Reklama

Boże Narodzenie i pszczoły

2019-01-02 12:59

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 1/2019, str. VIII

marina_foteeva – stock.adobe.com

W przedstawieniach narodzin Jezusa głównym punktem odniesienia są Ewangelia wg św. Mateusza i św. Łukasza i to pomimo skromności dostarczanych przez te źródła informacji. Znana jest każdemu z nas scena Bożego Narodzenia, w której dominuje żłóbek z Dzieciątkiem, Matka Boża, Józef, wół i osioł, pasterze, Mędrcy ze Wschodu. Możemy spotkać się jednak i z takimi wyobrażeniami narodzin Chrystusa, którym towarzyszą ilustracje ukazujące pszczele roje czy ule z latającymi wokół nich pszczołami. Powstaje pytanie: Jak należy rozumieć obecność pszczół w scenach Bożego Narodzenia?

W okresie średniowiecza wielu pisarzy wychwalało partenogenetyczną cechę pszczół, która pozwala im wydawać potomstwo bez udziału czynnika męskiego. Wierzono też, że pszczoły zbierają swoje potomstwo z kwiatów. Były one symbolem niewinności, dziewictwa i uchodziły za coś świętego. Tak pisał o tym św. Ambroży: „Ich pochodzenie jest wspólne, wspólna też dziewicza nieskazitelność ciała i czas rodzenia, gdyż nie ma między nimi żadnej cielesnej łączności. Nie podnieca ich żądza, nie czują cierpień przy rodzeniu, a wydają nagle niezliczony rój swoich dzieci. Z listków z ziela zbierają ustami swoje młode”. Z tego powodu owad ten stał się symbolem dziewictwa Najświętszej Maryi Panny.

Zrodziło się przekonanie, że podobnie jak pszczoły dzięki ruchom warg stają się matkami, tak Jezus jako Słowo-Mądrość wyszedł z ust Boga Ojca: „Jam wyszła z ust Najwyższego” (Syr 24,5). Jak matka pszczoła nie znająca żądzy cielesnej wyprodukowała wosk, tak Najświętsza Maryja Panna, niczym miód w wosku, wydała w ciele na świat Boga, nie tracąc swego dziewictwa. Wosk wskazywał na ciało Chrystusa, które powstało nie z krwi ani pożądliwości cielesnej (J 1,13), lecz z nienaruszonego dziewictwa Maryi i z Boga. W jednym z liturgicznych traktatów średniowiecznych znajdujemy następujące wyjaśnienie: „Wosk oznacza człowieczeństwo [Chrystusa] , bo jak powiada św. Grzegorz: «Miód w wosku to Boskość w człowieczeństwie». Pszczoła bowiem, która wytwarza wosk z miodem, nie kieruje się żądzą, podobnie i błogosławiona Dziewica poczęła bez męskiego nasienia Tego, który jest Bogiem i Człowiekiem”.

Reklama

Również Exultet, hymn śpiewany na pochwałę paschalnej świecy – symbolu Chrystusa, w swojej starszej wersji zawierał następującą pochwałę pszczoły: „O ty, prawdziwie błogosławiona i cudowna pszczoło! Twój ród nie został zbrukany przez ludzki gatunek, nie skażony wskutek rozmnożenia! Wasza nieskalaność nie została wam odebrana przez wasze potomstwo! Tak też Najświętsza Maryja jako dziewica poczęła, jako dziewica porodziła i po wydaniu Syna na świat dziewicą pozostała”.

Dziewicze poczęcie Maryi porównywano do dziewiczego zapładniania pszczół przez brzęczenie ich królowej: „O Pani moja, Dziewico Maryjo, (…) która urodziłaś Słowo bez nasienia męskiego, co podobne było narodzinom pszczoły z komórki, miejsca powstania czystego miodu. Albowiem narodziny czerwia [pszczoły] z komórki dokonują się dzięki brzęczeniu pszczół, a czysty miód również czerpiemy z komórki. Narodziny Słowa dokonały się podobnie, albowiem Gabriel rzekł i Słowo Ojca rozbrzmiało w Twoim uchu przez usta anioła Gabriela, a przez to stałaś się podobną komórce; albowiem poczęłaś słysząc Słowo, a zamiast skrzydeł pszczół ocieniły cię skrzydła Ducha Świętego, a zamiast czystego miodu, który pszczoła przygotowuje, zbierając pyłek kwiatów, wylano na Ciebie syrop proroctwa, który zebrano z kwiatów słowa świętych proroków” („Harfa Maryi” – etiopskie oficjum maryjne).

Pewną ciekawostką jest fakt, że w polskiej tradycji ludowej sądzono, że pszczoły mają Boskie pochodzenie. W okolicach Kielc istniało przekonanie, że w dzień Bożego Narodzenia należy udać się do pasieki, chuchnąć w otwór ula i pozdrowić pszczoły słowami: „Chrystus się nam narodził”.

Tagi:
Boże Narodzenie pszczoła

Francja: prawie 200 tysięcy pszczół z dachu katdery Notre-Dame przeżyło pożar

2019-04-23 09:35

kg (KAI/B-I) / Paryż

Około 180 tys. pszczół z uli umieszczonych na dachu katedry Notre-Dame przeżyło niedawny wielki pożar tej świątyni. Oznajmił o tym 19 kwietnia pszczelarz świątyni Nicolas Géant w rozmowie z amerykańską agencją Associated Press. Wyznał, że doświadczył "wielkiej ulgi", gdy zobaczył zdjęcia satelitarne, na których widać, że żaden z trzech znajdujących się na szczycie katedry uli nie ucierpiał.

marina_foteeva – stock.adobe.com

Według niego we wszystkich tych ulach żyje łącznie prawie 180 tys. pszczół. Jednocześnie Géant przypomniał, że owady te nie mają płuc a wydzielający się w czasie pożaru dwutlenek węgla wywołuje tzw. efekt sedatywny, czyli obniżenia aktywności w połączeniu z sennością. Zaznaczył, że gdy pszczoły poczują ogień, wówczas trutnie zaczynają jeść miód i chronić główną postać w ulu - matkę (królową).

Pszczelarz podkreślił, że występujące w Europie pszczoły w żadnych okolicznościach nie porzucają swych uli.

Wielki pożar, który ogarnął paryską katedrę, wybuchł 15 kwietnia wieczorem i został ugaszony nazajutrz nad ranem. Rozpoczął się na rusztowaniach, wznoszących się nad dachem świątyni, po czym przeniósł się do jej środka, powodując m.in. zawalenie się iglicy i dachu oraz inne ogromne straty we wnętrzu. Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył już, że wciągu najbliższych 5 lat katedra powinna zostać odbudowana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: pierwsza po pożarze Msza św. w katedrze Notre-Dame

2019-06-15 20:00

pb (KAI/KTO) / Paryż

Katedra nadal żyje, bo sprawowana jest w niej Eucharystia - mówił arcybiskup Paryża Michel Aupetit w homilii podczas pierwszej Mszy św., jaką odprawił w katedrze Notre-Dame, dokładnie w dwa miesiące od jej pożaru z 15 kwietnia.

Ks. Zbigniew Chromy
Katedra Notre Dame (Naszej Pani) w Paryżu (przed pożarem)

Liturgia sprawowana była w kaplicy Najświętszego Sakramentu w absydzie świątyni. Koncelebrowało ją kilkunastu kapłanów - wikariusze generalni archidiecezji i kapelani katedralni. Uczestnikami była grupa pracowników zabezpieczających świątynię i przygotowujących ją do odbudowy. Z powodów bezpieczeństwa wszyscy, łącznie z arcybiskupem, nosili na głowie białe kaski.

Msza odprawiana była przy przedsoborowym ołtarzu. Językiem liturgii był francuski, lecz części stałe Mszy odmawiano po łacinie.

Rozpoczynając liturgię abp Aupetit zaznaczył, że w rocznicę poświecenia katedry odprawiana jest w niej Eucharystia, bo po to ta świątynia została zbudowana. W homilii wyjaśnił, że świętując tę rocznicę, świętujemy powód, dla którego katedra została zbudowana, a jest nim wzniesienie się duszy człowieka ku Bogu. A ponieważ Jezus dał nam Maryję za Matkę, to właśnie jej ta świątynia została dedykowana. Budując ją, ludzie sprzed wieków wyrażali swą wiarę. Czy dziś nie wstydzimy się wiary przodków? - pytał kaznodzieja.

Hierarcha podkreślił, że pomimo olbrzymiej ignorancji religijnej współczesnych ludzi, nie możemy odseparować kultury od kultu, gdyż wtedy staje się ona nie-kulturą. Zwrócił uwagę, że turyści wchodzący do katedry, wychodzą z niej odmienieni, bo spotykają się w niej z obecnością Boga. Świątynia ta jest arcydziełem ludzkiego geniuszu, ale jej kamieniem węgielnym jest Chrystus. Bez niego byłaby tylko szkieletem pozbawionym życia.

Metropolita Paryża zaznaczył, że w każdej Eucharystii zaczyna się życie wieczne, bo otrzymujemy na niej pokarm dla duszy, łączący nas z Bogiem. - Odprawiamy tę Mszę, by Bogu oddać to, co należy do Boga, a człowiekowi jego szczytne powołanie - zakończył abp Aupetit.

Po Komunii św. prał. Pascal Gollnisch, kierujący dziełem pomocy Kościołom wschodnim Oeuvre d’Orient przekazał dar od chrześcijan maronitów z Aleppo w Syrii - krzyż wyrzeźbiony z kamienia pochodzącego ze zniszczonego sklepienia ich katedry, która znajduje się „w podobnym stanie” jak Notre-Dame w Paryżu. Dziękując za dar, abp Aupetit wskazał, że jest to znak świadczący o tym, że moce piekielne nie przemogą Kościoła.

Na zakończenie uczestnicy Mszy zwrócili się w stronę figury patronki świątyni - Matki Bożej (obecnie zabezpieczonej w jednej z bocznych kaplic), by odśpiewać „Salve Regina”.

Msza św. transmitowana była przez katolicką telewizję KTO.

Od 1 września br. do czasu ponownego oddania katedry do użytku nabożeństwa zwyczajowo sprawowane w katedrze oraz adoracja korony cierniowej Jezusa Chrystusa i innych relikwii Męki Pańskiej zostaną przeniesione do kościoła św. Germana z Auxerre (Saint-Germain-l’Auxerrois) koło Luwru. Z kolei uroczyste liturgie, w których zwykle uczestniczą liczne rzesze wiernych, odbywać się będą w kościele św. Sulpicjusza (Saint Sulpice) w Dzielnicy Łacińskiej.

Gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa, na placu przed katedrą zostanie urządzona kaplica z kopią czczonej w tej świątyni figury Matki Bożej (Vierge du Pilier), gdzie czekać będą także kapłani gotowi służyć rozmową i sakramentem pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

2019-06-15 20:42

Renata Olczyk, wiceprezes DIAK

W sobotę 15 czerwca w godzinach popołudniowych w auli „Niedzieli” zakończył się II Turniej o Puchar Szkoły Szachowej Edyty Szromby. Organizatorami zawodów była Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej, „Niedziela” oraz stawiająca na rozwój dziecka poprzez zabawę krakowska Szkoła Szachowa Edyty Szromby.

Renata Olczyk

Przybyłych do „Niedzieli” wraz z rodzinami uczestników turnieju przywitał prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, dr Artur Dąbrowski. W swoim wystąpieniu prezes DIAK, dziękując podmiotom odpowiedzialnym za organizację zawodów powiedział: „Wielu słynnych ludzi grywało w swoim życiu w szachy. Poprzez wytrwałość, trud, waleczność i taktykę, nauczyli się być dobrymi, mądrymi i przewidującymi ludźmi. Dawno temu Arystoteles mawiał do współczesnych sobie ludzi: „graj w szachy, a podniosą cię na duchu”. W dzisiejszych zawodach podnoszą was na duchu wasi rodzice i dziadkowie, którym podobnie jak i wam, należą się wielkie brawa.

Zobacz zdjęcia: Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

W rozgrywkach szachowych uczestniczyło dwudziestu sześciu zawodników w przedziale wiekowym 6-7 lat. Młodzi szachiści grali systemem szwajcarskim. Po sześciu niezwykle zaciętych rundach wyłoniono zwycięzcę turnieju. Pierwsze miejsce przypadło w udziale Marcinowi Szczepanikowi, który w tegorocznym Szachowym Pucharze Polski, zdobył wysokie, szóste miejsce. Na miejscu drugim uplasował się Tomasz Łukasik. Miejsce trzecie zajął Marcel Górski. W turnieju wyróżniono również najlepszą zawodniczkę. Wśród dziewcząt najlepiej spisała się Antonina Mucha.

Na koniec zawodów nagrodzono zwycięzców pucharami, pamiątkowymi medalami oraz nagrodami rzeczowymi. Organizatorzy dziękują Państwu Krzysztofowi i Edycie Szromba, Redakcji „Niedzieli”, zarządowi Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, wspierającym szachowe działania trenerom: Wiesławowi Goliszkowi i Adamowi Adamowi Pfrangerowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem