Reklama

Życie oddane Bogu – zanurzone w świat

2019-01-23 11:50

Ks. Adam Lechwar
Edycja sandomierska 4/2019, str. IV

Ks. Adam Stachowicz
Ubiegłoroczne spotkanie osób konsekrowanych na Świętym Krzyżu. Przewodniczył mu bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszenia Życia Apostolskiego Konferencji

„Moja córka chce wstąpić do zakonu, nie bardzo wiem, jak mam zareagować. W głębi duszy jest mi żal jej młodych lat, macierzyństwa, które ją czeka, nie wiem, czy mam prawo próbować wpłynąć na zmianę jej decyzji”. Czy ktoś z was był w podobnej sytuacji?

A oto fragment dyskusji na: forum.interia.pl/moja-corka-chce-wstapic-do-zakonu: „Jeżeli faktycznie jesteś jej matką, to masz w XXI wieku moralny obowiązek ratowania swojej córki, dbania o jej szczęście aktualne i przyszłe. Jeżeli ty jej nie zdołasz pomóc, to może uda się to jakiemuś terapeucie. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że decyzja o wstąpieniu do zakonu najczęściej nie wynika wcale z pobudek religijnych. Zastanów się, co stało się w jej życiu, że chce podjąć tak koszmarną decyzję. Ty również zgłoś się do terapeuty, porozmawiaj z nim i sama dowiedz się, w jak dużym stopniu przyczyniłaś się do decyzji podjętej przez twoją córkę”.

I kolejny z tego forum: „Moja droga, samo wstąpienie do zakonu nie kończy jeszcze jej świeckiego życia. Jeśli ma prawdziwe powołanie, i tak cię nie posłucha, jeśli nie, to szybko stamtąd ucieknie. Ma 8 lat na ostateczną decyzję. Dopiero po tym czasie są śluby wieczyste. Daj córce prawo wyboru i uszanuj ten wybór. Przeżyłam kiedyś to samo – moja córka po maturze oznajmiła mi, że wstąpi do zakonu. Byłam jeszcze w tej sytuacji, że wybrała zakon włoski i pojechała w świat daleko od domu, a ja szalałam z tęsknoty. Dzisiaj jest już po ślubach wieczystych (były w listopadzie 2008 r.) i wyobraź sobie, że jest naprawdę szczęśliwa! Miałam okazję to obserwować, bo byłam tam kilka razy na wakacjach. Jestem spokojna o jej wybór. Wiem, że znalazła swoje miejsce na ziemi. Życzę ci tego samego – pozdrawiam”.

Bóg powołuje – człowiek odpowiada

Realizm powyższego zapisu jest bardzo charakterystyczny dla współczesnego człowieka. Myśli on czasami, że głębokie życie duchowe w XXI wieku jest swoistym zagubieniem, absurdem czy wręcz drogą do zatraty, z którego trzeba ratować własne dziecko, a może i siebie. Dlatego lepiej zebrać myśli i siły z dala od Boga; nie na modlitwie, pogłębionej medytacji, ale w prostym odwołaniu do doświadczeń innych, na odległym od nadprzyrodzoności forum, by znaleźć gotową formę obrony przed Bogiem i Jego interwencjami w ten świat.

Reklama

Równocześnie jest świadectwem mocy Pana Boga. On niezależnie od epoki – wielkiej prostoty zgodnej z naturą czy wysokiej myśli technicznej – objawia swoją dobroć i miłość do człowieka, którego cierpliwie szuka, przekonuje do siebie i zbawia. Uszczęśliwia swe stworzenie już tu na ziemi, co jest zapowiedzią wiecznej przyjaźni i bliskości z nim. Człowiek jest w zamyśle Bożym wezwany do rzeczywistości, w której, ani się żenić nie będzie, ani za mąż wychodzić, lecz będzie jak anioł Boży w niebie (por. Mt 22,30). Śluby, które realizują członkowie instytutów życia zakonnego – czystości, ubóstwa i posłuszeństwa – są realizacją rad ewangelicznych, które Pan Jezus zostawił swoim uczniom. Ogłosił je przede wszystkim własnym życiem czystym i opanowanym, ubogim w środki materialne oraz posłusznym Ojcu. Manifestacja tej postawy w świecie ma być objawiana przez cały lud Boży. Każdy ochrzczony człowiek ma powinność naśladowania swego Mistrza i upodabniania się do niego w sposób możliwy do spełnienia w każdym stanie i okolicznościach życia. Dzieje się to przez opanowanie własnej zmysłowości w dziedzinie intymnej przed zawarciem małżeństwa i w koniecznej wstrzemięźliwości w trakcie jego trwania. Przejawia się w umiejętnym dystansie do posiadania rzeczy materialnych i pieniędzy, w umiejętnym dzieleniu się nimi z potrzebującymi. W końcu w postawie poddania się sobie nawzajem w relacjach małżeńskich dla większego dobra osobistego, rodzinnej wspólnoty, czy w relacjach rodzinnych, okazując uległość rodzicom, czy również przyjmując wolę przełożonych postawionych nad jakąś grupą ludzi.

Ma to być wspólne szukanie wypełnienia woli Boga objawionej w naturze stworzenia albo w przykazaniach. Dobry Ojciec i Stworzyciel zawsze pobudzał ludzi mocą swojego Ducha Świętego, którzy w sposób szczególny wybierali Boga jako wyjątkowy przedmiot swojej miłości. Podejmowali oni staranie radykalnego zdystansowania się do świata i przeciwstawienia trzem pożądliwościom działającym w uszkodzonej przez grzech pierworodny naturze ludzkiej, a więc: pożądliwości oczu, pożądliwości ciała i pysze żywota (por. 1 J 2,16). Tak w formach życia pustelniczego, jak i zakonnego ludzie szukający doskonałości przeciwstawiali tym pożądliwościom postawę czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Bohaterowie wiary i święci stawali się w ten sposób zwiastunami wypełnienia obietnicy przyszłego wieku (por. Hbr 6,5).

Nasze osoby konsekrowane

W obecnych granicach naszej dwustuletniej diecezji mamy dziewięć zakonów męskich. Bracia Mniejsi Bernardyni mają swój dom w Opatowie, a Bracia Mniejsi Kapucyni ulokowali się w Stalowej Woli. Zakon Kaznodziejski Ojców Dominikanów ma dwa klasztory w Sandomierzu i Tarnobrzegu. Zakon Przenajświętszej Trójcy, czyli Ojcowie Trynitarze, mają swój klasztor w Budziskach. Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego – Sercanów mają dwie siedziby w Ostrowcu Świętokrzyskim i Chmielowie w pobliżu Ostrowca. Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej zajmuje klasztor na Świętym Krzyżu. Zgromadzenie Księży Pallotynów ma swój dom w Sandomierzu, a Zgromadzenie Księży Świętego Michała Archanioła – Michalici żyją w Stalowej Woli i w Nowej Słupi. W końcu Zgromadzenie Księży Zmartwychwstania Pańskiego – Zmartwychwstańców posiadą swą placówkę w Sulisławicach.

Wszystkie zgromadzenia zakonne męskie prowadzą parafie. Dominikanie, Zmartwychwstańcy i Oblaci ponadto są kustoszami sanktuariów maryjnych i Krzyża Świętego. Wnoszą w życie diecezji właściwe sobie style duszpasterskie i emanują życiem wspólnotowym.

Żeńskich zgromadzeń zakonnych jest znacznie więcej bo aż 20. Należą do nich: Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej – Służebniczki Dębickie, które prowadzą 5 domów: Grębów, Nisko, Ostrowiec Świętokrzyski, Rudnik nad Sanem, Stalowa Wola; Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Niepokalanie Poczętej – Służebniczki Starowiejskie mają w naszej diecezji również 5 placówek: Baranów Sandomierski, Majdan Królewski, Tarnobrzeg-Mokrzyszów i dwa inne domy w Tarnobrzegu; Zgromadzenie Sióstr Zakonu Świętego Dominika – Dominikanki prowadzą dwa Domy w Tarnobrzegu-Wielowsi oraz w Bielinach; Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia Świętego Wincentego a Paulo – Szarytki prowadzą domy w Kobylanach, Opatowie, Kurozwękach i Sandomierzu; Wspólnota Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia ma swą placówkę w Antoniowie, a w Pysznicy osiedliły się Siostry Serafitki – Zgromadzenie córek Matki Bożej Bolesnej; Zgromadzenie Sióstr Opatrzności Bożej – Opatrznościanki pracują w Janowie Lubelskim i w Irenie k. Zaklikowa; Zgromadzenie Sióstr Najświętszego Imienia Jezus (bezhabitowe) ma swoje domy w Klimontowie i Sandomierzu; Zgromadzenie Sióstr Świętej Jadwigi Królowej Służebnic Chrystusa Obecnego – Jadwiżanki Wawelskie prowadzą dwa domy w Sandomierzu oraz dom w Zawichoście; Zgromadzenie Sióstr Świętego Józefa – Józefitki ma dom w Zaklikowie, a Zgromadzenie Sióstr Służebnic Niepokalanej Panny Maryi w Janowie Lubelskim.

W Ostrowcu Świętokrzyskim trzy domy prowadzi Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Zgromadzenie Córek Świętego Franciszka Serafickiego – Córki Świętego Franciszka w Sandomierzu posiadają Dom Generalny i jedną placówkę. Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego – Pallotynki prowadzą dom w Rudniku nad Sanem. Zgromadzenie Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej – Służki (niehabitowe) posiadają w Sandomierzu Dom Prowincjalny i sześć innych domów, a poza tym placówki w Czyżowie Szlacheckim, Ostrowcu Świętokrzyskim. W Gorzycach pracuje Zgromadzenie Sióstr Świętej Rodziny z Bordeaux – Siostry Świętej Rodziny, a w Jastkowicach Wspólnota Niepokalanej Oblubienicy Ducha Świętego. Zgromadzenie Sióstr od Aniołów prowadzi swój dom w Jeżowem, a siostry Salezjanki Świętych Serc osiedliły się w domu w Rudniku nad Sanem.

Wszystkie wspomniane zgromadzenia określane są mianem czynnych. Oznacza to, że siostry posługują w regularnym duszpasterstwie, wspierając parafie jako zakrystianki, organistki, katechetki, prowadzą kuchnie, np. dla wspólnoty seminaryjnej. Prowadzą też szkoły katolickie w Sandomierzu, domy pomocy społecznej jak w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie, Irenie albo w Jeżowem. Przyjmują na rekolekcje, prowadzą ochronki i przedszkola, pracują w Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu albo wspierają w przygotowaniu do chrztu św. osoby dorosłe.

W diecezji sandomierskiej funkcjonuje jeden zakon klauzurowy. Jest to Zakon Sióstr Świętej Klary – Klaryski w Sandomierzu.

Świętowanie Bożego wybrania

2 lutego Kościół obchodzi święto Ofiarowania Pańskiego. Cały lud Boży przeżywa w liturgiczny sposób to, co wydarzyło się w świątyni jerozolimskiej, kiedy to Maryja wraz z Józefem ofiarowali Dzieciątko Jezus Bogu Ojcu. W 1997 r. Jan Paweł II właśnie w to święto ustanowił Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Papież dał w ten sposób całemu Kościołowi okazję do głębszej refleksji nad darem życia poświęconego Bogu. Postawa Matki Najświętszej, która ofiaruje Panu Bogu największy dar, jaki otrzymała – Syna, Jezusa Chrystusa, ukazuje mam także figurę złożenia w ofierze siebie. Zakonnicy i zakonnice składają podobną ofiarę z siebie samych w miłości do Chrystusa.

Podkreślił to Jan Paweł II w „Vita consecrata” (nr 1), pisząc: „Ofiarowanie Jezusa staje się wymowną ikoną całkowitego oddania własnego życia dla tych, którzy powołani są, aby odtworzyć w Kościele i w świecie, poprzez rady ewangeliczne «charakterystyczne przymioty Jezusa, dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo»”.

Dzień ten niech będzie dla nas okazją do uwielbiania Boga za dar tych cennych powołań, wdzięczności siostrom i braciom zakonnym za ich obecność, modlitwę i pracę wśród nas. Niech będzie też okazją wsparcia przez dar serca Sióstr Klarysek – jedynego kontemplacyjnego klasztoru w naszej sandomierskiej diecezji.

Tagi:
Dzień Życia Konsekrowanego

Reklama

Odbicie światłości Bożej

2019-02-13 07:44

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 7/2019, str. IV

Kiedy świat zachwyca się najszybszym, najnowszym, najlepszym, oni pochylają się nad powolnym, starszym, ułomnym. Kiedy świat lansuje coraz to bardziej wymyślne mody, oni są autorytetami promującymi prostą codzienność. Ale to właśnie w tej zwyczajnej codzienności młode pokolenie, żyjące w tzw. wirtualu, często nie potrafi się odnaleźć

Joanna Kruczyńska

Osoby konsekrowane, ich życie i posługa, są mało zauważane i doceniane. Siostry zakonne pracujące w domach opieki, wykonują zwykłe czynności: gotują i karmią, piorą i ubierają, sprzątają i dbają. Mało to spektakularne, ale tym, dla których to robią, niezbędne do życia. Ojcowie i bracia zakonni prowadzą ośrodki dla tzw. trudnej młodzieży, bo tym młodym trud sprawia odnalezienie się w społeczeństwie, życie według jego norm. Osoby konsekrowane siłę znajdują w modlitwie, a siły tej trzeba im wiele, bo normalna codzienność czasem sprawia najwięcej problemów.

Tylko jeden dzień

W kalendarzu liturgicznym 2 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. W ten jeden dzień w roku osoby konsekrowane zbierają się na wspólnej modlitwie. Tego dnia role się odwracają. To konsekrowani są doceniani. W jednym miejscu można zobaczyć mnogość welonów i habitów zakonnych odzwierciedlających różnorodność ich charyzmatów. W ich stronę kierowane są słowa podziękowania, ale jednocześnie stawiane są kolejne wyzwania, z których najbardziej aktualnym jest, by parafie i domy zakonne były jeszcze bardziej otwarte na młodych. Ukazywanie kierunku działania w dniu, w którym należy świętować, jest wyraźnym podkreśleniem powołania do służby i do bycia dla drugiego człowieka.

Uprawnienia przewodnickie

W diecezji toruńskiej w tym roku takie spotkanie odbyło się w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu. Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Wiesław Śmigiel. W skierowanym do osób konsekrowanych słowie bp Wiesław podkreślał z mocą, że Pan Bóg ich powołał, by ukazywali światu Królestwo Niebieskie; by byli przewodnikami, autorytetami. Mają ku temu szczególne predyspozycje, gdyż są żywym znakiem możliwości wyboru i podjęcia decyzji na całe życie. Jest to istotne, gdyż współczesna zmienność i relatywizm utrudniają osiągnięcie tak potrzebnej człowiekowi stabilizacji i wyzwalają lęk przed podejmowaniem wiążących decyzji, co wyraźnie widać w odkładaniu decyzji o ślubie. – Czasem owo „później” staje się stylem życia – zauważył bp Wiesław. Stąd też osoby konsekrowane mogą pokazać młodym, że „decyzje na całe życie dają szczęście, a najwięcej łez rodzi się z tymczasowości”. Nawiązując do zakończonego w Panamie spotkania młodych z papieżem Franciszkiem, kaznodzieja podkreślił: – Z Panamy płynie apel, by nasze parafie, domy zakonne, klasztory, były jeszcze bardziej otwarte na ludzi młodych.

Ludzie z krwi i kości

Bóg wie, że aby dać człowiekowi poczucie zrozumienia, musi On działać przez drugiego człowieka i dlatego Bóg stał się człowiekiem, by nas zbawić. – Jedynym lekarstwem na trudności na drodze powołania jest Jezus spotkany w sakramencie spowiedzi czy rekolekcjach. Nie wolno nam naszymi problemami obciążać innych i być dla nich zgorszeniem – mówił do konsekrowanych bp Śmigiel. – Nie należy deptać trzciny nadłamanej i zniechęcać swoimi problemami tego, który jest na drodze do świętości. Ludzie pragną, i mają do tego prawo, widzieć w nas odbicie Bożej światłości – zaznaczał kaznodzieja, stawiając tym samym wobec konsekrowanych wymagania wyższe niż wobec świeckich. Przewodnik duchowy bowiem, tak jak ten wiodący po górskich szlakach, musi nieustannie pracować nad kondycją i rozwijać swoje możliwości, by prowadząc, nie okazywać zwątpienia, ale dawać poczucie pewności i bezpieczeństwa.

Transakcja wiązana

Osoby konsekrowane to nie maszyny z niewyczerpywalną mocą, choć niejeden pewnie chciałby w siostrze zakonnej czy kapłanie widzieć takie swoiste duchowe perpetuum mobile. Źródłem ich mocy jest Ten, który ich powołał, a codzienna modlitwa konsekrowanych jest czerpaniem z owego Źródła. Uroczystym potwierdzeniem i wyrażeniem gotowości do dalszej służby oraz umocnieniem w powołaniu jest obrzęd odnowienia przyrzeczeń zakonnych tradycyjnie odbywający się 2 lutego. Dziękując konsekrowanym za ich wytrwałość, bp Wiesław jednocześnie prosił wszystkich zebranych w toruńskim sanktuarium o modlitwę za osoby konsekrowane oraz o nowe powołania do życia zakonnego i kapłańskiego. Modlitwa za konsekrowanych, nie tylko w dniu ich święta, to współudział w ich powołaniu i kształtowaniu duchowych przewodników, których ciepła, ludzka, pomocna dłoń każdemu może być kiedyś potrzebna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: ogród oliwny i nabożeństwo Getsemani w sanktuarium Jana Pawła II

2019-10-22 10:10

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

16 października w sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie zainicjowano nabożeństwo Getsemani, a 22 października abp Marek Jędraszewski zasadzi pierwsze drzewko oliwne, które da początek ogrodowi oliwnemu. – Chcemy tu uczyć autentycznej modlitwy prośby, która zawsze kończy się słowami Jezusa z ogrodu Getsemani: „nie moja wola, ale Twoja niech się stanie” – mówią duszpasterze papieskiego centrum na Białych Morzach.

Ks. Paweł Kummer
Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

22 października, w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, o godz. 17.00 mszę św. odpustową w sanktuarium dedykowanym papieżowi Polakowi sprawować będzie abp Marek Jędraszewski. Po Eucharystii metropolita krakowski zasadzi na terenie papieskiego centrum na Białych Morzach drzewko oliwne, które da początek ogrodowi na wzór biblijnego Getsemani.

16 października, w 41. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na stolicę Piotrową, duszpasterze papieskiego sanktuarium zainicjowali nabożeństwo Getsemani, które będzie odtąd oprawiane każdego 16 dnia miesiąca.

Idea nowego nabożeństwa i stworzenia ogrodu Getsemani ma związek z charakterem próśb i podziękowań, które zostawiane są przez pielgrzymów w sanktuarium Jana Pawła II. Jak informuje ks. Ryszard Gacek, jest ich już w papieskim centrum na Białych Morzach ponad 600 tys. – To są prośby, które pokazują cierpienia ludzi, osamotnienie w różnych życiowych problemach. To przypomina sytuację Pana Jezusa w ogrodzie oliwnym, gdy w czasie dialogu ze swoim Ojcem wypowiedział słowa: „nie moja wola, ale Twoja niech się stanie” – mówi duszpasterz sanktuarium.

– Chcemy tu uczyć autentycznej modlitwy prośby, która zawsze kończy się słowami Jezusa z ogrodu Getsemani – mówi ks. Gacek i dodaje, że taką otwartością na wolę Bożą w papieskim sanktuarium wyproszono wiele łask – najczęściej są to cudowne poczęcia dzieci, albo uzdrowienia z różnych chorób.

Jak podkreśla ks. Gacek, drzewo oliwne doskonale wyraża także charakter łask wypraszanych przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II, ponieważ oliwka jest symbolem szczególnego błogosławieństwa, życia i płodności.

Uczestnicy comiesięcznych nabożeństw będą mogli zabrać ze sobą poświęcone listki drzewa oliwnego. Jak tłumaczą duszpasterze sanktuarium, ten listek ma pomóc w uświadomieniu sobie tego, jaka powinna być modlitwa chrześcijanina: ufna, wytrwała, otwarta na Boże działanie. – Modlitwa Jezusa w Getsemani była najpiękniejsza, bo Syn wyraził w niej chęć pełnienia woli Ojca do końca – mówi ks. Gacek.

Oficjalny kult Jana Pawła II na tzw. Białych Morzach w Krakowie rozpoczął się 11 czerwca 2011 r., kiedy kard. Stanisław Dziwisz uroczyście erygował papieskie sanktuarium powstające w ramach Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się!”. Po beatyfikacji do sanktuarium trafiły relikwie Jana Pawła II – najcenniejszą z nich jest ampułka z krwią Ojca Świętego. Pielgrzymujący do sanktuarium mogą uzyskać odpust zupełny w liturgiczne wspomnienie patrona, czyli 22 października, a także raz w roku podczas pielgrzymki do tego miejsca, zgodnie z kościelnymi wymogami pod zwykłymi warunkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem