Reklama

Głos z Torunia

Święto dobroci

Niedziela toruńska 1/2019, str. I

[ TEMATY ]

koncert

Ewa Jankowska

Laureaci „Cor Bonum” z bp. Wiesławem Śmiglem i ks. prał. Danielem Adamowiczem

Laureaci „Cor Bonum” z bp. Wiesławem Śmiglem i ks. prał. Danielem Adamowiczem

W dzień liturgicznego wspomnienia Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe 12 grudnia ub.r. Caritas Diecezji Toruńskiej zorganizowała w parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego spotkanie wigilijne z koncertem kolęd zespołu Claritas dla podopiecznych, pracowników, wolontariuszy i gości. Obecni byli m.in. bp Wiesław Śmigiel, dyrektorzy placówek Caritas oraz reprezentanci władz samorządowych i miejskich.

– Wspólnie jesteśmy dla siebie pewną szansą, pewną formą odczytywania własnego życia, powinności i misji, którą Pan Bóg dla każdego z nas przeznaczył. Tą misją jest szukanie Boga, otwieranie swojego serca na Niego – mówił w homilii dyrektor CDT ks. prał. Daniel Adamowicz.

Reklama

Po Mszy św. w sali parafialnej odbyło się spotkanie, podczas którego goście podzielili się opłatkiem, składając sobie życzenia, i zasiedli do wspólnego stołu.

Co roku Caritas Diecezji Toruńskiej przyznaje wyróżnienia „Cor Bonum” osobom szczególnie zaangażowanym w wolontariat i służbę drugiemu człowiekowi. Statuetki otrzymali: Izabela Ziętara, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Toruniu, ks. kan. Marek Borzyszkowski, proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Grudziądzu, oraz Aleksander Paweł Nowakowski, właściciel piekarni „Nowakowski-Tradycja” z Iłowa.

Ksiądz Biskup przypomniał, że święto Caritas to święto ludzkiej dobroci, które uświadamia, że „bez życzliwości, bez dobroci i pomocy drugiemu człowiekowi życie ludzkie traci sens, a prędzej czy później, nawet jeśli nie utraci sensu, stanie się bardzo jałowe i pozbawione szczęścia”.

2019-01-02 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koncert organowy w Lubojnie

2020-09-25 15:16

[ TEMATY ]

koncert

organy

parafia NSPJ w Lubojnie

www.parafialubojna.pl

Organy w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie

Organy w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie

Utwory Bacha, Guilmanta, Lemmensa i Buxtehudego zabrzmią w poniedziałek 28 września podczas koncertu organowego w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie.

Wystąpią: Marcin Gawęda i Szymon Brylski – organy

Krzysztof Gajowniczek – baryton

Sylwia Koblańska – sopran, wiolonczela

Agnieszka Leciak-Bawor – skrzypce

Ewa Drogosz – altówka

Koncert rozpocznie się o godz. 18.45, tu po Mszy św. o godz. 18.

Wstęp wolny.

Patronem medialnym wydarzenia jest Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

CZYTAJ DALEJ

Flecista z Hameln

2020-09-23 09:43

Niedziela Ogólnopolska 39/2020, str. 65

[ TEMATY ]

polityka

Katarzyna Cegielska

Polityka, a tym bardziej konsekwentne myślenie o sprawach publicznych oparte na mocnych ideach, nie znoszą dekonstruktywistycznych eksperymentów.

Germańska legenda – rozpowszechniona przez braci Grimm, powstała w Dolnej Saksonii prawdopodobnie w XIII wieku – przypomniała mi się w momencie, gdy zastanawiałem się nad postacią Jarosława Kaczyńskiego i najnowszym zapisem jego publicznych działań.

Przypomnę, że legenda opowiada o fleciście, który dostał zlecenie przeprowadzenia akcji oczyszczenia miasta Hameln z wyjątkowo groźnej plagi szczurów. Szczurołap tak magicznie grał na flecie, że doprowadził do masowego wyjścia gryzoniów poza mury miasta. Wydobywał z instrumentu tak wabiąco brzmiące dźwięki, że szczury szły za nim jak zahipnotyzowane i... potopiły się w Wezerze. Chytrzy mieszczanie z Hameln, gdy szczurza zaraza została zażegnana, odmówili wypłacenia fleciście należnej mu zapłaty. Wtedy tajemniczy muzyk wyprowadził poza miasto wszystkie dzieci, które nagle zaginęły...

Co jednak ta legenda ma wspólnego z Jarosławem Kaczyńskim czy jakimkolwiek dzisiejszym przywódcą politycznym? Otóż sprawowanie funkcji publicznej nakłada na osobę znajdującą się na tej pozycji szczególne obowiązki. Dzierżenie „rządu dusz” – formacji politycznej posiadającej władzę – to już zobowiązanie wymagające ogromnej odpowiedzialności i wyrzeczenia się własnych korzyści. Każdy przywódca, który wybija się na taką pozycję, staje w sytuacji flecisty z Hameln. Wiedzie za sobą całe pokolenia i musi unieść odpowiedzialność za ich los. To nie tylko doraźne wybory i umiejętność skutecznego dobierania ludzi i działań po to, aby władzę utrzymać. To przede wszystkim obowiązek posiadania klarownej wizji przyszłości i realizowania programu, który konsekwentnie ku niej prowadzi.

Jarosław Kaczyński działa tak długo i skutecznie, ponieważ właśnie wokół niego skupili się ludzie, którym w życiu publicznym chodzi o chrześcijańskie zasady, patriotyczne ideały i niepodległościowe aspiracje. Jego ugrupowanie stało się szerokim ruchem o wielu obliczach, ruchem wypływającym z wielu źródeł, które połączyły się w „niepodległościową rzekę”.

Nie wspominam tu o ludziach biegających jedynie za własnymi karierą i pożytkiem, bo oni znajdą się w każdym obozie władzy. Siła ideowa takiego środowiska sprawia jednak, że karierowicze nie nadają mu ostatecznego oblicza i nie stanowią o istocie jego działań. Kaczyński stał się zatem człowiekiem zaufania publicznego dla wszystkich tych, którzy chcieli uczestniczyć w skutecznym ruchu politycznym, mającym szanse realnego reformowania Polski. Wystarczyło mu charakteru i inteligencji, aby wysforować się na tak skonstruowane – w dużej mierze przez samego siebie – stronnictwo. Teraz zachodzi pytanie, czy Kaczyński potrafi skutecznie poprowadzić wiedzionych przez siebie działaczy i wyborców ku korzystnej dla publicznego interesu przyszłości.

Piszę to wszystko w nader aktualnym kontekście nowych projektów ustaw, których inicjatorem ogłosił się właśnie Jarosław Kaczyński. Chodzi, oczywiście, o tzw. Piątkę dla zwierząt. Nowa propozycja wzbudziła sporą konfuzję wśród skupionych wokół PiS konserwatystów i tych, którzy dobrze pojmują katolicką naukę społeczną oraz chrześcijański personalizm. Dla nich nie ulega wątpliwości, że osoba ludzka jest bytem jedynym w sobie, wyjątkowym. Nagle – widocznie pod wpływem badań sondażowych – Kaczyński sięgnął po postulaty dotychczas kojarzone ze skrajną lewicą. Nie chodzi tu – w pierwszym rzędzie –  o interes hodowców zwierząt futerkowych, a o podstawowe zasady i etyczne właściwe konserwatyzmowi i chrześcijaństwu. Wiemy, że zwierząt nie należy ani dręczyć, ani niepotrzebnie sprawiać im cierpienia. Kiedy jednak zwierzęta stają się nieomal samodzielnymi podmiotami prawa – od tego już tylko krok do przyznania im statusu odrębnych bytów moralnych – rzecz staje się niebezpieczna i rodzi nieobliczalne konsekwencje.

Nie da się tak działać, aby z różnych światopoglądów i filozoficznych punktów widzenia tworzyć program polityczny. To szalenie niebezpieczna działalność. Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński nie idzie w tym kierunku i zdaje sobie sprawę z ciążącej na jego barkach odpowiedzialności. Polityka, a tym bardziej konsekwentne myślenie o sprawach publicznych oparte na mocnych ideach nie znoszą dekonstruktywistycznych eksperymentów.

Sądzę zatem, że lider PiS zdaje sobie z tego sprawę.

W przeciwnym wypadku bylibyśmy bowiem jak dzieci z Hameln. Podążamy za głosem lidera najpoważniejszego obozu politycznego po naszej stronie i idziemy...

No właśnie – dokąd?

CZYTAJ DALEJ

Ministrowie rolnictwa debatowali w Poznaniu o budżecie UE i polityce klimatycznej

2020-09-28 16:25

[ TEMATY ]

rolnictwo

Poznań

PAP

Spotkanie ministrów rolnictwa

Spotkanie ministrów rolnictwa

Zgadzamy się ze sobą w 99 proc. – podkreślali w poniedziałek w Poznaniu ministrowie rolnictwa po spotkaniu szefów resortów 11 rządów, w tym państw Grupy Wyszehradzkiej. Rozmowy dotyczyły m.in. zwiększenia środków na rolnictwo w budżecie UE oraz polityki klimatycznej.

Spotkanie na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich zorganizowano w ramach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej. Na konferencji podsumowującej wydarzenie minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że obrady z udziałem - osobistym lub zdalnym - przedstawicieli resortów rolnictwa Polski, Węgier, Czech, Słowacji oraz Bułgarii, Chorwacji, Estonii, Litwy, Łotwy, Rumunii i Słowenii dotyczyło głównie przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej. W spotkaniu wziął udział również komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski.

Polski minister w trakcie konferencji prasowej przypomniał, że ministrowie rolnictwa ze wschodniej części UE w lutym, we wspólnej deklaracji, podkreślili potrzebę utrzymania w Unii dużego budżetu rolnego.

"Przywódcy, również KE, wzięli pod uwagę tę deklarację naszej części Europy i budżet jest większy niż to co zaproponowała Komisja w 2018 r. Uważamy, że jednak w dalszym ciągu są to środki niewystarczające, by rolnictwo mogło się rozwijać w sposób nieskrępowany, bez wstrząsów. Żeby mogło dostosować się do nowych oczekiwań i wymagań. Dlatego też sądzimy, że rolnictwo i obszary wiejskie powinny być również wspierane z innych polityk" – wskazał Ardanowski.

Minister rolnictwa Republiki Czeskiej Miroslav Toman podsumowując obrady w Poznaniu zaznaczył, że stanowiska ministrów w odniesieniu do unijnej polityki rolnej są zbieżne. "Zgadzamy się w 99 proc., różnice w naszych stanowiskach dotyczą szczegółów" – wskazał.

Poza kwestią zwiększenia środków unijnych na rolnictwo, ministrowie byli zgodni m.in. w kwestii ochrony środowiska. Minister rolnictwa, żywności i leśnictwa Bułgarii Desislava Taneva wskazała, że "jeżeli chodzi o osiągnięcie ambitnych zielonych celów, oczywiście zgadzamy się z tym; wiemy że wspólnota chce tego od rolników, od producentów rolnych, ale cele krajowe powinny być dostosowane do poziomu, z którego rusza każde państwo członkowskie".

Dodała, że w tym aspekcie ważne jest wspieranie małych gospodarstw rolnych, aby przede wszystkim dostosowały się poziomów do krajowych.

"Dzisiejsze spotkanie pokazało, że każdy z nas rozumie specyfikę swoich kolegów, pozostałych państw członkowskich. Jesteśmy wspólną rodziną, powinniśmy bronić równości wszystkich rolników we wspólnocie, ale także zwiększać konkurencyjność - przy uwzględnieniu i zastosowaniu techniki rolniczej, która nie ma negatywnego wpływu na środowisko" – zaznaczyła Taneva.

Wicepremier, minister rolnictwa, leśnictwa i żywności Republiki Słowenii Aleksandra Pivec wskazała z kolei na potrzebę współpracy rolnictwa z nauką.

"Potrzebujemy wspierać rolnictwo w tym zakresie. Potrzebujemy podjąć intensywne działania na rzecz wdrażania nowoczesnych procesów, zmniejszenia użycia środków ochrony roślin i nawozów. Należy wspierać w tym zakresie małe gospodarstwa rolne. Wymaga to dodatkowego kształcenia i doszkalania rolników oraz wprowadzania nowych wynalazków technologicznych" – powiedziała.

Słowacki minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Mičovsky powiedział w trakcie konferencji prasowej, że poznańskie spotkanie odbywa się w przełomowym okresie.

„Kryzys który nas dotknął położył zupełnie nowy akcent i dał nam zupełnie nową wizję rolnictwa. Nikt nie wątpi w to, że żywność jest jednym z podstawowych dóbr, jakich potrzebujemy codziennie. Powinniśmy zapewnić obywatelom żywność w określonej ilości i na określonym poziomie, ale oczekujemy od rolników że to oni nam to wszystko zapewnią. Tutaj pojawia się pytanie, gdzie jest ten stopień, gdzie jest ten poziom. To nie politycy powinni być tymi, którzy określą te procenty, te odsetki, z którymi nie możemy się jednoznacznie zgodzić, które są nam dane za pośrednictwem jakiej dyrektywy” – mówił.

Sekretarz stanu w węgierskim ministerstwie rolnictwa Zsolt Feldman podkreślił natomiast, że uczestnicy spotkania złożyli w poniedziałek podpisy pod oświadczeniem, które jest przesłaniem do Komisji Europejskiej, do pozostałych państw członkowskich, oraz PE i "pokazuje w jaki sposób można profesjonalnie stworzyć instrument i ramy wspólnej polityki rolnej po 2021 roku".

Jak tłumaczył, chodzi o ramy takiej polityki, która "nie odrzuca, a raczej przyciąga młodych; która nie uzależnia Europy od importu, tylko zabezpiecza bezpieczeństwo żywnościowe w Europie, i która w gwarantowany, ustabilizowany sposób zapewni bezpieczeństwo do 2027 roku".

Obecna na konferencji prasowej minister rolnictwa Chorwacji Marija Vučković wyraziła nadzieję, że wypracowane w Poznaniu stanowisko zostanie wysłuchane na poziomie UE. (PAP)

autorzy: Anna Jowsa, Rafał Pogrzebny, Szymon Kiepel

ajw/ rpo/ szk/ drag/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję