaśnia arcybiskup. Podkreśla, że zaczął pielgrzymować ze Zgierzem, „to było 20-tego, potem wyszedłem z Łodzią 21-go, potem szedłem z Łaskiem, następnie z Aleksandrowem i z Pabianicami, Kaszewicami i czekam na pozostałe grupy”.

Jak zaznacza „to bardzo piękne doświadczenie, bo w tych mniejszych grupach ludzie poczuwają się do bliższej wspólnoty, jakoś łatwiej czytają swoją tożsamość”. - Dobrze jest z nimi być. Na każdym etapie ludzie podchodzili, spowiadali się, rozmawiali, stawiali rozmaite pytania – podkreślał pasterz.

Dodawał, że Jasna Góra jest dla niego ważnym miejscem w życiu. - Pewnie sam mógłbym przyjechać w różnym czasie, ale dla mnie jest ogromnie ważne przejść z ludźmi z mojej archidiecezji, także po to, żeby skrócić pewien dystans, żeby zobaczyli, że biskup nie jest kimś na koturnach i niedostępnym, tylko idzie z nimi i sutannę ma tak samo mokrą, jak oni kurtki czy koszule. Bardzo dobre doświadczenie - podsumował arcybiskup.

Pielgrzymi podkreślają, że przybywają na imieniny Matki. - Matka chce swoje dzieci zawsze mieć wszystkie przy sobie, Maryja nas jednoczy - powiedziała pani Bożena, która siódmy raz przyszła z Wolbromia.

Karol, 10-letni pielgrzym podkreślał, że choć ciężko się szło, „bo to sto kilometrów a nogi bolą jak zwykle, to jak się tu wchodzi to jest się szczęśliwym i dumnym, że się doszło”.

Ania przedstawicielka młodzieży podkreślała, że pielgrzymka to „zawsze wspaniały czas kiedy można się modlić z innymi ludźmi i wzmacniać się w wierze”.

Niektórzy pokonali sto kilometrów, inni tysiąc. Z paulińskiego klasztoru w Rumunii i z miejsca ostatniej wizyty papieża Franciszka w Csíksomlyó przybiegło 10 osób.

Pomysłodawcą pielgrzymki jest Marian Płaszczyk, mieszkaniec Knurowa, członek Rycerstwa Jasnogórskiej Bogarodzicy, który corocznie organizuje pielgrzymki biegowe z miasteczka Knurów w woj. śląskim na Jasną Górę. Od trzech lat do pielgrzymek krajowych postanowiono dołączyć pielgrzymowanie zagraniczne, związane z tradycją i historią Zakonu Paulinów, odwiedzając klasztory paulińskie w Europie.

- Biegaliśmy od paulińskiego klasztoru do następnego. To było spotkanie z jedną Matką, ale o wielu obliczach, bo każde miejsce, gdzie zatrzymywaliśmy się było związane z Maryją - powiedział pomysłodawca wyprawy.

- Mam 57 lat, biegam dość długo, ale pielgrzymka to coś wspaniałego – wyznała pani Dorota z Bytomia. Dodała, że „ to wspaniałe przeżycia, bo człowiek sam siebie zwycięża, było trudno, deszcz, słońce i goniące nas psy. Rumunia dała nam popalić”.

W 2017 r. biegacze pokonali trasę z Jasnej Góry do Marianosztra na Węgrzech, skąd Zakon Paulinów przybył do Polski i na Jasną Górę. W 2018 r. wyruszyli z Jasnej Góry do Šaština, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Siedmiobolesnej, Patronki Słowacji, od niedawna klasztor odzyskany przez paulinów. W tym roku postanowiono zmodyfikować trasę pielgrzymki, i biec na Jasną Górę.

Przybywające teraz pielgrzymki są bardzo „malownicze”. Mają przeróżne pielgrzymkowe emblematy, parafialne proporce, sztandary, idą w nich druhny i druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych, przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich, orkiestry dęte.

Sporo pielgrzymek, które docierają teraz, na odpust 26 sierpnia, w drogę powrotną uda się również pieszo.

Tak jest np. w pielgrzymce z Przedborza. - Wędrujemy dwa i pół dnia na Jasną Górę, by pokłonić się Matce Bożej, po uroczystościach w Częstochowie wracamy również pieszo do naszej Pani Serdecznej, do naszego kościoła, by ten trud pielgrzymi ofiarować również w intencji naszej Ojczyzny - opowiada ks. Stanisław Obratyński i dodaje: „wędrujemy od Matki Bożej Serdecznej do Matki Bożej Jasnogórskiej, by ta radość naszej grupy mogła się wypełnić”. Dziś dotrze jedna z największych - piesza pielgrzymka tarnowska – w której podąża ponad 8 tys. osób, przyjadą także pielgrzymi na rolkach z Warszawy.

W sumie na poniedziałkowy odpust wejdzie ok. 90 pielgrzymek, a w nich ponad 30 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem