Reklama

Służy z radością

2019-01-16 11:02

Ks. Stanisław Jasionek
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 20-24

Marian Sztajner/Niedziela
Jestem człowiekiem wiary i całkowicie pokładam ufoność w Bogu – podkreśla bp Antoni Długosz

25 lat temu Bóg powierzył ks. dr. Antoniemu Długoszowi swój Boski plan, który Jubilat odebrał jako czas łaski. W tym czasie doszło do skrzyżowania jego pasterskiej drogi z drogami setek tysięcy wiernych, do których dotarł z posługą biskupią

Każdy człowiek znajduje w swoim życiu ludzi, którzy są dla niego mistrzami i przewodnikami życiowymi, ukazującymi drogę osobowego rozwoju i twórczej działalności. Tacy ludzie są potrzebni współczesnemu światu jak kolumny dźwigające monumentalną budowlę. Bez nich świat byłby uboższy we wszystkich swoich wymiarach. Takim człowiekiem jest niewątpliwie bp prof. dr hab. Antoni Długosz – człowiek instytucja, o którym można dużo powiedzieć i napisać wiele interesujących artykułów i wspomnień, ale i tak nie odda to obiektywnej prawdy o nim. Sądzę więc, że moja refleksja, spisana jako wyraz wdzięczności dla Księdza Biskupa za bycie mistrzem, z racji 25. rocznicy jego sakry biskupiej, choć w pewien sposób przyczyni się do odkrywania tej prawdy o naszym Jubilacie.

Czas wzrastania

Urodził się 18 kwietnia 1941 r. w Częstochowie, w czasie wojny. Miał jednak szczęśliwe dzieciństwo, a to głównie za sprawą rodziców Józefa i Janiny z domu Kubis. Ma braci bliźniaków: Jana i Mirosława. Po zdaniu egzaminu dojrzałości zdecydował się wstąpić do Wyższego Częstochowskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Czuł jednak zamiłowanie do aktorstwa. Często wspomina ten fakt. Wstąpienie do seminarium duchownego nie było decyzją jednej chwili, jakimś gwałtownym porywem serca. Było niewątpliwie zwieńczeniem długiego procesu. Decyzja ta ukształtowała się w oparciu o doświadczenia rodzinne, dojrzewała przez przykład życia rodziców, zwłaszcza matki.

W seminarium kleryk Antoni był dziekanem alumnów i rocznym diakonem. Jako diakon przez dwa miesiące był kapelanem nowego ordynariusza częstochowskiego – bp. Stefana Bareły.

Reklama

Radosny siewca

20 czerwca 1965 r. diakon Antoni Długosz wraz ze swoimi rocznikowymi kolegami przyjął w katedrze częstochowskiej święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego ordynariusza – bp. Bareły. Tak rozpoczęła się droga duszpasterskiej posługi ks. Długosza w parafiach diecezji częstochowskiej. Czasy dla Kościoła były bardzo trudne, panował ustrój totalitarny. Rząd ograniczał działalność Kościoła. Należało więc tak pracować, aby zrekompensować utrudnienia, które niósł ze sobą system polityczny.

Pierwszą parafią ks. Antoniego był Wieruszów. Dla neoprezbitera ogromny problem może stanowić przeskok z seminarium do realiów życia parafialnego. Pierwszy proboszcz – ks. prał. Kazimierz Lubas z wielką kulturą i cierpliwością wprowadzał go w arkana sztuki kapłańskiej.

Po roku przydzielono ks. Antoniemu placówkę duszpasterską w Maczkach. Cały ciężar duszpasterstwa nowy wikariusz wziął na siebie, ponieważ ksiądz proboszcz często chorował. Z Maczek przyszły biskup po dwóch latach został przeniesiony, jak się później okazało: tylko na 3 miesiące, do Radomska – parafii św. Marii Magdaleny, gdyż już w październiku 1968 r. został wezwany do kurii diecezjalnej przez bp. Tadeusza Szwagrzyka, który oznajmił mu, że biskup ordynariusz Stefan Bareła życzy sobie, aby kontynuował, już w sposób stacjonarny, przerwane studia specjalistyczne z biblistyki na ATK, które rozpoczął, kiedy był jeszcze wikariuszem w Maczkach.

Katecheta i profesor

W Warszawie ks. Antoni zamieszkał w domu sióstr Urszulanek szarych na Młocinach – był u nich kapelanem. Siostry stworzyły mu dobre warunki do mieszkania i pracy naukowej. W 1971 r. uzyskał magisterium i otrzymał nominację wikariuszowską do parafii św. Lamberta w Radomsku. Praca duszpasterska w tej parafii trwała tylko 10 miesięcy, gdyż w 1972 r. ks. Długosz został przeniesiony do wydziału katechetycznego kurii diecezjalnej w Częstochowie na stanowisko wizytatora nauki religii.

W tym charakterze ks. Długosz często wizytował księży i katechetów świeckich. Aby to czynić bardziej kompetentnie, poprosił biskupa ordynariusza, by mu zezwolił odbyć zaocznie studia specjalistyczne z katechetyki. Bp Bareła zezwolił, ks. Antoni zatem ponownie w latach 1973--76 studiował na ATK. W 1976 r. doktoryzował się na podstawie pracy: „Opowieść o Gedeonie (Sdz 6-8) w świetle współczesnej teologii biblijnej”. Promotorem jego pracy doktorskiej był ks. prof. Stanisław Grzybek.

Przez przeszło 20 lat, od 1972 r. do końca 1993 r., ks. Antoni był diecezjalnym wizytatorem nauki religii. Prowadził kursy i sympozja katechetyczne, był odpowiedzialny za kształcenie katechetyczne kleryków, katechetów zakonnych i świeckich. Gdy rozpoczynał swą pracę w kurii, stał się jednocześnie kapelanem częstochowskiego domu opieki dla kobiet niepełnosprawnych umysłowo prowadzonego przez siostry Albertynki. Z siostrami związany jest jako kapelan do dnia dzisiejszego. Często powtarza, że stały się one jego prawdziwymi przyjaciółmi, opiekują się nim, dbają o czystość jego odzieży i domu, w którym mieszka, zaopatrują go w żywność.

W październiku 1975 r. ks. dr Długosz rozpoczął swą pracę w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie jako wykładowca katechetyki, którą zakończył już jako biskup w 2004 r., w nowej siedzibie seminarium w Częstochowie. Wykładając w seminarium, był jednocześnie wykładowcą katechetyki w Instytucie Teologicznym w Częstochowie, w Wyższym Instytucie Katechetycznym w Krakowie, w Krakowskim Metropolitalnym Seminarium Duchownym i na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Po utworzeniu nowych diecezji prowadził nadto przez dwa lata wykłady z katechetyki w Wyższym Sosnowieckim Seminarium Duchownym w Krakowie oraz w Kolegium Teologicznym w Sosnowcu. Kierował permanentną formacją katechetów przez organizowanie miesięcznych dni skupienia, sympozjów oraz jako wykładowca w dwuletnim Studium Katechetycznym. Po erygowaniu przez metropolitę częstochowskiego dr. Stanisława Nowaka w 1993 r. trzyletniego Archidiecezjalnego Kolegium Teologicznego został mianowany jego pierwszym dyrektorem i wykładowcą katechetyki. Funkcję tę piastował przez rok, do czasu konsekracji biskupiej.

Ks. dr Antoni Długosz habilitował się w 1994 r., już jako biskup, na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, na podstawie studium biblijno-katechetycznego: „Katechetyczne przesłanie znaków Starego Testamentu”. Podjął to zagadnienie, gdyż uważał, że biblijne cuda Starego Testamentu nie doczekały się szczegółowego omówienia w kontekście ich występowania w katechetycznym programie realizowanym na terenie Polski. Po habilitacji przez ostatnie dwa dziesięciolecia był Ksiądz Biskup profesorem Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum” w Krakowie. Pod jego kierunkiem ok. 100 studentów napisało prace magisterskie, a 6 osób – rozprawy doktorskie. Opublikował ponad 100 artykułów naukowych. Wydał kilkanaście książek o tematyce biblijno-katechetycznej oraz podręcznik dla studentów „Jak przygotować i oceniać katechezę?”.

Ciekawym rysem naukowym w biografii bp. Długosza jest prowadzenie kursów katechetycznych na terenie byłego Związku Radzieckiego. Było to na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. W Związku Radzieckim mocno się jeszcze wówczas trzymał system totalitarny. Mimo to udało się ks. Długoszowi kilkakrotnie zorganizować podziemne kursy katechetyczne. Działał z kilkoma osobami, do których ja również miałem zaszczyt należeć, w ścisłej konspiracji, najpierw we Lwowie, a później w Leningradzie, obecnym Sankt Petersburgu, oraz w Kaliningradzie. Niezapomniany był nastrój panujący w domu zakonnym sióstr Honoratek we Lwowie. 40 sióstr zgromadzonych w jednym niezbyt dużym pokoju. Wprost chłonęły treści wykładów, które trwały przez cały dzień. Jedna siostra, na zmianę, stała na tzw. czatach – tak pilnowały, czy nikt ich nie śledzi. Siostry były spragnione wiedzy religijnej i na podziemne kursy przybywały z terenu całego Związku Radzieckiego. Do Kaliningradu przybyli na tygodniowy kurs katechetyczny katecheci ze wszystkich stron Rosji. Byli wśród nich księża, osoby zakonne i świeckie. Już mieli spore doświadczenie w katechizowaniu, gdyż życie religijne w Rosji zaczęło się odradzać. Cieszył fakt, że można było już oficjalnie, a nie jak dawniej w konspiracji, rozmawiać z zebranymi na interesujące ich tematy religijno-społeczne.

Rekolekcjonista i duszpasterz narkomanów

Bp Antoni Długosz jest też wytrawnym rekolekcjonistą. Jako biskup głosi słowo Boże w setkach polskich parafii i w wielu wspólnotach zagranicznych. Uważa, że nowa ewangelizacja wymaga od głosicieli słowa Bożego tego, by należycie wykorzystywali możliwości percepcyjne słuchaczy, które ukształtował język obrazu. Współczesny człowiek nie jest zdolny skoncentrować uwagi tylko na formie takiej, jak np. wykład czy opowiadanie. Potrzebne są więc inne nośniki treści poszczególnych nauk, wielopłaszczyznowo oddziałujące na odbiorcę rekolekcji i misji. Ważną rolę w refleksji odgrywa dla Księdza Biskupa podkład muzyczny, który podkreśla wypowiadane słowa. Sądzi on bowiem, że pobudzenie zmysłu wzroku i słuchu do czynnego działania i przeżywania tematyki konferencji bardziej zachęci słuchaczy do otwarcia się na Boże słowo oraz do głębszego przeżycia problematyki poruszanej w danej nauce.

W 1982 r. ks. Antoni Długosz rozpoczął swą posługę we wspólnocie chrześcijańskiej „Betania” – przy nieocenionej współpracy dr. Marka Sternalskiego – której celem jest niesienie pomocy ludziom uzależnionym od narkotyków.

„Servire” znaczy służyć!

18 grudnia 1993 r. ks. Antoni Długosz został mianowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II biskupem tytularnym Aggar i pomocniczym archidiecezji częstochowskiej. Sakrę biskupią otrzymał z rąk Ojca Świętego w Bazylice św. Piotra w Rzymie 6 stycznia 1994 r. Jego zawołaniem biskupim jest słowo „Servire” – służyć. Temu zawołaniu stara się być wierny w swym biskupim powołaniu. Był wikariuszem generalnym arcybiskupa metropolity – wspomagał go we wszystkich sprawach związanych z apostolskim działaniem i zarządzaniem archidiecezją. Abp Stanisław Nowak zlecił mu specjalną troskę o katechezę w diecezji. Jako biskup pomocniczy urzędował w kurii, wizytował parafie, przygotowywał projekty zmian personalnych księży. Nadal wspomaga w działaniu apostolskim abp. Wacława Depo, który darzy go swoją przyjaźnią. Służy też posługą biskupią na Jasnej Górze, która w uznaniu jego zasług uhonorowała go konfraternią Ojców Paulinów. Wyświęcił, szczególnie dla zgromadzeń zakonnych, kilkudziesięciu kapłanów i tyleż samo diakonów.

Biskup od dzieci

Jako biskup występował przez kilkanaście lat w telewizyjnym programie dla dzieci „Ziarno”; ma duszpasterskie prelekcje i spotkania z dziećmi w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Czynnie współpracuje z dwumiesięcznikiem dla dzieci „Moje Pismo Tęcza”, wydawanym przez Tygodnik Katolicki „Niedziela”. Wydał kilkanaście książek zaadresowanych do najmłodszych, które cieszą się dużą popularnością wśród dzieci i dorosłych – ich nakłady szybko się wyczerpują, więc są ustawicznie przez wydawnictwa wznawiane. Jedna z nich – „Dobry Bóg mówi do nas. Pismo Święte dla dzieci” została przetłumaczona na języki angielski i rosyjski. Ma 7 wydań, a na liście najlepiej sprzedających się książek z literatury dziecięcej w Polsce w 2003 r. zajęła drugą pozycję.

Ksiądz Biskup lubi pracować z dziećmi i dla dzieci. Przywarł nawet do niego przydomek – „Biskup od dzieci”. Od wielu lat zajmuje się duszpasterstwem dzieci specjalnej troski. Z pomocą rodziców tychże dzieci zorganizował dla nich w 1973 r. duszpasterstwo przy kościele rektorackim Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie. Zakupił instrumenty perkusyjne, na których w czasie Mszy św. grają jego podopieczni. Kiedy został diecezjalnym duszpasterzem dzieci specjalnej troski, przyczynił się do utworzenia regionalnych ośrodków duszpasterskich w: Częstochowie, Wieluniu, Radomsku, Działoszynie i Myszkowie. W dziele troski o dziecko niepełnosprawne w sposób szczególny związał się z Braćmi Szkolnymi. W dowód uznania został w lutym 2005 r. honorowo afiliowany przez superiora generalnego do Instytutu Braci Szkół Chrześcijańskich.

W czasach gdy ks. Długosz rozpoczynał swą pracę duszpasterską, liturgia mszalna sprawowana była po łacinie, co nie umożliwiało zbytnio jej akomodacji do potrzeb percepcyjnych dzieci. Już jednak wtedy przygotowywał krótkie homilie, ubogacane ilustracjami, komentował liturgiczne gesty kapłana, uczył dostosowanych do wieku dziecka pieśni i piosenek, które wykorzystywał w liturgii. Wraz z reformą liturgiczną, której dokonał Sobór Watykański II, liturgia mszalna sprawowana dla dzieci okazała się bardziej dla nich czytelna. Jako wizytator nauki religii odwiedził wiele parafii diecezji oraz przedszkoli prowadzonych przez siostry zakonne. Propagował w nich taki sposób sprawowania Eucharystii, który był zrozumiały dla najmłodszych. Wykorzystywał możliwości, które dawało mu prowadzenie rekolekcji, aby praktycznie ukazywać księżom sposoby i metody pracy z dziećmi, także przy organizacji Mszy św. dla nich. Bp Długosz uważa, że pominięcie wytycznych Stolicy Apostolskiej z 22 października 1973 r., zawartych w Dyrektorium o Mszach świętych z udziałem dzieci, w duszpasterskiej i katechetycznej działalności byłoby wielkim zaniedbaniem w liturgicznej formacji dzieci. Jako biskup nie przerwał pracy z dziećmi – nadal organizuje dla nich Msze św., odwiedza je w przedszkolach i grupach katechetycznych. Przynosi im radość i uśmiech, czuje się dalej katechetą i może właśnie dlatego w 2007 r. został przez nie uhonorowany Orderem Uśmiechu.

Kultura pozwala nam bardziej „być”

Biskup Antoni ma serce otwarte dla artystów. Sztuka jest mu bardzo bliska. Jak twierdzi – uczy ona piękna, podprowadza do Boga, który jest samym Pięknem. Wykorzystuje każdą sposobność, aby spotykać się z artystami. Odprawia dla nich Msze św., współpracuje z duszpasterzem środowisk twórczych, diecezjalną rozgłośnią Fiat, Edycją Świętego Pawła. Lubi twórczość Haliny Poświatowskiej, której grób często odwiedza na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. Mile wspomina artystów, z którymi zetknął się w swoim życiu. Szczególnie zaprzyjaźnił się z byłym dyrektorem częstochowskiego teatru – doskonałym aktorem Markiem Perepeczką, którego życie tak niespodziewanie zgasło. Przyjaźni się z cenionym piosenkarzem Krzysztofem Krawczykiem i jego menadżerem Andrzejem Kosmalą. Ma miły kontakt z Eleni, Marcinem Wyrostkiem, Katarzyną Łaniewską, Lidią Lasotą, Marcinem Jajkiewiczem. Ceni serdeczną znajomość i współpracę z Lidią Dudkiewicz – redaktor naczelną „Niedzieli”. Z inicjatywy bp. Długosza powstało archidiecezjalne muzeum, które może się poszczycić kolekcją dzieł sztuki o tematyce świeckiej. Znajdują się w nim m.in. obrazy Mehoffera, Wyczółkowskiego, Siemiradzkiego, Fałata.

Ksiadz Biskup uważa, że radość, którą osiąga się w swoim życiu, winna być wyrażona w serdecznym śpiewie. Jest człowiekiem radosnym, dlatego śpiew towarzyszy mu w jego duszpasterskim działaniu. Śpiewa nie tylko na przyjęciach imieninowych, ale również w salach koncertowych i w studiach nagrań. Dla Jubilata śpiew jest nie tylko rozrywką, ale i potrzebą serca. Nagrał ponad 100 piosenek, które zostały utrwalone na kilkunastu płytach. Twórcą muzyki do większości z nich jest Tomasz Łękawa, organista parafii Świętych Pierwszych Męczenników Polski, natomiast autorem prawie wszystkich piosenek wykonywanych przez Księdza Biskupa jest piszący te słowa – ks. Stanisław Jasionek. W realizacji płyt Biskupa Antoniego współpracują: aranżer Jacek Otręba i projektant wszystkich płytowych okładek – ks. Daniel Bunia.

Po wyborze na Stolicę św. Piotra papieża Franciszka Biskup Antoni, który bardzo lubi argentyńskie tanga, zaproponował, bym napisał odpowiedni tekst. Tomasz Łękawa skomponował do tego tekstu muzykę i tak powstało „Tango san Damiano”, które zresztą wykonywane było na Jasnej Górze w dzień przyjazdu papieża Franciszka do Częstochowy. Tango to, zamieszczone na płycie „Franciszkowym śladem”, z odpowiednią dedykacją i tekstem w języku hiszpańskim, zostało wręczone Ojcu Świętemu przez siostrę zakonną pracującą na Watykanie.

Nasz Jubilat, który uważa, że ewangelizacja przez śpiew jest nową formą głoszenia słowa Bożego, wielokrotnie występował poza granicami naszego kraju, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Niemczech, Wielkiej Brytanii. Niezmiernie cieszy go to, że jego piosenki nagrane na płyty docierają do tych odbiorców, którzy są otwarci na treści religijne.

* * *

Zawsze pozostanie dla nas wielką tajemnicą, dlaczego Bóg stawia nas akurat w tym, a nie w innym miejscu, i właśnie w tym, a nie w innym czasie. Wiara każe nam widzieć w tych zmiennych okolicznościach miejsca i czasu głębszy sens, a nie tylko zbieg okoliczności czy zwykły przypadek. Tu i teraz Bóg objawia nam swoją miłość i pragnie nas wprowadzić w swoje miłosierne zbawcze plany wobec świata i ludzi. 25 lat temu Bóg powierzył ks. dr. Antoniemu Długoszowi swój Boski plan, który Jubilat odebrał jako czas łaski. W tym czasie doszło do skrzyżowania jego pasterskiej drogi z drogami setek tysięcy wiernych, do których dotarł z posługą biskupią.

Zapytałem kiedyś Księdza Biskupa o to, jakie cele stawia sobie na przyszłość i co chciałby jeszcze w życiu osiągnąć. Odpowiedział: – Jestem człowiekiem wiary i całkowicie pokładam ufność w Bogu. Wiem, że rządy w moim życiu sprawuje Boża Opatrzność. Cokolwiek przyniesie przyszłość, przyjmę to jako dar Boga. A czego pragnę? Powiem wprost: pragnę nie zawieść w mej posłudze biskupiej Pana Boga i ludzi. Wiem, że to droga trudna, ale konieczna, bo wiodąca do prawdziwego szczęścia.

Tagi:
Długosz bp bp Antoni Długosz

Jesteśmy królestwem Jezusa

2019-11-26 12:50

Ks. Mariusz Frukacz
Edycja częstochowska 48/2019, str. 5

– Przez mękę na krzyżu Jezus buduje swoje królestwo prawdy, sprawiedliwości, miłości i pokoju – mówił w homilii biskup senior Antoni Długosz, który w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie

Michał Janik/TV Niedziela
W Kanie Młodych uczestniczyła młodzież z całej archidiecezji

Kiedy Jezus jest sądzony przez Piłata, ten Go pyta: – Czy Ty jesteś królem? Tak, jestem – odpowiada Jezus – ale królestwo moje nie jest z tego świata. Tym stwierdzeniem Jezus nie chce utożsamiać się z żadną współczesną Mu władzą polityczną ani przywódcami narodów, którzy w przyszłością będą kierowali państwami – podkreślił bp Długosz.

Biskup przypomniał, że „Jezus zakłada wspólnotę, której głównym zadaniem jest przeżywanie nawrócenia, inaczej mówiąc – zbawianie się. Kościół jest wspólnotą zbawienia”. – W dzisiejszą uroczystość przeżywamy tę prawdę, że jesteśmy Kościołem, królestwem Jezusa – dodał biskup.

– Przez mękę na krzyżu Jezus buduje swoje królestwo prawdy, sprawiedliwości, miłości i pokoju. W tym królestwie mają możliwość przemiany życia nie tylko ludzie, którzy w Chrystusa uwierzyli, ale także ci, którzy poszukują prawdy, którzy doświadczają swojej grzeszności, ale chcą do Boga wrócić. Przykładem jest dobry łotr – kontynuował biskup i dodał: – Jezus nie jest królem, który buduje swoje królestwo na mocy militarnych wojsk. Każdy na mocy wolności wybiera Jezusa na przewodnika swojego życia.

Za św. Janem Pawłem II bp Długosz przypomniał, że „drogą Kościoła jest człowiek”. – Cokolwiek ludzie przeżywają na ziemi, nie może być to obojętne dla Kościoła. Dlatego Kościół staje w obronie poczętego życia, nie wyraża zgody na eutanazję, bo każdy ma prawo do naturalnej śmierci. Kościół pomaga narodom dotkniętym różnymi kataklizmami, staje w obronie praw człowieka tam, gdzie te prawa są łamane. A to nie jest polityka, a realizacja charyzmatu Kościoła – podkreślił bp Długosz.

Po Komunii św. bp Długosz odmówił Akt Przyjęcia Jezusa na Króla i Pana i udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Następnie swoje przyrzeczenia złożyło 13 młodych ludzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

W sobotę 23 listopada w parafii św. Stanisława, biskupa i męczennika, w Częstochowie odbyła się Kana Młodych, czyli ewangelizacyjne spotkanie dla młodzieży archidiecezji częstochowskiej. Tegorocznym tematem była tajemnicy Krwi Chrystusa, która daje wierzącym prawdziwą wolność.

Mszy św. podczas Kany Młodych przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W homilii podkreślił, jak ważne jest odnowienie naszej więzi z Jezusem. Abp Depo przypomniał m.in. słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane do młodych: „Nie dajcie się zwieść, bo nie ma dojścia do Chrystusa poza Kościołem”.

Metropolita częstochowski wskazał na dwie współczesne i niebezpieczne redukcje wiary: zwątpienie w Jezusa Chrystusa i pokazywanie chrześcijańskiej wiary jako moralności niewolników, przez którą Chrystus zmusza nas do czystej i prawdziwej miłości. – Czy można mówić o prawdziwej miłości bez czystości? – pytał abp Depo.

Uczestnicy spotkania otrzymali „antydepresanty”, czyli różańce oraz ulotki z propozycjami rekolekcji młodzieżowych. Konferencję do młodzieży wygłosił ks. Michał Pabiańczyk, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Przed uroczystością Chrystusa Króla młodzież wzięła również udział w Forum Młodych, które odbyło się w dniach 22-24 listopada w domu rekolekcyjnym „Święta Puszcza” w Olsztynie k. Częstochowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: więźniowie pomogli w budowie gigantycznej szopki w Bradze

2019-12-13 19:19

mz (KAI/AE) / Braga

Więźniowie z zakładu karnego w Bradze w północno-zachodniej Portugalii pomogli przygotować jedną z największych w tym kraju żywych szopek w miejscowości Priscos. Na powierzchni ponad 30 tys. m kw. powstała tam scenografia z czasów narodzin Jezusa. Do 12 stycznia kilkuset statystów będzie przedstawiało sceny biblijne. Współodpowiedzialny za budowę szopki ks. João Torres powiedział, że w pracach przy budowie 90 scen uczestniczyło łącznie ponad 40 więźniów.

Ks. Jerzy Uchman

Priscos jest jednym z etapów szlaku bożonarodzeniowych żłóbków, do których odwiedzenia co roku zachęca archidiecezja Bragi. Na trasie zwiedzający mogą zobaczyć m.in. szopkę w tamtejszej katedrze, w muzeum Piusa XII, a także w kilkunastu parafiach miasta i okolicznych miejscowości.

Oryginalny projekt w Priscos ruszył po raz pierwszy jako owoc wystosowanego w 2006 r. przez portugalskich biskupów apelu, aby w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia bardziej eksponować postać Dzieciątka Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem