Reklama

Felieton Matki Polki

A gdyby Was nie było?

2019-01-16 11:02

Wanda Mokrzycka
Niedziela Ogólnopolska 3/2019, str. 49

Radosław Mokrzycki
Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska

Tamtego dnia przybiegłaś do mnie do szpitala i patrzyłaś z miłością. Uczyniliśmy Cię babcią, a Ty przyjęłaś nową rolę z wdzięcznością i zmieniłaś wnuczce pieluchę. Całe szczęście, że wzięłaś sprawy w swoje ręce, bo moje z kolei nie współdziałały z oczytaną głową i obawiały się dotknąć takiego maleństwa. Ośmieliłaś mnie.

Zabierasz wnuki na wyprawy badawcze. Maszerujecie przez pół miasta do obranego celu, a Waszej uwadze nie umykają ani ludzie, ani architektura, ani przyroda, ani nawet bary bistro. Dzięki tym ekspedycjom nasze dzieci wiedzą, kiedy najlepiej siać sałatę, jak sprawnie cerować skarpetki, znają przedwojenne szlagiery, potrafią przewidzieć pogodę na podstawie obserwacji zachodu słońca, wiedzą, kim była Hanka Ordonówna oraz dokąd się udać na najlepsze placki ziemniaczane.

Masz większy dystans. Z zaangażowaniem obserwujesz wnuki i w mgnieniu oka wychwytujesz ich potrzeby czy postępy. Taktownie zwracasz uwagę (swoim) dzieciom, a naszym robisz prawdziwą kindersztubę! I one to kochają.

Reklama

Masz największy zbiór rodzinnych historyjek. Pamiętasz zabawne dialogi, powiedzonka i sytuacje. I przyznaj, że opowiadasz je wszystkim swoim koleżankom!

Gromadzisz rodzinne fotografie, przechowujesz rodową porcelanę i przedwojenny termofor. Jesteś mostem, który łączy tradycję i nowoczesność. Przybliżasz wnukom historię ich rodziny.

Nadziwić się nie możesz pięknu i różnorodności swych wnucząt, i temu jednocześnie, że są tak podobne do nas, gdy byliśmy mali!

Tamtego dnia, pamiętam, stanąłeś w drzwiach i powiedziałeś, że trzeba napalić w kominku, żeby Mała nie zmarzła. Poszedłeś po solidne polano, by dołożyć do ognia. Uczyniliśmy Cię dziadkiem, więc zacząłeś robić kołyskę. Dzięki Tobie dzieci miały bezpieczne miejsce i spokojny sen.

Otwierasz przed wnukami garaż pełen narzędzi i świat rękodzieła. Dzięki Tobie potrafią obchodzić się z dłutem i pracować w ogrodzie. Z Tobą jeżdżą taczką i strzelają do celu.

Milczysz i słuchasz, ale jak wnuki poproszą, opowiadasz o czasach swej młodości. O obyczajach, o wojnie, w której walczył Twój tato, o długiej podróży Twojej mamy z Kresów na Dolny Śląsk.

Nie szczędzisz czasu i sił, by zbudować wnukom domek na drzewie. Cierpliwie wędzisz dla nich wędliny i chwytasz w słoiki smaki lata. Tłumaczysz, które grzyby można zbierać.

O ileż wnuki byłyby uboższe bez Waszej miłości... O ileż głębsza jest nasza miłość ku Wam, od kiedy uczyniliśmy Was babcią i dziadkiem! I

Wanda Mokrzycka
Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska

Tagi:
życie

Reklama

Odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej życie nie powinno mieć miejsca

2019-06-24 16:57

lk / Warszawa (KAI)

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym - brzmi stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie, do którego doszło w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Poniżej tekst stanowiska:

Stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie w Szpitalu Dziecięcym w Warszawie przy ul. Niekłańskiej

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców sprzeciwia się działaniom lekarzy, którzy pozbawili rodziców Szymona Drabika prawa do decydowania o losie własnego dziecka w kwestii dotyczącej jego życia lub śmierci.

Sytuację znamy z bezpośredniej rozmowy z ojcem dziecka oraz oświadczeń przedstawicieli szpitala. Szymon trafił do warszawskiego szpitala przy ul. Niekłańskiej z zapaleniem mózgu, 22 stycznia br., w wieku sześciu miesięcy. Rodzice podkreślają, że było to dotąd zdrowe dziecko, które kilka dni wcześniej zostało zaszczepione przeciw pneumokokom. Krótko po przybyciu do szpitala lekarze przeprowadzili badanie w kierunku stwierdzenia śmierci mózgu. Wspólnie z rodzicami i pod ich naciskiem lekarze zdecydowali w końcu o pozostawieniu dziecka pod aparaturą podtrzymującą życie. Pozwoliło to na zachowanie prawidłowej pracy wszystkich innych organów. Rodzice zdołali zgromadzić środki na sprowadzenie eksperta ze Stanów Zjednoczonych, który miał ocenić czy jest szansa na uratowanie dziecka. Przedstawiciele szpitala zapewniali rodziców, również publicznie: „Powtarzamy, iż nie zachodzi obawa zaprzestania procesu leczenia (…) Personel Szpitala oświadcza, że nie sprzeniewierzy się najwyższym standardom etycznym.” (Oświadczenie z 10 czerwca)

Rodzice relacjonują, że na 18 czerwca zaproszono ich na komisję, która będzie decydować o losie ich dziecka. Złożyli wniosek o przeniesienie tego terminu na 19 czerwca, kiedy przybędzie ekspert z USA. Mimo to, stawili się na umówioną godzinę 18 czerwca i zostali poinformowani, że komisja już się odbyła. Otrzymali informację, że przed godziną ich dziecko zostało odłączone od aparatury i wszelkie funkcje życiowe zanikły. Głos zabrał Minister Zdrowia, który podkreślił, że lekarze postąpili prawidłowo.

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, stwierdzamy stanowczo, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Po konsultacji z trzema ekspertami medycznymi Fundacji rozumiemy zdanie lekarzy w ocenie medycznej stanu dziecka. Jednocześnie w tej trudnej sytuacji uszanowanie emocji rodziców i ich walki o życie dziecka powinno być najwyższym priorytetem.

Uważamy, że gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym. Decyzje muszą zapadać w wyniku porozumienia między lekarzami a rodzicami, a nie konfliktu czy sporu. Postulujemy, aby w podobnych sytuacjach obligatoryjnie uczestniczył w rozmowach między rodzicami a lekarzami mediator a rodzice mieli zagwarantowaną stałą pomoc psychologiczną. Zwracamy się do Ministra Zdrowia o podjęcie odpowiednich działań, które zapobiegną podobnemu potraktowaniu rodziców w przyszłości. Brak zbadania sprawy Szymona, brak odpowiedniej reakcji i wprowadzenia zmian w tym zakresie byłby błędem, który skutkowałby pogłębianiem nieufności rodziców małych dzieci do świata medycznego, zwłaszcza w kontekście obowiązkowego szczepienia, które stanowi tło historii Szymona.

Zarząd Fundacji Rzecznik Praw Rodziców

Warszawa; 24 czerwca 2018 r.

---

Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców wyrosło z akcji społecznej prowadzonej od maja 2008 na rzecz powstrzymania niekorzystnych dla rodzin i dzieci rozwiązań w edukacji. Rodzice i eksperci zaangażowani w akcję działali w sejmie, spotykali się z posłami, uczestniczyli jako strona społeczna w obradach Okrągłego Stołu Edukacyjnego zwołanego przez Prezydenta RP. Protest przyczynił się do zawetowania przez prezydenta ustawy o reformie oświaty, ale nowelizacja została przyjęta przez sejm, wprowadzając m.in. obniżenie wieku szkolnego do lat 6.

Głównym celem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców jest reprezentowanie spraw dotyczących rodziców wobec organów władzy i w przestrzeni publicznej, w tym wpływanie na instytucje i ustawodawstwo, aby działały z pożytkiem dla rodziców, oraz działanie na rzecz zwiększenia roli rodziców w życiu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piękno, które prowadzi do Spotkania. Festiwal Musica Divina ponownie zachwyci!

2019-07-18 09:15

Informacja prasowa

Festiwal Musica Divina stanowi próbę stworzenia przestrzeni dla prawdziwego spotkania z Bogiem poprzez piękno muzyki. Jako najważniejszy projekt Fundacji inCanto w pełni wyraża myśl organizatorów o muzyce rozumianej jako sposób wyrażania najgłębszych emocji.

Już w sierpniu Kraków po raz drugi będzie gościł grono znakomitych europejskich wykonawców kochających muzykę sakralną. Zabytkowe, uświęcone wielowiekową tradycją wnętrza kościołów wypełnią dźwięki kompozycji z różnych stron kontynentu, których wspólną inspiracją jest chęć wyrażenia tego, co wymyka się pełnemu poznaniu. Sacrum.

Festiwal Musica Divina stanowi próbę stworzenia przestrzeni dla prawdziwego spotkania z Bogiem poprzez piękno muzyki. Jako flagowy projekt Fundacji inCanto w pełni wyraża myśl organizatorów o muzyce rozumianej jako sposób wyrażania najgłębszych emocji: od miłości po poczucie opuszczenia, od pasji po acedię, od uwielbienia po cierpienie. Te zaś emocje, wypowiedziane w kontekście sakralnym, uzupełnione geniuszem autora i wykonawcy otwierają nas na coś więcej niż błahe wzruszenie – prowadzą nas do Spotkania, które przemienia.

Druga edycja Musica Divina przyniesie sześć koncertów dających barwny obraz bogactwa sakralnego świata muzycznego. Warto podkreślić, że w tym roku po raz pierwszy usłyszymy zespoły specjalizujące się w muzyce baroku: Le Nuove Musiche ze Słowacji zaprezentuje repertuar Monteverdiego i twórców jemu współczesnych, dziś już nieco zapomnianych. Natomiast Ensemble Barocum z wybitną sopranistką Stephanie True w składzie, sięgnie po kantaty o tematyce starotestamentowej na sopran, skrzypce i basso continuo. Będzie to równocześnie koncert promujący najnowszą płytę zespołu, która już wkrótce ukaże się nakładem Fundacji inCanto.

Friman-Ambrosini-Vicens Trio to jeden z nowszych projektów muzycznych Anny Marii Friman, znanej festiwalowej publiczności z ubiegłorocznych koncertów Trio Mediaeval i Alternative History Quartet. Natomiast niecodziennej interpretacji klasyka polifonii renesansowej ‒ Orlando di Lasso, możemy spodziewać się po belgijskiej grupie Graindelavoix zrzeszającej śpiewaków wielu nacji i tradycji wokalnych.

Będziemy mieli również okazję zetknąć się z muzyką sięgającą w głąb nie tylko dawnych wieków, ale tą bliską korzeni żywej, oryginalnej, „nieskażonej” tradycji w wykonaniu muzyków z Korsyki (Tavagna) oraz Rosji (Sirin).

Koncertom będą towarzyszyć warsztaty wokalne. Tegoroczne zajęcia w dwóch osobnych grupach poprowadzą Anna Maria Friman wraz z Anitą Pyrek-Nąckiewicz (śpiew wielogłosowy) oraz Andriej Kotov (śpiew wschodni).

Do udziału w warsztatach zaproszeni są wszyscy chętni wokaliści, którzy czują się zdolni do intensywnej pracy nad wymagającym, niecodziennym repertuarem.

Motywem przewodnim tegorocznego festiwalu, przeplatającym się w repertuarze każdego koncertu, będzie Księga Psalmów. Artyści zaprezentują bogactwo modlitwy śpiewanej różnych epok i kultur – od średniowiecznej Ave Generosa Hildegardy z Bingen, poprzez klasyczne aranżacje Orlando di Lasso czy kompozytorów francuskiego baroku, aż po tradycję chrześcijańskiego wschodu.

Warto podkreślić, że koncerty w ramach Musica Divina są całkowicie nieodpłatne.

W odróżnieniu od ubiegłego roku, dla większego komfortu publiczności festiwalu wprowadzono system dystrybucji bezpłatnych wejściówek umożliwiających wcześniejsze wejście na koncert, które można wygodnie pobrać na stronie festiwalu. Ich ilość jest ograniczona, dlatego warto się spieszyć. – wyjaśnia Łukasz Serwiński, dyrektor Festiwalu.

Wierzymy, że kolejna edycja festiwalu ponownie zostanie obdarzona dużym zaufaniem i życzliwością publiczności z całej Polski, a Musica Divina stanie się istotnym punktem w kalendarzu koncertowym wszystkich pasjonatów piękna wyrażonego w dźwiękach.

Program tegorocznego festiwalu przedstawia się następująco:

Koncerty:


6 sierpnia - Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, Le Nouve Musiche, Selva morale e spirituale
8 sierpnia - Bazylika Franciszkańska, Graindelavoix, Psalmy Orlando di Lasso
10 sierpnia - Bazylika Jezuitów, Tavagna, Cor di memoria
12 sierpnia - Bazylika Paulinów na Skałce, Trio: Anna Maria Friman & Marco Ambrosini & Catalina Vicens, Nordic Psalms
13 sierpnia - Bazylika Paulinów na Skałce, Ensemble Barocum, Lekcje Starego Przymierza
14 sierpnia - Bazylika Mariacka, Sirin, Angels and people

Wydarzenia towarzyszące:


7 sierpnia - wystawa „Ps” przygotowana przez artystów zrzeszonych w VeraIcon
9 sierpnia - wykład Bjorna Schmelzera, lidera Graindelavoix
Msze Święte festiwalowe (Opactwo Tynieckie, Bazylika Mariacka, kościół oo. Franciszkanów)

Szczegółowy program i zapisy na warsztaty na stronie: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem