Reklama

Ksiądz chce wejść do domu…

2019-01-16 11:11

Ks. Aleksandra Radeckiego wysłuchała Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 3/2019, str. I

©koldunova_anna - stock.adobe.com

Trwa okres wizyt duszpasterzy w naszych domach. Kolorowe gazety prześcigają się w analizach ile pieniędzy powinno być w kopercie, czy w ogóle księdza przyjmować, skoro bywa niemiły i wciąż się śpieszy. Katoliccy komentatorzy wyjaśniają, dlaczego to ważne, aby kapłan odwiedził nasz dom.

Ale my dziś nie o tym. Oczywistości Państwu tłumaczyć nie będziemy, licząc na dojrzałość i mądrość naszych Czytelników, którzy swoim duszpasterzom (mamy taką nadzieję) drzwi otwierają na oścież. W prezencie za to pełna humoru – i dystansu do posługi duszpasterza w terenie – opowieść anegdotyczna naszego felietonisty od formacji Duszy Seniora, czyli ks. Aleksandra Radeckiego.

– Jednym ze stałych punktów programu podczas kolędy jest sprawa zwierząt domowych. Trudno się dziwić, że np. psy są takimi niezwykłymi odwiedzinami wyjątkowo zaintrygowane i chcą w nich „czynnie” uczestniczyć! Tak więc jedne na „dzień dobry” dokładnie potrafią duszpasterza oblizać, inne zawloką jego stułę do budy; jeszcze inne, przytwierdzone przez gospodarzy do rur odpływowych zlewozmywaka, przeraźliwie wyją, uniemożliwiając spokojną modlitwę...

Reklama

Wiedząc o tym, prosiłem zawsze przed odwiedzinami, by wcześniej problem zwierząt rozwiązać w taki sposób, by „nie było tematu”: worek na akwarium (żeby rybki nie podsłuchiwały i nie podglądały), psy odpowiednio daleko od pomieszczeń mieszkalnych, ptaki do łazienki, żółwie do pudełka od chleba itd.

Muszę przyznać, że zwykle to przygotowanie dawało pożądane efekty, ale pewnego razu w parafii, gdzie już po raz kolejny jako proboszcz odwiedzałem wiernych (a zatem moi parafianie byli już dostatecznie uczuleni na wszelkie takie zagadnienia), podczas wizyty w ostatnim domu wyznaczonym na dany dzień, poczułem, że w czasie modlitwy coś dziwnego dzieje się przy moich stopach. Domyśliłem się od razu: pies! Rzeczywiście: obwąchiwał, łasił się, właził pod sutannę, w końcu zaczął rozwiązywać sznurowadła (modlitwa trwała dość długo). Pomyślałem: gospodarze zaraz usłyszą, co trzeba!

Gdy zakończyliśmy część modlitewną i miałem już usiąść w gościnnym domu przy stole, spojrzałem wymownie na gospodarzy i stwierdziłem sucho: – Ładny pieseczek się tu kręci. Ci spojrzeli na podłogę i potwierdzili: – Tak, rzeczywiście, przyzwoity kundelek. Coś mi tu „nie grało”: jakże to, nie przepraszają, nie biegną wynosić stworzenia z pokoju? Spojrzałem jeszcze raz i poczerwieniałem. Był to mój pies! Przybłęda, Bełek! (nazwałem go w ten sposób dla odróżnienia od „Niołka”, gdyż był czarny). – Jak on się tu dostał, dlaczego go wpuściliście do swojego domu? – pytałem całkiem skonfundowany. – Pewnie wyczuł, że ksiądz proboszcz już kończy odwiedziny i przyszedł po swego pana, by odprowadzić do domu – odpowiedzieli gospodarze z uśmiechem. – A ponieważ ksiądz proboszcz chodzi w tym roku bez ministrantów, więc pomyśleliśmy, że Bełek jest zamiast chłopców w „ochronie”... Po paru dniach, gdy zdawałem parafianom sprawę ze swego „kolędowania”, podziękowałem wszystkim za życzliwość, gościnność i właściwe traktowanie roli zwierząt domowych – z jednym wyjątkiem. Podałem nawet nazwiska i adres ludzi, u których pies przeszkadzał podczas modlitwy! Wszyscy obecni w kościele byli oburzeni i na niesubordynowanych parafian i na mnie, jako proboszcza, że ich publicznie „sypnąłem” – do momentu, w którym wyznałem, że to był... mój pies! Chyba nigdy ogłoszenia parafialne nie były w naszej świątyni tak radosne.

Tagi:
kolęda

Reklama

Podtrzymują kolędowe tradycje

2019-01-30 11:36

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 5/2019, str. IV

Kolędowe tradycje na ziemi biłgorajskiej są niezwykle bogate. W wielu miejscach przez cały styczeń organizowane są przeróżne koncerty, festiwale, przeglądy i konkursy kolędowe. Tak było i w tym roku

Joanna Ferens
Chór kameralny z parafii św. Jerzego w Biłgoraju przebrany za kolędników

Już po raz 15. w Hedwiżynie odbył się 20 stycznia Gminny Przegląd Kolęd i Pastorałek, organizowany przez: Gminny Ośrodek Kultury w Biłgoraju, Gminę Biłgoraj, Ochotniczą Straż Pożarną w Hedwiżynie, Zespół Śpiewaczy Stok z Hedwiżyna oraz mieszkańców sołectwa Hedwiżyn. Wszystkich zebranych w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej powitała dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Biłgoraju Celina Skromak, która wraz z wójtem Wiesławem Różyńskim składała noworoczne życzenia.

– Celem przeglądu jest kultywowanie tradycji kolędowania, ale też integracja zespołów śpiewaczych i młodzieżowych grup wokalno-instrumentalnych. Naszemu kolędowaniu zawsze towarzyszą również jasełka. Jesteśmy wprawdzie już po okresie Narodzenia Pańskiego, ale staramy się, aby ten czas kolędowania trwał jak najdłużej, gdyż jest to nasza wyjątkowa polska tradycja, a w polskiej kulturze mamy tak ogromną liczbę kolęd, które za wszelką cenę musimy ocalić od zapomnienia – tłumaczyła Celina Skromak.

Narodowe dziedzictwo

Wójt gminy Biłgoraj Wiesław Różyński dziękował wszystkim zespołom biorącym udział w przeglądzie. – Bardzo się cieszę, że nasz przegląd cieszy się tak dużym zainteresowaniem i praktycznie wszystkie ludowe zespoły śpiewacze z terenu naszej gminy biorą w nim udział. Dziękuję wszystkim zespołom, które dziś przybyły do Hedwiżyna, gdyż jest to również dla nich rozpoczęcie nowego roku kulturalnego. Jestem bardzo wdzięczny za każdą zaśpiewaną kolędę, za to ogromne serce i zaangażowanie w organizację tego wydarzenia – podkreślił.

Przegląd rozpoczął się od jasełek przygotowanych przez dzieci i młodzież ze Szkoły Podstawowej w Hedwiżynie. Przedstawienie miało na celu ukazanie prawdziwej wartości świąt Bożego Narodzenia – wyjaśniał proboszcz parafii św. Jadwigi Śląskiej w Hedwiżynie, ks. Piotr Sobczuk. – W tym roku dzieci i młodzież, które przygotowały jasełka, przede wszystkim chciały nam przedstawić zagadnienie związane z naszym obchodzeniem świąt Bożego Narodzenia. Dzieci pokazały, na co my tak naprawdę zwracamy uwagę, że liczą się tylko prezenty, piękne dekoracje i wystawna gościna, a zapominamy o tym, co jest najważniejsze, czyli narodzenie naszego Pana Jezusa Chrystusa – wskazał.

Słowo skierował również do wszystkich uczestników poseł do Parlamentu Europejskiego, Krzysztof Hetman. – Chciałem bardzo gorąco podziękować za kultywowanie i przekazywanie dalej tej pięknej tradycji kolędowania, nie tylko słowem, ale i pięknym strojem ludowym – mówił m.in. europoseł.

W tegorocznej edycji przeglądu wystąpiło 15 gminnych zespołów śpiewaczych działających na terenie gminy Biłgoraj oraz 6 dziecięcych i młodzieżowych zespołów wokalno-instrumentalnych. Następnie z koncertem wystąpiła Kapela Podwórkowa Wygibusy, zaś na zakończenie do tańca zagrał zespół Face Love.

W kategorii dziecięcych i młodzieżowych zespołów wokalno-instrumentalnych zwyciężył zespół wokalny ze Szkoły Podstawowej w Gromadzie, II miejsce zajął zespół wokalno-instrumentalny ze Szkoły Podstawowej w Dąbrowicy, a III miejsce przypadło zespołowi Rudzianeczki ze Szkoły Podstawowej w Woli Dereźniańskiej. W kategorii gminnych zespołów śpiewaczych I miejsce zajął zespół Lawenda ze Smólska, II miejsce wyśpiewał chór z Korytkowa Dużego, zaś trzecie przypadło w udziale Zespołowi Śpiewaczemu z Bidaczowa.

Rozśpiewany Frampol

Wieloletnią tradycją cieszy się również koncert kolęd w wykonaniu chórów ziemi biłgorajskiej, który w tym roku odbył się 20 stycznia już po raz 21. w kościele pw. św. Jana Nepomucena we Frampolu.

W tegorocznej edycji koncertu wystąpiło 9 chórów. Zaprezentował się m.in. Chór Kameralny parafii św. Jerzego w Biłgoraju, który wystąpił w nietypowej odsłonie kolędników. O pomyśle na taką prezentację, a także o samym chóralnym kolędowaniu mówił dyrygent chóru, Zbigniew Biliński. – Chcieliśmy podtrzymać tradycję kolędowania, chodziliśmy w tych strojach w naszym mieście po domach, aby kolędować, a także postanowiliśmy tutaj we Frampolu w nich wystąpić, aby pokazać, że tradycja kolędowania nie wygasa – wyrażał swoje pragnienie Zbigniew Biliński.

Swoją wdzięczność chórom za przybycie wyrażał burmistrz Frampola, Józef Rudy, który jednocześnie podkreślał piękną polską tradycję kolędowania. – Warto pielęgnować tradycje kolędowe w naszym kraju, gdyż jest to wyraz naszej tożsamości narodowej, historii, tradycji i przywiązaniu do Kościoła katolickiego. Cieszymy się, że możemy gościć chóry ziemi biłgorajskiej, jest to dla nas wielkie wydarzenie, do którego długo się przygotowujemy – wskazał.

Wszystkim uczestnikom dziękował proboszcz parafii we Frampolu, ks. Andrzej Stefanek. – Chóry zbierają się co roku, aby wspólnie kolędować dla całej naszej społeczności. Jesteśmy wdzięczni za to, że każdy z chórów tak chętnie przyjeżdża, aby chwalić Boga – mówił.

Ponadto przed licznie zgromadzoną w kościele publicznością zaprezentowały się: chór parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Korytkowie Dużym, Chór Męski Ziemi Biłgorajskiej „Echo”, chór Cantate Deo parafii pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, chór Cordis parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłoraju, chór Noster parafii św. Bartłomieja w Goraju, chór parafii św. Jana Nepomucena i Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury we Frampolu, Chór Męski „Klucz” z Majdanu Starego. Gościnnie wystąpił chór parafii św. Jadwigi w Janowie Lubelskim, którym dyrygowała Diana Krzemińska.

Na chóralny koncert kolęd zaprosili Burmistrz Frampola, Proboszcz parafii pw. św. Jana Nepomucena, Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury oraz chór parafialny z Frampola.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowacja: parlament uchwalił nowy sposób finansowania Kościołów

2019-10-16 13:30

st (KAI) / Bratysława

Rada Narodowa Republiki Słowackiej – jednoizbowy parlament tego kraju, uchwaliła dziś nowy sposób wspierania Kościołów i związków wyznaniowych przez państwo. Kończy się w ten sposób okres, kiedy państwo bezpośrednio wypłacało pensję duchownym (od 1949 roku), natomiast fundusze z budżetu będą wypłacane poszczególnym Kościołom czy związkom wyznaniowym w zależności od liczby ich członków.

FOTOWAWA/pl.fotolia.com

Przewodniczący Konferencji Biskupów Słowacji, abp Stanislav Zvolenský wyraził zadowolenie z powodu przyjęcia tej uchwały przez parlament. „Z chwilą wejścia tej uchwały w życie, zostanie zastąpione ustawodawstwo z czasów reżimu komunistycznego, które miało na celu uzyskanie kontroli nad Kościołami. Zatwierdzona ustawa respektuje i bierze pod uwagę obecne warunki ich pracy w społeczeństwie” – stwierdził przewodniczący słowackiego episkopatu.

Nowy sposób finansowania zarejestrowanych Kościołów na Słowacji opiera się na modelu dotychczas stosowanym, ale zakłada stopniowe uwzględnianie liczby wierzących. Rozszerza także możliwości wykorzystania wkładu państwa. Nowelizacja utrzymuje system bezpośrednich dotacji państwowych dla Kościołów i wspólnot wyznaniowych, przewidziany w ustawie komunistycznej z 1949 roku. Grupa ekspertów, złożona z przedstawicieli państwa i Kościołów, uznała aktualizację tego systemu za rozwiązanie optymalne. Zgodnie z nową ustawą państwo będzie finansowało działalność Kościołów dotacją zwiększaną corocznie o stopień inflacji i waloryzacji. Natomiast Kościoły, które nie otrzymały dotacji państwowej w roku 2019 oraz Kościoły, które zostaną zarejestrowane po wejściu w życie proponowanej ustawy, otrzymają dotację na ich wniosek i proporcjonalnie do liczby wiernych.

Przewiduje się, że jeśli liczba wierzących spadnie lub wzrośnie o więcej niż 10 procent w porównaniu z ostatnim spisem ludności, wkład państwa zostanie zmniejszony lub zwiększony jednorazowo, ale nie więcej niż o 1/3 procentowego spadku lub zwiększenia liczby wierzących.

Zarejestrowane Kościoły, których jest obecnie na Słowacji 18 będą mogły wykorzystać dotacje państwowe nie tylko do wykonywania czynności związanych z kultem i płacami dla pracowników Kościoła, ale także na działalność kulturalną i społeczną czy edukacyjną, adresowaną do dzieci i młodzieży. Kościoły będą zobowiązane do corocznego składania sprawozdań z zarządzania dotacją a państwo zachowa prawo do kontroli tego gospodarowania. Nowa ustawa ma wejść w życie począwszy od stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: świętość jest dla wszystkich

2019-10-17 08:50

ako / Targoszyn (KAI)

- Świętość jest dla wszystkich. Nie tylko dla osób duchownych, także dla świeckich, małżonków - mówił bp Ignacy Dec, przypominając życiorys św. Jadwigi Śląskiej. Ordynariusz świdnicki przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Targoszynie w parafii Rogoźnica. W homilii zwrócił uwagę, że św. Jadwiga Śląska jest patronką dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii bp Dec przypomniał życiorys patronki Śląska. - Wraz z jej wspomnieniem wracamy do dwunastego wieku. Przybyła do Wrocławia w trzynastym roku życia z Bawarii, by poślubić księcia śląskiego Henryka Brodatego. Urodziła w małżeństwie kilkoro dzieci. Jedni mówią, że pięcioro, inni, że siedmioro, dokładnie nie wiemy, bo wśród historyków zdania są podzielone. Oprócz jednego dziecka pochowała wszystkie. Możemy sobie wyobrazić, co przeżywa matka uczestnicząca w pogrzebie swojego dziecka... - mówił.

Podkreślił, że św. Jadwiga była człowiekiem modlitwy, codziennie uczestniczyła we Mszy św., starała się pełnić wolę Bożą i służyć ludziom.

Ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał też, że posługa papieska Jana Pawła II związana była ze św. Jadwigą Śląską przez to, że został wybrany na biskupa Rzymu właśnie 16 października.- Św. Jadwiga, patronka dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, to apostołka pokoju, miłosierdzia i pełnienia woli Bożej. Bądźmy jej naśladowcami - zachęcał biskup.

Podczas Eucharystii bp Dec poświecił nowy dzwon ufundowany z okazji 15-lecia diecezji świdnickiej i 50-lecia kapłaństwa Pierwszego Biskupa Świdnickiego oraz poświecił nową kropielnicę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem