Reklama

Niedziela Podlaska

Podlaskie ścieżki do niepodległości

2019-01-23 11:50

Niedziela podlaska 4/2019, str. VI

[ TEMATY ]

Niepodległość

Krzysztof Łuczak

Rodzina Juliana Kupcewicza przy pomniku w Narwi, 11 listopada 2018 r.

Minęła 100. rocznica odzyskania przez Państwo Polskie niepodległości. Centralne, a także często regionalne obchody tego święta skupiły naszą uwagę na znanych postaciach czy też miejscach bitew. Przy tej okazji, w wielu miejscach odsłoniono okolicznościowe tablice oddające hołd bohaterom. Polskie, w tym podlaskie drogi do niepodległości, mają także swoich bohaterów zapomnianych do tego czasu – zwykłych żołnierzy czy też urzędników sprawujących lokalnie władzę w imieniu Państwa Polskiego. Wszyscy oni oddali życie bądź zdrowie za Niepodległą. W czasach komuny zacierano lub fałszowano ich życiorysy. Historię kilku z nich przedstawiam poniżej.

Starszy strzelec Julian Kupcewicz

St. strzelec Julian Kupcewicz, syn Jana i Antoniny z Żardeckich, urodził się w 1898 r. na Wileńszczyźnie. Mając 17 lat wstąpił do carskiego wojska. Po zakończeniu I wojny zasilił szeregi powołanego 20 grudnia 1918 r. 85. Pułku Strzelców Wileńskich. Jego pułk walczył w czasie wojny z bolszewikami w latach 1919-20, wchodząc w skład 1. Dywizji Litewsko-Białoruskiej. Po 20 lipca 1920 r. pułk toczył bardzo ciężkie boje z bolszewikami nad Niemnem i Szczarą. W okolicach miejscowości Roś Julian Kupcewicz został ciężko ranny. Idąc w kierunku Warszawy, 25 lipca pułk dotarł w okolice miasta Narew. W wyniku odniesionych ran tam właśnie zmarł nasz bohater. Następnego dnia został pochowany przy narewskiej świątyni.

W okresie międzywojennym jego grób stał się miejscem okolicznościowych, patriotycznych spotkań. Po II wojnie na grobie Juliana Kupcewicza pojawiła się betonowa tablica ze zmienionymi danymi poległego. Była to próba zatarcia prawdy o pochowanym tu polskim żołnierzu, który stracił życie w obronie ojczyzny w 1920 r.

Reklama

W 2018 r. dzięki staraniom narewskiego proboszcza ks. prał. Zbigniewa Niemyjskiego i piszącego historię parafii Narew ks. prał. Zbigniewa Rostkowskiego przywrócono pamięć i prawdę o st. strzelcu Julianie Kupcewiczu. Białostocki oddział IPN sfinansował budowę pomnika wojennego. 15 sierpnia 2018 r. odbyła się uroczystość jego odsłonięcia i poświęcenia.

Na uroczystość 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada 2018 r. przyjechała z Wilna do Narwi jedenastoosobowa rodzina Juliana Kupcewicza. Do tego czasu byli przekonani, że ich kuzyn zginął w okresie I wojny światowej i został pochowany w anonimowej mogile. Rodzinę bohatera odnalazł na Litwie prof. Sławomir Presnarowicz.

Kapral Kazimierz Jarosławski

Kpr. Kazimierz Jarosławski urodził się w 1903 r. we wsi Borsuki k. Zabłudowa. W końcu 1918 r. wstąpił do 77. Pułku Piechoty – Kowieńskiego Pułku Strzelców. W czasie wojny polsko-bolszewickiej Kowieński Pułk Strzelców brał udział w najcięższych walkach, poniósł bardzo duże straty. Zdobywał m.in. Łomżę i Stawiski. W trakcie działań wojennych w 1920 r. kpr. Kazimierz Jarosławski został ranny. W czerwcu 1921 r. przeniesiono go do 78. Pułku Piechoty – Pułku Strzelców Słuckich, gdzie służył do grudnia 1921 r. Był inwalidą wojennym. Za zasługi otrzymał koncesję na prowadzenie sklepu w Narwi. Dziś spoczywa wraz z żoną Marią na rzymskokatolickim cmentarzu w Narwi.

Dzięki staraniom obecnego narewskiego proboszcza oraz finansowemu wsparciu białostockiego oddziału IPN w grudniu 2018 r. został postawiony pomnik Kazimierza i Marii Jarosławskich. Jego wykonawcą, podobnie jak w przypadku st. strzelca Juliana Kupcewicza, jest Adam Korobkiewicz z Narwi.

Jan Mackiewicz

Jan Mackiewicz, Polak, katolik, w okresie I wojny światowej był sołtysem wsi Masiewo. W tamtym czasie miejscowość ta była wielonarodowa, jak wszystkie osady na terenie Puszczy Białowieskiej. Historia tych terenów była kształtowana specyficznym, wymieszanym kulturowym i religijnym pochodzeniem, ale też stosunkiem mieszkańców do Państwa Polskiego.

Jan Mackiewicz w czasie wojny polsko-bolszewickiej 8 sierpnia 1920 r. stracił życie w sposób okrutny. Sowieci ścięli mu głowę szablą. Nocą został pochowany przez rodzinę, bez obecności księdza, na pobliskim cmentarzu ewangelickim. Powodem jego tragicznej śmierci było zapewne rzetelne wykonywanie obowiązków sołtysa, przez co mógł narazić się niektórym mieszkańcom. W zemście donieśli na niego kozakom zdążającym na Warszawę.

W okresie międzywojennym córka Marta postawiła pomnik nagrobny. Do dziś widnieje na nim sugestywna inskrypcja: „Ś.†P. Jan Mackiewicz Masiewo I został zamordowany przez sowietów za dobrą wiarę ojczyźnie 8 sierpnia 1920 r. żył lat 54 prosi o Zdrowaś Maria”. Z obawy przed represjami, fragmenty inskrypcji (napisane kursywą) zostały skute przez wykonawcę pomnika po napaści wojsk radzieckich w 1939 r. Po wojnie, z inicjatywy wspomnianej córki, inskrypcja została odtworzona na drugiej stronie pomnika.

Cząstka historii

Opisane trzy życiorysy, to tylko cząstka odtworzonej w ostatnim czasie prawdy o podlaskich ścieżkach do niepodległości. Jest zapewne wiele innych, do tej pory nieznanych, porastających trawą na małych wiejskich cmentarzach. Warto zadbać o lokalne pomniki, które kształtują naszą świadomość i utrwalają historię. Na takim fundamencie można budować patriotyzm młodych pokoleń.

Minęła 156. rocznica wybuchu powstania styczniowego. W tym momencie warto przypomnieć, że na cmentarzu rzymskokatolickim w Hajnówce pochowany jest w rodzinnym grobowcu Izydor Kuźmicz (1840 – 1933).

W czasie powstania walczył pod dowództwem Walerego Wróblewskiego, m.in. na terenie Puszczy Białowieskiej. Po upadku powstania był więziony w Nowogródku.

22 stycznia 1933 r. jako jeden z kilkudziesięciu weteranów powstania został zaproszony na spotkanie w Belwederze przez marszałka Józefa Piłsudskiego.

Na cmentarzu parafialnym w Czeremsze jest pochowana Aleksandra Kamieńska, uczestniczka powstania styczniowego. Żyła 90 lat. Zmarła 15 listopada 1939 r.

Przy szkole podstawowej w Orzeszkowie k. Hajnówki znajduje się zbiorowa mogiła powstańców poległych w 1863.

Warto zapalić znicze na tych grobach. Ich życiorysy to także nasze drogi do niepodległości.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Msze za Ojczyznę w tradycyjnym rycie rzymskim

2019-11-09 09:34

[ TEMATY ]

Polska

Niepodległość

Grzegorz Sekulski

W stolicy w Święto Niepodległości, 11 listopada, oprócz wielu Mszy w intencji Ojczyzny na czele z centralną liturgią sprawowaną przez metropolitę warszawskiego kard. Kazimierza Nycza w Świątyni Opatrzności o 9:00, jak co roku celebrowane będą również uroczyste liturgie w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

- W dniu 101. rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości, pragniemy podziękować Bogu za wszelkie dobro, które każdego dnia staje się naszym udziałem, pragnąc oddać mu chwałę i cześć przez celebrację tradycyjnej Mszy Świętej, która przez wieki była źródłem łaski i uświęcenia dla wielu naszych przodków. W modlitwie błagalnej, prosząc o przebaczenie naszych grzechów i zaniedbań, stając pod Krzyżem naszego Pana, chcemy wpatrywać się w Jego przebity bok, w którym jest nasze uzdrowienie - powiedział z KAI ks. Wojciech Pobudkowski IBP, duszpasterz środowiska związanego z dawną liturgią przy kościele duszpasterstwa środowisk twórczych.

W kościele kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Alberta Chmielowskiego, zwanym środowisk twórczych, już od kilku lat dzięki życzliwości rektora świątyni ks. Grzegorza Michalczyka i z błogosławieństwem kard. Kazimierza Nycza codziennie celebrowane są Eucharystie w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

- Schola wykona łacińskie proprium Mszy o św. Marcinie oraz części stałe: Mszę XII "Pater Cuncta". Zabrzmią także polskie pieśni kościelne, między innymi wyjątkowa pieśń wspólna o świętych - "Dziś radość na Syjonie", a także dobrze wszystkim znane "Bądźże pozdrowiona Hostyjo żywa" oraz "Boże, coś Polskę". Po Mszy Świętej zaśpiewamy "Ciebie Boga wysławiamy" jako dziękczynienie za 101 lat niepodległości - mówi Piotr Ulrich, kantor duszpasterstwa.

Po odśpiewanym Te Deum odmówione zostaną modlitwy za Ojczyznę i prezydenta Rzeczpospolitej według Rituale Romanum dla diecezji polskich. Więcej informacji na stronie duszpasterstwa - warszawa.instytutdobregopasterza.pl.

Msza celebrowana będzie o godzinie 11:00 w kościele św. Andrzeja Apostoła i św. Alberta Chmielowskiego przy Placu Teatralnym.

Oprócz niej, Msza w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego za Ojczyznę sprawowana będzie także o godzinie 10:00 w kościele św. Klemensa Hofbauera przy ul. Karolkowej 49, gdzie mieści się duszpasterstwo wiernych tradycji łacińskiej w archidiecezji warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Dlaczego chrzcimy dzieci, a nie dorosłych?

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 11

[ TEMATY ]

chrzest

Internet

Chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego więc pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach?

Kto naprawdę wierzy w skutki sakramentu, ten wie, że chrzest sprawia, iż stajemy się dziećmi Bożymi, otrzymujemy Ducha Świętego i zostajemy włączeni do Kościoła, w którym z czasem możemy przyjąć kolejne sakramenty. Skoro – w myśl słów św. Grzegorza z Nazjanzu – chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach? To przecież dzięki Niemu będą mogły kiedyś świadomym aktem wiary przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela, bo „chrzest dzieci domaga się katechumenatu pochrzcielnego” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1231). Ziarno wiary jest łaską, a ta może być przyjęta, jeśli spadnie na właściwie przygotowany grunt.

Duch Święty działający w duszy dziecka może je łatwiej przygotować na świadome przyjęcie wiary w wieku dojrzałym.

Jasne świadectwa tego, że chrztu udzielano dzieciom pochodzą z II wieku. Czy mogło tak być wcześniej? Wszystko na to wskazuje.

Biblijnych argumentów za chrztem dzieci jest kilka. W starożytności pod pojęciem „dom” rozumiano nie tylko wszystkich członków rodziny, w tym dzieci i niemowlęta, ale nawet sługi i niewolników (Dz 11, 14). Gdy Korneliusz wraz z całym domem przyjął chrzest, oznacza to także chrzest dzieci (Dz 10, 47-48). Wraz z całym domem chrzest przyjęli niejaka Lidia w Filippi (Dz 16, 15), strażnik więzienia, w którym przetrzymywani byli Paweł i Sylas (Dz 16, 33), Tycjusz Justus, przełożony synagogi w Koryncie (Dz 18, 8) czy Stefanas, mieszkający w tym samym mieście (1 Kor 1, 16). Trudno przypuścić, aby w żadnym z tych „domów” przyjmujących chrzest nie było ani jednego dziecka.

Z czasem, gdy Kościół się rozwijał, praktyka udzielania chrztu niemowlętom upowszechniała się coraz bardziej. Chrześcijanie odwoływali się do słów Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Już w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po raz pierwszy Piotr głosił najpiękniejszą wieść o zbawieniu, dodał: „Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych” (Dz 2, 39).

Inny argument za chrztem niemowląt wynika z faktu, że Jezus był Żydem i nauczał wśród Żydów, a ci przecież obrzezywali niemowlęta. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego Jezus – Żyd miałby zmieniać ten zwyczaj inicjacji niemowląt, który wywodzi się z Jego własnej religii, i nakazywać przyjmowanie do Kościoła tylko dorosłych. To raczej nieprawdopodobne. Gdyby takie było Jego pragnienie, z pewnością znalazłoby ono wyraz w Ewangelii.

Jest także bardziej egzystencjalny argument za chrztem dzieci. Bardzo poruszyło mnie świadectwo egzorcysty, który wiele lat spędził w Afryce. Zdarzało się, że dwie rodziny pokłóciły się ze sobą. Członkowie jednej z nich szli do czarownika, by ten rzucił urok lub przekleństwo na wrogów. Gdy urok padał na rodzinę chrześcijańską, dzieci nigdy nie doznawały uszczerbku. Jeśli czary skierowane były przeciw rodzinie pogańskiej, dzieci często zapadały na trudne do zdiagnozowania słabości. „Nie potrzeba mi innych dowodów, że chrzest dzieci jest potrzebny” – mówił egzorcysta. „Dziecko ochrzczone nie jest w stanie popełnić grzechu śmiertelnego, gdyż nie ma jeszcze pełnej świadomości winy. To oznacza, że od chwili chrztu zawsze mieszka w nim Duch Święty. I dlatego rzucane uroki nie mają żadnej mocy”. I dodawał: „Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś ochrzczony zrywa z Duchem Świętym przez grzech śmiertelny. Wówczas naraża się na działanie złego”.

Odmowa chrztu dzieciom nie ma egzystencjalnego uzasadnienia. Czy osobom, które rodzą się niepełnosprawne umysłowo i nigdy nie dojdą do świadomego przeżywania wiary, należy odmówić chrztu? Czy należy odmówić namaszczenia chorych osobom nieprzytomnym, nieświadomym, dotkniętym amnezją? Są przecież równie nieświadome jak dzieci. Czy posunięta miażdżyca jest podstawą do odmówienia Komunii św.? Oczywiście, że nie. Podobnie jest z sakramentem chrztu.

Nie jest więc tak, że chrztu nie udzielano niemowlętom w pierwotnym Kościele i protestanci przywrócili ten stan rzeczy, lecz odwrotnie – to właśnie niektóre wspólnoty protestanckie odeszły od praktyki udzielania chrztu dzieciom. Praktyki, która ma solidne podstawy biblijne i świadectwa nieprzerwanej Tradycji Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Koronawirus 2019-nCoV – najważniejsze informacje

2020-01-26 14:50

[ TEMATY ]

zdrowie

wirus

stock.adobe.com

Koronawirus 2019-nCoV jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu.

Z dniem 23 stycznia 2020 r. wszystkie loty z Wuhan zostały odwołane. Został również wstrzymany cały transport publiczny oraz dalekobieżny. Podobne środki ostrożności zostały również wdrożone w innych regionach Chin. Miejsca spotkań publicznych zostały zamknięte do odwołania, a władze miast zalecają unikanie uczestnictwa w różnego rodzaju spotkaniach grupowych.

Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do rejonów Azji Południowo-Wschodniej.

Łącznie w okresie od 31 grudnia 2019 r. do 24 stycznia 2020 r. odnotowano laboratoryjnie potwierdzonych 901 przypadków zakażeń 2019-nCoV, w tym 26 zgonów.

15 przypadków zakażeń dotyczyło personelu medycznego.

Przypadki: Chiny, w tym Hong Kong i Makau (882), Tajwan (1), Tajlandia (4), Japonia (2), Korea Południowa (2), USA (1), Singapur (3), Wietnam (1), USA (1), Francja (3).

Spośród 26 przypadków śmiertelnych w Chinach, 24 odnotowano w prowincji Hubei, 1 w prowincji Heilongjiang i 1 w prowincji Hebei.

Objawy zakażenia obejmowały gorączkę, dreszcze, bóle mięśniowe, katar, kaszel oraz duszności. Badania RTG klatki piersiowej wykazały typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.

Potwierdzono transmisję wirusa z człowieka na człowieka, ale potrzebnych jest więcej informacji, aby móc w pełni ocenić zakres tego rodzaju transmisji.

Źródło infekcji nie jest znane i dlatego zakłada się, że może ono nadal być aktywne i prowadzić do kolejnych przypadków zakażeń.

Zalecenia dla osób podróżujących po Chinach:

unikanie miejsc publicznych, zatłoczonych,

bezwzględne unikanie bliskiego kontaktu z osobami chorymi, w szczególności z objawami ze strony układu oddechowego,

unikanie odwiedzania rynków/targów lub innych miejsc, w których znajdują się żywe lub martwe zwierzęta i ptaki,

unikanie kontaktu ze zwierzętami, ich wydalinami lub odchodami,

ścisłe przestrzeganie zasad higieny rąk – ręce myć często wodą z mydłem lub dezynfekować środkiem na bazie alkoholu,

przestrzeganie zasad higieny żywności – jeść tylko w pewnych miejscach, pić wodę konfekcjonowaną.

Główny Inspektorat Sanitarny na bieżąco monitoruje sytuację epidemiologiczną.

W przypadku kiedy podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka występowania wirusa (obszary te na bieżąco w swoich komunikatach podaje Główny Inspektorat Sanitarny) przyleci do Polski:

Wszyscy podróżujący samolotem dostają Kartę Lokalizacyjną Pasażera – w której znajduje się prośba o podanie kontaktu i miejsca pobytu;

w samolocie – będzie miała miejsce pierwsza weryfikacja czy podróżujący ma objawy choroby np. podwyższoną temperaturę ciała. Jeśli podróżujący ma objawy

i podróżuje z obszaru wysokiego ryzyka zakażenia koronawirusem 2019-nCoV nastąpi kontakt z lotniskową służbą zdrowia

Okres wylęgania wirusa może trwać do 14 dni. Najczęściej 5-6 dni. W tym czasie podróżujący z obszarów wysokiego ryzyka powinien obserwować swój stan zdrowia.

W przypadku pojawienia się symptomów takich jak:

– gorączka powyżej 380C;

– kaszel;

– duszność.

podróżny powinien skontaktować się z lekarzem, który poinstruuje go o dalszych działaniach.

Według aktualnej wiedzy nie ma ryzyka zakażenia się wirusem poprzez towary zamawiane

z Chin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję